A ja myślę, że wyjasnienie dziecku to dużo mniejszy problem, niż ten gdy mamie
bio. się odwidzi, i kiedyś z jakiegoś powodu pójdzie do sadu. Może chcąc
odzyskać dziecko, wnieść sprawę o ustalenie ojcostwa. Jak sąd dojdzie - a na
pewno dojdzie po badaniach genetycznych - że dziecko nie jest tego, kto się za
ojca podawał, adopcja będzie nie ważna! To jest problem, ale oczywiście
zakładając "czarny" scenariusz. Tata oczywiście mogł nie wiedzieć, ze nei jest
ojcem dziecka, ale tu dodatkowo wchodzi w sprawę adopcja i myślę ze dla sądu
jasne będzie że doszło do przestępstwa. Nie radzę, zastanówcie się nad innym -
legalniejszym - rozwiązaniem. Bardzo dużo ryzykujecie, po co całe życie
zastanawiać się, czy coś z tego nie wyniknie?!

· 

Przypadek bydgoski... :)
Fragment artykulu z kiosk.onet.pl/art.html?NA=3&ITEM=1094153&KAT=239 o
badaniach genetycznych w sprawach o ustalenie ojcostwa.

Kobieta ojcem
Znany w Zakładach Medycyny Sądowej całego kraju jest przypadek bydgoski. Sąd
skierował do tamtejszego zakładu na badania kobietę w celu wykluczenia jej...
ojcostwa. Badania ojcostwa nie wykluczyły! Okazało się, że pani była kiedyś
panem. Gdy zmieniła płeć operacyjnie i metrykalnie, tak bardzo utożsamiła się
z kobiecą naturą, że nawet nie dopuszczała do siebie myśli, że w przeszłości
mogła kogoś spłodzić.

Jeszcze o badaniach
Poczekalnia w przychodni, kilku mężczyzn oczekuje badania w celu ustalenia
ojcostwa, ponure miny, napięcie i widoczny strach w oczach, nagle - trach,
otwierają się drzwi gabinetu, wychodzi rozpromieniony facet i krzyczy do
czekających:
-Nie bójta się chłopy! Z palca biorą, z palca!

guruszuruburu napisała:

> Wystarczy od
> dzieci - matki dzieci niepotrzebny.

Kazdy z nas jest kombinacja genow ojca i matki. Jezeli mamy genotyp dzieci to
trudno ustalic ktory kawalek nalezy do ojca a ktory do matki. Trzeba miec obojga
rodzicow zeby nie miec zadnej watpliwosci.

Te prywatne firmy, kotre robia badania DNA na ewentualne ojcostwo zapominaja, ze
biologicznym ojcem dziecka moze byc brat domniemanego. Hm... koledzy forumowi,
macie braci?;)))))))

· 

anahella napisała:

> guruszuruburu napisała:
>
> > Wystarczy od
> > dzieci - matki dzieci niepotrzebny.
>
> Kazdy z nas jest kombinacja genow ojca i matki. Jezeli mamy genotyp dzieci to
> trudno ustalic ktory kawalek nalezy do ojca a ktory do matki. Trzeba miec
obojg
> a
> rodzicow zeby nie miec zadnej watpliwosci.
>
> Te prywatne firmy, kotre robia badania DNA na ewentualne ojcostwo zapominaja,
z
> e
> biologicznym ojcem dziecka moze byc brat domniemanego. Hm... koledzy
forumowi,
> macie braci?;)))))))
>
>

Wracam za chwile, musze odbyc powazna rozmowe z bratem :))))

POLOWANIE NA TATUSIA
Choć badanie kodu genetycznego DNA może ustalić ojcostwo z niemkal 100%
pewnością, to ciągle rzadko bywa dowodem dla polskich sądów. Tymczasem co
dziesiąty "tatuś" wychowuje lub płaci alimenty na nie swoje dziecko.
( artykuł w dzisiejszym "Super expresie" )
Ładnie to tak drogie Panie??

Do papierów nie można podać dowolnego nazwiska ojca. Dziecko otrzymuje nazwisko
ojca, 1) jeżeli jest on mężem matki dziecka i oboje tak postanowili biorąc
ślub; 2) jeżeli ojciec dziecka nie będący mężem matki dziecka udał się do
urzędu i uznał dziecko za swoje; 3) jeżeli matka dziecka wystąpiła z powództwem
o ustalenie ojcostwa do sądu i sąd wydał wyrok, w którym określił, kogo uznaje
za ojca dziecka.
W "papierach" matka może podać dowolne IMIĘ ojca dziecka, jeżeli jest
niezamężna i nie zachodzi żaden z przypadków jak wyżej.
W wypadku wypierania się ojcostwa przez mężczyznę, co do którego matka dziecka
ma pewność, że właśnie on jest ojcem, sprawa jest stosunkowo prosta - należy
złożyć w sądzie pozew. Dawniej była to kwestia ustalania, z kim ona "obcowała w
tzw. okresie koncepcyjnym", co często wiązało się z przedstawianiem przez
wskazanego mężczyznę dowodów na jej niemoralne prowadzenie się i możliwość
zajścia w ciążę z kimkolwiek, ale też często z wyrokami, które obciążały
obowiązkami względem cudzego dziecka mężczyzn nie będących naprawdę ich ojcami.
Dzisiaj są badania genetyczne, które z praktycznie 100% dokładnością pozwalają
określić czyjeś ojcostwo lub je wykluczyć.

kto ci powiedzial ze placil bedzie twoj maz a co zona nie moze byc niewierna,
oczywiscie ze zaraz po narodzinach dziecka skladasz papiery do sadu z adresem
tatusia, ustalaja go i dostaje wezwanie na stawienie sie na badania, jak sie
okaze ze jego a twierdzisz ze tak to jeszcze bedzie bulił ok 3000zl za badania,
wzuc sobie w wyszukiwarke "badania na ustalenie ojcostwa" i sobie poczytaj. NIE
DAJ SIE, BADZ SILNA, POZDRAWIAM.

Nie wiem czy to pewnie.

Opisze Ci sytuacje sprzed ponad 3 lat.

Sprawa w sadzie o ustalenie ojcostwa, zale, zarcie sie, brudy itp.

sad wydaje decyzje o ustalenie ojcostwa.
Jesli dziecko nie bylo by jego ona placi za badania jesli jego on.

Pamietam jakby to bylo 2000 tys ale nie jestem pewnien wsumie.

Jesli ktos sam chce sprawdzac to nie wiem jak jest.

Tak czy inaczej te badania nie sa tanie:)

PZDR

a może powinna upokorzyć tego dupka? ona jest winna bo się zadała z
żonatym????? a ten żonaty to zgwalcony pewnie został? kto tu jest szmatą, bo
moim zdaniem koleś który mając żonę funduje sobie kochankę. Jakoś nikt nie
potępia niewiernego bęcwała. Moim zdaniem a dobrze mu, niech terz buli długie
lata na dziecko które zrobił za plecami żony.

Wnieś do sądu o ustalenie ojcostwa I ALIMENTY. Jak tatuś się wyprze zażądaj
badań DNA, będą zrobione NA JEGO koszt. Jak zostanie ustalone jego ojcostwo
dostaniesz alimenty, możesz wnieść też o zwrot kosztów wyprawki dla dziecka
oraz trzymiesięcznego kosztu TWOJEGO utrzymania podczas ciąży. Trzymaj się,
narobiłas głupst, ale teraz nie daj sobie zamącić w głowie jakimś oszołomom
wmawiającym winę tylko tobie.

Ponoć do pół roku po urodzeniu dziecka można wnieść do sądu o ustalenie
ojcostwa. Póżniej nawet sąd nie przyjmie takiego wniosku. Te badania robione
przez różne prywatne firmy ogłaszające się jako 100% pewne nie są pewne,
bo "materiał porównawczy mógł być pobrany nieprawidłowo". A zwykle jest on
pobierany przez pragącego znać wyniki za pomocą patyczka z watką.
Moje pytanie: dlaczego nagle chcesz sobie czyścić sumienie ?

Szanowna Pani Olu-nie będę z panią polemizował,bo nie jest to tak ważne.Chcę
tylko wskazać,że w tej bezsensownej walce o kasę na ostatni plan schodzą
dzieci.Nie mam najmniejszego zamiaru być dla kogokolwiek wyznacznikiem czy
autorytetem,jednak troszkę doświadczenia zebrałem.Chcę Pani tylko dodać,że o
jakąkolwiek kasę matki dzieci są zdolne do wprost perfidnych zagrywek np.próby
wrobienia w kolejne dzieci pozamałżeńskie.Dam przy okazji bardzo dobrą radę
mężczyznom-w takiej sytuacji z nowym dzieckiem nic nie robić,czekać aż szanowna
mamusia złoży pozew o zaprzeczenie ojcostwa.Będzie zmuszona dokładnie wszystko
wyśpiewać w Sądzie i sprawa trwa 45 minut,bez badań,bez głupot.Po 6 miesiącach
od dnia urodzenia dziecka zgłosić na podstawie przepisów do prokuratury wniosek
o ustalenie pochodzenia dziecka.Bez emocji,spokojnie.To tyle.

propozycje pomocy
straszne rzeczy tutaj czytam.... Joanno, jesli Twoja siostra sie boi, a dziecko
wychowuja schorowani dziadkowie, to o ustalenie ojcostwa wystap Ty. jesli to
ten facet jest ojcem dziecka - sprawa szybko sie potoczy, a koszty wszystkich
badan ostatecznie pokryje on. wybierz sie tez do najblizszego punktu opieki nad
malym dzieckiem (moze to byc np Dom Malego Dziecka), sa tam kompetentne osoby,
ktore pokieruja Cie dalej. osobie, ktora nie pracuje a wychowuje (teoretycznie)
dziecko, naleza sie alimenty od panstwa, z Zus-u, takze dodatkowe zasilki. taki
zasilek moga dostac tez Twoi rodzice, jako faktyczni opiekunowie. mysle, ze w
tej sytuacji nalezy schowac wstyd do kieszeni i zaczac racjonalnie myslec.
chlopczyk rosnie, powinien miec zapewniana prawidlowa opieke dydaktyczna,
ruchowa, prawidlowo sie odzywiac. na pewno brakuje mu kontaktu z dziecmi,
jesli przebywa glownie z dziadkami. powinien odkrywac swiat pelen kolorow,
radosci, ale widziany oczami dziecka, nie tylko doroslych. chyba powinniscie
pomyslec o przedszkolu, jesli opiekunow na nie nie stac - srodki daje gmina,
trzeba sie pofatygowac i wypelnic papiery. jesli sie naprawde martwisz losem
tego czterolatka - nie marnuj czasu na forum tylko porozmawiaj szczerze z
siostra, z rodzicami, pojedz tu i tam, sprobuj sama cos zdzialac. a swoja droga
najbardziej mnie zdziwilo, ze mimo tak ciezkiej sytuacji, Twoja siostre stac na
wyjazdy do kolezanek i towarzyskie spedzanie czasu... zycze Ci dobrego wyjscia
i madrych decyzji :)

PS. zalozylam, ze opisana przez Ciebie historia jest prawdziwa.

jesli chcesz wiedziec czy na pewno twoje wystap do sadu o ustalenie ojcostwa -
1500 na badania dna i cale zycie spokoj czy twoje

matka, nawet "najlzejsza" ma prawo do wlasnego zycia, i chore jest uzalezniania
placenie od tego czy jest z kims czy nie
za te twoje 300 czy 500zl rodzina 3 osobowa sie raczej srednio utrzyma

No to sie wszsytko wydalo paniusie!!!
W poniedzialkowym wprost czytamy ze ok 50% mezczyzn chcialo by przeprowadzic
badania na ojcostwo dziecka - to male piwo bo... O ZGROZO- Takie badania
sprawdzajace na ustalenie kto jest ojcem dziecka chcialo by przeprowadzic OK
69 ( slownie szescdziesiat dziewiec !!!!!!!!!!) procent matek polek.

Czyzby byl az tak duzy margines niepewnosci? Pomijajac jeszcze fakt ze w tych
pozostalych 30 procentach to wiele nie musi sprawdzac tylko dlatego ze np wie
ze akurat w tych kluczowych miesiacach nic sie nie zdazylo - co nie znaczy ze
nie zdazylo sie kiedy indziej.

jedna matka dwoje ojców
Chorwacka studentka urodziła w siódmym miesiącu ciąży bliźniaki, z których
każdy ma innego ojca, co wykazały badania DNA, podał dziennik "Jutarnji
Listla".

Po urodzeniu chłopców matka wystąpiła o ustalenie ojcostwa. Gdy okazało się,
że wskazany przez nią mężczyzna jest ojcem tylko jednego z dzieci,
przeprowadzono dodatkowe badania i znaleziono drugiego ojca.

Obydwaj zgodzili się płacić po połowie alimenty, lecz tylko jeden z nich
odwiedza regularnie syna, natomiast drugi odmawia wszelkich kontaktów zarówno
z matką, jak i z dzieckiem.

- Europa!!

Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

> Chorwacka studentka urodziła w siódmym miesiącu ciąży bliźniaki, z których
> każdy ma innego ojca, co wykazały badania DNA, podał dziennik "Jutarnji
> Listla".
>
> Po urodzeniu chłopców matka wystąpiła o ustalenie ojcostwa. Gdy okazało się,
> że wskazany przez nią mężczyzna jest ojcem tylko jednego z dzieci,
> przeprowadzono dodatkowe badania i znaleziono drugiego ojca.
>
> Obydwaj zgodzili się płacić po połowie alimenty, lecz tylko jeden z nich
> odwiedza regularnie syna, natomiast drugi odmawia wszelkich kontaktów zarówno
> z matką, jak i z dzieckiem.

> - Europa!!

Nie Europa, tylko Chorwacja.

douglasmclloyd napisał:

> Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):
>
> > Chorwacka studentka urodziła w siódmym miesiącu ciąży bliźniaki, z których
>
> > każdy ma innego ojca, co wykazały badania DNA, podał dziennik "Jutarnji
> > Listla".
> >
> > Po urodzeniu chłopców matka wystąpiła o ustalenie ojcostwa. Gdy okazało si
> ę,
> > że wskazany przez nią mężczyzna jest ojcem tylko jednego z dzieci,
> > przeprowadzono dodatkowe badania i znaleziono drugiego ojca.
> >
> > Obydwaj zgodzili się płacić po połowie alimenty, lecz tylko jeden z nich
> > odwiedza regularnie syna, natomiast drugi odmawia wszelkich kontaktów zaró
> wno
> > z matką, jak i z dzieckiem.
>
> > - Europa!!
>
> Nie Europa, tylko Chorwacja.

- A Chorwacja gdzie leży tuku jeden? na Anatrkydzie???

Gość portalu: Pr.Oszołom z RM napisał(a):

> douglasmclloyd napisał:
>
> > Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):
> >
> > > Chorwacka studentka urodziła w siódmym miesiącu ciąży bliźniaki, z kt
> órych
> >
> > > każdy ma innego ojca, co wykazały badania DNA, podał dziennik "Jutarn
> ji
> > > Listla".
> > >
> > > Po urodzeniu chłopców matka wystąpiła o ustalenie ojcostwa. Gdy okaza
> ło si
> > ę,
> > > że wskazany przez nią mężczyzna jest ojcem tylko jednego z dzieci,
> > > przeprowadzono dodatkowe badania i znaleziono drugiego ojca.
> > >
> > > Obydwaj zgodzili się płacić po połowie alimenty, lecz tylko jeden z n
> ich
> > > odwiedza regularnie syna, natomiast drugi odmawia wszelkich kontaktów
> zaró
> > wno
> > > z matką, jak i z dzieckiem.

> > > - Europa!!

> > Nie Europa, tylko Chorwacja.

> - A Chorwacja gdzie leży tuku jeden? na Anatrkydzie???

Chorwacja to jeszcze nie Europa, tłuku.

pozwolcie ze sie przylacze do tego watku? w rodzinie mamy podobny aczkolwiek przeciwstawny przypadek- siostrzeniec jest calkowicie niezdolny do pracy i samodzielnej egzystencji. posiada orzeczenie i 600 zl renty. obca kobieta wniosla od niego o ustalenie ojcostwa i alimenty 400 zl. beda badania dna. on twierdzi ze nie jest ojcem ale oczywiscie ze gdyby TAK to bedzie sie poczuwal do obowiazkow wzgledem dziecka np. osobista opieka w czasie gdy mama pracuje bo jego choroba NIE jest zagrozeniem dla dziecka. ale ZDROWA mamuska jest leniem , ma 38 lat i nie przepracowala ani dnia . obecnie zyje z alimentow na starsze dziecko i jest pewna ze na mlodsze tez otrzyma . i stad pytanie- czy sad moze zasadzic alimenty od chorego ktoremu nie starcza na leki ,rehabilitacje, wyzywienie, oplaty itp. i jak ma sie przed tym bronic?

Witam...

Ja dowiedziałam się, że mam PCOs nie tak dawno temu, kiedy właściwie jeszcze nie tak na poważnie zaczęłam z mężem starać się o dzidzię, no, może ja bardziej ;-)

Mój mąż również ma 26 lat - ja obecnie 29, a ślubowaliśmy we wrześniu 2003. Najpierw też było ustalenie, że dopiero rok po ślubie, termin "zajścia" tak na wrzesień, ale mąż jakoś tak nie rwał się i nie entuzjamował, raczej ciut odciągał. Ale minął wrzesień i następne miesiące, i w końcu zaczęłam się nie tylko ja niepokoić, ale i mąż. Potem badania i wynik: PCOs. Jeszcze zanim były badania, a przerwa między @ była ponad 2 miesięczna oboje myśleliśmy że jestem w ciąży. Niestety okazało się ,że jednak nie, i wiecie co? Mąż był rozczarowany, właściwie astawił się, że to już, a tu NIC! Teraz, kiedy wie, że mam PCOs i kiedy posłuchał sobie co ma pani gin. do powiedzenia na temat mojej choroby i trudności z zajściem, oraz jakie kroki należy podjąć by ten stan zmienić, mąż pilnuje wręcz mnie bym wzystkie lekartwa brała i o wszystkim pamiętała. Ja naprawdę Wam życzę, by Wasi partnerzy dojrzeli do ojcostwa. Myślę,że mało który mężczyzna jest gotowy do tej decyzji.

Niektórym potrzeba mniej czasu, innym więcej. Mój mąż też potrzebował czasu, aby zrozumieć, że najwyższy czas na staranie się o dziecko ;-))

wiesz sama jestem w takiej sytuacji tzn przymierzam sie do zalozenia sprawy o
alimenty poniewaz ojciec dziecka nie dolklada sie wcale.wiec kolezanka ma racje
co do adwokata z urzedu,ale zdaje mi sie ze powinnas zlozyc odpowiednie pismo
do sadu o przynanie tego adwokata, jak najszybciej skoro zalozylas juz sprawe
do sadu. jesli dziecko nie zostalo uznane to oczywiscie pozew o ustalenie
ojcostwa i alimenty.jesli jest ojcem dziecka to napewno sie przyzna poniewaz
jesli okaze sie ze nim byl a sie nie przyznal bedzie placil spora sumke za
badania dna. co do alimentuw-oczywiscie na dziecko. ale jest dokladny artykul
141 kodeksu rodzinnego i opiekunczego ze jest taka mozliwosc ze nie tylko
zwruci ci pieniedze za wyprawke i 3 miesieczne utrzymanie ale jesli bedzie to w
pelni uzasadnione jakimis faktami to moze utrzymywac cie dluzej niz 3 miesiace
na sprawe wez wszystkie rachunki kodeks z tym artykulem sciagnij sobie z wp.pl
wpisujac w wyszukiwarce kodeks rodzinny i opiekunczy. pamietaj ze mozesz
zazadac 60% jego pensji na alimenty,jesli oczywiscie jest sam i nie ma dzieci i
zony powodzenia

Prawo do odwiedzin...
Witam...
Jestem mamą 18-miesięcznej Natalki... Córeczkę wychowuję samotnie,bo mój
partner zostawił mnie jak byłam w 3 miesiącu ciąży.
Gdy moje szczęście miało 7 miesięcy,wystąpiłam do Sądu o ustalenie ojcostwa(
z racji,że "tatuś" nie przyznawał się do dziecka) i o alimenty.
Uznał dziecko dopiero po wynikach badań DNA,które zostały wykonane na Jego
prośbe (koszt 2000zł).
Pani Sędzina,zasądziła 300 zł. alimentów,przyznała "tatusiowi" władzę
rodzicielską,ale na szczęście Mała nosi moje nazwisko.
Cały sęk w tym,że od września wróciłam do pracy,Natalka jest z babcią
codziennie w godz. od.7 do 17.
Kiedy wracam o 17. z pracy chcę spedzić z córką jak najwięcej czasu,więc nie
zgodziłam się na wieczorne wizyty taty.
Zaproponowałam ojcu mojego dziecka,że będzie przychodził jeden dzień w
tygodniu(kiedy ja jestem w pracy)i w sobotę lub niedzielę.
Teraz "tatuś" uważa,że to też jego dziecko,że ma do Niego prawo,to może
przychodzić kiedy tylko chce. Nie zgodziłam się,więc powiedział mi,że nie
pozwalam mu się spotykać z Jego dzieckiem i pójdzie z tym do Sądu. Czy
rzeczywiście ma prawo do odwiedzin kiedy tylko chce...? Czy Sąd może przyznać
ojcu opiekę nad dzieckiem(tak małym) na cały weekend?
Błagam o pomoc...

Ja tam nie jestem prawnikiem, powiem tylko tak na chłopski rozum.
Czy to ty chcesz, żeby sąd ustalił ojcostwo, czy on?
Bo jeśli ty chcesz, to musisz mieć dowody, i to takie dowody, jakie sąd uznaje.
Na przykład wyniki badania krwi. Albo wyniki badania śliny, ale wtedy musisz za
to zapłacić, i wnioskować o zasądzenie tych kosztów od pozwanego. Oczywiście
jeśli przegra on proces.
A jeśli nie chcesz, żeby sąd ustalił ojcostwa, to możesz wycofać powództwo (czy
jak to się nazywa - po prostu oświadczyć, że jednak nie chcesz go pozwać). I
wtedy dowody (pobieranie krwi) nie są potrzebne. I dziecko nie będzie miało
ustalonego sądownie ojca.
A jeśli to on chce ustalenia ojcostwa, to on musi mieć dowody, i sąd zażąda
przeprowadzenie badań. Możesz wnioskować, żeby to było to badanie śliny (na
jego koszt, ty zapłcisz, jak przegrasz proces), a jeśli sąd się nie zgodzi, i
zażąda przeprowadzenie badań krwi, to jeszcze pozostaje ci przerwać proces,
oświadczyć przed sądem, że to nie on jest ojcem dziecka, i wtedy nie ma
badania, nie ma też ustalonego ojcostwa.
Jak to w życiu, coś za coś.
Judyta
P.S. pobiera się krwi (podłącza się wenflon) dzieciom znacznie mniejszym, np.
wcześniakom, ważącym 0,5 kg, 1 kg ... i to nie raz czy dwa, tylko np. przez
kilka miesięcy żyją z kilkoma wenflonami, które trzeba co drugi dzień na nowo
wkuć, bo zarastają... tak miał przykładowo mój syn.
J.

Jak to jest z ustalaniem ojcostwa poprzez Sad?
Witam.

Od pol roku walcze zawziecie o ustalenie ojcostwa i przyznanie alimentow na
mojego poltorarocznego synka. Ojciec dziecka na zadnej rozprawie stawic sie
nie raczyl,gdyz za kazdym razem byl akurat chory,tudziez po wypadku.Chcialam
podkreslic w tym miejscu,iz dziwnym zbiegiem okolicznosci bywal w szpitalu,w
ktorym jego rodzice sa ordynatorami dwoch oddzialow.W chwili obecnej dostal
pelnomocnika z Urzedu,wiec tym samym zwolniono go z kosztow sadowych.

Za rada pani sedziny zdecydowalam sie na badania genetyczne, ktore pokrywam z
wlasnej kieszeni.Dodac nalezy,iz ani nie pracuje,ani tez nie posiadam zadnych
stalych dochodow.Jedynie ow nieszczesny zasilek rodzinny.

I teraz mam problem.Na rozprawie sedzia podkreslila,abym przypilnowala,zeby
ojciec dziecka stawil sie w wyznaczonym przez Sad miesjcu w celu pobraniu
krwi do badan.Nie mam niestety pojecia,jak tego dokonac.
Nie utrzymujemy zadnego kontaktu.Instytut Genetyki znajduje sie we
Wroclawiu,a jemu tam daleko nie jest.Sad natomiast wyznaczyl miejsce zgola
odmienne.Czy jest mozliwe,zeby ojciec dziecka w terminie badan nie stawil sie
na nie z powodu swojej domniemanej choroby?Jak mozna temu zaradzic.Jakie
istnieja tez procedury podczas identyfikacji osob poddawanych badaniom.Nie
jestem po prostu pewna,czy stawi sie faktycznie on,lub czy tez nie zostana
podmienione probki.
Wiadomo nie od dzis,iz pieniadz czyni cuda,a ojca dziecka na pewne cuda
niestety stac.
Ogromnie prosze o rade.Jestem w ewidentnej kropce.

Pozdrawiam.
Magda.

Dziękuję Ci bardzo,ale ten kodeks jest z lat 60-tych o ile dobrze pamietam,wiec
tam nie jest poruszona sprawa badan genetycznych.Ja jestem ciekawa czy jesli
podam "ojciec nieznany",to człowiek,który domysla się ,że jest ojcem i np ma na
to dowody,jakis swiadków itp,moze zwrocic sie do sądu o ustalenie ojcostwa,tzn
wykonanie badań,bez zgody matki dziecka.
Pozdrawiam-Aga

Ten art. umozliwiajacy mezczyznom wystepowanie do sadu o ustalenie ojcoctwa
obowiazuje w obecnym brzmieniu dopiero od 19.07.2004r

§ 1. Sądowego ustalenia ojcostwa może żądać dziecko, jego matka oraz domniemany
ojciec dziecka. Jednakże matka ani domniemany ojciec nie mogą wystąpić z takim
żądaniem po śmierci dziecka lub po osiągnięciu przez nie pełnoletności.

§ 2. Dziecko albo matka wytacza powództwo o ustalenie ojcostwa przeciwko
domniemanemu ojcu, a gdy ten nie żyje - przeciwko kuratorowi ustanowionemu
przez sąd opiekuńczy.

§ 3. Domniemany ojciec dziecka wytacza powództwo o ustalenie ojcostwa przeciwko
dziecku i matce, a gdy matka nie żyje - przeciwko dziecku.

§ 4. W razie śmierci dziecka, które było powodem w sprawie o ustalenie
ojcostwa, ustalenia mogą dochodzić jego zstępni.

O badaniach genetycznych nie ma w k.r.io. Sad moze nakazac przeprowadzic takie
badania.

Pzdr

Jesteś pewien, że nie chcesz najpierw ożenić się z Twoja dziewczyną potem z Jej
siostrą, potem ponownie z siostrą Twojej drugiej żony. W międzyczasie spotkać
miłość swojego życia, która okazuje się po waszym burzliwym romansie żoną
Twojego ojca a wtedy ustalenie ojcostwa dziecka, którego wyniki badań udało się
podmienić nie są do końca pewne. Następnie pojawia się piękna Pani psycholog
mająca najpierw pomóc Ci w Twoich problemach lecz ponieważ jesteś piękny, mądry
i bogaty więc .... jesteście na wyspie potem ślub .... potem znowu zmiana i
tak już do samej Twojej śmierci, która nie jest tak do końca ustalona bo był
wypadek i zaginąłeś... A wszystko to w pięknych wnętrzach Ty i inni zawsze ze
świeżą opalenizną i zawsze jesteś bardzo zajęty i zawsze bardzo mocno kochasz.
A kiedy Twoja aktualna partnerka całuje Cię rano ubranego w garnitur mówisz
swój tekst: Kochanie muszę już iść. Czekają na mnie w moim biurze.

Pomyśl o tym kiedy będziesz miał trochę czasu!

Pozdr.

Dzieciaczki istotnie beda mialy wpisane automatycznie jako ojca, twojego ex meza
jesli nie minelo od rozwodu do dnia urodzin 300 dni. Mozna to zmienic wnoszac
sprawe o zaprzeczenie ojcostwa. Wowczas Sad ustali ze ex nie jest ojcem dzieci i
zostanie sporzadzony nowy akt urodzenia z prawidlowym tatusiem. Ex problemow
robic z pewnoscia nie bedzie bo w koncu to ze on bedzie wpisany jako ojciec
niesie rowniez za soba obowiazek alimentacyjny wzgledem dzieci. Wiec z pewnoscia
w jego interesie bedzie nawet ustalenie ze nie jest ojcem (w razie czego sa
jeszcze badania DNA).

Znalazłam informację, że są wytyczne Komisji Serologicznej Polskiego
Towarzystwa Medycyny Sądowej i Kryminologii, aby badania grupowe krwi w
sprawach o sporne ojcostwo wykonywane były po ukończeniu przez dziecko 6-go
miesiąca życia.

Nie oznacza to oczywiście, że trzeba czekać z wytoczeniem ewentualnej sprawy o
ustalenie ojcostwa do tego czasu.

Pozdrawiam,
Justyna mama Michasia (30.04.03.)

TAK, może!!!
Dokładnie od 13 maja 2003r. (na mocy orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego)
również ojciec biologiczny ma prawo dochodzić sądownie ustalenia ojcostwa.
Artykuł 84 krio, dający takie prawo wyłącznie matce i dziecku był od lat
krytykowany no i w końcu to zmieniono, uznając, że taka regulacja ograniczająca
prawa ojca jest sprzeczna z Konstytucją.
Dlatego, jeśli ojciec dziecka jakimś cudem zapragnąłby być PRAWDZIWYM ojcem,
jego powództwo nie zostanie już odrzucone, ale będzie normalnie rozpatrywane.
Niemniej jednak - wcale nie oznacza to, że wraz z sądowym ustaleniem, że taki
to a taki jest ojcem dziecka, zostanie mu przyznana władza rodzicielska. O tym
decyduje sąd po przeanalizowaniu całokształtu sprawy, władza rodzicielska nie
jest nadawana automatycznie wraz z ustaleniem ojcostwa.
Jest takie orzeczenie Sądu Najwyższego, z którego wynika, że władzę taką sąd
może powierzyć tylko wówczas, gdy przemawiają za tym przesłanki utwierdzające w
przekonaniu, że władza ta wykonywana będzie "jak tego wymaga dobro dziecka i
interes społeczeństwa". Oznacza to, że sąd musi badać m.in. kwalifikacje
moralne ojca, jego zainteresowanie losem dziecka i mieć na uwadze jego stosunek
do sprawy w toku procesu.
Dochodzenie sądowego ustalenia ojcostwa nie jest ograniczone żadnym terminem.

Pozdrawiam,
Justyna mama Michasia (30.04.03.)

Zgadzam się z Chalsią. łody miał pobierana krew jak miał 10 mies. gdy miał
bardzo powiększone węzły chłonne i lekarka chciała wyeliminować możliwość
nowotworu. Płakał chwilę bo sie przestraszył, że będzie szczepiony, ale jak
zobaczył, że igła kieruje się w inne miejsce powiedział "ooo" i na tym się
skończyło
W końcu dziecko tyle szczepień przejdzie w życiu i tyle badań, że naprawdę to
jedno pobranie krwi nie zrobi różnicy.
A za kto płaci za badania to najpierw skarb państwa a potem, to sąd decyduje. I
nie ma zasady, że "ten co wnosi pozew". I jak się okaże, że facet wypierał się
własnego dziecka to on będzie płacił koszty sądowe a nie matka wnosząca pozew o
ustalenie ojcostwa.
I niestety, jeżeli się nie zgodzisz na badania zlecone przez sąd (choć możesz
sugerować nieinwazyjne - ze śliny) to sąd ojcostwa nie ustali (bo niby jak?)
więc w efekcie Ty i dziecko będziecie "do tyłu".
Pozdrowienia
Anka

ustalenie ojcostwa
Czy ktoras tez mila ten sam problem, ktory juz teraz mnie przerasta? teraz tzn
w 8 miesiacu ciazy i zyciu w niepewnosci kto jest ojcem (za bledy sie placi).
Niedlugo porod i oczywiscie oznaczenie grupy krwi, co nie znaczy ze to
cokolwiek wyjasni wiec nastepny krok to badania genetyczne. Wiem ze musze podac
dane po urodzeniu dziecka i jak mam to zrobic skoro nie wiem? Chcialam
pozostawic dziecku moje nazwisko, bo mysle ze tak bedzie najbezpieczniej, a
podac nazwisko domniemanego ojca (biorac pod uwage fakt ze to On bedzie ojcem
po ustalaniu ojcostwa) bo to chyba bezpieczniej poxniej do alimentow. Ale
lekarz ostatnio poinformowal mnie ze jesli podaje nazwisko ojca to dziecko
automatycznie otrzymuje Jego nazwisko. Czy to prawda? A jesli pozostawie czysta
rubryke to czy po ustaleniu ojcostwa moge zmienic tam dane albo czy ta czysta
rybryka nie bedzie przeszkoda w wystapieniu o alimenty. Prosze o pomoc i
szczerosc. Po przeczytaniu watku widze ze czeka mnie chyba jeszcze
duzo "schodow" i tych prawnych i tych moralnych. Chcialabym jak najlepiej dla
dziecka choc wiem ze moja niepewnosc doprowadzila do tej porobanej sytuacji.

bylam w takie samej sytuacji jak twoja sasiadka tzn jestem nadal...
ojciec dziecka nie chce sie przyznac...
zlozylam pozew o alimenty w sadzie...byla pierwsza sprawa na ktorej zostalismy
skierowani na badania o ustalenie ojcostwo(ja dziecko i ojciec dziecka)...
za badania placil ojciec dziecka..najpierw musial wplacic na konto laboratorium
pieniadze a dopiero po wplacie dostalismy wezwanie na badania...
na wynik badan czeka sie od 2-6 tyg. u nas juz jest 7 tyg.
i tak czekam i czekam...
jesli chcesz cos wiedziec jasniej pytaj
moje gg 2998241
lub mail gazetowy

Już nie mogę:-(
Tatuś właśnie mnie korespondencyjnie poinformował, że będzie składał pozew o
ustalenie ojcostwa.
Dodam, że nigdy nie płacił na Alę, podczas tych 4 miesięcy odkąd się
rozstaliśmy odwiedził ją dwa razy i wziął na godzinny spacer (pierwszy raz ze
mną).
Nie chcę dobrowolnej rejestracji, bo obawiam się, że będzie mi utrudniał
podejmowanie jakichkolwiek formalnych decyzji dotyczących dziecka.

Teraz mi mówi, że jak się nie zgodzę, to złoży pozew. Po tym jak nie zgodzę
się na badania są przyznaje ponoć jakiegoś kuratora (???????) i tym próbuje
mnie zastraszyć.

Napiszcie jak to jest, bo już nie mam siły

Koszty badań DNA
Sprawa wygląda tak:

Złożyłam pozew o ustalenie ojcostwa i alimenty, kiedy Syn miał pół roku.
Wcześniej wierzyłam w zapewnienia jego ojca, że dobrowolnie ureguluje sprawę
w USC, ale w końcu straciłam cierpliwość.
W odpowiedzi na mój pozew, pozwany zażądał badań DNA, ponieważ wg niego, nie
jest ojcem dziecka, a ja jestem chora psychicznie.
Moja "choroba" objawia się podobno: "...między innymi tym, że chorzy na tę
chorobę są w pewnych jej fazach skłonni do robienia rzeczy, których w
normalnym stanie by nie zrobili. Jest więc możliwe, że powódka pomimo
utrzymywania kontaktów z pozwanym współżyła również z innym mężczyzną."
Swoją drogą wyobraźnia mężczyzn, chcących uniknąć odpowiedzialności chyba nie
ma granic.
Sprawa ciągnie się już pół roku, choć na dobre się jeszcze nie rozpoczęła
ponieważ pozwany uchyla się jak może od złożenia wyjaśnień (zwolnienia
lekarskie itp.). Były do tej pory 3 rozprawy i wciąż jest to samo.

W razie gdyby Sąd przychylił się do wniosku pozwanego i zdecydował o
wykonaniu badań DNA kto będzie za nie płacił?

W jednym z postów na tym forum przeczytałam, że ja jestem ustawowo zwolniona
z wszelkich kosztów. Dodam, że pozwany został również zwolniony od "kosztów
sądowych" (dostarczył dokument, że nie ma żadnych dochodów i jest na
utrzymaniu matki emerytki - ma 34 lata).

Wiem, że żadne z Was nie jest jasnowidzem i nie jest w stanie przewidzieć
decyzji Sądu, ale może macie jakieś doświadczenia w tej kwestii.

Pozdrawiam,
Ania z rocznym Aleksandrem

Ja na twoim miejscu po nrodzeniu dziecka nie godziłabym się by uznał je w USC.
Zarejestrowałąbym je sama - ojciec byłby nieznany. Jeśli nie uzna dziecka
formalnie nie jest ojcem i nie ma praw - musi o nie wnieść do sądu a to
czasochłonne, może akurat jego zapał okaże się słomiany, zajmie się dzieckiem z
tą drugą kobietą i przestanie myśleć o Twoim .. Poza tym tatuś którego ojcostwo
ustala sąd i badania DNA nie zawsze dostaje pełne prawa rodzicielskie. Na Twoim
miejscu miałabym gdzieś alimenty - wyżej cenię spokój i zdrowie psychiczne.
Poza tym jeśli tatuś ma taką postawę wobec Ciebie może w przyszłości nastawiać
przeciwko Tobie dziecko.
Poza tym radzę CI spotkać się z prawnikiem i dowiedzieć się jakie Twój eks ma
szanse na to by spełnić swoje groźby. Nie wiem ile kosztuje taka porada ale
pewnie jej cena jest do przyjęcia. Może się okaże, że on nie ma rzadnych szans
a jego groźby to tylko groźby...

Dziewczyny, to mi jeszcze na chłopski rozum wyjaśnijcie.
Zakładam sprawę o ustalenie ojcostwa. Zakładam drugą o alimenty, tak? On
przychodzi i wiedząc, ze jest ojcem, uznaje dziecko, bo nie chce płacic za
badania. I skoro uznaje - dostaje pełnię praw. Rozumiem, że mnie przy tym nie
ma (bo chyba nie muszę być, a poza tym do tego sadu muszę dojechac 100 km). I
on ma tę pełnię praw, płaci alimenty (załóżmy - choć kurcze u mnie w pracy np.
jest facet z zasądzonymi alimentami i przychodzi do nas pismo od komornika, że
zajmuje jego wynagrodzenie na alimenty - chyba ja też tak mogę...)
Albo nie zakladam sprawy i on sam idzie do sadu - i moze dostac pelnie praw.
Co moge zatem zrobic, zeby nie dostal pelni praw - bo jesli on sie nie odezwie
teraz, to ja nie mam podstaw do uznania, ze zajmie sie kiedys dzieckiem. Skoro
mnie teraz olewa... Mam założyć drugą sprawę o ograniczenie praw. Nie wiem, co
będzie, ale może będe chciała wyjechac za granicę, zależy od moich planów
zawodowych. Jak będzie miał prawa, to już mi kiedys pozwiedział, że się nie
zgodzi.
Kurcze, z każdym się w zyciu dogardam to w końcu trafiłam na takiego co mnie
uwiązał do końca życia i może mi bruździć...

pomocy, stronniczy kurator. Co robic ????
Mam ogromny problem. Ojciec dziecka, ktory nie ma wladzy rodziecielskiej i
ojcostwo bylo ustalane sadownie zalozyl sprawe o kontaky z dzieckiem. Sle
mnostwo pism w ktorych pisze, ze utrudniam mu kontakty z jego dzieckiem. Sad
wyslal do mnie kuratora zeby wywiedzial sie co i jak. Niestety pani kurator
juz na samej wizycie probowala udowodnic mi, ze to ja utrudniam, ze jestem
zla matka, ze powinnam pojsc do psychologa etc. Padaly stwierdzenia : sad
odbierze Pani dziecko i umiesci je na rok u ojca, aby nawiazal z dzieckiem
emocjonalna wiez (dziecko ma rok), facet nie chcial sie z pania ozenic i
zostawil pania sama z dzieckiem (???), konieczne beda badania w RODKu dla
pani, ojca i dziecka (chyba jest za male).
Mialam wrazenie , ze na spotkaniu pani kurator dreczyla mnie psychicznie,
byla ironiczna, rozmowa nie byla merytoryczna!!! Pani kurator byla
zdenerwowana, az dostala wypiekow.
A teraz moje pytanie, czy moge i gdzie zglosic, ze kurator jest stronniczy.
Czy moge zaskarzyc jego opinie.
Powiedzcie jak ?
Jezeli chodzi o mnie nie utrudniam kontaktow, chce, zeby zostaly ustalone
sadownie i absolutnie chce aby dziecko mialo kontakt z ojcem.

dobra ale w całej tej historii zapomniałeś dodać że on nie uznał dziecka, jeśli
tego nie zrobi to trzeba założyć sprawę o ustalenie ojcostwa. Widzę, że trochę
się orientujesz w prawie, więc napewno wiesz, że badania genetyczne są dosyć
kosztowne i zapłacić za nie musi albo on albo ona i facet musi się im poddać
DOBROWOLNIE, sąd nie może go zmusić.... I co wtedy kiedy on się miga???

skończyła się moja sprawa
sprawa o ustalenie ojcostwa i alimenty z badaniami DNA

-otrzymałam 200 zł alimentow
-3300 zł należne mi (ustalilismy po 100 zl miesiecznie- w ten sposob bede
przez prawie 3 lata otrzymywac 300 zl, potem najpewniej zalozymy sprawe o
zwiekszenie alimentow)
-moja corka ma moje nazwisko
-ojciec otrzymal prawa rodzicielskie

ustalilismy sami ze bedzie sie z widywal z mala 4 razy w miesiacu.
tak oto zostalam samodzielna mama z alimentami- teraz czas na planowanie
reszty zycia...

Witaj
jeśli chodzi o ubezpieczenie to na pewno go nie posiadasz. Jak najszybciej
zarejestruj sie w Urzedzie Pracy a wtedy ubezpieczenie bedziesz miala bezplatne.
Moze z pracodawca uda Ci sie dogadac zebyscie inaczej zalatwili sprawe moze nie
podpisywali umowy( zebys ppozniej nie miala problemow z Urzedami)z pewnoscia wie
jakim jestes pracownikiem i ze moze na Ciebie liczyc. Trzymam kciuki. Najpozniej
zarejestruj sie miesiac przed porodem zebys nie miala problemow z
platnosciami... A taka przyjemnosc urodzenia kosztuje 2-3 tysiące....

Jesli chodzi o alimenty zlozenie wniosku i postepowanie jest bezplatne wiec
idziesz do sadu rodzinnego i dzialasz.... Jesli ojciec nie uzna maluszka to
skladasz wniosek o ustalenie ojcostwa po potwierdzeniu ze on jest ojcem on
zostaje obciazony kosztami badan i postepowania w calosci okolo 5 tysiecy( wiec
moze niech lepiej od razu je przeznaczy na dziecko......- taki argument powinien
go zmotywowac w koncu jak ma niecaly tysiac miesieczniie to jest to spora kwota.
Twoi rodzice sa ubezpieczeni w KRUS wiec moga Ciebie tez dopisac do
ubezpieczenia i Twoje dzieciatko rowniez, zwlaszcza ze jeszcze studiujesz chyba
ze juz skonczylas 26 lat....

Trzymam kciuki za pomyslne rozwiazanie sprawy napisz maila na gazetowy adres
A czy to bedzie chlopczyk czy dziewuszka?
Pozdrawiam
Katarzynka

miejsce pobytu dziecka
Witajcie,
Prosze o wskazanie linkow do stron, gdzie moge znalezc pisma do sadu o prawne
ustalenie miejsca pobytu dziecka oraz orzeczenie, kto sprawuje besposrednia
opieke nad dzieckiem.
Troche wyjasnienia : nie bylismy malzenstwem. tata zostawil nas na samym
poczatku ciazy. Potem wystapilam o ustalenie ojcostwa (zarzadal badan DNA) i
alimenty. On natoniast juz po ustaleniu ojcostwa wystapil o kontakty.
Wszystko okej, ale w zadnym wyroku nigdzie nie jest napisane oficjalnie, ze
miejscem zamieszkania jest dom matki. chcialabym to uregulowac prawnie
poniewaz obawiam sie w niedalekiej przyszlosc, ze ojciec przyjdzie wezmie
babla i tyle ich zobacze. Chcialabym aby rowniez na pismie zostal zaznaczony
stan faktyczny, ze to ja sprawuje bezposrednia opieke nad dzieckiem.
Podeslijcie cos.
Z gory dziekuje.

Paulina co Ty za twory prawne tworzysz? już drugi raz wydajesz błędną opinię.
Posłuchaj Słonko, ja tu bedę jeszcze długo autorytetem w zakresie prawa, raczej
nie widzę tu dla siebie konkurencji.

ma dwie możliowści albo idzie do USC i przed kierownikiem składa uznanie i
wtedy USC powiadamia matkę o takim uznaniu i czeka na jej zgodę, jeśli tej
zgody nie będzie to po 3 miesiącach USC to uznanie odrzuca; lub złozyć do
SR "pozew o ustalenie ojcostwa" (tekst pogrubiony i na czerowono) POZEW O
USTALENIE OJCOSTWA !!!!!, fakt o ślubie może być dobrym faktem, ale też znaleźć
świadków na to iż spotykali się jako para, że nawet kiedyś komuś powiedziała,
że dany delikfent jest ojcem, itp. na badania DNA musi zgodzić się matka art.
306 KPC, ale badania DNA nie są najważniejsze, jeśli nawet matce uda obalić się
domiemanie to dostanie wyrok stwierdzający, że nie jest ojcem i śpi spokojnie,
bo potem jest nie do tknięcia

qrde ludzie czytajcie dokladnie to co jest napisane!!!
Facet wyciaga prezrwatywe, mniejsza o wiekszosc gdzie sie w nia zaopatrzyl,
ale ma, co w sumie dobrze o nim swiadczy. Panienka odpowiada, ze nie trzeba bo
ona w ciazy jest. Facet nalega na zabezpieczenie. Panna wychodzi.
Ilu mialby swiadkow, ze to nie jego dziecko??? Trzeba by bylo czekac, az maly
sie urodzi i wtedy badania. Wiecej z tym hecy niz ze sprawa o usilowanie
gwaltu. Twoj prawnik NNTB ma racje - zwietrzyla kase.

Co do zony - nie bede oceniala ludzi. za jeden nieprzemyslany krok mozna
zaplacic bardzo duzo o czym NNTB juz sie przekonal, wiec moze dajmy spokoj z
obrzucaniem go blotem. Narozrabial - fakt, ale ponosi teraz tego konsekwencje,
wiec moralizatorskie wywody w niczym tu nie pomoga.
Ja moge sie wypowiedziec jako kobieta (i zona), ze taka sytuacja oczywiscie
nie ociepli stosunkow miedzy malzonkami, jednak, z dwojga zlego, lepsza taka
sprawa niz ciaganie sie po sadach rodzinnych z ustalaniem ojcostwa. Tutaj jest
oskarzenie o usilowanie, ktorego nie bylo i panienka usiluje wrobic faceta.
Hipotetycznie, gdyby doszlo do stosunku, w sprawie o ustalenie ojcostwa (w
sumie tez byloby wrabianie) na pytanie sadu czy doszlo do wspolzycia - facet
musiaby odpowiedziec, ze tak. To juz dla kobiety (zony) najgorsza pigulka do
przelkniecie.

jednorazowe badanie grupy krwi to za malo.powtarza sie jei jesli dwukrotnie
wchodzi identycznie ustala sie grupe krwi.mozesz dla pewnosci zrobic badania
genetyczne.sa powszechnie dostepne .w moim miescie od 2500zl.jakie macie grup
krwi , ze tak stanowczo zaprzeczasz swojemu ojcostwu?wszstkie trzy grupy?
tak na marginesie :szczypoie wezyk w kieszonce ?to sie nazywa konsekwencja.M

Jeszcze jeden link do googli
www.google.pl/search?q=ustalenie+ojcostwa+warszawa+badania&ie=UTF-8&oe=UTF-8&hl=pl&lr=lang_pl
Są tu wymienione liczne instytucje zajmujące sie ustalaniem ojcostwa.

sprawa jest bardzo prosta - skoro facet nie uznał dziecka ani nie zostało
ustalone jego ojcostwo sądownie, nie musi płacić matce dziecka żadnych
alimentów. Żeby mieć wyrok nakazujący łożenie na dziecko, matka musi wnieść do
sądu pozew o ustalenie ojcostwa i alimenty. Wtedy domniemany ojciec może wnieść
o przeprowadzenie badań genetycznych, które matka będzie musiała wykonać.
Wyniki tych badań będą podstawą do ustalenia, czy ojcem dziecka jest ten
mężczyzna, jeśli tak, zostanie on zobowiązany do płacenia alimentów wyrokiem
sądowym.

jeżeli w dokumentach USC nie figurujesz jako ojciec dziecka to wg.
prawa tym ojcem po prostu nie jesteś i praw rodzicielskich nie
posiadasz! Fakt, że dziecko bedzie nosiło nazwisko matki mimo, ze
uznasz w USC, że jesteś jego ojcem nie wpływa na jej status samotnej
matki, a raczej jest samotna matka ale Ty masz obowiazek
alimentacyjny i tylko kiedy bedziesz sie uporczywie uchylał(lub Twoi
rodzice skoro jesteś niepełnoletni)matka moze wystapić o wypłatę
srodków z funduszu alimentacyjnego. W takiej sytuacji masz prawa
rodzicielskie ale moga one zostać ograniczone ale na drodze sądowej
i tylko z określonego powodu np. na wniosek matki dziecka. Więc albo
uznajesz dziecko i ponosisz konsekwencje prawne i zachowujesz
przywilej władzy rodzicielskiej, albo ojciec dziecka jest "nieznany"
ale nie masz do dziecka zadnych praw. Potem mozna założyc sprawe o
ustalenie ojcostwa ale nalezy sie liczyc z kosztami np. badań
genetycznych, bo dziwne by było gdyby matka po latach korzystania z
przywilejów przypomniała sobie, ze jednak zna tatusia swojego
dziecka. Czy matka w międzyczasie nie pozna kogoś innego i nie
będzie chciała byś z nia i dzieckiem miał cos wspólnego..to inna
bajka

leat
Nie wiem jak bardzo kochasz męża
Nie wiem jak bardzo mu ufasz...
Nie wiem też czy nawet biorąc poprawke na męska naiwnośc jest facet na tej
ziemi , który uznałby za swoje dziecko kobiety z która nie jest związany.

Zaczełabym od badań na ustalenie ojcostwa - nie po to żeby zrobić kuku dziecku
tylko po to żeby poprostu wiedzieć.

Jeśli badania wykazałyby, że to nie dziecko mojego męża to wtedy zaczełabym sie
zastanawiac dalej - czy podtrzymac uznanie ,żeby miało obywatelstwo z
równoczęsną gwarancja ze strony matki że żadnych roszczeń tylko wasza dobra
wola.... czy tez zasiegnełabym języka w ośrodku dla uchodzców jaka jest prawna
sytuacja dziecka jesli "ojciec" nie jest ojcem

Natomiast jesli by sie okazało że twój mąż jest ojcem tego dziecko to....ja bym
odeszła - nie dlatego że ma dziecko na lewo....tylko dlatego,że tak długo robił
ze mnie idiotke i kłamal w zywe oczy.

Co ty bys zrobiła w takiej sytuacji wiesz tylko ty, ale wydaje mi sie że dla
własnego spokoju i dla uniknięcia komplikacji w przyszłości powinnas wyjasnic
sprawe ojcostwa.

Słuchaj, napisałam Ci jak jest prawna konsekwencja wpisania sie jako ojciec na
akcie urodzenia dziecka.
Tak, konieczne jest ustalenie ojcostwa.
Wiesz, przykro mi czytać, że ktoś o dziecku mówi "bękart", sama jestem
dzieckiem ludzi rozwiedzionych i teraz macochuję chłopakowi, który od matki
własnej wycierpiał wiele złego. Wiem, jak bardzo boli to, że rodzice nie są
razem. To wystarczający powód, by dodatkowo nie "dobijać" dziecka niestosownymi
określeniami.
Co do zajmowania się dzieckiem: jako macocha nie możesz zabronić M. zabrania
dziecka do siebie , bo to on jest rodzicem i na nim ciąży obowiązek opiekuńczo-
wychowawczy. Ty nie masz wobec tych dzieci zobowiązań, ani nie masz władzy
rodzicielskiej, w świetle prawa nie możesz zabronić twojemu M. opieki nad
dzieckiem jeśli on wyrazi taką chęć. Tyle prawo, a reszta to już sprawa
sumienia i wyniku badań DNA.
Pozwolisz, ze wyjdę z tej dyskusji. Pozdro.

A co gdy okazuje się że ojciec nie jest ojcem...
Witam dziewczyny ponownie.
Mam pytanie. Jakie czynności podjąć w sytuacji, kiedy po 13 latach zachodzą
przesłanki świadczące o tym że człowiek który uznał dziecko (nie będący mężem
matki), może nie być biologicznym ojcem dziecka, a matka odmówiła zgody na
przeprowadzenie badań na ustalenie ojcostwa???
Aha, jeśli byście miały jakiś namiar na jakiegoś dobrego adwokata z tego
zakresu z Warszawy lub okolic, to byłabym bardzo wdzięczna.

Pozdrawiam cieplutko

Olka

olunia75 napisała:

> Witam dziewczyny ponownie.
> Mam pytanie. Jakie czynności podjąć w sytuacji, kiedy po 13 latach zachodzą
> przesłanki świadczące o tym że człowiek który uznał dziecko (nie będący mężem
> matki), może nie być biologicznym ojcem dziecka, a matka odmówiła zgody na
> przeprowadzenie badań na ustalenie ojcostwa???

zachodzą przesłania a przez 12 lat nie było ich??????????? uznał dziecko bo
było mu z tym dobrze a może w tedy jeszcze kochał matkę dziecka - normalnie
szlak mnie trafia jak czytam takie rzaczy

a dziecko pomyśleliście o nim? jak bedzie czuło się dziecko któremu świat na
głowe się zawali? które zupełnie straci poczucie bezpieczeństwa

też miałam taką milutką macochę, jtóra nagle zapragneła wykreślić mnie z życia
ojca - bo potem co będzie z majatkiem - przepraszam ale się zagotowałam,
ochłonę i wróce

zlozylam wniosek do sadu o ustalenie ojcostwa- a on sie tak wyparl ze trzeba
bylo robic badania DNA... no i sedzina (jejuuu tak durna baba ze szok, zaloze
sie ze polowy nie slyszala glucha jak pien) zachowala Hani moje nazwisko, jemu
dala prawa (bo jak sie wszystko moje potwierdzilo to nagle ze chce widywac
dziecko, opiekowac sie id, chociaz jego stac tylko na 150 zl alimentow, zenada
po prostu) i wyznaczyla 200 zl alimentow...
co prawda dal dokumenty ze zarabia 800-900 zl (co z tego ze za semestr zaoczych
placi 1850 ). acha, ma 21 lat- i zostawil mnie w momencie kiedy powiedzial
swojej matce- dobrze ze jest Hania. przynajmniej sie wyleczylam z tej milosci i
nie jestesmy razem, bo za kilka lat byloby zle...

łukasz teraz sie nawrocil- bo chce dla niej wszystko co dobre (przynajmniej
teraz), takze i z wyrobieniem paszportu i ze zgoda na zabiegi nie ma problemu.
heh, gadalismy o wiazaniu sie w niedziele i "postawil warunek" zeby moj przyszly
wyimaginowany partner nie byl dla malej drugim ojcem, najwyzej moze byc wujkiem
(hehe, baaardzo smieszne, on nie wejdzie do mojego domu, najwyzej wozek popcha
albo ja na rekach ponosi a moi kumple asystuja przy kapieli czy karmieniu malej.
lepsi z nich ojcowie niz z niego)

dobra, koniec wywodu
acha, robie za pomoc nastoletnim i samotnym mamom, wiec jak cos sluze poczta

do ulkasob i samotnej
Wszystkie krzyczą o walczeniu o swoje itd i jakoś zignoroano mój post. Ja też jestem w takiej sytuacji, tyle, ze juz się dowiadywałam. Polecam Samodzielną mamę. Ale wyjasnię i tu - żeny Niesamodzelne mogły coś zrozumieć.
Zacznę od alimentów - przysługują gdy dziecko jest uznane. W tym celu alpo idziecie razem do USC i je uznajecie (i wtedy, jesli ojciec się zgfodzi - dziecko ma twoje nazwisko - ale MUSI się zgodzić). Albo - on z tobą nie idzie, nie uznaje więc. I wtedy dajesz swoje nazwisko. Na razie ojca formalnie nie ma, więc alimentów też nie. Potem zakładasz sparwe o ustalenie ojcostwa. Ojciec albo płaci za badania. Albo sam uznaje. I wtedy dostaje pełnię praw rodzicielskich. Jest druga sprawa o alimenty. Potem możesz udowodnić że się dzieckiem nie interesuje i prawa ograniczyć.
Już pisałam - dziecko nie jest naszą własnością, jeśli chcemy alimenty. musi mieć ojca - a sąd tak ot nie odbierze facetowiu praw.
Wkurza mnie to, bo do niedawna myślałam jak dziewczyny, które wypisują tutaj - walcz o swoje!!! No to niestety nie jest tylko "swoje". Czy się lubicie czy nie, dziecko jest też ojca, nawet jak go nie chce. Takie jest prawo. Jełśi dowiecie się że mozna inaczej, dajcie znac, proszę, może być na maila. Ale nie sądzę...

abstrachując, masa mężczyzn też ma dzieci "na bokach" i często są to
niestety "nasi szanowni mężowie"...i my też o tym nie wiemy (oni niekiedy też
nie wiedzą), znam takie sytuacje ze swojego otoczenia, np. facet małżonek
szanowny wyskoczył na bok spłodził dziecko kochance a ona nigdy mu o tym nie
powiedziała pomimo, że sama je wychowuje no i mogę mnożyć takie historie ,
także nie ma co potępiać, takie życie, teraz trzeba robić tak żeby było jak
najmniej niekorzystnych konsekwencji tego co już się stało, a badania zrobić w
dyskrecji po urodzeniu-może jednak jest męża dzidzia? a na jak lekarz Ci na usg
wg tygodnia określi ciążę to nic Ci nie pomoże w ustaleniu ojcostwa?

Napisał, że wie kiedy urodziło sie dziecko, tylko próbuje ustalić, czy to jego
dziecko. Szkoda, że ludzie nie mają zaufania do siebie (

Nie ma szans ustalic tego w tej chwili - w trakcie ciaży, zwłaszcza w
początkowej jej fazie można było dośc dokłądnie obliczyc wiek płodu, ale teraz,
gdy dziecko juz na swiecie, to możesz sobie tylko pogdybać. Albo zrób badania
na ustalenie ojcostwa, albo pokochaj jak własne i zapomnij o sprawie raz na
zaaaawsze i nigdy juz do tego tematu nie wracaj.


Akt urodzenia z USC będzie miał twoje nazwisko.

Po urodzeniu dziecka musisz wystąpić do sądu z "pozwem o ustalenie ojcostwa".
Przeprowadza sie wtedy sprawę sądową z udziałem świadków, ewentualnie badań DNA,
itp.
W sprawie detali najlepiej skontaktować się ze swoim lokalnym sądem (Wydział
Rodzinny), albo od razu z prawnikiem.

Pozdrawiam,

Kaeira

Wydaje mi się, że jesteś obecnie w 8 tc. biorąc pod uwagę datę OM, czyli 20
lipiec. Podczas wizyty u lekarza (31 sierpnia) byłaś w 6 tc, a dziecko poczęło
się 4 tyg. wcześniej, czyli ok. 2 sierpnia. Dziwi mnie jednak rozbieżność w
wieku ciąży. USG podaje ciążę starszą o 2 tyg. niż wynika to z OM. W tak
wczesnej ciąży rozbieżności nie powinny być takie duże. Nie rozumiem tego...
Chyba, że płód rozwija się aż tak ekspresowo... Rozumiem, że chodzi Ci głównie
o ustalenie ojcostwa, stąd te rozpaczliwe posty.

Podsumowując, z daty OM wynika, że ojcem prawdopodobnie jest obecny chłopak
(poczęcie ok. 2 sierpnia). A co do USG, to prawdziwa zagadka... Zamiast opierać
się na jednym badaniu USG, powtórz je i zobaczysz, jaki wiek poda tym razem...
Pozdrawiam i życzę pomyślnego rozwiązania tej ważnej zagadki, Ania.

Ja kilka dni temu bylam w szpitalu (bole, zagrazajace poronienie). Tak sie
sklada, ze znam date poczecia (jedyna mozliwosc) ale lekarz upieral sie, ze
musialam zajsc w ciązę dwa tyg wczesniej.
Dobrze, ze ojciec dziecka nie byl obecny przy tym badaniu, bo chyba teraz
czekalyby mnie badania o ustalenie ojcostwa...

badania krwi maleństwa?
z tego co się orientują, to nie.
proceduralnie ustalenie ojcostwa przed porodem jest mozliwe w momencie
przyznania sie pozwanego, czyli ojca.
jeśli natomiast jest spór, to trzeba poczekać do porodu, aby mieć ewidentne
dowody. z tym, że proceduru sądowe są tak przewlekłe, że jesli ktoś złożyłby
pozew o ustalenie ojcostwa na poczatku ciąży, to sprawa znalazłaby się na
wokandzie już po porodzie...
w sytuacji spornej radzę więc, aby pozew napisał jakiś adwokat specjalizujący
się w prawie rodzinnym.
i współczuję przechodzenia przez to wszystko
jeśli jeszcze jakoś mogę pomóc zdalnie, to pytaj.
ps. oczywiście jeśli wyniki krwi ewentualnie badania genetyczne potwierdzą
ojcostwo, to reszta jest juz bułka z masłem. i jeszcze warto przy okazji
zatroszczyć się o zasądzenie alimentów.

A mnie się wydaje,że jednak testy DNA są brane pod uwagę.Moja znajoma w ub.
roku zgłosiła kogoś do ustalenia ojcostwa.Ma zdjęcia,bilingi,itp.,ale ma też
być badanie,bo facet się miga od odpowiedzialności.W koncu zdjęcie to nie
dowód,a grupa krwi jedynie może wykluczyć ojcostwo,a nie potwierdzić na 100%.

Po co przemoc - wystarczy wystąpić do sądu o ustalenie ojcostwa i juz. Sąd
przesłuchuje strony, matka nie może się sprzeciwić badaniom, sąd nakazuje
przeprowadzenie badań, powołuje biegłych i jeżeli ojcostwo się potwierdzi
zmienia metrykę dziecka, potem strony mogą wystapić o prawo do opieki a gdy
prawo do opieki otrzyma ojciec to może zażądać alimentów na dziecko.

Alimenty w praktyce
Niestety nie zawsze jest tak różowo...
1. Nic nie zobowiązuje kobiety (poza moze sumieniem), aby poinformowała oica o
tym, że urodzila jego dziecko.
2. Oglądałem w telewizji taki przypadek.
Pewna para, po ok 15 letnim pożyciu małżeńskim. rozstała się. Zamieszkali
osobno, nie rozwiedli się. Ojciec nadal uczestniczył w wychowywaniu dzieci,
pomagajac równiez finansowo w takim samym stopniu jak przed rozstaniem. Po ok 2
latach do męzczyzny przyszedl komornik w celu wyegzekwowania alimentow na
nowonarodzone dziecko! Nie pomogły żadne tlumaczenia. Żadanie zbadania ojcostwa
zostało odrzucone, gdyz MATKA NIE WYRAZILA NA NIE ZGODY!" (naruralnie fakt ze
wiekszosc sedziow sadow rodzinnych to kobiety, nie ma zadnego znaczenia...).
Teraz facet miota się między płaceniem alimentów, a zbieraniem na prawnika...
A kobieta jest oczywiscie( biedna, samotna, i trzeba jej pomagac...)

Podsumujmy:
- kazda kobieta, nawet jesli widze ja pierwszy raz w zyciu, moze zmusic mnie do
badania, na to czy jestem ojcem jjej dziecka.
- moge byc mezem tej kobiety, ale nie daje mi prawa do sprawdzenia czy jest
ojcem.

"Gdy ojciec (mężczyzna) nie uznał dziecka dobrowolnie, musi liczyć się z tym,
że matka dziecka może dochodzić ustalenia ojcostwa przed sądem. Sądowego
ustalenia ojcostwa może żądać:

- (samo) dziecko

- jego matka

- prokurator "
prawo.hoga.pl/w_strone_ojca/ustalenie_ojcostwa.asp
Nie mów mi o równości, bo daleko do niej...

Kobieta, jeśl juz ustala pokrewieńswto, to z zupełnie innych pobódek niż
> mężczyzna.Mężczyzna natowmiast robi to głównie po to, aby odciążyć się od

Czyli twoim zdaniem facetom chodzi tylko o szmal, tak? A kobietom usiłująym
przy pomocy badań DNA wykazac czyjeś ojcostwo chodzi o co? O to zeby dziecko
miało kochającego tatusia? Z jakich pobudek kobiety robią takie badania według
ciebie?

Czy według ciebie wystarczy że facet nie jest przeciwnikiem aborcji - i wtedy w
porzo, może sobie robić testów ile chce i zadnej hipokryzji w tym nie ma?

I jescze jedno pytanie, skoro facet, który mieni się obrońcą zycia poczętego
nie ma moralnego prawa sprawdzac czy zonka nie urodziła dziecka listonosza, to
czy facet bedacy zwolennikiem aborcji w trudnej sytuacji materialnej,
okreslajacy swoja sytuacje materialna jako trudną ma prawo powiedziec
zapłodnionej przez siebie partnerce: "usuń ciazę , a jak nie chcesz to sajonara
i nie licz na żadne pieniadze na wychowanie tego dziecka."? I czy ona ma potem
moralne prawo ciagnac go przed są i zmuszać do badań DNA i płacenia alimentów?

Ja akurat przyznaję wam rację. Każdy człowiek ma prawo wiedzieć czy wychowuje
swoje czy cudze dziecko. Problem w tym, że ja jako kobieta nie poszłabym rodzić
do szpitala o którym wiedziałabym, że zdarza im się podmienić dzicko. Więc i
ja, jako mężczyzna nie związałabym się z kobietą o której wiedziałabym, że
spało z nią całe osiedle i być może dalej będzie to robić. Gdybym miała
wątpliwości czy nie podmieniono mi dziecka w szpitalu to zrobiłabym badania.
Gdybym była mężczyzną i nabrałabym podejrzeń /niebezpodstawnych!!!!/, że
wychowuję nieswoje dziecko - pewnie też zrobiłabym badania. Lubię wyjaśnione
sytuacje i nic na to nie poradzę. Pewnie zrobiłabym to dyskretnie. Ale
niebezpodstawne podejrzenia pewnie byłyby /mimo potwiedzenia ojcostwa/ końcem
małżeństwa.
Jednak z góry - jak Jacek - nie zakładałabym i nie robiła ustaleń z drugą
stroną co odkreślam grubą kreską i co sprawdzę. Raczej wiązałabym się z
osobą "dobrze rokującą" nie tylko na jedno ale może i na następne dzicko i na
całe życie. Może on miał ku temu powody /wiedział o dziewczynie więcej niż my
tu a mimo wszystko jakoś nadawała się jego zdaniem na matkę dziecka - pod
pewnymi warunkami/ albo ma spaczone podejście do małżeństwa /sprawdzić trzeba
każdą, każda zdradza/.

czy plód jest osoba? Co na to genetyka?
Ciekawe jest to ze lewicowcy którzy tak bardzo zwykle popieraja postep
techniczny nadal twierdza ze plód jest czescia ciala matki. Otóz odpowiedz na
to daje genetyka - genotyp plodu jest ZAWSZE inny niz genotyp matki - czyli wg
genetyki jest to calkiem inna osoba - mozna to wykryc badaniem DNA takim samym
jak sie ustala ojcostwo. Chyba nikt normalny nie powie ze ludzie którzy maja
rózne genotypy sa tacy sami. A wlasnie takie bzdury usiluja niekumatym
sprzedac lewicowcy ze niby plód jest czescia ciala matki. A przeciez ma inne
DNA!!!

panowie, omijajcie ten bar
Ciężarna kelnerka z miejscowości Val Venosta na północy Włoch chcąc ustalić,
kto jest ojcem jej dziecka, zwróciła się do adwokata, by złożył wniosek o
poddanie testom DNA dziewięciu mężczyzn.
Jako potencjalnych ojców wskazała sześciu piłkarzy z miejscowej drużyny
piłkarskiej, dwóch radnych miejskich i jednego przedsiębiorcę.

Informuje o tym lokalny, niemieckojęzyczny dziennik "Bolzano
Tageszeitung".REKLAMA Czytaj dalej

Według gazety, dzięki badaniom genetycznym i ustaleniu ojcostwa kelnerka chce
zażądać alimentów na utrzymanie dziecka, które niebawem się urodzi. Jak
zauważa dziennik, wszyscy potencjalni ojcowie mieszkają w tej samej
miejscowości i często odwiedzali lokal o nazwie "Bar dello sport" w którym
pracowała kelnerka.

Wiem, wredna jestem ;-)

ustalenie ojcostwa, alimenty i inne
Witam

mam kilka pytań związanych z uznaniem ojcostwa i alimentami.
Kochanka mojego męża jest w ciązy. Początkowo maz zaproponował zwrot kosztów
lekarzy, badań w ciązy i oczywiście utrzymanie dziecka. neistety kobieta jest
ogromnie chciwa, zazyczyła sobie zwrot za ubrania ciązowe, zakup kosmetyków,
zakupy w sklepie, zakup sprzetu RTV (nie wiem co to ma wspólnego z
dzieckiem). Maz postanowił, że nie będzie w takim razie płacił nic do czasu
porodu. Kobieta pracuje
wiem, że to nie będa popularne pytania i mogę zostać zakrzyczana przez
samotne mamy ale to jest wyjątkowa sytuacja i gdyby nie pazernośc tej kobiety
to sprawa zostałaby załatwiona polubownie. I teraz pytania

1) jak rozumiem, kobieta może złozyc wniosek o ustalenie ojcostwa i alimenty.
Co jeżeli nie zna adresu zamieszkania bądx pod danym adresem mąż nie
przebywa? Co w przypadku gdy nie będzie odbierane avizo bądź mąż nie będzie
stawiał się na rozprawie? Na jakiej podstawie zapada wyrok? Jak długo trwaja
takie sprawy? Czy i kiedy ew. przeproiwadza się test DNA?
2) czy mozna nie uznac dziecka ale płacić alimenty? Co z nazwiskiem? - czy
przy uznaniu będzie musiało mieć nazwisko męża?
3) wysokośc alimentów. Jak jest wyliczyna przy własnej działalności
gospodarczej?

4) czy lepiej alimenty przelewac na konto i żądac rachunków za wizyty u
lekarzy i za badania aby miec dowody na rozprawie. Czy nie ma to znaczenia?

będe wdzięczna za fachowa pomoc

lila

Że świat popieprzony - to normalne. Że ktoś tam olał żonę krótko po ślubie -
normalne. Że żona zdradza - normalne. Ale...
Zrób badania na ustalenie ojcostwa, bo nienormalne by było dopiero wychowywanie
cudzego dziecka jako swojego, zmowa milczenia i jego niewiedza o tym, kto jest
ojcem - to dopiero jest porąbane, jak telenowela brazylijska!

Już do Ciebie napisałam
Jeszcze raz dzięki.
Wiesz, ja juz go kiedyś zażyłam przed sądem bo nagrałam rozmowę telefoniczną,
jak do mnie zadzwonił, z której wynikało że jest ojcem dziecka i jak mi
proponował 80.000 zł za wycofanie sprawy o ustalenie ojcostwa (a było to w
grudniu 2001, jeszcze przed ujawnieniem afery Rywina i modnym nagrywaniem).
Kiedy to usłyszał w sądzie szczęka mu opadła. Miał przy sobie wtedy adwokata,
który błyskawicznie podpowiedział mu wówczas, że te pieniądze to były za "pokój
prawny" bo jego tak duzo kosztuje adwokat i przyjazdy do Polski. (Hi, hi,
przez całe 3,5 roku w sądzie pojawił się tylko raz, wtedy; 8 razy nie pojawił
sie na terminy badań DNA)
Więc w temacie satysfakcji sądowej jestem całkowicie spełniona. Tym bardziej,
że wczoraj usłyszałam prawomocny wyrok sądu. Różowo mi.
Wiedza nt. jego stanu posiadania to bedzie raczej przydatna w egzekucji
alimentów. Być może kiedyś dziecku przyda sie w dochodzeniu spadku, ale to
sprawy odległe.
Nie chcę go ścigać, chcę zapomniec całe zło i mieć tylko dobre wspomnienia.
Niech sobie żyje szczęśliwie, z dala ode mnie, w dostatku i zdrowiu.
Bóg z nim.

isabelko, posluchaj dziecko,
Takich bzdur ktore napisala yo_oo dawno nie slyszalem.
1. Nie ma juz ojca NN
2. Mozesz podawac nazwisko ojca jakie tylko zechcesz, USC i tak wpisze Twoje,
jezeli ojciec dziecka nie uzna go.
3. To Ty musisz wystapic o ustalenie ojcostwa i alimenty, mozesz wnioskowac o
nie nadawanie praw rodzicielskich oraz o nie nadawanie nazwiska ojca dziecka.
4. Jakie podasz imie ojca, takie zostanie wpisane w USC, Ty wybierasz.
5. Jezeli nie podasz zadnego, zrobi to za Ciebie USC, wybierze jakies.
6. Ustalenie ojcostwa moze nastapic poprzez uznanie dziecka przez ojca przed
kier. USC, przed sadem lub poprzez orzeczenie sadu wydane w sprawie o
ustalenie ojcostwa.
7. Ojciec moze rowniez wystapic o ustalenie ojcostwa, ma takie prawo, do badan
DNA nie jest juz potrzebne pobieranie krwi.

Pozdrawiam yo_oo

Składasz pozew o ustalenie ojcostwa, jeśli ona się nie przyzna sąd zleci
badania dna. Dziecko możesz zabierać na przykład na spacer, kontaktów z nią i
tak nie unikniesz. Alimenty płaci się od momentu złożenia pozwu, nie wstecz. Co
do innych roszczeń nie jestem pewna, ale chyba podobnie jak z alimentami.
Według mnie powinienaś jak najszybciej zacząć utrzymywać kontakty z dzieckiem,
bo co jak zjawi się jakiś wujek? I co gorsza dziecko się do niego przyzwyczai?
Walcz o swoja prawa i to jak najszybciej. Powodzenia.

Tylko 4%
Taki jest procent wyników potwierdzających wersję nie-ojcostwa jeśli w sądzie
toczy się sprawa o ustalenie i robione są badania DNA. Około 2 lata temu był
na ten temat artykuł w Wyborczej. Toczyła się wtedy nasza sprawa w sądzie o to
i wiele razy odwiedzałyśmy Instytut ds badań DNA dlatego byłam wtedy wyczulona
na te tematy.
Wielkość 4% padła z ust kogos z sądu. Chodziło o to, że w 96% wersja kobiety
jest prawdziwa, bez względu na to kto formalnie wnosił o zrobienie badań, i
jaka byłaby to wersja.

badania DNA wykonuje się z różnych powodów, niekoniecznie tylko w celu
ustalenia ojcostwa. Chociaż i przy okazji badań o ustalenie ojcostwa wychodzą
dziwne hece. Czytałem o sprawie w której ojciec z synem byli w sporze który z
nich jest ojcem dziecka narzeczonej syna. Badania DNA wykazały, że ojcem jest
syn, ale wykazały również, iż jego ojciec nie jest biologicznym ojcem. Po
kolejnych badaniach okazało się, że wszystkie dzieci ojca w liczbie trzy, nie
są jego.

nazwisko ojca, wladza
Jak to jest - ojciec wypieral sie podczas mojej ciazy, ze jest ojcem i
dopiero kiedy zalozylam sprawe o ustalenie ojcostwa , zostaly przeprowadzone
badania DNA on uznal dziecko sadownie. Rownolegle po uznaniu, sad orzekl, ze
nie bedzie mu przyslugiwala wladza rodzicielska i dziecko bedzie nosilo
nazwisko matki.
Wszystko powyzsze odbylo sie na korzysc mnie i dziecka - o to wlasnie
wnioskowalam. Natomiast ojciec chcial wladzy i chcial dac nazwisko.
Dziwi mnie tylko jedno - dlaczego sad nas nie przepytywal w tej kwestii,
tylko od razu zaprotokolowal wyrok i poprosil o nasze podpisy. dalczego nie
odbyla sie kolejna farsa - gdzie ojciec probowalby udowodnic, ze interesuje
sie dzieckiem (nadmieniam, ze zostawil mnie gdy dowiedzial sie o ciazy),
wysylal nawet listy , gdzie "prosi o spotkania z dzieckiem" i mowi,
ze "uporczywie utrudniam" - to wszystko oczywiscie dla sadu.
Powiedzcie, czy sad dzialal wedlug jakigos przepisu, ktory mowi, ze jezeli
wypieral sie dziecka, chcial badan to nie przysluguje mu wladza i dziecko
nosi imie matki. O co chodzi ?

czy za ustalenie ojcostwa musze zaplacic ?
2tyg temu mialam pierwsza sprawe w sadzie o zabezpieczenie przyszlych
aliemntow na dziecko i sad przyznal mi 200zl.Jednoczesnie zostalam
zobowiazana po urodzeniu sie malej do zlozenia pozwu o ustalenie ojcostwa i
jednoczenie o zwrot polowy kosztow wyprawki jak i aliemnty na mala.
Wiem ze za zlozenie pozwu nie bede musiala placic ale zastanawiam sie czy za
to ustalenie ojcostwa bede czy nie ? I czy taki pozew o ustalenie ojcostwa
oznacza od razu badania? Nie mam watpliwosci co do tego kto jest tata mojego
dziecka dlatego nie boje sie badan ale boje sie ewentualnych kosztow,po
prostu mnie na to nie stac
Bardzo prosze o odpowiedz mamy ktore mialy taka sprawe - moze moga mi
doradzic jak taki pozew napisac,co jest potrzebne i jak to wyglada
Pozdrawiam
iza

Za wniesienie pozwu o ustalenie ojcostwa i alimenty nie płacisz. Jeżeli zrobisz
to samodzielnie, bez pomocy adwokata. Badania nie musza być zlecone na
pierwszej sprawie aczkolwiek mogą. Często jest tak, że tatuś na sprawie sie
przyznaje ponieważ jeżeli jest ojcem i wie o tym, perspektywa poniesienia
kosztów badań nie jest dla niego zachwycająca -ok. 2500 PLN.
Radzę poszukać w necie takze na tym forum, od lat kilku te tematy sa to
wałkowane z różnych stron.
Pozdrawiam

bona20 napisała:

Ojej, nie wiem jakie to byly paragrafy. Wiem jedno - zalozylam sprawe o
ustalenie ojcostwa. Ojciec sie wypieral, zazadal badan DNA , ja sie zgodzilam
i to ostatecznie potwierdzilo ojcostwo. Na kolejnej sprawie sad spytal sie
ojca, czy chce uznac a mnie czy zgadzam sie na to uznanie. Zostal sporzadzony
protokol o uznaniu dziecka, o nie przyznawianiu wladzy rodzicielskiej ojcu i,
ze dziecko bedzie nosilo nazwisko matki. Obydwoje to podpisalismy. Teraz
ojciec chce dac nazwisko dziecku. A ja nadal nie wyrazam na to zgody. Czy to
wystarczy ?

ustalenie ojcostwa i alimenty
Kochane samodzielne mamusie moze moglybyscie sie podzielic doswiadczeniami z
takowych spraw, ile trwaja, jak dlugo czeka sie na badania, jak to wszystko
po kolei wyglada, jakie dokumenty sa potrzebne, o co wnosic w pozwie, jaka
kwote podac( wyzsza niz oczekuje czy dokladnie taka sama) dodam ze moj ex
oficjalnie nie pracuje bo nielegalnie przebywa w niemczech i tam ma bardzo
dobrze platna prace tutaj nie jejst nawet zarejestrowany w urzedzie dla
bezrobotnych a w grudniu ubieglego roku kupil sobie dobrej klasy samochod-
czy moga to byc dowody na to ze posiada jakies dochody??? Prosze odpowiedzcie

Wiesz, ja złożylam pozew o ustalenie ojcostwa i alimenty (miedzy innymi), ale
nie wniosłam w pozwie o badania DNA. Wniosłam tylko o pozwanie świadka (moją
mamę), ale sąd tego świadka nie powołał. Przypuszczam, że jeśli ojciec mojego
dziecka będzie się ojcostwa wypierał (w co wątpię), to wtedy na wniosek sądu
zostaną zrobione badania DNA.
Co do alimentów, ja wniosłam o standardowe 300 zł (bezrobotny) - zresztą to dla
mnie kwota zupełnie symboliczna, bo i tak płacił nie będzie i będę musiała
pozwać dziadków. Jesli chodzi o alimenty od potencjalnie wypłacalnego, to radzę
dokładnie wyliczyć koszty utrzymania dziecka (z czynszem i mediami), podzielić
na pół i tyle. Oczywiście podając koszty utrzymania musisz to udokumentować
(rachunki). Możesz też powołać się na ustawę mówiącą o charakterze alimentacji,
która to może być także wypełniana w "naturze". Zatem skoro ty w 100%
wychowujesz dziecko, a on tego dziecka nawet nie odwiedza, to możesz powiedzieć
sądowi, że ty swoje 50% utrzymania dziecka spełniasz w postaci opieki i
samodzielnego wychowania, a on niech spełni swój obowiązek alimentacyjny w
postaci całości (realnie - większości) kosztów utrzymania dziecka.

Pozdrawiam

1. Matka decyduje, czy chce, żeby ojciec uznał dziecko. Uznanie spowoduje, że
dziecko otrzyma nazwisko ojca, a ojciec prawa.
2. Jako matka możesz tylko ustalić ojcostwo (co potwierdzają u ciebie badania).
3. Ty decydujesz, czy zgadzasz się na nazwisko dla dziecka (jeśli nie planujesz
przyszłości z tym facetem, nie rób tego).
4. Ty decydujesz, czy chcesz alimenty.
5. Ty decydujesz, czy chcesz dać prawa dla ojca.
6. O kontaktach chyba raczej decyduje sąd. Ale dla takiego małego dziecka nie
będą chyba to częste wizyty, ani tym bardziej poza domem.

Gdzie w Warszawie badania na ustalenie ojcostwa?
Mam znajomego który chciałby zrobic badania na ustalenia czy jest ojcem
swojej córki. Czy wiecie gdzie można zrobic to w warszawie, ile kosztuje i
czy może on zrobić to sam z dzieckiem , bez matki?
Z góry dziekuje za informacje

Droga Madziu. Sytuacja, w której się znalazłaś jest bardzo trudna.
Pozostawienie dziecka w szpitalu wydaje się jednak rozsądnym wyjściem. Pod
warunkiem, że rzeczywiście nie ma innej, lepszej opcji. Może ktoś z rodziny
mógłby Ci udzielić tymczasowej pomocy. A Ty po urodzeniu dzieciaczka może
znalazłabyś pracę. Mogłabyś również wystąpić do sądu o nakaz przeprowadzenia
badań na ustalenie ojcostwa. Wtedy dostawałabyś alimenty. Może wszystko by się
szczęśliwie ułożyło. Oczywiście nie próbuję Cię do niczego namawiać, ale moim
zdaniem przed podjęciem tak poważnej decyzji warto przeanalizować wszelkie
możliwości. Muszę też przyznać, że bardzo Cię podziwiam. Nie idziesz na
łatwiznę (aborcja), na którą poszłaby niejedna dziewczyna. A tak swoją drogą to
dziwię się tym wszystkim dziewczynom, dla których aborcja jest rozwiązaniem.
Sama kilkanaście dni temu straciłam swoje dziecko. Byłam w ciąży, która
przebiegała prawidłowo. I nagle się okazało, że dziecko nie żyje. Musiałam iść
do szpitala na zabieg. To był prawdziwy koszmar. Nie wiem jak można z własnej
woli usunąć swoje, żyjące dziecko, nawet jeśli jest nieplanowane. Wydaje mi
się, że dziewczyny tak łatwo mówiące o aborcji nie zdają sobie do końca sprawy
z tego co mówią. W sytuacji, w której jesteś wybierasz dobrą drogę. Jeśli nie
masz innego wyjścia to zostaw swoje dziecko w szpitalu. W ten sposób dasz mu
szanse na dobre życie i kochającą rodzinę. Trzymam kciuki za podjęcie
najlepszej decyzji.

domniemamy ojciec dziecka ma prawo wytoczyc powodztwo o ustalenie ojcostwa
nie zawsze jest potrzeba zrobienia badan genetycznych
oboje bedziecie skladac zezniania przed sadem i co sklamiesz wtedy ze nie
sypialas z ojcem dziecka i ze nie moze on byc ojcem?
pomysl tez o dziecku, ono ma prawo znac swojego ojca
obojetnie jaki on jest i samo podjac decyzje czy chce z nim utrzymywac kontakt
czy nie

Witaj Dzielna Kobieto
Po pierwsze duze gratulacje za odwage, po drugie duze gratulacje, ze martwisz
sie przyszloscia i chcesz ja jakos mimo przeciwnosci ulozyc
W mojej rodzinie tez zdarzyla sie podobna sytuacja. Kuzynka zaszla w ciaze,
ojciec dziecka najpierw sie cieszyl, potem w 4miesiacu ciazy stwierdzil, ze nie
moze sie z nia dluzej spotykac, nie moze dac dziecku nazwiska i zniknal z jej
zycia. Dziecko (chlopczyk) przyjelo nasze nazwisko (ona i ja nosimy to samo).
Ona nigdy nie mowila mu o jego ojcu, az do momentu, kiedy maly troche podrosl
(4-5lat) i inne dzieci mialy tatusiow, a on mial tylko dziadka i wujkow.
Postanowila go odnalezc, doprowadzic do spotkania z synem, malemu powiedziec,
ze to jego tata i podac go do sadu o alimenty i ustalenie ojcostwa. I owszem
wszystko skonczylo sie pomyslnie. Wcale te sadowe sprawy nie byly droga przez
meke, choc tata upieral sie przed sadem, ze nie wie, czy to jego dziecko, wiec
po badaniu zostal obciazony kosztami samego badania (ok.2000zl), bo wczesniej
odmawial uznania dziecka. Zostaly jej przyznane alimenty, wcale nie male. A na
koniec maly wie, ze ma ojca, ale tata nie moze z nimi mieszkac. Czasami do
siebie telefonuja, spotykaja sie rzadko. Jednak dziecko ma poczucie jakiejs
przynaleznosci: to jest mama, to jest tata.
Nie podejmuj pochopnych decyzji, dzialaj z rozwaga i przede wszystkim nie
denerwuj sie. Czasami pochopnosc i chlodna kalkulacja nie poplaca, czasmi
potrzeba czasu, aby rzeczy choc troche sie ulozyly.
Pozdrawiam Ciebie i Malenstwo

Twój mąż popelnił dwa błędy- przespał się z babą (co prawda przed ślubem więc
niby zdrady formalnej nie było) i zataił przed Tobą fakt posiadania nieślubnego
dziecka. To drugie przewinienie jest najgorsze. Nie dał Ci możliwości wyboru
drogi życiowej.
Najtrudniej by mi było wybaczyć właśnie to zatajenie.
Z drugiej jednak strony zachował się całkiem właściwie względem tej drugiej
kobiety- to znaczy w jakiś sposób partycypuje w kosztach utrzymania dziecka
(polisa na przyszłość).
Z trzeciej strony skoro dziewczyna nie podała go do sądu o alimenty i ustalenie
ojcostwa to być może jest on jednym z "wrobionych" w ten sposób facetów a ona
wiedząc o ciąży przespała się na wszelki wypadek z kilkoma "frajerami" i teraz
ciągnie z tego profity. Oczywiście ta opcja jest mało prawdopodobna. Ale nie
nierealna. Może dlatego nie nalegała na badania genetyczne i ustalenie prawne
sytuacji.
Oj ciężko tam teraz u Was...
Ja bym jednak pogadała z mężem, wysłuchała jego wersji. Na pewno bym nie
niszczyła swojego małżeństwa. Chyba ze mąż jest jakoś emocjonalnie związany z
tamtą kobietą. I nalegałabym na badania genetyczne.
Trzymaj się.

szczesliwy_facet napisał:

> Nasza sytuacja (moja i narzeczonej, bo żyjemy razem) materialna jest lepsza.
> Zresztą ja mam stałą pracę i całkiem nieźle zarabiam a on na razie łapie się
> jakichś dorywczych robót dlatego chyba nie tutaj pies jest pogrzebany

więc jednak....jesteś lepiej sytuowany niż ten przystojny przyjaciel?
rzadko który facet jest przystojny i dobrze ustawiony
często się spotyka natomiast takich którzy są "tylko" ustawieni
i takich którzy są tylko "przystojniakami"
najbardziej atrakcyjni dla kobiet są mężczyźni przystojni, pewni siebie, tacy
trochę nieokrzesani, nieprzewidywalni....jednak z takim trudno im żyć, nie daje
się go za bardzo oswoić...
dlatego kobiety układają sobie życie najczęsciej życie z tymi miłymi,
sytuowanymi, dobrymi, odpowiedzialnymi facetami, oni zapewniają im komfort i
bezpieczeństwo którego tak one potrzebują
jednak...cały czas ciągnie je do tych niebezpiecznych przystojniaków....
i niestety często ulegają tej pokusie
w takim USA 30% facetów którzy poddają się badaniom w celu ustalenia ojcostwa
dowiaduje się że wychowuje nie swoje dzieci....
według naukowców jest tak że kobietom podobają się inni faceci gdy mają
jajeczkowanie (przystojniacy) i inni gdy mają okres niepłodny (stateczni
odpowiedzialni) więc w okresie jajeczkowania najczęsciej ulegają pokusie skoku
w bok

Uścislijmy fakty
Jakaś pani/panna ma dziecko...z Twoim mężem lub z przyjacielem Twojego
męza....A może jeszcze z kimś trzecim ?..hahahaha
Ty chcesz, aby Twój mąż łożył na to dziecko i je wychowywał.
Czy to, ze to dziecko Twojego męża ma być potwierdzone przez badania DNA i
sprawą w sądzie o ustalenie ojcostwa, o alimenty?
A czy matka tego dziecka będzie chciała , aby jej dziecko kontaktowało się z
Twoimi?

Cos mi sie nie zgadza
Innuit w pierwszym poście napisała, ze jest "masochą" od kilku dni !!!
Ze córka kochanki NIEDAWNO się urodziła, czyli to jest niemowlę.
Teraz pisze, ze "mała z tatą się spotyka kiedy się da ?
wkacje ,święta...chłopcy, czyli przyrodni bracia juz ją kochają????

Ojcostwo jest jeszcze nie ustalone...badania DNA trwają !!!!
Ojcem małej moze być przyjaciel męża ?????
Odległość 400 km....Jak ten mąż to dziecko zrobił????? i ten przyjaciel?????

no niestety jeżeli jest w ciąży,ojcostwo zostanie ustalone to nie ma rady musi
płacić.Jeżeli wykaże brak dochodów i nadal nie będzie płacił to to odsiedzi
niestety takie mamy prawo.Warunek sprawa w sądzie o alimenty złożona przez ta
kicię,utsalenie ojcostwa,nakazem sądu przeprowadzenie badania to sorry nie ma
przebacz alimenty musi płacić jeżeli sąd tak zasądzi.Przykra sprawa mam podobna
sytuacje w rodzinie miesiąc w miesiąc 900 zł na konto exkochanicy musi wpłynąć:
(((

Alex...nie kompromituj się ,przecież jak Cię ludziska na języki wezmą,to nic z
Ciebie nie zostanie.Wystarczy mieć odrobinę fantazji i użyć wszechobecnej
wyszukiwarki google aby poczytac troszkę o badaniach DNA na zgodnosc,ustalenie
ojcostwa itp itd.Jeśliś umysł humanistyczny nie zabieraj głosu w temacie
,którego zwyczajnie nie znasz.To żeś wpiął sobie znaczek GW w klapę marynarki
nie oznacza ,ze masz za nia zginąć.No co to Legia Cudzoziemska???? Alex
...trochę luzu w kolankach i swobodne bioderka.Kobieta ma wiarygodność
dzdzownicy a Ty bronisz jej mocniej niz własnego portfela.Uważaj -dajesz
świadectwo.Róznisz sie czymś od mohera?

Panie bombay -celowo wplątałem Anetę Krawczyk po przeczytaniu pana wypowiedzi
na forum na temat ustalania ojcostwa jej dziecka.Pisał pan że zostało ustalone
wcześniej / przed badaniami / między Kaczyńskim a Kaczmarkiem.
Jak to się ma do dzisiejszych doniesień ogłoszonych w mediach ? Niestety po
takich sugestiach czy posądzeniach nie mogę traktować pana wypowiedzi poważnie.

Ustalenie ojcostwa w ciazy :/
Witam kobietki serdecznie,

jestem okolo 8 tyg ciązy, daleko poza granicami Polski, niestety nie jestem
pewna co do ojca mojego dziecka, bardzo chcialabym aby dzieckiem od poczatku
ciazy interesowal sie wlasciwy mezczyzna i tutaj moja ogromna bolaczka. Nie
wiem jak szybko i gdzie moglabym wykonac testy potwierdzajace/wykluczajace
ojcostwo mojego bylego partnera.

Jestem zainteresowana klinikami ktore wykonuja takie badania w woj.
malopolskim bo pochodze z tego rejonu Polski.

Bardzo mi zalezy na takiej informacji oraz etapie ciazy na jakim moglabym te
badania wykonac.

Pozdrawiam

Lekarz odmówił badań prenatalnych, co zrobić?
Prosze o pomoc gdzie moge zrobic aminopunkcję genetyczna, na wykluczenie
downa i ustalenie ojcostwa. Wiem, ze takie badania można sobie zrobic.
Znalazłam w internecie przychodnie, ktora robi takie badania ale nie robi
amninopunkcji. Więc prosiłam lekarza dudarewicza z łodzi, żeby mi takie
badania zreobił i ale on mi odmówił. Powiedział, że tylko jak jest
podejrzenie że płód jest chory to robia takie badania. Błagam pomóżcie, gdzie
można zrobić te badania, Musze to szybko mieć zrobione i jestem gotowa
zaplaćić.

To jest badanie inwazyjne, dlatego decyzja o jego wykonaniu nie może być
kaprysem, muszą być obecne wskazania.A oto one:
wiek matki pow.35 lub ojca pow.41 rż
nosicielstwo schorzeń dziedziczonych z płcią
przebyty poród dziecka z anomalią chromosomalną, lub przepukliną mózgowo-
rdzeniową, lub rodzinne wystepowanie tych przepuklin
rodzinne obciążenie chorobami metabolicznymi.
Badania wykonuje się pow.16 hbd.
Ojcostwa nie ustala się tym badaniem.
Odwiedź:www.testdna.pl

a na powaznie
To o co chodzi? o ustalenie pod przymusem ojcostwa, o podzial domu czy o co? sa
razem czy juz nie, czy co?
Ojcostwo ustala sad, jak trzeba, chyba w przypadku jak facet nie chce sie podac
badaniom, to raczej dziala na jego niekorzysc, a dziecko uznane staje sie takim
samym dzieckiem- spadkobierca np. albo biorca alimentow- jak wszystkie inne
jego dzieci- i dlatego zona tego pana sie nie zgadza- broni praw swoich dzici-
ale to sadu nie wiaze...
Jaki sad? Najlepeij najbilzszy, a jak dziecko urodzilo sie w Belgii to tym
lepiej;

Czytałam artykuł na temat badań o ustalenie ojcostwa, był chyba we Wprost i
dotyczył Niemiec. Wg przeprowadzonych tam badań czy szacunków dość duży odsetek
mężczyzn wychowuje nie swoje dzieci. W społeczeństwie jest coraz większa
świadomość tego i coraz więcej się przeprowadza badań o ustalenie ojcostwa. Ale
rozważa się wprowadzenia prawa zabraniającego tych badań z uwagi na ich
społeczne konsekwencje. Po prostu nagle wiele dzieci i osób dorosłych zostałoby
pozbawionych wsparcia ojców, spadków; mogłoby to prowadzić do fali rozwodów
itp.

Hellaa zapomnialas o umiarze
hellaa napisała:

>
> Nie jestem za przymuszaniem ludzi do robienia jakichkolwiek badań - napisałam
> to w pierwszej wypowiedzi - tylko za tym, że jeżeli zrodzi się taka
wątpliwość,
>
> w każdej chwili badanie to powinno być przeprowadzone bez względu na zdanie
> matki. Dlaczego tylko jedna osoba ma mieć prawo decydowania?

Co zatem jesli jakis pijaczyna na ulicy zacznie oglaszac wszesm i wobec ze jest
ojcem twojego dziecka?? Myslisz, ze powinien miec prawo do badan genetycznych
bez wzgledu na opinie matki??? Od ustalenia ojcostwa sa sady i one zasadzaja
badania. Jesli nie ma podstaw to nie widze powodu.

Żaden mężczyzna wskazany jako potencjalny ojciec nie miałby więc
> także prawa odmówić badań genetycznych czyli de facto naplucia w jakąś
> chusteczkę. A potem, jeśli tatuś - płacić, wspierać itd. I to by było
> przwdziwe, szczere dbanie o dobro dziecka, a nie sankcjonowanie oszustwa!

Ta sama sytuacja. Jakas nieznajoma dziewczyna, zalozmy, ze chora, oskarza
twojego meza, ojca, brata o ojcostwo. Facet widzi ja pierwszy raz na oczy. Od
ustalenia ojcostwa jest znow sad. I to sad stwierdzi czy jest podstawa do badan.

A w czyim interesie leży te kilka dni zwłoki z terminem wykonania badania na
ojcostwo? Nie moge zrozumieć po co to nakręcanie tej niesmacznej historii
ZAMIAST konkretów które należy JAK NAJSZYBCIEJ ustalić.... Dlaczego badań nie
zrobiono natychmiast? Dlaczego Łyżwiński skomentował sprawe dopiero po 2 dniach?
Śmierdzi ta sprawa i trudno wyczuć która władza ma wym większy interes...

Wsród czwórki łobuzów politykujacych w rynszTOK-u
zarysował sie wyraźny rozłam w ocenie skutków, podania do publicznej
wiadomosci, wyników badań medycznych, majacych na celu ustalenie ojcostwa
dziecka Anety Krawczyk.
Wyglada mi na to,że dwójka dyskutantów bierze pod uwagę ,ze w najbliższej
przyszłosci, znajdzie się na liscie ujawnionych agentów WSI pracujacych w
mediach.
Stad rozłam w ocenie.

homosovieticus napisał:

> Ogłaszam quiz na temat wyników badań medycznych Łyżwińskiego.
> W nagłówku postu wystarczy wpisac słowo Ojciec -w wypadku ustalenia ojcostwa
> lub Szwagier w wypadku przeciwnym.
> Zapraszam Panie i Panów

A jeśli nie Łyżwa to można zabawic się dalej i wytypowac ojca

W Polsce troszkie przydrogo:

www.biogen.pl/Cennik/

USTALANIE OJCOSTWA I POKREWIEŃSTWA
T-03P - Badanie w kierunku ustalenia ojcostwa dla 3 osób: dziecka, matki i ojca
(analiza 11 układów).
Nr kat: T-03P
Termin: Do 21 dni roboczych od daty otrzymania materiału 1400,00 PLN

ogloszenie wynikow badan zanim p. Aneta
i jej adwokat mogli sie z nimi zapoznac to dranstwo i polityczna gra,
poniewaz strona wnoszaca o ustalenie ojcostwa nie miala mozliwosci
zapoznania sie ze szczegolowa ekspertyza, nie miala mozliwosci skonsultowania
specjalistow ws prawidlowosci jej przeprowadzenia (DNA bada sie kilkoma
metodami !!!), nie zostaly podane do wiadomosci publicznej nazwiska dwoch
wymaganych w takich sprawach i niezaleznych zespolow ekspertow.

To bylo ogloszenie wynikow w sprawie z urzedu o molestowanie w SO a nie w
sprawie prywatnej o ustalenie ojcostwa.
xtrin napisała:

> Zstanawia mnie taka sprawa: kto ma prawo upubliczniać wyniki takich badań? Czy
> są one własnością prokuratury i ona ma prawo je ogłaszać wedle uznania? Czy
też
> wymagana jest zgoda samych zainteresowanych (domniemanego ojca i/lub
matki/dzie
> cka)?

jaa_ga napisała:

> Każdy mężczyzna wzywany przez niektóre
> specjalistyczne ośrodki na badanie DNA w celu ustalenia ojcostwa zostaje
> pośrednio pouczony, jak zafałszować jego wyniki. Musi bowiem oświadczyć, że w
> określonym czasie nie miał transfuzji krwi ani przeszczepu szpiku.
> Zdeterminowanemu mężczyźnie już taka informacja wystarczy, by zmanipulować wyni
> k
> badania.

Podobne działanie ma lewatywa.
PS
znajdź dawce szpiku w jeden dzień a nobla dostaniesz

travel_wawa napisał:

> Rozumiem, że zakazałbys podawania do publicznej wiadomosci nawet samego faktu,
> że jakaś pani wniosła pozew o ustalenie ojcostwa, dopóki wyniki badań DNA NIE
> BEDĄ ZNANE?

Z czego to wnioskujesz ?
>
> Wolna prasa ma prawo pisac o czym chce i co uważa za stosowne faszystowska
> gnido.

W ramach obowiązującego prawa prasowego. A co do "faszystowskiej gnidy", ciekaw
jestem, czy w 4 oczy też byłbyś taki odważny... ;P

jesli to jest przypadek "pewny" na 100% (dzisiejsze badania
genetyczne potrafia z taka pewnoscia ustalic ojcostwo), to nie ma
sensu dawac zarobic adwokatowi - wystarczy napisac wniosek i zlozyc
w sadzie w wydziale rodzinnym i nieletnich, jest on automatycznie
zwolniony z oplat sadowych; sprawa jesli jest to rzeczywiscie
dziecko tej osoby jest wygrana na 100%, trzeba sie zorientowac w
dochodach ojca bo wg nich i potrzeb dziecka sad wyznacza alimenty -
i przygotuj sie na to ze ojciec nie bedzie pokrywal calosci wydatkow
na dziecko bo do lozenia na nie jestes zobowiazana takze i ty.

scenarzyści się pogubili
RMF FM podało, że Pani Aneta wyklucza ojcostwo Leppera i niejakiego Celnera.
Teraz już niby wie, kto jest ojcem jej trzeciego dziecka, ale nie powie! A
dopiero co jej adwokatka domagała się badania Leppera w celu ustalenia, czy
jest ojcem najmłodszej córki Pani Anety. Dogadajcie się chłopaki, kto będzie
głównym scenarzystą, bo wszystko zmierza ku wielkiej kompromitacji i budzi
skojarzenia z trzeciorzędną soap-operą pisaną z odcinka na odcinek.

Cosik mi się widzi, że skończy się na zarzucie "gwałtu bez gwałtu" (bo Pani
Aneta się nie opierała, być może nawet czerpała przyjemność z obcowania)
uprawdopodobnionego faktem, że zarówno Łyżwiński jak Lepper są w posiadaniu
narzędzia gwałtu.

O ile pamiętasz, to za stresy i próby ustalenia ojcostwa, rzeczywiscie, należał
się punkt. Ale, nawiasem mówiąc, wychodzisz na chama okropnego, skoro sam z
siebie dopytujesz kobietę, czy twój kumpel jest ojcem.

Jedyna logiczna i elegancka konsekwencja to byłby opis, że ona tak twierdzi i
że teraz on jest potrzebny do badań DNA.

A o wielu rzeczach w ogóle nie wie.

Co do tematu wątku, to każdy mężczyzna wzywany przez niektóre specjalistyczne
ośrodki na badanie DNA w celu ustalenia ojcostwa zostaje pośrednio pouczony, jak
zafałszować jego wyniki. Musi bowiem oświadczyć, że w określonym czasie nie miał
transfuzji krwi ani przeszczepu szpiku. Zdeterminowanemu mężczyźnie już taka
informacja wystarczy, by zmanipulować wynik badania.

A więc zapytowywuje się, co robił Łyżwa znikając na 4 dni przed badaniami???

komedii ciag dalszy
"Niemożliwe, że mogłam się tak pomylić" - tak miała zareagować Aneta Krawczyk
na wieść o tym, że Stanisław Łyżwiński nie jest ojcem jej dziecka - powiedziała
Agata Kalińska-Moc, pełnomocnik byłej radnej Samoobrony, która przekazała jej
tę wiadomość.
Łódzka prokuratura ujawniła dziś wyniki badań DNA posła Samoobrony. Wynika z
nich jednoznacznie, że Łyżwiński nie jest ojcem najmłodszej córki Anety
Krawczyk.

Agata Kalińska-Moc powiedziała, że jej klientka wycofa pozew o alimenty wobec
Łyżwińskiego, natomiast nie wyklucza wniesienia pozwu o ustalenie ojcostwa
przeciwko Andrzejowi Lepperowi.

Zaprzeczenie ustalonego sądownie ojcostwa.
Witam,

Mam problem i potrzebuje wskazówek jak przeprowadzic postepowanie w sprawie
zaprzeczenia ustalonego sądownie ojcostwa i jak powinno wyglądac pismo
procesowe w tej sprawie. Moj nazeczony ma zasadzone alimenty na dziecko
którego nie jest ojcem. Postepowanie odbylo sie jakies 2 lata temu. Na skótek
niedoinformowania oraz popełnienia błedów wynikających z niewiedzy o
mozliwosciach rozwiazania tej sprawy i toku postepowania, zasadzono mu
alimetny w wysokosci 300 pln. Nie zostały przeprowadzone badania DNA. Po tym
postepowaniu matka dziecka nie chciała juz zgodzic sie na przeprowadzenie
takich testów. Co w takim przypadku zrobic? Jak najlepiej napisac pozew i na
jakaiej podstawie prawnej sie oprzec aby jak najszybciej naprawic ten bład.

Prosze o pomoc i wskazówki.

Asia

Po ojcu dziedziczą jego dzieci w rozumieniu prawnym, a więc dzieci, które
pochodzą z jego małżeństwa, zostały przez ojca uznane, albo zostało ustalone
sądownie jego ojcostwo.

Skoro dziecko zostało uznane przez ojca, to dziedziczy po nim na równi z jego
dziećmi pochodzącymi z małżeństwa. Już dawno w prawie polskim wprowadzono
zasadę równouprawnienia dzieci pozamałżeńskich.

Same badania DNA nic nie zmieniają w dziedziczeniu. Aby dziecko nieślubne
dziedziczyło po ojcu, musi być jego dzieckiem w sensie prawnym.

***ustalenie ojcostwa, alimenty i inne***
Witam

mam kilka pytań związanych z uznaniem ojcostwa i alimentami.
Kochanka mojego męża jest w ciązy. Początkowo maz zaproponował zwrot kosztów
lekarzy, badań w ciązy i oczywiście utrzymanie dziecka. neistety kobieta jest
ogromnie chciwa, zazyczyła sobie zwrot za ubrania ciązowe, zakup kosmetyków,
zakupy w sklepie, zakup sprzet8u RTV (nie wiem co to ma wspólnego z
dzieckiem). Maz postanowił, że nie będzie w takim razie płacił nic do czasu
porodu.
wiem, że to nie będa popularne pytania i mogę zostać zakrzyczana przez
samotne mamy ale to jest wyjątkowa sytuacja i gdyby nie pazernośc tej kobiety
to sprawa zostałaby załatwiona polubownie. I teraz pytania

1) jak rozumiem, kobieta może złozyc wniosek o ustalenie ojcostwa i alimenty.
Co jeżeli nie zna adresu zamieszkania bądx pod danym adresem mąż nie
przebywa? Co w przypadku gdy nie będzie odbierane avizo bądź mąż nie będzie
stawiał się na rozprawie? Na jakiej podstawie zapada wyrok
2) czy mozna nie uznac dziecka ale płacić alimenty? Co z nazwiskiem? - czy
przy uznaniu będzie musiało mieć nazwisko męża?
3) wysokośc alimentów. Jak jest wyliczyna przy własnej działalności
gospodarczej?

4) czy lepiej alimenty przelewac na konto i żądac rachunków za wizyty u
lekarzy i za badania aby miec dowody na rozprawie. Czy nie ma to znaczenia?

będe wdzięczna za fachowa pomoc

lila

1)

składając pozew o ustalenie ojcostwa i o alimenty musisz podać adres
zamieszkania pozwanego (czyli ojca dziecka), bez tego nastąpi zwrot pozwu.
Możesz ewentualnie złożyć (wraz z pozwem) wniosek o ustanowieniem kuratora dla
nieznanego z miejsca pobytu. Ale uważam że nie wiele Ci to pomoże, bo zazwyczaj
przeprowadzane są badania DNA, a trudne to będzie bez obecności ojca. Jeśli
masz z nim kontakt poproś może o podanie adresu.
W postępowaniu o ustalenie ojcostwa będzie też rozstrzygana kwestia władzy
rodzicielskiej.
Powodzenia
basia

Bedziesz płacil alimenty, bowiem prawo przewiduje wystąpienie o ustalenie
ojcostwa, w ciągu 6 miesiecy od urodzin.... (czy jakoś tak)....
Nie badaj krwi, tylko zleć badania genetyczne. Moje córka, która jest jakby
"kalka" mnie (fizycznie), NIE POWINNA MIEC takiej grupy krwi jaką ma, wiec
kilkanaście lat temu powiedzianoby mi, ze to NIE JEST moje dziecko. A jest:)))))
Więc z tymi genami dominującymi to raczej ostrożnie.....
Pozdrawiam:)

Co ma z tym wspólnego kościół? Obraza majestatu? Jakiego majestatu?
Za badania zapłaci Skarb Państwa tak jak płaci za pensje posłów.
Przecież w sprawie o ustalenie ojcostwa trzeba chyba ustalić kto jest ojcem?
Co do molestowania – człowieku nie mieszaj spraw. A ja uważam, że było
molestowanie! Inne kobiety, które się zgłaszają do prokuratury to potwierdzają.
Pisma członków Samoobrony z Łodzi do Leppera o takich przypadkach. Choć on
oczywiście tego nie pamięta. Może nie chce pamiętać. Tyle ludzi by sobie coś
takiego nie zmyśliło. Osoby z różnych województw.
A - definicja molestowania znajduje się w kodeksie pracy. I nie ma tam nic o
tym, że molestowanie musi się odbywać w czasie pracy. Czy molestować nie można
też po pracy? Zastanów się człowieku. Przeczytaj uważnie te art. kodeksu pracy.
I się zastanów co durnoty wypisujesz?
Mam pytanie na czyje zlecenia robi pośmiewisko?

Córka ma pół roku, brat długo nie miał pewności, że to jego dziecko, bo na jaw
wyszedł romans jego żony. Dopiero po badaniach genetycznych ustalono jego
ojcostwo i zdecydował,że będzie ojcem i mężem. Co prawda twierdzi, że to ze
względu na dziecko, ale jakoś nie do końca mu wierzę. Gdyby rozstał się z żoną,
ona i jej rodzina miałyby duży wpływ na to dziecię. W przeciwieństwie do mojego
brata.

uznanie dziecka bez zgody matki
ja to mam szczescie??? kiedys napisze ksiazke o ,,moich przypadkach'' ale do
rzeczy... 3 lata toczy sie sprawa bo pani B.wniosla o ustalenie ojcostwa i
alimenty przeciwko mnie BEZpowiadomienia mnie o dziecku. beda badania dna -
czy jest mozliwe aby np. po potwierdzeniu ojcostwa uznac dziecko w USC bez
zgody matki[ gdyz jest to kobieta ,,niereformowalna''] dodam , pani B. ma
ograniczone prawa rodziciel. i kuratora spolecznego . bo logicznie rozumujac-
jezeli ojciec ma wyniki badan dna zlecone przez sad to na jakiej podstawie
usc by odmowil? przeciez ,,wszystko jasne''

tak w skrocie juz wyjasniam; urodzila dziecko zarejestrowala w usc na swoje nazwisko z dopiskiem z na odwrocie 42 art. wniosla do sadu o ustalenie ojcostwa i alimenty, pozbawienie praw rodzicielskich?? i DOPIERO POZNIEJ powiadomila mnie ze zostalem tatusiem. na moja prosbe aby DLA DOBRA DZIECKA sie dogadac[ od razu prosilem o badania bez sadu bo NAPRAWDE nie pamietam abysmy wspolzyli] sie nie zgodzila. chce wszystko przez sad, liczy na to ze standartowo nie otrzymam wladzy rodz. i nazwiska dla dziecka. jako ciekawostke podam ze pani B. nigdy nie skalala swoich rak praca a ma 39 lat obecnie zyje z alimentow na starsza corke. ja mam 800 zl renty i wychowuje samotnie 9 letnia corke, cale szczescie ze pomaga rodzina i corka ma wszystko co potrzeba.

Panu chodzi o to, że chce mieć pełnię władzy rodzicielskiej i prawdopodobnie, aby dziecko nosiło jego nazwisko.
Osobiście nie wiem, czy w toku sprawy o ustalenie ojcostwa mozna uznać dziecko w sadzie (bo w USC na pewno nie), najprawdopodobniej nie. Tak czy inaczej coś takiego jak uznanie dziecka w sądzie istnieje i ma takei same skutki jak uznanie w USC. Na pierwszej sprawie o ust. ojcostwa sąd powinien zapytac domniemanego ocja czy chce uznac dziecko i czy matka godzi się na to uznanie. Jeżeli tatuś godzi się na uznanie dziecka, a mamusia się nie godzi na to, aby on to dziecko uznal, to rozpoczyna się wtedy procedura ustalania ojcostwa (moze to byc tylko przesłuchanie stron, ale tez zlecenie badan DNA). Jednak oczywiście sąd ma świadomość, że tatuś chciał uznać dziecko, a to matka się nie godziła, więc z duzym prawdopodobienstwem tatus dostanie pełnię władzy rodzicielskiej.
Generalnie niechęć do uznania dziecka przez domniemanego ocja - bez badan DNA - jest traktowana przez sąd na minus dla ojca w kwestii przyznania mu później władzy, ale tez wszystko zalezy od sytuacji. Moze sąd uwierzy, że pan został zgwałcony i rzeczywiscie nie moze miec pewnosci czy to jego dziecko, ale jakby było jego, to by kochal, płacił itd.

Rozumiem cie, bo sama przez to przechodzilam, ale spokojnie.
I sprawa jak piszesz to przede wszystkim przesluchanie informacyjne.
Na poczatku sedzia was wylegitymuje, potem zajmiecie miejsca po jej obydwu
stronach. Sedzia przeczyta Twoje zadania z pozwu i zapyta czy podtrzymujesz,
nastepnie zapyta o to samo jego. Jezeli facet powie, ze nie uznaje dziecka i
prawie Cie "nie zna" to rozpocznie sie przesluchanie.Jezli powie, ze uznaje to
jest koniec sprawy - spisusjecie protokol uznania, a nastepnie odbywa sie
sprawa o roszczenia zwiazane z ciaza i alimentami.
W przypadku zanegowania ojcostwa - zaczna sie przesluchanie stron. sedzia
zacznie od Ciebie, bo to Ty wnosisz pozew. Bedzie Cie pytal o wasza znajomosc,
jak dlugo, gdzie sie poznaliscie, czy byly plany, czy sie zabezpieczaliscie
etc. Jak zareagowal na wiesc o ciazy, jaka byla jego postawa .Czy byl z Toba w
okresie ciazy, czy tez odwrotnie zniknal i nie pomagal Ci finansowo. Szczegoly,
szczegoly - tp jest wazne, abys odpowiadala z sensem i nie zmianiala zdania.
Nastepnie on jest wypytywany o wasza znajomosc.
Czy zalaczylas jakiekolwiek dowody na to, ze byliscie razem (zdjecia, jakies
listy etc)? Czy znasz jego odpowiedz na Twoj pozew (czy ustosunkowal sie do
tego)? Jezeli nie znasz jego stanowiska to w znakomitej wiekszosci
wypadkow "tatus" zada badan DNA. Oczywiscie mozesz sie na nie niezgodzic i
prosic o ustalenie ojcostwa na podstawie dostepnego materialu.
Ja sie zgodzilam i czekalysmy 2 miesiace na badania. Potem byla druga rozprawa -
protokol uznania,nieprzyznanie wladzy rodzicielkiej , zasadzenie alimentow,
zwrot za wyprawke i ciaze.
Powodzenia.

hej!

musisz byc twarda, bo sprawa o ustalenie ojcostwa nie nalezy do
najprzyjemniejszych, pytania które sedzia zadaje są bardzo intymne, ja nie
wiedziałam jak to wygląda i jeszcze trafiłam na bardzo niemiłą panią sędzine i
na sali nie wytrzymałam w trakcie tych pytan i sie rozpłakałam, dlatego
przygotuj się na to, odpowiednio włącznie z data ostatniej miesiączki przed
ciążą, pani sędzina wyciaga wtedy kalendarzyk i liczy czy data zgadza się z
data współżycia i wogóle brrr
u nas tatuś zażyczył sobie badań, za które on musiał płacić, jest kilka
rodzajów badań, różnią się przede wszystkim ceną, gdyby wyszło że nie jest
ojcem wtedy mógłby dochodzić zwrotu pieniążków za badania odemnie, domniemany
ojciec ma termin do którego musi wpłacic kaske za badania, jesli tego nie zrobi
to chyba ma jeszcze jeden termin, a potem nie wiem jak to jest w innych
przypadkach, ale u nas wkońcu ojciec bez badań po dwóch terminach sam z niczego
uznał dziecko
koszty wyprawki liczysz na podstawie zgromadzonych rachunków, ja rządałam
zwrotu połowy tych kosztów, wyszło mi to około 850zł i ta kwota została
rozłożona ojcu na dwie czy trzy raty

pozdrawiam i życze dużo siły
głowa do góry bedzie dobrze

p.

Hm, facetowi chyba się coś pomyliło - przecież ojcostwo JUŻ jest ustalone.
Skoro ma wątpliwości, to dlaczego nie wniósł o badania DNA na sprawie?

Jeśli jednak ma tak wielkie wątpliwości, to ja na Twoim miejscu bym się
zgodziła na badania DNA we "własnym" zakresie, oczywiście on musiałby pokryć
koszty. Co Ci szkodzi? To jemu będzie głupio po badaniach, nie Tobie

Pzdr

Niestety, takie jest prawo...
Ja ostatnio rozmawialam z prawnikiem i dowiedzialam sie, ze NIE MAM ZADNYCH
SZANS NA POZBAWIENIE OJCA PRAW RODZICIELSKICH. Nawet po tym wszystkim co zrobił
i kompletnym braku kontaktu. I nawet jesli bedzie sie wypierał ojcostwa (a nie
sadze - badania DNA troszke kosztuja to na pierwszej sprawie "USTALA SIE
OJCOSTWO A NIE ODBIERA PRAWA". I trzeba dac tatusiowi czas ABY WYKAZAŁ, ZE NIE
NADAJE SIE NA OJCA.
Jedynym wyjsciem jest nierejestrowanie ojca - no ale wtedy mozna zapomniec o
alimentach.
A, usłyszalam jeszcze, ze nawet jesli facet zwieje w siną dal ( a słyszalam os
exa i takie grozby)to o alimentach od jego rodziców moge zapomniec (martwe
prawo). Koncowym "dobiciem" mnie byla informacja, ze na adwokata z urzędu sad
nie wyrazi zgody, bo sprawa jest zbyt prosta.
I tym sposobem jego Wysokosc bedzie mial adwokata, który pewnie bedzie probowal
zrobic ze mnie panienke lekkich obyczajów a ja bede musiala bronic sie sama (bo
nie stac mnie nawet na porade u dobrego prawnika a co dopiero wynajcie go na
sprawe...)
POzdrawiam!

rozumiem Cie,ojciec mojego dziecka to tez psychol i za wszystkie swoje
niepowodzenia wini mnie,cokolwiek by sie dzialo.Jestem co prawda w nieco innej
sytuacji,bo na razie sprawa o ustalenie ojcostwa jest w toku(czekamy na
badania),ale on juz zaplanowal sobie jakim bedzie tatusiem,chociaz przed sadem
do dziecka sie nie przyznal.Oznajmil mi,ze kiedys powie synowi dlaczego tatus z
nim nie mieszka("tatus" nie chcial dziecka,namawial mnie do usuniecia ciazy i
do tej pory,a syn ma prawie 4 m-ce ani razu o niego nie zapytal i oczywiscie go
nie widzial) i ze to przeciez nie wina dzicka ze trafila mu sie TAKA matka!O
jego zachowaniach i tekstach moglabym ksiazke napisac,co do tego ze z jego
psychika jest cos nie tak,nie mam zadnych watpliwosci i dlatego za nic w
swiecie nie zgodze sie zeby taki kretyn mial wladze rodzicielska.I ciagle nie
rozumiem jak tak mozna zyc,az mi go zal czasami.Mysle,ze inaczej niz przez sad
tego nie zalatwisz,poradz sie kogos doswiadczonego.