Badanie krwi - RF- jak odczytać ?
Witajcie,

Od kilku tygodni odczuwam bóle wielu stawów i mięśni. Mam przed sobą wyniki badań lab. OB - 6, CRP - ilościowo 0.082 (norma 0 do 0,5) oraz... RF (jakościowo), który nie wiem jak odczytać.

W przedziałach min/max mam podane tylko minimum : <8. Mój wynik to >8. Jak go interpretować ? Że jest pow. 8, ale nie wiadomo jak wysoki i konieczne są dodatkowe badania ?

Pozdrawiam,
A.

· 

Przypuszczam, że z takim OB rozsądny lekarz nie poda dziecku znieczulenia
ogólnego, a przede wszystkim zleci kolejne badania. Taki wynik z pewnością
świadczy o stanie zapalnym w organizmie, ale nie nam interpretować wynik. Nie
mozna tego zrobić w oderwaniu od innych parametrów i badań stanu ogolnego.
Przed zabiegiem wycięcia migdała ( i nie tylko) robi się m.in. badanie na
krzepliwość krwi. Jest ono bardzo miarodajne - jeśli coś się dzieje w
organizmie, zaczyna się jakaś infekcja, to nawet 3 dni przed zauważalnym
rozwojem choroby krzepliwość będzie na marnym poziomie. Więc trzeba dziecku
wykonać wszystkie badania, które lekarz powinien zlecić (to standardowa
procedura) i wtedy widząc wszystkie wyniki może stawiać diagnozę.
Napewno przy zwłych wynikach OB i krzepliwości nikt dziecka nie położy pod nóż.

Wyniki krwi, pigułki
Witam

Mam zapisany Logest, ktory zaczne brac w przyszlym tygodniu. Dostalam
skierowanie na badania krwi: morfologie, ob, proby watrobowe - aspat, alat,
czasy krzepniecia i krwawienia.
Nie mam jak skonsultowac wynikow, wiec moze ktos wie, czy rozpoczecie
stosowania pigulek bedzie wlasciwym posunieciem. Chcialabym wiedziec co
oznaczaja poznizsze wyniki, znajdujace sie poza normą.

a. Hematokryt 36.5 % (norma: 37.0 - 47.0) (jesli chodzi o parametry
mofrologiczne, jest to jedyne odchylenie od normy)

b. Neutrofile 2.31 K/ul (to "u" to nie "u", ale podobnie wygląda) (norma:
2.7 - 6.8) /wartosci Limfocytow identyczne, ale mieszczace sie w normie/
c. Neutrofile 45.0 % (norma: 50.0 - 70.0)
d. Limfocyty 45.% (norma: 20.0 - 45.0)
(jesli chodzi o automatatyczne rozklady leukocytow to sa to jedyne odchylenia
od normy)

e. APTT 37.8 s (norma: 22.0 - 35.0) (w badaniu ukladu krzepniecia to jedyne
badanie) ( co oznacza wynik ?)

f. poziomy w surowicy (bilirubina całkowita, sgot, sgpt) w normie.

Z gory dziękuję za jakies podpowiedzi. Dodam, ze czytalam archiwalne wątki.

Pozdrowienia

WYNIK KRWI DZIECKA
Robilam wczoraj badanie krwi mojej corce,czy mozecie zerknac czy sa dobre?
WBC:10,3 G/L RBC:5,29 T/L HGB:8,5 mmol/L HCT:0,433L/L
MCV:81,9 fL MCH:1,60 fmol MCHC:19,5 mmol/L PLT:447 G/L
OB 14
corka ma prawie 5 lat
mocz: L:1-3 E:0-1 nieliczne bakterie,bardzo liczny sluz,liczne
krysztaly szczawianu wapnia
Acha,nawiazujac jeszcze do zaparc,to wlasnie corka nie dostaje duzo
slodyczy,dobrze sie odzywia i ruchu tez ma wystarczajaco,a mimo to ma
zaparcia(zbyt dlugotrwale i bolesne)Coz robic?dziekuje i pozdrawiam

· 

Z RZS to jest tak ze nie zawsze wychodzi w badaniu. U mnie nie wyszlo chyba ze
3 razy, poniewaz lekarz je robil w czasie leczenia.... Kolejnym razem
odczekalam z lekami przeciwzapalnymi i najpierw poszlam na badanie krwi. No i
jest wynik pozytwny. No ale OB Ci tego nie wykaze. Jest specjalny test z krwi
na RZS. OB pokaze ze jest gdzies w organizmie stan zapalny i tyle. Mozesz miec
nawet inna chorbe reumatyczna. Wiele z nich wymaga innych badan niestety :(
Ja sie borykam z moimi stawami od dziecka. Ale doszlo do tego ze nie moglam
utrzymac dlugopisu tak mnie bolaly stawy przy zginaniu... i wtedy przy ostrym
stanie wyszlo ze mam to paskudztwo. Poszperaj w rodzinnych chorobach, czesto
otrzymujemy ja w "spadku" po przodkach. Moja mama ma i dwie babcie :(

Pozdrowienia

nie trzeba na czczo ale sie nie objadaj za duzo paczkami, bo bedzie widac po
krwi ze jadlas i obciach bedzie
na czczo musi byc bezwzglednie glukoza i profil lipidowy
z lekka sniadanko moze zmienic morfologie i OB, ale nie tak znaczaco zeby od
razu go nie jesc, toxo IgG i IgM to serologiczne badanie jedzenie nie ma wplywu
na jego wynik

pozdrawiam! Balbinko już pisałam wcześniej mam 49 lat historia mojej choroby
zaczeła się w czerwcu zgłosiłam się do lekarza z wysoką gorączką wyskim OB
(trzy Cyfrowe)anemią podejrzewali u mnie nowotwór lewej nerki wysunięte w
oparciu o komputerowe badania obrazowe nie potwierdziły się w badaniu
arteriograficznym.Wykluczono septyczną przyczynę gorączki ( ujemne posiewy krwi
i moczu)brak było reakcji na szerokowidmową antybioterapię,wykluczono również
zakażenie pasożytnicze (Toxoplasma gongi)oraz infekcje CMV.Podejrzewając
kolagenozę jako przyczynę stanów gorączkowych włączono pulsy Solumedrolu oraz
dożylnie Endoxan,również nie uzyskując spadku temperaturyi poprawy stanu
ogólnego .W tej chwili poszukują u mnie nowotworu miałam badania tj.Mamografie
piersi,prześwietlenia klatki piersiowej,badania
tarczycy,cytologię,kolonoskopie,gastroskopie miałam robioną jakąś biopsję z
biodra i badanie jakiś siodełek tureckich w głowie (nie wiem czy dobrze
nazywam badania) wszystko jest zdrowe czy możesz mi podpowiedzieć gdzie ja mam
się udać i co dalej badać.Obecnie czekam na wynik badania trepanobiopsja
szpiku .Czy ja jestem chora na raka pomóż Balbinko .pozdrawiam i czekam na
szybką odpowiedz.

zapalenie stawu kolanowego
3tygodnie temu moja 2-letnia coreczka wstala rano i po wyjsciu z lozeczka z
placzem upadla na podloge mowiac ze boli ja nozka. Gdy posadzilam ja na
lozku, zobaczylam ze ma bardzo spuchniete kolano. Pojechalismy do szpitala na
ul Dzialdowska na ostry dyzur. Po badaniach krwi, usg i rtg ortopeda
stwierdzil zapalenie stawu kolanowego. Dziecko zostalo polozone do szpitala i
jeszcze tego samego dnia mialo sciagana wode z kolana, jak sie potem okazalo
w kolanie byl tez plyn ropny, co moglo wskazywac, ze stan zapalny spowodowany
zostal przez bakterie. Lekarz zalecil podawanie dziecku dozylnie dwoch
antybiotykow: Dalacin C i Amicin. Sciagniety z kolana plyn poszedl na posiew,
ale wynik okazal sie jalowy, czyli nie wykryta zostala bakteria ktora
spowodowala stan zapalny. Woda z kolana sciagana byla jeszcze dwa razy.
Kolano juz trzeci tydzien jest unieruchonone. Ciagle jest nieco opuchniete.
Badanie usg nie wykazuje juz obecnosci plynu, nabrzmiala jest jeszcze
maziowka. Po trzytygodniowej kuracji jutro wychodzimy do domu z zalozonym na
noge gipsem na dwa tygodnie. Czekalam tej jutrzejszej srody jak zbawienia.
Jednak sen z powiek spedzily mi dzisiejsze wyniki badania krwi. Okazalo sie
ze poziom badania OB mowiacego o stanie zapalnym wzrosl do wysokosci 37.
Pozostale wyniki sa w normie. Przed polozeniem dziecka do szpitala OB bylo na
poziomie 20, inne wyniki byly lekko podwyzszone lub obnizone.
Bardzo martwie sie tym wzrostem OB.
Moze ktos z Panstwa mial podobny przypadek? Bardzo prosze o wszelkie
wskazowki jak dziecko bylo leczone, w jakim szpitalu lub przychodni i przez
kogo? Bede wdzieczna za wszelkie informacje.

Prawdopodobnie jest to wynik dodatni antyHCV - przeciwciał przeciwko wirusowi
zapalenia wątroby typu C. Wynik jest na pograniczu dodatniego (od >1) sta
sugerowałbym jego powtórzenie, najlepiej testem ELISA III lub IV generacji, np.
w innym laboratorium. Dodatkowo wykonałbym panel watrobowy badań krwi : AlAT,
ASpAT, GGTP, fosfataza alkaliczna i poziom bilirubiny oraz badanie morfologii
krwi i OB.

Z tymi wszystkimi wynikami warto udac się do lekarza, najlepiej chorób
zaakźnych, aby potwierdzić możliwość zakazenia, albo je odrzucić.

Łatwiejszą i krótszą drogą postępowania (ale nie tanią!) byłoby wykonannie
badania HCV RNA metodą PCR (około 160-350 zł w zaleznosci gdzie się je wykona)-
badanie to doszukuje się samrgo kodu genetycznego wirusa we krwi i jest
badaniem roztrzygającym.

PROSZĘ O INTERPRETACJĘ WYNIKU Z BADANIA KRWI
Witajcie,
zrobiłam mojej 2 letniej córci badanie krwi, ponieważ jest niejadkiem i mało
waży, a pediatra chiał wykluczyć anemię. Z wynikiem idę dopiero jutro, a
chciałabym chociaż w części wiedzieć czy wszystko jest ok.
Żelazo jest chyba ok - wynosi 114 (norma 45 - 180%)
OB 12 mm/h, glanulocyty podzielone (41), granulocyty kwasochłonne (6),
limfocyty (47), monocyty (6).
Mam jeszcze jakiś wynik, chyba morfologia z rozmazem, ale tu są podane
normy,z których wynika, że się mieści w normach więc jest chyba ok.
serdecznie pozdrawiam

Ciekawe co piszecie. U naswyszlo to kiedy dziecko dostało antybiotyk na który
żle zareagował (ból brzucha, biegunka, wymioty). antybiotyk odstawiono i
zrobiono serię badań, krwi, Mycoplasme, ob i kupy na bakterie. No i wyszlo.
Lekarka kazala poczekac 3 tygodnie, powtorzyc badanie i jak znowu wyjdzie to
trzebaedzie leczyc. W mieedzyczasie bral Nifuroksazyd 4 dni, Lakcid i ma pic
Actimelki. Brzydkie kupy i bóle zniknely na drugi dzien, odkad nie bylo
antybiotyku. Ktos mi powiedzial ze w kale ta bakteria zadko sie znajduje i ze
jest szansa ze jest to wynik zaburzenia flory bakteryjnej niedobrym
antybiotykiem i ze organizm sam sobie z pomoca probiotykow z nia poradzi.
ale mocz i tak na wszelki wypadek zrobie.

Czy to może być kłopot z mózgiem?
Mam 16 lat. Od ok.7 miesięcy mam zawroty głowy.Oprócz tego czuje sie senna i
zmęczona,często jest mi zimno,mam kłopoty z koncentracja i z pamięcią.
Poszłam do lekarza(ale nie do mojego,bo mój miał akurat urlop) na początku
listopada bo nie mogłam już wytrzymac tych zawrotów.Lekarz kazał mi zrobić
badanie krwi (chyba podejrzewał anemię bo mam 176cm wzrostu i ważę 50 kg).
Morfologię mam ok,OB mam ok. Stwirdził ,że zawroty głowy mam, bo za mało
ważę.Przepisał mi tabletki Gutron na zawroty głowy. Trochę mi one pomagały.
Na początku grudnia byłam u mojego lekarza by zrobić bilans (higienistka
kazała to zrobić całej klasie;taki kontrolny).Przy okazji zwróciłam uwagę na
moje złe samopoczucie. Zlecił mi badanie tarczycy (TSH). Okazało się,że mam
niedoczynność (nie jestem pewna ale prawidłowy wynik to chyba od 0,23 do
4,20, a ja mam 5,53). Wizyte u endokrynologa mam dopiero na 22 lutego.
Wiem,że niedoczynność tarczycy może być wywołana guzem na przysadce mózgowej.
Może w innej sytuacji nie dopuszczałabym do głowy myśli,że to może być guz,
ale niepokoją mnie te zawroty głowy. Przecież zawroty głowy nie są objawem
niedoczynności tarczycy!Co o tym myślicie? Proszę o porady bo nie wytrzymam z
tą niepewnością do końca lutego!

badanie krwi - JAK "POLEPSZYĆ" WYNIK ?? :)
dziś odebrałam wyniki badań i w porównaniu z ubiegłym rokiem
spadła liczba wszystkich jej składników,
zwłaszcza leukocytów, hemoglobiny... itd
OB bez zmiany-9
jeszcze niby jestem w ramach podawanej normy,ale juz już na dolnej granicy...
jaka może być tego przyczyna??
jak można "poprawić" te wyniki?
co mogło mieć negatywny wpływ na te "spadki liczbowe"?
dodam, że nie chorowałam ostatnio,nie odchudzałam się,
nie miałam stanu zapalnego...etc

będę wdzięczna za wskazówki:)

Sm/borelioza/prosba o odpowiedz na kilka pytan
Witam, mam stwierdzone od roku SM (jeden rzut polegajacy na
zaburzeniach czucia, brak prazkow w plynie, zmiany w rezonansie
glowy i rdzenia szyjnego). Mam jednak pytanie dotyczace boreliozy. W
plynie mozgowo-rdzeniowym i badaniu z krwi (Elisa) wynik w obu
klasach wyszedl ujemny, podobnie PCR RT (nie bralam citro).
Postanowilam jednak po roku powtorzyc badanie i zrobilam Euroline
(Euroimmun?) w obydwu klasach. IgM - negatywny, ale IgG pozytywny
(5, wysoko specyficznych dla borelki prazkow bardzo mocno
dodatnich). Spec od SM calkowicie olal wynik i powiedzial, że
wyznacznikiem jest elisa z plynu mozgowo-rdzeniowego + że zmiany
demielinizacyjne w neuroboreliozie nie wystepuja w rdzeniu (a ja
takowe tam posiadam). Dodal, ze pewnie przeszlam borelke, ale mam
poprzestac na diagnozie SM.
Podpowiedzcie wiec prosze:
1. elisa z plynu mzgowo-rdzeniowego jest wyznacznikiem?
2. w borelce nie zdarzaja sie zmiany w rdzeniu?
zastanawiam sie, czy zrobic panel infekcji odkleszczowych i WB w
Lublinie? czy jest sens? jedyne objawy, ktory moga wskazywac u mnie
na borelke to (oprocz pozytywnego wyniku) wieczne 37 stopni,
podwyzszone od kilku lat OB i CRP. Kurka, sama nie wiem

wyniki badań - co dalej?
Odebrałam dziś wyniki badań robionych na własną rękę.

Morfologia, rozmaz krwi i mocz w porządku, chyba, bo laboratorium nie podaje
norm, wrrr.., ale nie ma oznaczeń, że coś jest nie tak.
OB - 12 mm, trochę wysokie, ale chyba może takie być 10 dni po poronieniu?
Toxo - wynik ujemny
Cytomegalia - wynik ujemny
Przeciwciała antykardiolipidowe - IgM, 0,9 (norma 0,0-7,0), IgG 0,1 (norma
0,0-10,0)

Dla mnie nic z tego nie wynika, jeszcze nie byłam na wizycie kontrolnej, bo
cały czas plamię (już prawie 3 tygodnie). Po powrocie z wakacji pewnie zrobimy
badanie nasienia i będziemy się dobijać o badania genetyczne.

Czy coś jeszcze można zrobić, żeby z wynikiem iść do lekarza? Mam za sobą 1
poronienie samoistne w 6 tygodniu i ciążę obumarłą w 8 tygodniu.

wieczorne hello, jeszcze dycham i coś tam w żyłach mi płynie
więc tak. badania na tempo miałam OB krwi i wszyscy z podziwem się mi
przyglądali, jaki to świetny wynik mam i ze mnie model prawie książkowy! do
tego dostałam butelkę wody z przykazaniem, że mam wypić przed do maszyny
opijającej się krwią - wilka maszyna, czyt. mały plastikowy woreczek )) potem
badanie ciśnienia i ogólne osłuchanie, czy gdzieś tam we mnie coś nie szumi.
oczywiście na początku ankieta i szczegółowy wywiad. i tak poza tym 05l. co ze
mnie utoczyli, to jeszcze ponabierali z 5 czy 6 probówek! kenduś zanim moją
krew oddadzą do tzw. użytku, to starannie ją przebadają od HIV po inne rzeczy.
a wyniki prześlą mi pocztą. ufff... to tyle
nick - ja tą czekoladę chyba będę miała do końca dni moich! zastanawiając się
kto to zje (nie przepadam za słodyczami, a czekolady to nie lubię;p) podjęłam
kolejną akcje dobroczynną tym razem rozdawniczą
a w sumie do wampirów trafiłam przypadkiem, ale doszłam do wniosku, że jeśli
komuś ma to pomóc, czy nawet uratować życie, to dlaczego nie. kto wie co mnie w
życiu czeka, może kiedyś sama będę potrzebowała...

Od lat mi "coś" przeszkadzało po prawej stronie, w okolicach migdałka /którego
już od lat nie mam/. Dopiero ok. miesiąc temu wyczułam przypadkowo palcami, że
tam jest guzek! Zaraz na drugi dzień pobiegłam do lekarza rodzinnego. Ten mnie
uspokajał, że to może być zapalenie ślinianki, kamień lub piasek w śliniance i
mam się nie martwić na zapas. Zlecił wykonanie badań morfologia z rozmazem, OB,
CRP i mocz. Wyniki okazały się idealne. Zlecił jeszcze wykonanie usg, na którym
wyszło, że to nie ślinianka, a powiększony węzeł chłonny. Dostałam skierowanie
do onkologa /skierowanie do tego specjalisty nie jest potrzebne/ i po dokładnym
przebadaniu, pani onkolog powiedziała, że jest to zwłókniały węzeł chłonny /po
jakiejś wcześniejszej infekcji/ i tak już pozostanie. Na wszelki wypadek jeszcze
zleciła badanie LDH. Wynik w normie. Za rok mam się pokazać do kontroli.
Tak, że nie musi to być coś niedobrego, ale jednak trzeba to sprawdzić. Jeśli
już te podstawowe badania z krwi, które ja miałam, okażą się w normie, to nie
masz się co martwić.

Badanie moczu - czy ktoś się zna na tym?
Robiłam badanie moczu i Pani oddająca wynik stwierdziła, że muszę zgłosić się
do lekarza,ponieważ prawdopodobnie coś się dzieje w organizmie (nerki lub
zapalanie pęcherza)Wyniki moczu są następujące:
białko - ślad
nabłonki płaskie - bardzo liczne
leukocyty - 15-25
erytrocyty - 2-4
inne - nieliczne bakterie,b.liczny śluz
DODATKOWO W KRWI WYSZŁO OB 25.

Czy te wyniki są prawidłowe?

Hej,

Badania wyszły prawidłowo..tzn nie mam reumatyzmu, hormony tarczycy ok..wątroba
ok..OB 5-czka..mocz ok..

RTG dłoni wykazało zaczynającą się osteroporozę..nogi bz..

JUtro, a właściwie dziś idę na doplera ( przepustowość żył )-miałaś robioną..?

a za tydzień na następne badanie gęstość kości..

Lekarzowi powiedziałam o badaniach na grzybicę..z bieda ale dał mi
skierowanie..Jest to badanie z krwi..jutro ide na pobór i dowiem się, jak długo
czeka się na to badanie to dam Ci znać..:)

Generalnie do sprawdzenia pozostaje mi ginekolog..jutro zapiszę się na
wizytę..bo myślę, że w piersiach znowu zrobiły mi sie torbiele i być może one
uciskają mi na naczynia..oby nie..bo się boję , że znowu czeka mnie biopsja i
czekanie trzy tygodnie na wynik..rak czy nie..

A przecież mam małe dziecko....

Także drążymy temat dalej..jakaś przyczyna musi być..

CZy miewasz migreny..? bo ja tak...

Do usłyszonka ..:) spokojnej nocy..ja jakoś nie mogę zasnąć..:(

Pozdrawiam:

Jolanta

Ja też jestem ciekawa, jak długo trwa to badanie. Mam je dzisiaj! O 16-tej.
Mandy, jeśli nam marlbor1 nie zdąży odpowiedzieć na to pytanie, ja dziś lub
jutro Ci napiszę. Jestem już po przeczyszczeniu /mam nadzieję, że to koniec
kibelkowania na dzisiaj/.
Mój wynik z krwi utajonej był ujemny, bolało mnie tylko z prawej strony, w
okolicy jajnika. Badanie ginekologiczne i usg nie wykazało żadnych zmian ze
strony ginekolog., dostałam skierowanie do gastrologa. Najpierw jednak zrobiłam
badania wszystkie ogólne, OB, CRP, wyniki były bardzo dobre, jednak gastrolog
namawiał mnie do wykonania kolonoskopii /nie prywatnie!/, ponieważ ewentualne
polipy nie dają żadnych objawów.

Powiększone węzły. Proszę o poradę.
Mój dwuletni synek od jakiegoś czasu ma powiększone węzły chłonne na szyi. W
zeszłym tygodniu robione miał badanie krwi i moczu. Oto wynik:

WBC 9,2
HGB 4,28
HCT 33,9
PLT 371
PCT 0,277
MCV 79
MCH 27,6
MCHC34,9
RDW 12,7
MPV 7,5
PDW 12,9
LYM 31,0
MON 4,7
GRA 64,3

Rozmaz
pałeczki 3%
segmenty 35%
eozynofile 3%
limfocyty 59%
OB 31

CPR 7
żelazo87
ASO 46

mocz w normie.
Z wynikami byłam już u lekarza i stwierdził po podwyższonym OB i CRP infekcję.
Tylko jaką skoro mojemu synowi kompletnie nic nie dolega. Jest wesoły, ładnie
przybiera, na wadze na oko zdrowe dziecko. Czeka nas jutro USG węzłów dla
rozwiania wątpliwości. Co mogę jeszcze wykonać by znaleźć ową infekcję. Czy
np. pasożyty w kale mogą podwyższyć CRP. Dodam jeszcze ze dziecko
prawdopodobnie jest alergikiem (suche poliki).

> Co miałoby wykryć badanie krwi (czyli pewnie morfologia, OB) i
> moczu w związku z planowaną ciążą?

Oj, tu się akurat nie zgodzę.
Chodzi o "ogólny stan zdrowia". Wiem że to często brzmi
humorystycznie, ale faktem jest że raz na czas ową morfologię zrobić
warto. I nie oszukujmy się - nie robi się jej przesiewowo, choć to
tanie badanie i dające dużo informacji.
Jeśli owa pani nie robiła morfologii kilka lat, to czas przed ciążą
jest dobrym czasem dla po prostu sprawdzenia.
Ja bym się nie czepiał.
Może to wynik moich staży w pewnej klinice hematologii, której
profesor zaszczepił mi odruch kierowania na morfologię w razie
przeróżnych wątpliwości (nietypowa wysypka, "ogólne osłabienie"
które weryfikuję jako jednak nie przemęczenie lub hipochondrię itp.).
Innymi słowy - morfologia to takie badanie, które, o ile nie jest
wykonywane co miesiąc, to po prostu ma sens ze
względów "ogólnopoznawczych".
Choć z drugiej strony - inny profesor, nefrolog, mawiał, że jak już
zlecać ot takie badania "podstawowe", czyli morfologię, OB, mocz, to
już warto do tego dorzucić kreatyninę. No i pewnie tak w kółko, aż
do zapełnienia wszystkich pól przy wykazie badań na skierowaniu ;-)

Dziwne skoki temperatury, od trzech tygodni
Synek, 3,8 roku, od prawie 3 tyg. ma skoki temp. do prawie 38'.
Zaczęlo się od dwudniowego gorszego samopoczucia, lekkiego
osłabienia, wtedy pierwszy raz miał miejsce skok temp., chwilowy.
Na trzeci dzien wystapiły b.silne, całodzienne wymioty, zahamowane
dopiero Fenactilem, temp.powyzej 38,5', biegunkowa kupka. Wieczorem
zaczął sie czuć lepiej, a nastepnego dnia był wręcz wulkanem
energii, po osłabieniu ani sladu.
Wszystko byloby dobrze, gdyby nie to, że od tamtego czasu codziennie
ma podwyzszoną temp., najczesciej miedzy 37,5-37,9, z tym, że
wygląda to tak, ze budzi sie z normalną, po godz.czy dwóch ma
podwyzszoną, niedługo potem ma znów normalną, po jakims czasie skok
itd..
Badanie ogólne moczu wyszło ok, posiewu nie robilismy-lekarz nie
widzi potrzeby(?),OB,CRP w porzadku, badanie ogólne krwi tez, za
wyj.granulocytów kwasochlonnych-wynik 13, norma do 5 (dziecko jest
alergikiem, badania w kier.pasozytow w trakcie), USG brzuszka
ok.,RTG klatki piersiowej chyba tez - jest zapis o "delikatnie
wzmozonym rys.okoloskrzelowym przy dolnym biegunie prawej wnęki
płucnej",ale lekarz twierdzi, ze to nic waznego.
Synek czuje się b.dobrze, lekarz nie ma pojęcia jaka jest przyczyna
temp., chce podawac w ciemno antybiotyk.
Moze zetkneliscie się z czyms takim, jakie badania jeszcze powinnam
zrobic, proszę o radę, bo bardzo martwi mnie ta sytuacja.
Pozdr.

Zaproponuje ci tak ;
1, zrób sobie podstawowe badanie krwi z rozmazem ręcznym i OB.
2, zwróc szczególną uwage na wynik granulocytów kwasochłonnych , jeśli
ich ilość będzie podwyższona to z dwóch powodów, alergia albo ..
lekarz Ci powie , jesli tak to przejdziesz kuracje i po kłopocie .

Wysokie ob u dziecka 9 letniego
Mam pytanie czy ktoś może mi odpowiedzieć na pyatnie ?. Zrobiłem
morfologię krwi u syna i ob wyszło 32 czyli musi mieć stan zapalny
tylko jaki ? .Podaje wyniki morfologii:
WBC [tys/ul] 7.1
LYM [%] 52.0
MON [%] 9.8
NEU [%] 36.00
EOS [%] 1.60
BAS [%] 0.60
LYM [tys/ul ] 3.7
MON [tys/ul ] 0.7
NEU [tys/ul ] 2.57
EOS [tys/ul ] 0.11
BAS[TYS/UL] 0.04
RBC [mln/ul ] 4.77
HGB [mmol/l ]7.8
HCT [%]37.8
MCV 79
MCH 1.64
MCHC [mmol/L] 20.7
RDW [%] 13.6
PLT [tys/ul ] 329
PDW[%]12.0
MPV 8.3
PCT[%] 0.3

Zrobiłem też badania :
SEM / Mukoproteidy 103.2 mg/dl
ASO poniżej 200 IU/ml

oraz wymazy

Wymaz z gardła - streptococus sp
Staphylococus log (-)
Wymaz z nosa - Staphylococus log (-) MSCWS / poj ( nie wiem czy
dobrze odczytałem ten skrót )

w/w wynikach wszystko jest w normie poza LYM % [%] 52.0 [+] ( 20.0-
45.0) czyli jest przekroczone i jeszcze NEU % [%] 36.00 - [ 40.00 -
65.00 ] czyli ty też jest wynik nie taki bo niższy od normy. Co to
znaczy. Czy należałoby powtórzyć jeszcze raz badania krwi w innym
labolatorium? Czekam na odpowiedź. Co Pani na to jest Pani
hematologiem? tak to proszę o wyjaśnienia. Czy potrzebne jest
badanie jeszcze moczu ?
Proszę o szybka poradę,bo obawiam się o zdrowie synka

Ryszard Gwóźdź
rikg@wp.pl

robilam USG piersi jakies miesiac temu,

lekarz uswiadomil mi jak pozno kobiety sie zglaszaja na takie
badanie, mowil, ze mial kilka przypadkow gdy bylo juz za pozno...

ja jestem z tych osob co wola wiedziec wczesniej by moc jeszcze
walczyc o zycie,

ginekolog, dentysta to u mnie regularne wizyty,

lubie tez zrobic raz za czas badania z krwi, moczu,
wynik OB moze pokazac nam czy w organizmie jest stan zapalny,

wydaje mi sie, ze dobrze jest sie kontrolowac,

klasa IgG 21
Przy okazaji badań do karty zdrowia postanowiłam zrobić badanie w
kierunku boreliozy, poniewaz od ponad 30 lat jestem regularnie
kąsana przez paskudztwo. Badanie wykazało wynik dodatni w klasie
IgG -21. Co to znaczy i co mam dalej robić? Nie mam żadnych objawów
choroby, nie przypominam sobie wędrujących odczynów, no chyba że we
wczesnym dzieciństwie, ale tak głęboko nie siegam pamięcią.
Z obrazu krwi-OB-8, limfocyty-50,4 (norma do 50), reszta OK

borelioza - 3 miesiące leczenia, wysoka bilirubina
witam
od 3 miesięcy biorę antybiotyki na boreliozę
ostatnio robiłem sobie badanie krwi, wszystkie wyniki ok, z
wyjątkiem bilirubiny, wynik=2,12 (a norma to poniżej 1)
alat, aspat są w normie, OB=5
wizytę u lekarza mam za 3 tygodnie, czy ktoś miał podobny problem,
co robić? czy grozi mi żółtaczka?

Interpretacja wyników !!!
Witam all.
Chciałbym odrazu napisać że nigdy nikt w rodzinie nie chorował na tarczyce ale
jednak coś u mnie wyniki wyszły nie takie jakie powinny.
TSH III generacji 0.966ulU/ml* norma: 0.4 - 4.0
FT3 4.60 pg/ml norma: 1.5 - 4.1
FT4 2.66 ng/dl norma: 0.8 - 1.9
do tego wynik z usg tarczycy:
Łączna objętość obu płatów 11ml norma: do 25ml, Miąższ obu płatów prawidłowej
echogeniczności, jednorodny bez zmian ogniskowych. Patologicznych węzłów
chłonnych szyji nie stwierdza się. - taki mam wynik po prywatnym badaniu USG
czyli wszystko wporządku.
Dodam jeszcze że ostatnio zrobiłem badanie krwi na OB i wyszedł wynik w
normie, TSH III generacja jeszcze raz wynik w normie i jonogram wynik w
normie. A więc dlaczego mam podwyższony FT3 i FT4 mimo że wszystkie inne
badania wyszły w normach?? ogólnie czuje ostatnio troche przyspieszone tętno i
podwyższone ciśnienie krwi, nadpowbudliwość, pełno ogólnie energi;] Jeśli ktoś
by mógł mi wytłumaczyć czym to jest spowodowane bardzo bym prosił o jakąś rade;]
z góry wielkie dzięki

menui napisał:

> Witam all.
> Chciałbym odrazu napisać że nigdy nikt w rodzinie nie chorował na tarczyce ale
> jednak coś u mnie wyniki wyszły nie takie jakie powinny.
> TSH III generacji 0.966ulU/ml* norma: 0.4 - 4.0
> FT3 4.60 pg/ml norma: 1.5 - 4.1
> FT4 2.66 ng/dl norma: 0.8 - 1.9
> do tego wynik z usg tarczycy:
> Łączna objętość obu płatów 11ml norma: do 25ml, Miąższ obu płatów prawidłowej
> echogeniczności, jednorodny bez zmian ogniskowych. Patologicznych węzłów
> chłonnych szyji nie stwierdza się. - taki mam wynik po prywatnym badaniu USG
> czyli wszystko wporządku.
> Dodam jeszcze że ostatnio zrobiłem badanie krwi na OB i wyszedł wynik w
> normie, TSH III generacja jeszcze raz wynik w normie i jonogram wynik w
> normie. A więc dlaczego mam podwyższony FT3 i FT4 mimo że wszystkie inne
> badania wyszły w normach??

Bo Twoja tarczyca jest na zwiększonych obrotach.
Musisz ją trochę przystopować.
Masz poziomy hormonów powyżej górnej normy,
a to świadczy tylko i wyłącznie
o nadczynności.
Szukaj endo, który Ci będzie chciał pomóc.

niekiedy trzeba po śniadaniu
Test obciążenia glukozą wręcz należy robić po śniadaniu, bo tylko wtedy wynik
jest miarodajny (wiadomo jak organizm radzi sobie w normalnych warunkach po
takim "zastrzyku słodyczy" )
Natomiast na badanie poziomu glukozy w krwi (bez picia tego słodkiego płynu),
jak również morfologia, mocz, ob, crp itp. trzeba być na czczo, w przeciwnym
wypadku wynik może być "zafałszowany".

> Test obciążenia glukozą wręcz należy robić po śniadaniu, bo tylko wtedy wynik
> jest miarodajny
Ależ absolutnie nie, pomyliłaś wszystko! Jedzenie śniadania sprawia, że taki
test jest właśnie niemiarodajny- bo jedna zje na to śniadanie dietetyczne
muesli, inna- parówki z bekonem, trzecia- naleśniki z syropem klonowym. A na to
walnie się później jeszcze szklankę glukozy. I skąd wiadomo ile cukru która
pochłonęła, ile jest po posiłku (w zależności od czasu są różne normy), co
właściwie pokazuje wynik? Dlatego, zeby wynik był powtarzalny i żabe móc odnieść
go do pewnych norm- powinno się robić go na czczo. Ale że ciężarna to pacjent
spcjalnej troski- dopuszcza się test z 50g po zjedzeniu lekkiego śniadania. Ale
jak wynik będzie zły- koniecznie trzeba zrobić 75g na czczo i tu już nie ma
żadnych wymówek.

> Natomiast na badanie poziomu glukozy w krwi (bez picia tego słodkiego płynu),
> jak również morfologia, mocz, ob, crp itp. trzeba być na czczo, w przeciwnym
> wypadku wynik może być "zafałszowany".
Śniadanie nie ma ŻADNEGO wpływu na wynik morfologii, OB, CRP czy moczu. Na czczo
trzeba być przed badaniem cukru i lipidów.

mam ksiazeczke poronien nawykowych w ktorej mam wyniki zebym nie musiala ciagle
tego samego powtarzac ty zapewne jeszcze jej nie potrzebujesz !!mialam robione
badania na przeciwciala antyfosfolipidowe
ACA B2-glikoproteina czekam tylko na wynik LA I APCr czekam juz na nie chyba z 2
miesiace ale mialam hemolize we krwi i musieli zrobic mi jeszcze jedno
badanie!!!na trombofilie wrodzona genotyp badanie
endometrium biopsjia endometrium (bolesna!!)mialam badania hormonalne na
prolaktyne i progesteron morfologie ob funkcje tarczycy hsg(tez
bolesne!!!)mialam ocene jajeczkowania i histeroskopie nawet bede miala jak sie
uda kariotyp poronionych zarodkow z 2005 i 2006roku z 1 i 3 ciazy mialam badanie
genetyczne na HLA i badanie genetyczne(te zwykle czyli kariotyp rodzicow)chce
jeszcze zrobic badanie nasienia bo w 2 ciazy byl pusty pecherzyk ciazowy jak bym
wczesniej trafila na to forum to bym wczesniej sie za to wziela mi w chodziezy
lekarze mowili non stop zdarza sie po 3 poronieniu ze zloscia powiedzialam a
teraz co mi powiedza zdarza sie!!!!!!!!bylam zla na caly swiat ale trzeba
walczyc!!i nie pozwolic na to by jakis lekarz wmawial ci ze badania nie sa
potrzebne bo sa!!!po 3 poronieniu mialam tylko toxoplazmoze zrobiona w poznaniu
takie oczy robili ze szok i to w poznaniu wszystkie badania mi zrobili fakt ze
wszystkie badania mam dobre czekam jeszcze na ten anty.tocznia moze tam cos
wyjdzie mowie (moze)bo dla mnie lepiej jakby cos znalezli

czy to nowotwór??
witajcie jestem mamą 11 miesięcznego Filipa. Zrobiłam Filipowi rutynowe
badanie krwi i wynik dla mnie był szokujący. Okazało sięże morfologia spadła
poniżej normy natomiast rośnie leukocytoza, limfocyty i OB. Martwię się
bardzo i muszę iść do hematologa. Boję się że czeka mnie najgorsze. Może wy
teżjesteście w podobnej sytuacji proszę o radę co dalej robić.

My co prawda wycinaliśmy migdały w Krajmedzie ale byliśmy też u lekarza z
fundacji na Pstrowskiego (teraz na Konwiktorskiej) i mieliśmy skierowanie do
Kajetan. Tam trzeba było zrobić morfologię, krzepliwość, jony w osoczu Na i K
oraz grupę krwi i Rh i przynieść zaświadczenie od pediatry, że dziecko jest
zdrowe. Z Krajmedu dostaliśmy skierowanie na grupę krwi i Rh, parametry
krzepliwości, morfologię, OB, ASO i badanie ogólne moczu. Na to ASO lekarze
zwracali szczególną uwagę. Wynik świadczy o tym czy dziecko jest zarażone
paciorkowcami. Powiedziano mi, że jeżeli wynik jest ponad normę to dziecko
dostaje wcześniej antybiotyk. U nas było w normie.
Zablokowany nos i pokasływanie od czasu do czasu to niestety wynik powiększenia
trzeciego migdałka i nie jest przeciwwskazaniem do zabiegu.

Jak długo malinowy język???
Witam,
Moja starsza córeczka (5,5 roku) przeszła ostatnio szkarlatynę. Przez 10 dni
(od 27.IX do 6.X) podawałam jej DURACEF 500mg po 3,5ml dwa razy dziennie.
Lekarka zdiagnozowała szkarlatynę po wyglądzie języka, stanach gorączkowych i
powiększonych węzłach podszczękowych.
Badania krwi robiłam dziecku już dwa razy. W pierwszych (zanim "poszedł"
antybiotyk) poza podwyższonym OB = 32 i CRP = 46 wszystkie pozostałe i rozmaz
w normie wieku. Nawet ASO wyszło niskie... Miałam zatem wątpliwości, czy to na
pewno szkarlatyna, dopóki córeczce około 9 doby leczenia nie zaczęła schodzić
skórka z dłoni i stopek. Drugie badanie (kontrolne, czy antybiotyk działa)
zrobiłyśmy w siódmej dobie - CRP = 0,11 (pięknie spadło) a OB nadal 32 (wiem,
że wolniej spada, więc grzecznie czekam), ASO <20...
Moje pytanie dotyczy jednak czegoś innego...
Jak długo utrzymuje się w tej chorobie "malinowy język"?
Moja córka obudziła się w sobotę rano (sześć dni po skończonej
antybiotykoterapii) i powiedziała, że bardzo boli ją gardło... poszłyśmy do
lekarza na kontrolę - czekamy na wynik wymazu z gardła, ale test STREP-A (nie
wiem, czy dobrze napisałam nazwę) nie wykazał obecności paciorkowca...
Kasia jednak ma obecnie jęzorek z powybrzuszanymi kubkami smakowymi i o dość
intensywnym kolorze... albo ja już "sieję panikę"... czy możliwe, że test nie
wykazał paciorkowca, a to jest jednak powrót szkarlatyny??? Może wrócić tak
szybko???
Pozdrawiam i czekam odpowiedzi
Gosia

Powiększona śledziona
Dzień Dobry,
mój synek od dłuższego czasu skarży się na bóle brzucha. Jest też bardzo blady. Poza tym to okaz zdrowia (bardzo rzadko się przeziębia, jest wesoły i ruchliwy).
Otrzymałam skierowanie na badania w kierunku pasożytów (wynik negatywny), badania krwi (wszystkie wyniki w normie, poza podniesionym OB) i USG brzucha. Badanie USG wykazało powiększenie śledziony o 2,5 cm.
Synek w wieku 1,5 roku też miał powiększoną śledzionę. Przeprowadziliśmy całą serię badań w szpitalu i nie stwierdzono przyczyn (lekarze podejrzewali, że to na skutek cytomegalii).

Z czym może się wiązać powiększenie śledziony? Jakie badania powinnam dziecku wykonać, aby spać spokojnie?

Z góry dziękuję za odpowiedź
Lidka

Zrobiliśmy :mocz-analizę ogólną (i tu jedynie wykazało że ma liczne
bakterie ale to pewnie przez pobieranie), OB- wynik 15 ,żelazo -
31 ,badanie krwi - tu jedynie LYMPH 6.86 ,EO 1.07 są podwyższone.
Właśnie poczytałam,że mleczko może wywoływać zielone kupy,tylko
dlaczego takie śmierdzące.

joanna9629 napisała:

> kochani, mam pytanie, dziś odebrałam wynik z badania
> bakteriologicznego i wyszło mi z wymazu gardła że mam gronkowca
> złocistego, zaś badanie z krwi ASO i CRP w normie.Sam lekarz
> twierdzi,że jedno przeczy drugiemu.

Nie jest prawdą, jakoby jedno przeczyło drugiemu. Wielu ludzi ma
gronkowca złocistegow gardle i dobre wyniki. Sama jestem tego
przykładem. OB miałam zawsze 3-7, CRP idealne i wieczne kłopoty z
gardłem, do tego stopnia,że wycięto mi migdały. Gronkowca leczyłam
długo ale mam spokój.
Konsultowało mnie kilku laryngologów i nikogo nie dziwiły dobre
wyniki.

Witam.

Moja córka (4 lata) miała objawy podobne do objawów występujących u Twojej
córki.
Podejrzewano refluks albo alergię. Nie było żadnych zmian osłuchowych, gardło
miała "w porządku", prześwietlenie klatki piersiowej bez zmian, mocz dobry,
morfologia w normie. Tylko OB - 15. Badanie krwi wykazało, że to ksztusiec -
191 jednostek (powyżej 18 - wynik pozytywny).

Musiałam się trochę "nachodzić" zanim dostałam skierowania na badania i zaczęto
wreszcie szukać przyczyny tego kaszlu. Gdyby lekarz zajął się tym wcześniej, to
pewnie mała nie musiałaby brać antybiotyku aż przez 3 tygodnie.

interpretacja wyników krwi....!!!!
Drogie Mamy !!!

Mam do was prosbę jeśli któraś sie jakoś orientuje w wynikach krwi to bardzo
prosze o interpretację. Co prawda jutro mamy wizytę u lekarza ale zaczynam
się denerwować więc:

Morfologia -wyniki w normie tylko
HDW o 0,5więcej niż norma tj= 32,5g/l
RDW=15,1% norma 11,5-14,5

No i teraz:
%NEUT = 7% norma 40 - 74
%EOS = 5,0% norma 0,00 - 5,00
%MONO = 2,0% norma 3,4 - 9,00
%LYMPH = 86% norma 19,00 - 48,00

OB-norma
Glukoza 3,71 norma 4,10-5,89
Żelazo 9,6 norma 6,6-26

Badanie moczu ogólne wynik jutro już u lekarza.

Mniej więcej 3 tyg temu Kinga zaczęła mieć biegunkę i zaczęła wymiotować,
niby normalnie sie zachowuje , ale potrafi np. śniadanie nagle zwymiotować, i
np. obiad też . Przy jedzeniu otwiera buzię do dalszego jedzenia a mimo to
wymiotuje. Wymioty nie są zawsze np co 2-3 dzień, a czasem
codziennie .Diagnoza jutro ale moze któraś z mam poratuje jakąś poradą

pozdr.

D.

Miał tylko przewlekły ok 3-4 tyg mokry kaszel /w dzień/ i ropny katar.Osłuchowo
cały czas ok ,bez temperatury,humor i apetyt doskonały.Lekarz zlecił rtg bo
kaszel /nie bardzo nasilony/ nie przechodził po kolejnych syrpach.Oprócz tego
miał zrobiony wymaz z gardła i nosa /w nosie wyszedł pneumokok w gardle czysto,
i badanie krwi na przeciwciała mykoplazmy /to właśnie ona często wywołuje takie
"bezobjawowe" zap płuc ale wynik /potwierdzający/był i tak już w czasie leczenia
po ok tygodniu.Badanie krwi -morfologia ,rozmaz OB CRP miał robione dopiero
po leczeniu -ok tydzień po zakończeniu antybiotyku.

Dziewczyny, dziękuję Wam bardzo za wszystkie odpowiedzi. Niestety wylądowałyśmy
w szpitalu (dzisiaj wyszłyśmy na przepustkę , nadal jesteśmy wpisane w
oddział) Zrobiono nan kał na rota i adeno (-), mocz na posiew (-) czekamy
jeszcze na wymaz z gardła, noska i z odbytu, ale krew niestety nie najlepsza
WBC 9,9, hemoglobina 11,2, OB 60 a crp 34. To oczywiście tylko to co
zapamietałam bo cały wynik został w szpitalu. Od wczoraj były tylko 2 kupy,
całkowity brak gorączki, idziemy jutro na kontrolne badanie krwi. Moze wreszcie
samo się wszystkoo wyklaruje. Cały czas dostaje tylko laktoral i debridat. Co
do pediatrów to brak mi słów, w naszym szpitalu ciężko się z kimś dogadać i
uzyskać pełne szczere dokładne informacje. Mam takie wrazenie, że żadna z tych
lekarek nie chce brać odpowiedzialności za zdrowie dziecka i nie chodzi tu
tylko o moje.... Czy w Waszych miastach też panuje taka znieczulica?

Te szybkie testy na paciorkowce są przeznaczone do robienia przez lekarzy w
gabinetach- sprawdza się to na zachodzie u nas gorzej. W labach nie robią bo
mają małą czułośc więc tam robi się posiewy. Wynik powinien być wstępnie (bez
antybiogramu ale z informacją czy jest paciorkowiec czy nie)już po dobie. Ja
swojemu dziecku robię na cito badanie krwi z rozmazem,ob i ew.crp. Wynik po
kilku godzinach i naprawdę widać czy są leukocyty podwyższone i ob. Przy
anginie ob może być bardzo wysokie no i gorączka też, tak jak w twoim
przypadku. Mam nadzieję żę leczyłaś 10 dni i nie będziesz miała nawrotów.

Obniżone leukocyty
Mój synek w styczniu skonczyl 2 lata. W tamtym roku byl chory na
zapalenie oskrzeli 5 razy w okresie zimowym, mial ciężki oddech byl
leczony albuterol sulfate sterydem . W kwietniu ub roku mial robione
testy alergiczne ale nie wykazaly niczego. W tym roku w okresie
zimowym od listopada do stycznia mial rowniez 3 razy zapalenie
oskrzeli. Pani doktor zalecila podawanie w styczniu 2 razy dziennie
flixotide oraz badania krwi. W morfologii leukocyty wyniosly 4,3
wiec po 3 tyg powtorzylismy badanie i leukocyty dalej sa ponizej
normy 5,5 dodatkowo zrobilam dziecku badanie OB - 2/4. Co moze byc
przyczyna niskiej wartosci leukocytow kiedy moje dziecko nie choruje
od okolo 1,5 miesiaca. Dodatkowo zrobilam badanie chlorków które
wynioslo 109,7 ale przeczytalam ze podwyzszony wynik moze byc
przyczyna brania sterydów czy to moze miec wplyw. Pozatym HGB 13,3.
Chcialabym poznać opinie pana doktora dziekuje

CRP
Witajcie!
Już drugi miesiąc choruję, najpierw miałam problemy z
zatokami,zapalenie pęcherza później zapalenie oskrzeli źle leczone
przez jednego lekarza. Wszystko po tym jak schudłam( odchudzałam się
i straciłam 15 kg).Trafiłam do innego,otrzymałam inne anytbiotyki,
leki wziewne (odczuwałam duszność, ale astmy nie mam. Później dostam
skierowanie do szpitala zrobiono mi Ponownie preświetlenie płuc,
cały obraz krwi,w tym CRP i jego wynik 17,3. Moja p. doktor zleciła
mi badanie ogólne moczu, OB i ponownie CRP dla kontroli. Minął
tydzień od badania teraz CRP wynik ujemny, OB 12 i w moczu: ph- 7,
ciężar: 1, 1015, urobilinogen 0,2 , osad: bakterie. Sama nie wiem
czy nie powtórzyć jeszcze CRP i OB jak sądzicie, proszę o poradę.
Serdecznie wszystkich pozdrawiam.

odnośnie boleriozy
Czytałam wypowiedzi osób, które miały nawroty objawów choroby w różnych, nawet
kilku letnich odstępach.
Pisałeś, że miałeś robione próby wątrobowe, ale te objawy w dużej mierze mogły
by sugerować "niedomaganie" tego narządu.
Może zrób sobie usg jamy brzusznej, konkretnie wątroby,śledzionej, tylko na
dobrym sprzęcie i u kogoś, kto się typowo w tym specjalizuje.
Nie jestem lekarzem, ale zawsze dużo czytałam, chciałam nawet startować na
medycynę, ale mi przeszło;)
myślę, że niektóre badania warto powtórzyć (zrób to CRP jeśli jeszcze nie
robiłeś), ale nie możesz wcześniej kilka dni pic alkoholu, ani tez być
przeziębiony, bo wynik zostanie zafałszowany).
jeśli w organizmie jest utajony stan zapalny, to badanie powinno go wykryć
(zdarza się, ze ob nie wykrywa).
Pamiętaj, że badania ogólne z krwi i na boleriozę warto powtarzać.

no fakt... wlasciwie to wszystko moze byc na tle nerwowym!! tylko u mnie sa
jeszcze zmiany w morfologii i OB 17... wiem, ze to badanie niemiarodajne i
wynik nie az taki wysoki ale w morfologii mam za duzo plytek krwi i podwyzszone
leukocyty... czy to tez moze byc na tle nerwowym?? dooobrej nocy :))

Do Pani Doktor.
Witam,
w związku z tym że synek (7 tyg)karmiony najpierw Bebilonem AR obecnie
Nutramigen + Nan H.A miał biegunkę wykonalismy posiew moczu (ujemny) i badanie
krwi.Obecnie nie ma naszego pediatry więc prosiłabym o odp czy wynik z
morfologii krwi jest dobry.Oto parametry :
Leukocyty 10,3 tys/ul
Erytrocyty 3,12 mln/ul
Hemoglobina 10,3 g/dl
Hematokryt 29,8 %
MCV 95,5 fl
MCH 33,0 pg
MCHC 34,6 g/dl
Płytki krwi 393 tys/ul
Neutrofile 24,9 %
Limfocyty 60,7 %
Monocyty 11,1 %
Eozynofile 3,0%
Bazofile 0,3 %
Nie wiem dlaczego jeszcze raz to samo w innych jednostkach:
Neutrofile 2,55 tys/ul
Limfocyty 6,22 tys/ul
Monocyty 1,14 tys/ul
Eozynofile 0,31 tys/ul
Bazofile 0,3 tys/ul
RDW 13,2 %
PDW 12,5 fl
MPV 10,5 fl
PCT 0,41 %
P_LCR 28,5 %

OB 4.

Bardzo proszę o odpowiedź.
I mam jeszcze jedno pytanie, od jakiegoś czasu synkowi wychodzą na twarzy,
szyjce i główce krostki, czasem robią się suche tak że uszka ma jak gdyby
naderwane, pod wpływem temperatury raz wychodzą a raz znikają.Te krostki
wyglądają mniej więcej tak:
img259.imageshack.us/img259/1772/img3433hx5.jpg
img259.imageshack.us/img259/706/img3431qk7.jpg

To zależy od laboratorium w którym wykonujesz badanie.Ja kiedyś robiłam mega
badanie-ale było to zrobione odpłatnie w miejscu gdzie robią badania
mikrometodą z palca.Z jednej kropelki krwi(żadnego ściskania palucha)
uzyskalismy wynik na IgE,pełna morfologie z
rozmazem,ob,crp,aso,potas,żelazo,wapń i oznaczono grupę krwi.W Krakowie takie
badanie robi sie na ul.Siemaszki.

Zgadzam się z koleżanką, musisz iść do lekarza. Jeśli są powiększone w dwóch
miejscach, to możesz mieć mononukleozę zakaźną albo zapalnie węzłów chłonnych,
możesz też być po prostu przeziębiona. Nie panikuj, bo jeszcze nie ma powodów!
Jeśli chcesz, zrób sobie też badanie krwi (nie tylko morfologiczne ale też
biochemiczne + OB) i moczu (najlepiej w prywatnym laboratorium, nie musisz mieć
skierowania, a wynik otrzymasz szybko i będziesz mogła zgłosić się do lekarza z
kompletem badań, koszt wszytskich badań w granicach 20-25zł)

czy morfologia krwi wystarczy...?
Mam pytanie do Mam pielęgniarek i lekarek.

Otóż od jakiegoś czasu czuję się bardzo osłabiona i zmęczona. Regularnie
przyjmuję witaminy i aspargin (magnez+potas) więc raczej niedobory odpadają.
U lekarza na razie nie byłam bo podejrzewam,że usłyszę,ze to może przesilenie
jesienne albo wynik stresu. Być może,że tak jest ale chciałabym się
upewnić,że to nic więcej.
Pomyslałam,że zrobię odpłatnie badanie krwi.
Chcę zrobić morfologię i jonogram (w zeszałym roku miałam problem z niskim
poziomem potasu).
Mam w związku z tym pytanie. Czy jeśli dzieje się coś w organiźmie to
szczegółowa morfologia + OB wykażą??? Czy może jakieś bardziej
specjalistyczne badania? Nie chcę na razie panikować ale trochę się nie
pokoję i nie wiem czy takie podstawowe badania mogą mnie uspokoić i dadzą
pewność,że wszystko jest w porządku???

Proszę o odpowiedź

Pozdrawiam

Magda (Mama Oleńki-kochanej córeńki 20.12.2002)

Nikt o Tobie tak nie pomyśli, masz małą córcię i to oczywiste, że się boisz. To
nie jest hipochondria tylko zwyczajna odpowiedzialność za swoje zdrowie. Jeśli
boisz się o nowotwór, to mogę Cię uspokoić - wykonanie tych wszytskich badań da
Ci sporą pewność, że nowotworu nie ma (zwłaszcza OB i morfologia krwi). Z
wynikami badań udaj się do lekarza rodzinnego. Pamiętaj, że nie każdy zły wynik
oznacza raka. Przecież każdą diagnozę nowotworu rozpoczyna się zawsze od
podstawowych badań. Rzadko nowotwór złośliwy nie wychodzi w obrazie
kompleksowych badań krwi i moczu (może nie wyjść, jeśli jest to bardzo wczesne
stadium, a od wczesnego stadium do całkowitego rozwoju choroby mija zykle kilka
lat). Nie martw się na zapas, może to faktycznie przesilenie jesienne albo
zmęczenie opieką nad dzieckiem. Mogę Cię pocieszyć - moja mama też ostatnio
koszmarnie się czuła, zrobiła badania i wszytsko wyszło ok. Jednak ostatnio
zaczęła jej się powiększać tarczyca, więc jestem pełna obaw, że to jest nasza
sprawczyni przykrych dolegliwości. Dlatego, jeśli w wynikach nie będzie nic
niepokojącego, zrób jeszcze badanie na poziom hormonów tarczycy. Tak na wszelki
wypadek (zaburzenia wydzielnicze tarczycy leczy się z powodzeniem, więc bez
obaw). Pozdrawiam

beta
Jesli chce sprawdzic czy jestem w ciazy, to czy musze to zaznaczyc przy
badaniu krwi? Otrzymalam dzis wynik badan (to ogolne badanie: ob, morfologia
itp) i zastanawiam sie czy na jego podstawie moge dojsc czy jest mozliwa
ciaza czy musze robic odrebne badanie. Pozdrawiam i dziekuje za odpowiedzi.

I trzeba by było chyba zrobić badanie krwi, żebyś wzięła wynik do ortopedy.
Morfologia, OB, ASO i co tam jeszcze trzeba (patrz na posta bea-ta) wyżej. Ode
mnie za każdym razem tego wymagali.

jeszcze raz dzięki...

No lekarzowi(lekarce) idzie raczej kiepsko, chodzilam kilkakrotnie bo mialam
powracajace infekcje przez ostatnie 3 miesiace w zasadzie regularnie z 5
dniowymi przerwami (niby nic takiego ale non stop goraczka 37 z kreskami),
zrobilam juz wszystkie mozliwe badania, łacznie z przswietleniem pluc (gruzlica
sic !), USG piersi (bo wezly jakby powiekszone), morfologia, OB, mocz, poziomem
sodu., potasu, magnezu i glukozy, EKG. Wszystko w normie, nic niepokojącego
(magnez troche wysoki i zelazo niskie). Bralam tez juz antybiotyk. Ale w
tydzien po antybiotyku, znowu katar, bol glowy, myślałam że ze złości pękne (bo
te infekcje strasznie mi przeszkadzają w normalnym funkcjonowaniu,słaba jestem
itp)

Ten posiew moczu to ja w zasadzie wymoglam ja(no bo coś jakby lekki dyskomfort
przy oddawaniu moczu wystepuje), chialam tez posiew z krwi, ale nie przeszlo
(mama lekarz podpowiada ze cos musi we mnie "siać") i stad to "wymaganie", A
urosept to sobie sama kupialm w aptece, bo wiem ze jak mam problemy z
siusianiem, to pomaga. Lekarka patrzy na mnie juz jak na histeryczke, sugeruje
delikatnie zachowania depresyjne (co odpada, mama psychiatra a ja mam psychike
z żelaza). Wiec nie mam ochoty już chodzic do pani doktor, i poprostu
zastanawiam sie czy ten wynik mówi że w zasadzie wszystko OK, czy jednak
powinnam robić coś dalej. Lekarka badanie podpisala, ale dalszych wskazań nie
zostawiła, a jak znow do niej pojde to obie chyba popełnimy seppuku...A ja
oprocz drobnego dyskomfortu jak wyżej, o dziwo od kilkunastu dni czuje sie
bardzo dobrze. Tylko teraz nie wiem zapomniec o wszystkim (najchetniej), czy
leczyc sie dalej ?

borelioza? a może jednak nie...
Witajcie,
dd 2 miesięcy bolą mnie stawy - zaczęło się od prawego łokcia (ten jest
najbardziej odczuwalny) później doszły bóle nadgarstków i takie jakby
mięśniowe - bóle ud. Bóle nie są bardzo uporczywe, daje sobie radę bez
tabletek przeciwbólowych nie mniej, po wzmożonym wysiłku ból jest większy a i
bez tego czuję, że coś się dzieje. Tylko co?
Byłam już u reumatologa. Robiłam mnóstwo badań krwi i moczu (ASO, AST, ALT,
CK, p-ciała jądrowe ANA, p-ciała Yersinina, obie chlamydie, p-ciała HCV,
antygen HBS, oczywiste pełna morfologia, OB i inne) i wszystko jest ok.
Jedynie miano ASO jest lekko podwyższone (291 przy normie do 200) ale jak
powiedział reumatolog nie budzi to niepokoju przy dobrych pozostałych
wynikach.
To co stwierdzono „poza” badaniami krwi to nadmierna ruchliwość stawów
i „przeprost” stawów łokciowych (podobno charakterystyczne dla baletnic -
ja nią nigdy nie byłam.
Na razie mam przepisane Plascedine 300 - 6 tygodniową kurację na wzmocnienie
stawów.
Jeśli po niej nie będzie poprawy ciąg dalszy poszukiwań co to może być - ze
wskazaniem na borelioze, którą kiedyś złapałam.
Została wykryta na podstawie niewielkiego rumienia w marcu 2004 (IgG: 1,84;
IgM: 2,02), przeszłam ponad 4 tygodniową kurację doxyciliną, kolejne wyniki
badań na przeciwciała były raczej ok (wynik zawsze bardzo nisko dodatni:
08.2004: IgG: ujemny; IgM: 1,09 oraz 12.2004 – IgG: 1,06; IgM: 1,07)
Czy borelioza może dawać niepokojące sygnały przy dobrych wynikach? Czy
leczona w tak wczesnym stadium mogła być nie wyleczona? Pewnie tak...
Gdyby okazało się, że to ona jest przyczyną tych bólów lekarz zapowiedział
1,5 roczną kurację antybiotykami. Szczerze mówiąc trochę mnie to przeraża.
Po pierwsze chciałabym mieć pewność, że to borelioza, ponieważ 1,5 roku na
antybiotykach to bardzo długo.
Może jakieś badanie lekarz przeoczył? Może coś innego jest przyczyną bólów
stawów? Może na coś jeszcze powinnam razem z lekarzem zwrócic jeszcze uwagę?
Zanim zdecyduję się na tak długie leczenie chciałabym mieć pewność, że leczę
się na właściwą chorobę.
Jeżeli ktoś z Was ma jakieś doświadczenia, wiedzę w tym temacie byłabym
wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam

Czy ktoś może rozpoznać tę chorobę?
Witam, od pół roku mój kuzyn walczy z niezidentyfikowaną chorobą.Objawy:
wysokiej wartości OB, znaczne pogorszenie samopoczucia i niewielki spadek masy
ciała. Stan: ogólny średni, temp. 38C, obfite poty, bóle okolicy klatki
piersiowej, w obu jamach opłucnowych niewielka ilość płynu, płyn w osierdziu.
Nie stwierdzono ewidentnych cech infekcji. Pobrano surowicę w kierunku
przeciwciał jądrowych. Rozpoczęto leczenie glikokortykoidami. Stan pacjenta
zdecydowanie poprawił się – ustąpiła gorączka i wcześniejsze dolegliwości.
Na podstawie objawów klinicznych i wyniku badań surowicy krwi – rozpoznano
wstępnie toczeń trzewny układowy, mimo niespełnienia kryteriów ACR.
Leczenie: Encorton, Kalipaz Prolongatum
Pobrano krew na badania: a-ds DNA- brak przeciwciał – decyzja lekarza , to nie
toczeń
Zgodnie z zaleceniem lekarza systematycznie zmniejszana dawka Encortonu – a
koniec 18 marca.
20 marca początek złego samopoczucia.
Nawrót choroby. Objawy jak wyżej. Gorączka 38 st. C. Powrót do kuracji
Encortonem przez 10 tygodni.

Badanie z własnej inicjatywy, materiał surowica krwi: Immuno EF 600. Ocena
jakościowa IG-A, IG-G, IG-M – wszystkie norma. Nie stwierdzono obecności
białka moniklonalnego. Badanie: p-ciała przeciw-DS DNA P300. Wynik,
autoprzeciwciała ANTY-DS. DNA: Normy – 0 – 34,9 IU/ml – ujemny, 35 – 54,99
IU/ml – pośredni, 55 – 200 IU/ml – dodatni. Wynik badania: 8,00 IU/ml – ujemny.
W maju ,mimo Encortonu, pierwsze objawy powracają.
Może ktoś z forumowiczów spotkał się z czymś podobnym? Albo wie gdzie można
szukac pomocy. Lekarze w Lublinie i Białej Podlaskiej szukają przyczyn po
omacku a chory traci już nadzieję. Chciałam jeszcze zaznaczyć , że przez wiele
lat był pilotem na odrzutowcach i nigdy nie miał kłopotów ze zdrowiem, to
przyszło nagle.Z góry dziękuję.

Złe wyniki(TSHmaleje,wapń rosnie)!-co to "Bas"?
Witam, jestem po raz pierwszy na tym forum, odesłali mnie ze "Zdrowia" do
specjalistów, jesli ktoś się odezwie - będę wdzięczna i z góry dziekuję!
Od ponad pół roku leczę nadczynność tarczycy, właśnie odebrałam kolejne
wyniki i trochę mnie one martwią, TSH spadło znowu do 0,82, a miesiąc temu
było 1,59! Od 2 miesięcy biorę tylko 1 tabletkę Metizolu co drugi dzień,
jeszcze 3 miesiące wczesniej gdy brałam 1 codziennie - TSH wzrosło do 4,20 i
dlatego endokrynolog zaleciła zmniejszenie dawki, miałam nadzieję że odstawi
mi Metizol zupełnie, ale teraz to pewnie znowu karze wrócić do 1 x dziennie!
Niestety moja pani dr. jest na urlopie do końca miesiąca i nie wiem czy
powinnam sama zacząć brać tabletkę codziennie czy czekać na wizytę? Czuję się
dobrze, od 1,5 miesiąca nie biorę już nawet Propranololu, boję się jednak że
TSH spadnie jeszcze i wrócą okropne objawy sprzed pół roku!
Czy ktoś może mi powiedzieć co to za oznaczenie w morfologii - Bas w %? Mam
to coś przekroczone, norma jest 0,0 do 1,0 a ja mam 1,4.
Mam tez "świeży" wynik sodu, potasu i wapnia, dwa pierwsze są w normie ale
wapń mam za wysoki, norma to 8,10 do 10,40 a ja mam 10,51!. Czy to znaczy że
rozpadają mi się kości? Czy to bardzo zły wynik przy nadczynności? Wszystko
inne mam w normie, OB = 8, tylko ten Bas(?), wapń i TSH.
Łykałam sobie jakiś czas wapń z D3, ale na tydzień przed pobraniem krwi
przerwałam, mogło to miec wpływ na wynik? Warto wogóle brać ten wapń,
spotkałam się tu na forum z opiniami że to nic nie daje?
Wystraszyłam sie tego wapnia i idę juz dzisiaj na badanie gestości kości no
bo i nadczynność i mama ma osteoporozę i od roku chrupie mi w stawach,
endokrynolog nic mi nie wspominała o zagrożeniach i zadnych dodatkowych badań
poza morfologią i TSH nie zleca, może poradzicie na co jeszcze powinnam
zwrócić uwagę i ewentualnie jakie badania zrobić?
Przepraszam że tak sie rozpisałam i dziękuję jeśli ktoś dobrnął do końca.
Pozdrawiam serdecznie - ula
Pozdrawiam

Dziekuje Ci serdecznie za odpowiedz. Wlasnie o to mi chodzilo :-).
Otoz morfologie mialam robiona w czerwcu(zanim zaczelam sie leczyc na tarczyce)
i wyszla w miare OK - to znaczy lekarz nic nie mowil na ten temat, mimo, ze
hemoglobina i hematokryt sa na dolnych granicach norm. Tam, gdzie na badaniu
nie ma zaznaczonych norm, nie wiem, czy jest OK, czy nie (limfocyty 15%, Inne
(Eo, Bazo, Nano) 4,9 %, Neutrofile 80,11%, Limfocyty 1,3 tys./ul, Inne (Eo,
Bazo, Nano) 0,5 tys/ul, Neutrofile 7,1 tys/ul, RDW-CV - 13,3 %, PDW 13 fl, MPV
10,6 fl, P-LCR 31,3 %).
Mialam wtedy podwyzszone OB - 16 (norma 15 - nikt sie tym nie przejal). Proby
watrobowe robie co roku i zawsze sa OK. Badanie moczu jest w miare w porzadku
(mialam jakies pojedyncze bakterie, ale zniknely po urosepcie). Zelazo mialam
wtedy (w czerwcu) w normie, glukoze tez. Wysoki wyszedl cholesterol i
trojglicerydy, ktore spadly po statynach (teraz mam nadzieje beda niskie i bez
statyn). Fibrynogen, ktory byl wlasciwie pierwszym sygnalem w badaniach krwi,
ze cos jest nie tak, po Euthyroxie spadl z 4.2 na 3.29, wiec jest juz w normie.
Mialam tez badany INR, ktory byl w normie lub nie byl w zaleznosci od
laboratorium, wiec chyba tez sobie go zbadam dla swietego spokoju. Mialam tez
badania w kierunku nerek - kreatynina i kwas moczowy - wyszly OK. I jeszcze
CRP - wynik ujemny.
Ufffffffff.
A teraz najwazniejsze - TSH przed leczeniem 8,09, teraz po Euthyroxie 75 (ktory
zazywam od pocz. stycznia, dawke 75 od miesiaca) 2,26. antyTPO 108. antyTg nie
mialam robionych. Zrobiono mi USG tarczycy i na tej podstawie oraz na podstawie
wysokich przeciwcial pani dr postawila diagnoze, ze to Hashimoto.

Teraz dostalam skierowanie od pani endo na TSH i krzywa cukrowa, bo zalilam sie
na spadki cukru i to wszystko. Zadnych ft3, ft4, anty-TG. Nie wiem, dlaczego...
Gdyby nie ten fibrynogen moglabym za 10 lat obudzic sie z ciezka
niedoczynnoscia, bo objawy odczuwalne sa bardzo wzgledne... No przeciez nikt
nie chodzi do lekarza, bo sie czuje spiacy i bez energii! Ksiazke bysmy wszyscy
mogli napisac o tych naszych lekarzach... Szkoda gadac.

Dziekuje Ci jeszcze raz za odpowiedz i chyba powoli zaczne robic te wszystkie
rzeczy, o ktorych piszesz. Dobrze, ze blisko mam szpital i chociaz chodzenie
tam nie jest tam przyjemne (szpital dzieciecy - naprawde przykre widoki), to
mam przynajmniej wrazenie, ze moje pieniadze podreperowuja budzet tego
szpitala.

Pozdrawiam serdecznie i zycze zdrowia,
M.

Witaj Dorotklew.6
Wyniki Twojego syna w przeliczeniu na procenty:
TSH - 0,879 = 21,44%
fT4 - 1,400 = 66,67%
fT3 - 3,22 = 66,15%
Wyniki Twojego syna sa calkowicie prawidlowe.
Przeciwciala i OB tez.

Wyniki Twojej corki w przeliczeniu na procenty:
TSH - 2,496 = 81,33%
fT4 - 1,456 = 71,33%
fT3 - 3,62 = 81,54%
Wyniki Twojej corki tez nie wskazuja na Hashimoto.
Ze wzgledu na TSH ja bym u swojego dziecka powtorzyla badania TSH, fT3 i fT4 za
pol roku.
Twoja corka ma tez troche podwyzszony OB.

Twoje wyniki przeliczone na procenty:
TSH - 1,799 = 55,52%
fT4 - 1,005 = 33,75%
Patrzac na Twoje wyniki potrzebowalabys troche podwyzszyc dawke Euthyroxu o
12,5µg. Na poczatek mozesz sprobowac 6,25µg i po dwoch tyg znowu 6,25µg.
I powinnas sie dobrze obserwowac czy pozostac na 87,5, czy lepiej na 81,25µg.
Nawet bez tego fT3 mozna przypuszczac na podstawie stosunkowo niskiego fT4
(tylko 33,75%), ze fT3 tez bedzie za niskie. Ale zobaczymy jak dostaniesz wynik.
Nie napisze Ci czy Twoje wyniki sa lepsze czy gorsze, bo nie mam tych
poprzednich wynikow (jak bralas nizsza dawke) i nie moge porownac. Masz je w
domu to mozesz sama porownac.
Ale jak piszesz ze czujesz sie lepiej to i wyniki musza tez byc nieco lepsze.

Zelazo
Najpierw powinno sie zrobic poziom ferrytyny we krwi i jesli jest ona w dolnej
granicy normy to mozna wtedy wziasc zelazo w tabletkach najdluzej przez 2
miesiace. Potem nalezy zrobic 2 tyg. przerwy i zrobic badanie kontrolne
Ferrytyny. Jesli ona wzrosnie do 50% zakresu normy to koniec z leczeniem.
Jak ktos ma ferrytyne ponizej normy to najwczesniej kontrola ferrytyny po 3
miesiacach i na podstawie wynikow leczy sie dalej albo konczy leczenie.
Na podstawie wyniku poziomu zelaza we krwi nie mozna ocenic czy jest niedobor
zelaza czy nie.
Jesli Ty zrobilas badanie poziomu zelaza podczas brania (czy nawet na drugi
dzien) tabletek to nic dziwnego ze ten poziom we krwi jest taki wysoki.
Teraz powinnas odstawic zelazo i najwczesniej mozesz powtornie zrobic badanie
ale ferrytyny po dwoch tygodniach.
Jak pojdziesz z takim wynikiem do lekarza i nie powiesz mu ze w tym czasie
bralas zelazo, to on bedzie przerazony tak jak Ty.

Cholesterol
spadnie samoistnie po pewnym czasie jak bedziesz na dobranej dobrze dawce
Ezthyroxu. Nie potrzeba brac zadnych dodatkowych lekow.

Cukier
aby go obnizyc mozesz zaczac stosowac diete Montignac (polecana tez dla cukrzykow).
Ale niezaleznie od tej diety powinnas tez zrobic krzywa cukrowa i insulinowa po
obciazeniu glukoza.
Na ostatnie pytanie napisze Ci na priv.
Pozdrawiam Rosteda

Ja bym się może nie tyle martwiła, co przejęła i szukała przyczyny. No i nie
dała zbyć lekarzom.

hofdor napisała:

> Witam wszystkich :-)
> Cieszę się, że odnalazłam tą stronkę, może tu znajdę odpowiedzi na dręczące
> mnie pytania. Jakiś miesiąc temu robiłam badania krwi - kontrolne - moja pani
> doktor stwierdziła, że wypada skontrolować krew, zwłaszcza, że ostatnio
> straciłam kilka kilo, okazało się, że mam zbyt niski poziom żelaza, a poza
> tym ogóle wyniki z krwi są na granicy normy, a nawet i poniżej. Po miesiącu
> stosowania odpowiedniego leku, który miał wyregulować poziom mojego żelaza
> zrobiłam ponowne badania. Wyszły jeszcze gorzej. Wprawdzie żelazo jest w
> normie, ale wszystkie inne wyniki krwi są poniżej normy

Podejrzewam, że badanie poziomu żelaza zrobiłaś bezpośrednio po przyjmowaniu
leku nie odczekawszy co najmniej tygodnia, dwóch?
Jeśli tak, to wynik był fałszywy, bo poziom zelaza bezpośrednio po przyjmowaniu
preparatu jest nie Twoim poziomem zelaza, tylko poziomem preparatu. Trochę
niejasno się wyrażam, to trochę tak jakby przez Twoje mieszkanie maszerowało
przedszkole i ktoś w tym momencie usiłował policzyc ile masz dzieci. Wynik
będzie zafałszowany. BTW co przyjmowałaś?

- znacznie, przy
> jednocześnie wysokim OB.

A jak leukocyty? Też wysokie?

Nie wiem, czy to możliwe, aby w przeciągu miesiąca
> moje wyniki tak bardzo się pogorszyły? Mam zamiar powtórzyć je raz jeszcze,
> ale na razie jestem pożądnie wystraszona, czy mam się czym martwić? Może jest
> tu ktoś, kto miał podobną sytuację i może mnie uspokoić (?), albo wręcz
> przeciwnie (?).Pozdrawiam serdecznie.

Podałaś bardzo mało danych, ale moim zdaniem powinnaś naciskać lekarza i nie
dać się zbyć (chociaż lekarka wydaje się sensowna, skoro to z jej namowy w
ogóle zrobiłaś badania) i porobic bardziej szczególowe badania.
W żadnym razie tego nie bagatelizuj. Przyczyn takej złej morfologii może być
naprawdę wiele od banalnych do poważnych.

Zdrowia życzę

Oczywiscie ,zgadzam sie z tym,ze lekarz powinien leczyc,tak sa tacy ,ktorzy
lecza wkladaja w to'cale serce" widac na ich twarzy wielkie zmeczenie,ale nie
mowia o tym ,zajmuja sie pacjentem.I wlasnie jezeli chodzi o przychodnie "widac
jak na obrazku" do ktorego lekarza pacjenci maja zaufanie[kolejki] ,a drugi
lekarz?Pacjent ma prawo wybrac drugiego lekarza[interniste] ,ale nie ma takich
praw odnosnie specjalisty ,do ktorego trzeba skierowanie[prywatnie tak,ale nie
kazdego stac],i o tym decyduje lekarz.I tu zaczyna byc problem.Przytocze kilka
przykladow; pacjentka po wylewie ,dostaje skierowanie do neurologa ,ale na
rok.Drugiego skierowania juz nie dostaje ,bo lekarz twierdzi ,ze on te same
tabletki przepisze[mysli tylko o tabletkach], a gdzie badanie
neurologiczne,jezeli stan zdrowia sie pogarsza.Druga pacjentka ma ciagle niska
hemoglobine[od6-8] jest niepelnosprawna, wiek 80l.Lekarz tylko raz zlecil
badanie morfologii,po czym aplikuje zelazo.Stan zdrowia sie pogarsza
[omdlenia ,straszne zawroty glowy, bole serca, dusznosc],oczywiscie lekarz
twierdzi,ze to "wiek robi swoje".Corka ,robi prywatnie badania
[ob,morfologia.elektrolity i poziom zelaza ,oczywiscie laborant przychodzi do
domu].Wynik szokujacy hemogl. 6,zelazo ponizej najnizszej normy].Udaje sie na
rejon ,lekarz na to skierowania Pani nie dam ,bo i takstarszych ludzi nie lecza
itp, powielkiej dyskusji[ktorej rzekomo nie wolno] daje te skierowanie w
przekonaniu,ze i tak nic nie zrobia w szpitalu.Szok!!! cisnie sie epitet ,ale
czlowiek zachowuje kulture.Potem szpital ,lekarze wydzwaniaja za krwia, potem
podanie krwi ,robia to z wielkim poswieceniem.Moral jest taki ,ze sa lekarze
i "lekarzyska" ,ktorzy "starsze osoby" traktuja jak powietrze.I tu moze mala
dygresja ,to wlasnie corka pacjentki znalazla prawdziwa przyczyne
chorobowa,pomimo,ze jest laikiem.a lekarz idac prosta droga bo po co sie
przemeczac "zwalil to na zaburzenia neurol i tym samym zaoszczedzil swoj
budzet.Przykladow mozna mnozyc bez liku i zawsze znajdzie sie "czarna owca" w
kazdej dziedzinie.Mam wielki szacunek dla lekarzy pracujacych w szpitalu jest
to ciezka praca i nieraz niewdzieczna, wymagajaca wielkiego
poswiecenia ,kosztem odziny.Pozdrawiam -pacjentka.

Prawdopodobnie (bo nie widzę wyniku i norm referencyjnych) wynik jest dodatni.
Ilość, czyli mian przeciwciał nie są żadnym ważnym czynnikiem rokującym i na
podstawie miana przeciwciał nic więcej powiedzieć się nie da poza tym, ze jest
plus (prawdopodobnie).

Wizyta w Poradni WZW przy szpitalu, a nie w szpitalu chyba, tak? No cóż, zależy
wszystko od rejonu w którym się zamieszkuje i konkretnej Poradni WZW, do której
się uda - a zależy od tego szansa na konkretną diagnostykę uzupelniającą i
ewentualne leczenie (ale to za wcześnie jeszcze na pisanie o tym).
Sama wizyta pierwsza będzie trwała krótko (jak zwykla porada specjalistyczna).

Warto zrobić i zbrać ze sobą do lekarza-zakaźnika trochę badań podstawowych:
panel wątrobowy (AlAT, AspAT, poziom bilirubiny, GGTP, fosfataza alkaliczna),
OB i morfologię z rozmazem (pełną), jesli jest chęć i czas to także badanie
moczu podstawowe.

HCV RNA jest drogim badaniem i powinno się poczekać na jego wykonanie w
szpitalu (refundowane podczas hospitalizacji), chyba, ze ktoś naprawdę nie moze
się doczekać i chce wiedzieć, czy poza przeciwciałami ma też dodatni HCV RNA
(większość) i jeśli tego kogoś stać (130-400 zł - tu już mniejszość). Najtaniej
można te badanie wykonać korzystając z adresów laboratoriów na stronach
Prometeuszy : www.prometeusze.pl/molekularne.php (za 129 zł + koszt
przesyłki próbki krwi do Wrocławia).

Po więcej informacji zapraszam na naszą Liste Dyskusyjną o HCV (mailing list),
aby się tam zapisać należy napisac prośbę do : admin(wyciąć-antyspam-wyciąć)
@prometeusze.pl o dopisanie do LD Prometeuszy. Tam poprowadzimy Was za rączkę i
nie damy zrobić krzywdy.:-)

Pozdrawiam.

wzwA?
Witam,
mój problem rozpoczął się na początku czerwca: gorączka 38-39 st.,dreszcze,
nudności, wymioty, powiększone węzły chłonne. Lekarz powiedział, że to wirus
grypy i moj organizm sam sobie poradzi. Powiedział, żebym brała ibuprofen,
pyralginum i gargarin na płukanie gardła, dużo piła i leżała w łóżku. Leki te
nie pomagały nic a nic. Wzięłam w ciągu trzech dni 9 tabletek ibupromu, dwa
apapy, potem jeszcze czwartego dnia pyralginum. Znowu poszłam do lekarza(tym
razem innego, mam na myśli internistów), myślałam, że to jest wrzód żołądka
albo ostry nieżyt, nie mogłam jeść i potworne nudności, prowokowałam wymioty
w nadziei, że to pomoże, ale nie pomogło. Lekarka stwierdzila, że to ostry
nieżyt żołądka i przepisała mi polprazol i dała skierowanie na badanie moczu
i krwi. Stopniowo objawy zanikały, dodam, a to bardzo ważne,po kilku dniach
od wystąpienia gorączki pojawił się też totalny świąd skóry, zażółcenie
białkówek, maksymalne rozbicie i osłabienie. Powoli to zanikało.
Wyniki pierwszego badania:
OB-17
bilirubina w moczu ++
polimorfizm limfocytów, obecne komórki charakteryzują się nieregularnym
obrysem jąder i cytoplazmy
To badanie było z dn.8 czerwca
Następnie miałam badanie kolejne krwi w dn.12.06:
bilirubina całkowita we krwi 1,6 mg/dl
AST 351
ALT 531
GGTP 76
HBS i HCV ujemny
Lekarka kazała zrobić badanie usg jamy brzusznej(podejrzenie kamicy
pęcherzyka) i powtórzyć badania na AST ALT oraz zrobić badanie na
przeciwciała wzwA
wczoraj miałam pobraną krew a dzisiaj wynik otrzymałam taki:
bilirubina całkowita 12,0 (zakres 3,0 - 22,0) czyli w normie
ALT 183 U/L
AST 95 U/L
przeciwciała anty-HAV Total <0,15 mUl/ml, a zakres jest taki: pozytywny>20
mlU/ml, czyli,że nie mam wzwA(?)
badanie usg nie wykazało zupełnie żadnych zmian (!), wykluczenie kamicy?
Co z tym podwyższonym AST i ALT, co prawda i tak sie obniżyły, a bilurubina
wróciła do normy
o co tutaj chodzi, czy ja miałam żółtaczkę?Czy może to uszkodzenie wątroby
jest z autoagresji lub od leków typu ibuprom, ale nie przekroczyłam dawki
możliwej. Nie wiem co mam o tym myśleć. A może usg było nieprofesjonalnie
wykonane (b.szybko, w dwie min.) i dlatego nic tam nie ma? Jestem
załamana...Poza tym problem z bólem wątroby dalej się utrzymuje, b.boli....
Proszę o pomoc
Pozdrawiam serdecznie

SZKARLATYNA
Witam,
Właśnie minął miesiąc od szkarlatyny mojego 5 letniego synka, zrobilismy
badanie krwi i co się okazało
Wynik ASO - 1829
OB - 22
Przeraziłam się, jutro idę z tym do lekarza, ale powiem szczerze, że się
martwię.

Węzeł chłonny, 'spływajaca' wydzielina
Od kilku lat mam dziwną grudkę w okolicach migdała tuż pod żuchwą. Ze 3-4 lata
temu robiłam badania na toxo i mononukleoze - wszystko było OK. W zeszłym roku
białam robione USG i biopsję. Wynik biopsji: 'Obraz cytologiczny odpowiada
odczynowemu węzłowi chłonnemu' - więc chyba Ok, tyle że jak Pan mi wbijał
igłę, miałam wrażenie że nie trafił konkretnie w to miejsce gdzie trzeba, ale
to on jest lekarzem więc dałam spokój. Zęby mam wszystkie wyleczone, ale jak
pamiętam ok 10 -8 lat temu miałam leczoną prawą dolną 6 kanałowo.
Opis USG z zeszłego roku:
'usg ślinianek i węzłów chłonnych szyi: ślinianki przyuszne obustronnie o
prawidłowej echogeniczności, jednorodne, niepowiększone.
Prawa ślinianka podżuchwowa prawidlowa, lewa niepowiększona ale o nieco
niejednorodnej echostrukturze miąższu, bez zmian ogniskowych z zaznaczonymi
przewodami ślinowymi.
W lewej okolicy podżuchwowej pojedyncze węzły maksymalnie do 16mm. Przy
naczyniach szyjnych po stronie lewej do 8 mm. W prawej okolicy podżuchwowej
kilka węzłów do 20 mm. Nie stwierdza się natomiast powiększonych węzłów
chłonnych przy naczyniach szyjnych po stronie prawej. Wszystkie opisywane
węzły mają fasolkowaty kształt, sa dobrze ograniczone i maja zachowaną zatokę
tłuszczową.'
Dodatkowo wtedy robiłam badania krwi, wszystko raczej miesci wię w normach lub
są niewielkie (!!) niedobory; OB wynosiło wtedy 10 mm/godz.
Od pewnego czasu życie utrudnia mi dziwna wydzielina ktora spływa mi po
gardle, i wciaż muszę ją przełykac, bo inaczej czuję taką 'kluchę'. Nie mogę
przez to spać :( Laryngolog dawała mi leki na rozrzeczenie wydzieliny, robilam
podstawowe testy alergiczne i nic nie wiadomo. Czy to moze mieć jakiś związek
z tymi węzłami? Jak pozbyć się tej wydzieliny? Kiedy powtorzyć badanie usg
węzła, powinnam je zrobić teraz (czyli po roku od ostatniego) ??

Jolu - czyli Twoje badania ograniczały sie do wyrywkowych usg?
A skad jestes? Jak dlugo sie juz "staracie"?
Czy partner mial robione badanie nasienia?

Czasem na lekarzu robi wrazenie, jak sie pacjentka zjawi juz z jakimis
wynikami, bo widzi, ze kobiecie naprawde zalezy, cos juz wie i jednak trzeba
sie postarac a nie wciskac kity. Wiem, to lekarz powinien wiedziec i prowadzic
a nie kobieta. Ale, niestety, u nas nalezy lepiej wiedziej od wiekszosci
specjalistow, z ktorymi ma sie do czynienia. Od hydraulika czy elektryka
zaczynajac, na lekarzu konczac. Oczywiscie, wszedzie zdarzaja sie fachowcy,
szkoda, ze tak rzadko.

To, co nizej zamieszczam, to fragment listy zrobionej przez jedna z dziewczyn
po poronieniu, na uzytek wlasny, po wielu lekturach.
Hormony płciowe:
- progesteron (badany między 20-22 dniem cyklu) -tzn ok. 7 dni po owulacji
- prolaktyna (jedni mówią, że dzień cyklu bez znaczenia, drudzy, że tak jak
progesteron)
- LH, FSH dla chętnych lub ze wskazaniami (czytałam, że też między 1-3 dc) -
wazny jest stosunek jednego do drugiego, jak jest niewlasciwy, nawet jesli
wyniki w normie, sa klopoty z zaciazeniem.

. Diagnostyka tarczycy - hormony:
* TSH (badane między 1 -3 dniem cyklu, prawidlowy wynik nie przekracza 2)
* Ft3
* Ft4
Na pewno warto zaczac chocby od samego tsh.

Na wynikach sa podawane normy. Na pewno nie zaszkodzi ogolna morfologia krwi z
ob - czy nie ma gdzies w organizmie jakis stanow zapalnych. Mozesz sprobowac
wizyty u internisty, powiedziec, ze chcesz sprawdzic swoj stan zdrowia przed
zachodzeniem w ciaze. Masz szanse na morfologie, OB, TSh, jak wyjatkowo dobrze
trafisz to takze toksoplazmoze (choroba odzwierzeca, standardowo robiona na
poczatku ciazy).
Czasem internist/k/a potrafi sie bardziej przejac babskimi klopotami od ginow.
Jeszcze raz - wiem, ze to lekarz powinien poradzic i prowadzic. Ale mam
wrazenie, ze jesli sama nie zaczniesz teraz od jakis badan, bedziesz wciaz
miala wrazenie, ze krecisz sie w kolko i miala coraz gorszy humor.

Jasneeee - lekarze rodzinni maja niby wszechstronna wiedze, tak? Piekne ale
nieprawdziwe:/
Pare lat temu zachorowalem na pluca - po wystapienu pierwszych objawow udalem
sie do lekarza rodzinnego (w pierwszej kolejnosci kazdy sie do nich uadje).
Pani doktor - mila, usmiechnieta i nic poza tym. Kiedy podalem jej powod mojej
wizyty (wszystkie objawy) kobieta otworzyla usta (podejrzewam, ze ze zdziwienia
a moze z bezradnosci). Zajrzala do gardla, zbadala po czym wyjela z szuflady
katalog lekow i przepisala mi jakies specyfiki (ktore wg niej mialy pomoc).
Minal tydzien - opbjawy wystepuja nadal (nasilaja sie) a leki nie pomagaja.
Pani doktor przepisala mi tym razem inne piguly (zupelnie inne od poprzednich,
o innym dzialaniu). Za jakis czas ponownie poszedlem do "swojej" przychodni ale
juz do innej lekarki (moja byla wowczas na "urlopie"). Pani doktor (po
obejrzeniu karty) stwierdzila, ze nie moze mi pomoc i mam czekac na powrot
mojego lekarza rodzinnego !!W tej sytuacji poszedlem do innej przychodni. I tu
znow to samo - w sumie zdabaly mnie 3 panie lekarki (kazda w innym dniu),
przepisaly antybiotyki kazac czekac na "cudowne wyzdowienie" :/ W miedzy czasie
bylo jeszcze paru innych "lekarzy" pierwszego kontaktu.

Po tym calym maratonie wrocilem do swojego lekarza - pani doktor robiac mi
łaske dala skierownie na badanie krwi. Wynik zly - OB trzycyfrowe. Chyba
ruszyla ja sumienie.. pomyslala, pomyslala: z usmiechem na twarzy i ulga
stwirdzila, ze to na pewno alergia (no bo suchy kaszel) i bez wykonania banad
leczyla mnie wlasnie na...alergie! Na moja prosbe o wypisanie skierowania na
specjalistyczne badanie (testy na alergie, RTG pluc) pani doktor stwierdzila z
oburzeniam, ze ona jest LEKARZEM i SKONCZYLA MEDYCYNE wiec ma racje i na pewno
sie nie myli! Ok - wiec bralem te leki przepisywane przez roznych lekarzy
rodzinnych, faszerowalem sie antybiotykami, pigulkami, syropami, kroplami itp.
Trwalo to ponad 6 MIESIECY. Az w koncu trafilem do specjalisty (pulomonolga) -
diagnoza - zaawansowana choroba pluc. Stan bardzo powazny!! Nastepny rok -
specjalistyczne leczenie!

I co? Jeden lekarz moze sie pomyslic ale nie kilku!! I taka jest
wiedza "lekarzy" z rejonowych przychodni. Nikomu nie zycze aby kiedykolwiek w
zyciu trafil do takich "fachowcow". I kto dal im dyplom?!!!

bóle stawów - borelioza? a może jednak nie...
Witajcie,
Od kilku miesięcy bolą mnie stawy - zaczęło się od prawego łokcia (ten jest
najbardziej odczuwalny) później doszły bóle nadgarstków i takie jakby
mięśniowe - bóle ud. Bóle nie są bardzo uporczywe, daje sobie radę bez
tabletek przeciwbólowych nie mniej, po wzmożonym wysiłku ból jest większy a i
bez tego czuję, że coś się dzieje. Tylko co?
Byłam już u reumatologa. Robiłam mnóstwo badań krwi i moczu (ASO, AST, ALT,
CK, p-ciała jądrowe ANA, p-ciała Yersinina, obie chlamydie, p-ciała HCV,
antygen HBS, oczywiste pełna morfologia, OB i inne) i wszystko jest ok.
Jedynie miano ASO jest lekko podwyższone (291 przy normie do 200) ale jak
powiedział reumatolog nie budzi to niepokoju przy dobrych pozostałych
wynikach.
To co stwierdzono „poza” badaniami krwi to nadmierna ruchliwość stawów
i „przeprost” stawów łokciowych (podobno charakterystyczne dla baletnic :-) -
ja nią nigdy nie byłam.
Na razie mam przepisane Plascedine 300 - 6 tygodniową kurację na wzmocnienie
stawów.
Jeśli po niej nie będzie poprawy ciąg dalszy poszukiwań co to może być - ze
wskazaniem na borelioze, którą kiedyś złapałam.
Została wykryta na podstawie niewielkiego rumienia w marcu 2004 (IgG: 1,84;
IgM: 2,02), przeszłam ponad 4 tygodniową kurację doxyciliną, kolejne wyniki
badań na przeciwciała były raczej ok (wynik zawsze bardzo nisko dodatni:
08.2004: IgG: ujemny; IgM: 1,09 oraz 12.2004 – IgG: 1,06; IgM: 1,07)
Czy borelioza może dawać niepokojące sygnały przy dobrych wynikach? Czy
leczona w tak wczesnym stadium mogła być nie wyleczona? Pewnie tak...
Gdyby okazało się, że to ona jest przyczyną tych bólów lekarz zapowiedział
1,5 roczną kurację antybiotykami. Szczerze mówiąc trochę mnie to przeraża.
Po pierwsze chciałabym mieć pewność, że to borelioza, ponieważ 1,5 roku na
antybiotykach to bardzo długo.
Może jakieś badanie lekarz przeoczył? Może coś innego jest przyczyną bólów
stawów? Może na coś jeszcze powinnam zwrócić uwagę. Zanim zdecyduję się na
tak długie leczenie chciałabym mieć pewność, że leczę się na właściwą chorobę.
Jeżeli ktoś z Was ma jakieś doświadczenia, wiedzę w tym temacie byłabym
wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam

ból w podbrzuszu, obfite upławy
Witam
Od kilku tygodni mam właściwie nieustający ból w podbrzuszu. Trochę jak przy
zapaleniu pęcherza - ucisk, czasem pieczenie, najczęściej dyskomfort - ale
nieustanny. Kiedy oddaję mocz nic mnie nie piecze - ale po wypróżnieniu
pęcherza ból chwilę jest silniejszy a potem słabnie. Przy pęłnyum pęcherzu ból
jest najsilniejszy. Do tego mam obfite upławy ale nie non stop - miałam kilka
dni takie lekko żółtawe, potem normalne, potem znów obfite żółtawe, potem
prawie nic i tak na zmianę. Okres mam w miarę regularnie, mam silne bóle w
okolicy lędźwiowej (ale to od dawna, właściwie ok kilku lat z większym lub
mniejszym natężeniem)
Czekam na wynik cytologii, badania moczu i krwi. Usg dopochwowe i badanie gin
nie wykazało żadnych nieprawidłowości. Okrasy zawsze miałam b. obfite -
ostatnio również. Przy ostatnim okresie (11 dzień cyklu obecnie) miałam dwa
dni przed okresem małe plamienie (nigdy wcześniej tak się nie działo) myślałam
że to okres ale pojawiło się kilka plamek a okres przyszedł 2 dni później (po
30 dniach od ostatniego)
Mój cykl to 29-31 dni, chociaż ostatnio jeden raz pojawił się po 20 dniach i
jeden raz chyba po ok. 25 dniach. Poza tym raczej regularnie.
Historię z kilkutygodniowym bólem podbrzusza miałam już kilka miesięcy temu
(wtedy to było około 4 mies po porodzie - teraz jestem 15 mies po
porodzie)Byłam u ginekologa, miałam usg, badania krwi i moczu - wszystko ok
poza trochę podwyższonym OB (ale przebyłam infekcję - przeziębienie lub grypę
w tym czasie)

Niestety zaniedbałam cytologię, ostatnią jaką pamiętam miałam ok. 2 lata temu.
Grupa 2. Niestety mimo kilku wizyt u gin w ciągu ostatnich 15 mies nikt o
cytologię nie mnie nie zapytał a ja sama byłam na tyle zajęta innymi objawami
(krwawienia przy defekacji - mam szczelinę odbytu i obecnie skierowanie na
kolonoskopię którą mam wykonac po zaleczeniu szczeliny) że nie wpadłam na tak
proste i oczywiste badanie jak cytologia.

I teraz umieram ze strachu ponieważ wyczytałam że zarówno obfite upławy jak i
bóle podbrzusza oraz krzyża moga być objawem raka szyjki macicy. Ale z tego co
zrozumiałam objawy daje zaawansowany rak. Czy to możliwe że mam
zaawansowanego raka którego nie widać na usg dopochwowym i nie czuć w badaniu gin?

Dzisiaj opiekunka mojej córeczki odebrała wyniki - miała obfite krwawienia od
kilku tyg, miała łyzeczkowanie, dzisiaj dowiedziała się że to rak szyjki
macicy. Poza krwawieniami miała takie same dziwne bóle podbrzusza jak ja.
Okropnie się boję a na wynik cytologii muszę czekać jeszcze 8 dni.

Pani DR - wątpliwa szkarlatyna - co dalej?
witam

syn 4 lata

20.10 mial zdiagnozowana angine ropna - temp 39, powiekszone wezly, gardlo z
nalotami, w wymazie nie stwierdzono paciorkowca, antybiotyk nie zostal
ostatecznie podany. dziecko po 3 dniach podawania nurofenu wrocilo do do
bardzo dobrej kondycji.

10.11 dostal jednodniowej goraczki 39,5 i znow powiekszenie wezlow chlonnych,
goraczka ustala po 1 dawce nurofenu

13.11 pojawila sie wysypka na calych rekach od pach po koniuszki palców, brak
w innych miejscach - wysypka bez zadnych innych objawow, dziecko w bdb
kondycji. na konsultacji lekarskiej lekarka nie zidentyfikowala pochodzenia
wysypki - dziecko bylo ogadane pod katem szkarlatyny, lecz lekarka
stwierdzila, ze objawy sa za bardzo rozciagniete w czasie, wysypka nie typowa
dla szkarlatyny, dziecko w zbyt dobrej kondycji. wysypka zniknela po 3 dniach.

23.11
zaczela sie luszczyc skora na paluszkach i dloniach - lekarka zastanawia sie
czy 20.10 jednak nie byla szkarlatyna - twierdzac jednak, ze byl zbyt maly
odstep od wysypki do luszczenia (10 dni).
robimy badania:
crp w normie, ob 25, aso ponizej 200, mocz ok - czy te wyniki jednak
nie wykluczaja szkarlatyny?
sama nie wiem co robic?
27.11 dziecko ponownie dostaje wysokiej goraczki 39,5 i lekko czerwone gardlo
i powiekszenie wezlow, narzeka rowniez na bol nozek - lekarka dzis wypisala
ospen, choc nie jest przekonana czy powinnam go podac - NISKIE ASO! i
brak stwierdzonego paciorkowca w gardle.

czy to mogla byc szkarlatyna? czemu dziecko cyklicznie ma problemy z gardlem i
wysoka temp, czy mimo wszystko podac antybiotyk???
czy celowe jest jeszcze robienie badan?

czekamy rowniez na wynik badania pasozytow - pol roku temu z duzym naglym
obrzekiem quinckiego twarzy i dusznosciami trafil do szpitala, z wielu
wnikliwych badan wyszla silna alergia na bylice (VI) klasa i obecnosc jaj
glisty ludzkiej w kale - przeleczona 2x zentelem.

czy obecne objawy - nawracajace wysokie goraczki, wysypka i silne infekcje
gardla moga miec przyczyne w gliscie?

czy badanie z krwi na gliste w 100% wyklucza lub potwierdza obecnosc glisty?

prosze o rade jak dalej diagnozowac syna i czy podac ospen?

wydawalo mi się że sterydy pomagają , bo nie dochodzi do zapalenia
oskrzeli. Wkońcu trafiłam na artykuł lekarki Ireny
wartołowskiej "Astma a pasożyty" , polecam też "wybrane choroby
pasożytnicze u dzieci"- S. Dobosz, M. Marczyńska, Agnieszka
Ołdakowska, J. Popielska. Te ostatnie to lekarki z kliniki chorób
zakażnych W Warszawie na Wolskiej 37. Po tym tekście przeleczyłam
dziecko i rodzine na pasożyty .Duszności minęły, mały zaczął
spokojnie spać , poprawiła się skóra - wcześniej mial przesuszoną
skórę i krostki na buzi. dodam że badania kupy nic nie wykazywały.
Pediatra nie wiedziala jakie badania z krwi robi się na pasożyty.
Sama przez internet dowiedziałam się że trzeba wykonać morfologię z
rozmazem i sprawdzić obecność granulocytów kwasochłonnych, o
robakach może świadczyć wysokie OB- powyżej 10. robi się też
badanie na toxokarozę za 33 zl w klinice na wolskiej 37 (dzieciom
od godz. 11 do 14 w pok 7 na parterze), ale radzę zrobić tez
dorosłym domownikom, bo dzieciom wychodzi często falszywie ujemny
wynik, mają nieuksztaltowany uklad odpornościowy. Pasożyty powinno
się leczyć w ciemno u dzieci, po objawach , bo sami specjaliści
twierdzą ze diagnostyka robaków jest problematyczna. toxokaroza to
larwy glisty kociej lub psiej sa nia narażone dzieci, któe siedzą w
piaskownicy, glisty te nie osiągaja postaci doroslej u człowieka ,
pozostaja larwami i nie składają jaj, bezcelowe jest badanie kupy.
Objawy pasozytnicze to właśnie kaszel w nocy, pokasływanie,
odkasływanie rano , niespokojny sen, potliwość!!!blada cera, moze
być popuszczanie kupy, nadwrazliwość dotykowa ( przeszkadzają metki
na bluzkach), zatkany nos, przyśpieszony oddech w nocy. Warto
prowadzić kalendarz, pogorszenia i kaszel sa cykliczne , następują
w okolicy pełni m księżyca.Sterydy tylko zagrzybiają układ
pokarmowy , ulatwiają oddychanie ale nie leczą przyczyny.

no to faktycznie wynik moze byc zafałszowany, przede wszystkim wycieranie ręcznikiem i łapanie cokolwiek wyleci, bo mala raczej obficie rano nie siusia:)
robiłam posiew bo ogólne badanie moczu pani doktor sie nie podobalo, było za duzo leukocytów i ob krwi bylo podniesione.

Zazwyczaj robię pełne badanie krwi+OB co pół roku.
Czego szukam? Czasem w organizmie zachodzą zmiany, których jeszcze nie widać.
Jak je już widać to niestety leczenie jest żmudne a dziecko faszerowane jest na
maxa konieczną chemią. Nie myślę tu tylko o anemii, ale i o dziwnych chorobach,
które dopadają czasem również dzieci.

Jak coś się dzieje i np. grozi antybiotyk, robię przed wizytą crp (wynik 2
godzinki).
Co pół roku, rok (zależnie od okoliczności) staram się robić młodemu wymazy
nos,gardło i badania na pasożyty. Dzięki temu wiem np. jak długo mogła gościć w
nim jakaś bakteria i jakie infekcje w tym czasie mogła powodować.
Wszystko zazwyczaj prywatnie.
Niejednokrotnie bardzo nam to pomogło. Nie raz lekarz zmienił zdanie widząc
wyniki "świeżego" wymazu. Sami na NFZ skierowania dają bardzo niechętnie, bo
przecież np. crp kosztuje całe 10 zł, a wypisany na wirusową infekcję pakiet
leków razem antybiotykiem i probiotykami jedynie 100 .

Olewam lekarzy, którzy z marszu zapisują antybiotyk na lekko zaczerwienione
gardło - czasem się okazuje, że np. CRP = 4 (przy normie 10). Wiadomo, że
jasnowidzów nie ma, ale nie rozumiem antybiotyku "na wszelki" wypadek. Szanuję
tych,którzy mają wątpliwości i próbują je rozwiać chociaż prostym badaniem.

Ostatnio zrobiłam badania przy ostrym kaszlu (trwał 2 tyg), gdzie nie było
żadnych innych objawów . Z krwi nic nie wyszło - morfologia, OB, CRP super.
Wiadomo było, że jeśli to infekcja to na pewno nie wirusowa. Mimo, że leki
odrobaczające podawałam profilaktycznie wszystkim w domu 2 mce temu, zrobiłam
jeszcze raz badania na pasożyty na wszelki wypadek. I co? - okazało się, że
młody ma gościa.

Przypuszczam, że gdybym nie pofatygowała się do labu sama to byłby leczony
sterydami, syropami przeciwkaszlowymi i pewnie antybiotykiem.

Jestem zdania, że lepiej zapobiegać, a jak już leczymy to lepiej wiedzieć CO -
szczególnie, że prosta diagnostyka jest ogólnie dostępna.

p.s. kaszel minął, mój przedszkolny 3-latek choruje coraz mniej, "ukłucie
komara" w labie nie raz uchroniło go przed niepotrzebnym antybiotykiem.

badanie krwi OB
Właśnie odebrałam badania krwi i zaniepokoił mnie wynik OB wyszło mi
50/85 mm/h. Czy ktoś może sie na tym zna?? Oczywiście do lekarza ide
dziś.

proszę o analizę .
witam.jestem mamą 4letniej córeczki. w wieku ok.2,5roku u mojej córeczki
stwierdzono azs na wewnętrznych stronach dłoni.po ok. pół roku, gdy dziecko
poszło do przedszkola walczyłam z uporczywym kaszlem stosujac na przemian
różne antybiotyki. w końcu trafiłam do pediatry, który nakazał odstawić
wszystkie leki, a w to miejsce miałam podawać prze 12dni claritinę 5ml oraz
mucosolvan rezczywiście po tym czasie kaszel odszedł. claritine miałam
podawać jeszcze przez 2 m-ce. stosowałam tak jak powiedział lekarz: 2 m-ce
podaję claritine, przerwa - wtedy po ok. 2-3 tyg pojawiał się kaszel, więc
wracałam do claritiny - przechodziło. niestety od prawie 2 tyg. walczę z
wiatrakami. mianowicie: najpierw pojawiły się sporadyczne bóle brzuszka -
dziecko pręzyło się tak jakby miało kolkę. 3 dni temu w nocy wzywałam
pogotowie bo ryczała w niebogłosy i niemal chodziła mi po ścianach.
oczywiście z tematem bólu brzuszka poszłam do pediatry, który skierował nas
na badania krwi, ob, rozmaz, badanie moczu ogólne oraz wymaz owsikowy.
badania krwi oraz moczu - wyszły dobrze, owsików niby brak - jesteśmy po 1
badaniu, dodatkowo zrobiłam usg jamy brzusznej - nadmierna ilośc gazów,
zrobiła również badanie kału w kierunku lambli - brak, pasożyty - czekam na
wynik. nie wiem co mam robić dalej. dziecko płacze.podaję jej finocarbo -
kupiłam sama w aptece. aha. w poniedziałek robiłam również testy alergiczne-
wyniki uczulenie na jajko, jabłko oraz orzeszki - to z pokarmowych, z innych
to żyto trawy. ponieważ testy robiłam sama bez wiedzy lekarza, poinformowałm
go o takowych - ten stwierdzi, ze robienie testów w takim wieku to głupota, a
wyniki wcale nie sa miarodajne.
padam z sił. nie wiem co mysleć, a co gorsza jak pomóc moejmu dziecku, które
nie spi w nocy tylko wyje z bólu...
może wy będziecie wiedziały co dalej, prosze również o sugestie. zgóry bardzo
dziękuję.

Potrzebuje Wybitnego lekarza..prosba-bole brzucha
Witam.
Od kilku lat borykam sie z okropnymi bolami brzucha. Byc moze ktos z Was
bedzie w stanie mi pomoc. Bylam juz u wielu lekarzy, wydalam mase pieniedzy -
nikt mi nie pomogl. Jeden odsyla mnie do nastepnego.Moze ktos z Was mial
podobne dolegliwosci? Mozna zna lekarza, ktory ma naprawde duza wiedze i
potrafi laczyc, kojarzyc fakty? Jestem juz naprawde zdesperowana. Ale po
kolei.
Od kilku lat pobolewal mnie brzuch, ale nie uwazalam, zeby to bylo cos
takiego z czym trzeba udac sie do lekarza. Kiedy bole sie nasilily, w zeszlym
roku poszlam do gastrologa i pod koniec lipca mialam zrobiona gastroskopie.
Badanie wykazalo, ze mam zolciowe refluksowe zapalenie przelyku, zoladka,
zapalenie blony sluzowej dwunastnicy. Dostalam lekarstwa: Controloc,
Famogast, Venter, ktore niestety niewiele pomogly. Dolegliwosci raz byly
mocniejsze, raz silniejsze. Poszlam do innego lekarza po kolejnym potwornym
ataku bolu, dostalam Gasec i Duspatalin Retard, poprawy znacznej nie bylo.
Kolejny lekarz zapisal Losec, Metoclopramid, No spe, Duspatalin. Poprawa
niewielka, niestety zwazywszy ze mam w wywiadzie depresje, po
metoclopramidzie (tak sadze) zaczelam wpadac w okropny dol i zalamalam sie
psychicznie. Przestalam go brac po wizycie u kolejnego lekarza, a byla ona
spowodowana potwornym atakiem bolu brzucha (trudno opisac lokalizacje, bolalo
mnie wszystko) oraz goraczki. Lekarka zrzucila wszystko na rota wirusa (nie
mialam ani biegunki, ani nie wymiotowalam). Zalecila wizyte u kolejnego
gastrologa. Kolejny gastrolog spedzil ze mna jakies 3 minuty, zajrzal w wynik
gastro i zapisal Gasprid oraz Venter. Efekt - jak zwykle. Za okolo miesiac
dostalam kolejnego ataku potwornego bolu. Kilka dni czulam ze cos sie dzieje.
Wieczorem pomyslalam, ze jesli wejde do cieplej wody to moze to podziala
rozkurczowo. BYlo ok, a jak tylko wyszlam z wanny dostalam drgawek i w ciagu
pol godziny goraczka wzrosla do 40 stopni. Identyczny scenariusz jak miesiac
wczesniej. Przypomnialam tez sobie, ze przy tym wczesniejszym ataku tez
chcialam sie ogrzac i wtedy kompletnie mnie rozlozylo. W szpitalu dostalam
zastrzyk i kroplowke i zalecenie wizyty u chirurga. Chirurg zlecil badania, z
ktorych wynika, ze mam nieco za malo glukozy,hematokrytu,MCV,RDW,Hemoglobiny
natomiast znacznie podwyzszone CRP(40) i OB (50).USG nie wykazalo nic.
Zalecil kolonoskopie, ktora nie wykazala nic, poza jelitem drazliwym,ale ono
podobno nie daje takich wynikow badan krwi. Lekarz rozlozyl rece. Czy ktos z
Was zna kogos kto mohlby mi pomoc?Naprawde mam juz dosc chodzenia do lekarzy,
ktorzy nie umieja mi pomoc. Prosze o odpowiedzi.
Z gory dziekuje. Pozdrawiam.
n.

Czy podstawowe badanie krwi wskaże ciążę
jaki wynik o tym wskazuje, czy ob jest podwyzszoneZ?? i do ilu

i kolejne pytanko, hihi:)))
Przede wszystkim po pierwsze: JAK BĘDZIECIE MIAŁY MNIE JUŻ DOSYĆ, TO PISZCIE,
ŻEBYM SIE ZAMKNĘŁA. Ja juz żyję po prostu tymi przygotowaniami do ivf i o
wszystko chcę Was zapytać, zanim pojadę na wizytę. Nie wiem, nie znam dr
Radwana, nie mam pojęcia czy jest to komunikatywny człowiek, czy trzeba go
ciągnąć za język, zeby coś powiedział (jak jego tatuńcio - nie obrażając p.
prof. oczywiście).
W każdym razie, sprawa wyglada tak: Odszukałam wszystkie badania z całego
przebiegu leczenia i znalaząłm:
1. cytologię z lutego 2006r.,
2. badanie hormonów fsh, lh i prolaktynę z 2004r. (okaząło sie, zę zrobili mi
to w szpitalu - więc zwracam honor. Wczoraj mówiłam, że nie miałąm żadnych
badań hormonków, ale te są),
3. wyniki męża (ogólne badanie nasienia) z 2004r.,
4. dwa wyniki hsg (z 2003 r. i aktualny z września 2007)
5. oznaczoną gr. krwi (moją i męża)
6. badanie przeciwciał (z 2004r.)

Pewnie wiele z tych badań będzie do powtórzenia (choć wyniki nie budziły
zastrzeżeń, z wyjątkiem ostatniego hsg, wykazującego całkowitą niedrożność
lewego jajowodu.
Dziś byłam u lekarza z Synkiem i przy okazji poprosiłam moją p. dr (przemiłą
kobitkę zresztą), o jakieś skierowanie na ogólne badania. Mówiłam jej
oczywiscie do czego mi potrzebne, ale ona nie do końca wiedziaął jakich
wyników będzie wmagała klinika. Na razie dała mi więc skierowanie na takie
podstawowe badania (morfologię z rozmazem i OB), no i... powidziałą, że może
sie przydać proteinogram (kompletnie zielona jestem w tej dziedzinie, ale
tłumaczyła mi, ze jest to określenie poziomu osocza we krwi czy coś takiego,
w każdym razie jakieś greckie litery alfa, beta )) ) i badanie moczu. Na to
również dostałąm skierowanie. No i teraz moje pytania brzmią:

1. czy ten proteinogram faktycznie może sie do czegoś przydać?
2. czy wynik badania moczu trzeba zawozić? 9nie chcę wyjść na idiotkę, moze
to wcale niepotrzebne)
3. mam duże żylaki na nogach, w tym jeden do zoperowania jeszcze przed isci.
Mam w związku z tym wynik usg dopplera tej feralnej nogi. Czy to też powinnam
pokazać lekarzowi?

Proszę doradźcie, co z tych badań wziąć, zeby mnie nie wyśmiał??? Błagam o
cierpliwość dla mnie, moze to nie będzie długo wszystko trwało . Całuję
wszystkie mocno, trzymam kciukaski i łykam wasze fluidki. Agnieszka.

Lekarze przyczyn choroby szukają po omacku.
Witam , szukam pomocy w zdiagnozowaniu chroby mojego kuzyna:
Objawy: wysokiej wartości OB, znaczne pogorszenie samopoczucia i niewielki
spadek masy ciała. Stan: ogólny średni, temp. 38C, obfite poty, bóle okolicy
klatki piersiowej, w obu jamach opłucnowych niewielka ilość płynu, płyn w
osierdziu.
Nie stwierdzono ewidentnych cech infekcji. Pobrano surowicę w kierunku
przeciwciał jądrowych. Rozpoczęto leczenie glikokortykoidami. Stan pacjenta
zdecydowanie poprawił się – ustąpiła gorączka i wcześniejsze dolegliwości.
Na podstawie objawów klinicznych i wyniku badań surowicy krwi – rozpoznano
wstępnie toczeń trzewny układowy, mimo niespełnienia kryteriów ACR.
Leczenie: Encorton, Kalipaz Prolongatum
Pobrano krew na badania: a-ds DNA- brak przeciwciał – decyzja lekarza , to nie
toczeń
Zgodnie z zaleceniem lekarza systematycznie zmniejszana dawka Encortonu – a
koniec 18 marca.
20 marca początek złego samopoczucia.
Nawrót choroby. Objawy jak wyżej. Gorączka 38 st. C. Powrót do kuracji
Encortonem przez 10 tygodni.

Badanie z własnej inicjatywy, materiał surowica krwi: Immuno EF 600. Ocena
jakościowa IG-A, IG-G, IG-M – wszystkie norma. Nie stwierdzono obecności
białka moniklonalnego. Badanie: p-ciała przeciw-DS DNA P300. Wynik,
autoprzeciwciała ANTY-DS. DNA: Normy – 0 – 34,9 IU/ml – ujemny, 35 – 54,99
IU/ml – pośredni, 55 – 200 IU/ml – dodatni. Wynik badania: 8,00 IU/ml – ujemny.
W maju ,mimo Encortonu, pierwsze objawy powracają.
Tak pokrótce wygląda walka mojego kuzyna z „nieznaną ”chorobą. Może ktoś z
forumowiczów spotkał się z czymś podobnym? Albo wie gdzie można szukac pomocy.
Lekarze w Lublinie i Białej Podlaskiej szukają przyczyn po omacku a chory
traci już nadzieję. Chciałam jeszcze zaznaczyć , że przez wiele lat był
pilotem na odrzutowcach i nigdy nie miał kłopotów ze zdrowiem, to przyszło
nagle. Za każdą wskazówkę z góry dziękuję.

Witam jestem mamą 4,5 miesięcznego malucha i podobnie jest to niejadek tyle że
u nas juz leczono go ale przyczyny braku porządnego apetytu dalej nie ma...:(

Gdy synek miał 2 m-ce trafiliśmy do szpitala skierowani przez pediatrę
(żadnych objawów typu gorączka, płacz) z powodu słabego przyrostu masy ciała
i podejrzeniach sinicy( mały jest blady) oraz zaburzenia napięcia
mięśniowego, badania ( rtg klatki piersiowej., ekg, echo serca, badanie
laryngologiczne, usg przez ciemiączkowe) prawidłowe, w usg nerek niewielkie
zmiany (doktor prowadząca powiedziała że to od bakterii)
OB.-8 , CR... ok
Morfologia:
Leukocyty 16,80 n 4,8-10,00
Hemoglobina 10,9 (więcej nie pamiętam a nie mam przy sobie karty wypisowej)
Morfologia określona jako dobra po wypisie ze szpitala zalecono kwas foliowy
i wit B6.

Badanie moczu: ogólne dobre ( nie znam szczegółów) w posiewie E. Coli 10 ^5 i
leczono antybiotykiem przez 8 dni dożylnie (nie znam nazwy). Przy wypisie
posiew jałowy zalecenie 7 dni furagin ¼.

Kontrola moczu po 3 tygodniach i znowu ogólne dobre a w posiewie E.coli 10^5
( pobierane do woreczka) mały dostał zinnat na 10 dni.
Badanie ogólne ( wpiszę co uważam za ważniejsze)
Ph- 8
Ciężar wł. 1.015 n 1.016-1.022
Białko nieobecne
Leukocyty nieobecne
Erytrocyty nieobecne
OSAD
Leukocyty 0-1 wpw
Fosforany bezpost. D. Liczne w preparacie

Morfologia kontrolna
Leukocyty 14,8 n 4,8-10
Hemoglobina 10,4 n 13-5-18
Erytrocyty 3,85 n 4,2-5,5
Płytki krwi 504 n 140-400 ( więcej podam jeżeli będzie trzeba)

Po kuracji zinnatem i na furaginie ( 3 dni po antybiotyku) posiew jałowy
(mocz ze środkowego strumienia do pojemnika jałowego) badanie ogólne ok. tzn.
Ph- 8
Ciężar wł 1.010
Leukocyty nieobecne

Dzisiaj mieliśmy cystografię (jutro wynik)- to odnośnie układu moczowego

Pobrano też krew na morfologię, cytomegalię, toksoplazmozę, żelazo , magnez,
równowagę fosforowo-wapienną (czy jakos tak) –czekam na wyniki.

Podsumowując:

Pani rehabilitantka powiedziała że mały nie ma typowych zaburzeń napięcia
mięśniowego ( mały nie ciągnie główki) po za tą głową wszystko ok. ale ona
uważa że to nie są sprawy neurologiczne tylko no właśnie nie wiadomo „
stwierdziła że to coś w środku mu przeszkadza no i że jest bardzo blady i
chudy).

Pani nefrolog stwierdziła że to całe ZUM jest troszkę „naciągane” i jeżeli
cystografia wyjdzie ok. to żeby następny raz przy E. Coli nie godzić się na
żaden antybiotyk tylko furagin. A jeżeli będzie się powtarzało ph 8 to trzeba
zbadać czy nie ma zaburzeń metab. kwasicy kanalikowej ??? (bo mały jest
blady i nie za dobrze wygląda).

No a mały dalej nie ma apetytu (jest na Enfamilu 2)zjada po ok. 100 ml 5 razy
dziennie na więcej nie ma ochoty (wprowadzam mu juz owoce i zupki- je bardzo
chętnie ale ma problem z połykaniem-zapycha się i w rezultacie prawie
wszystko wypluwa) a na wadze przybiera raz 280 na dwa tygodnie, teraz 120
przez dwa tygodnie – czyli nie za dobrze.
W tej chwili waży 5,900 kg ( urodził się o czasie ważył 3700 i wszystko
było ok.)
Po naniesieniu na siatkę centylową mały wędruje do góry lekko ponad 3
centylem.

A tak w ogóle to jest pogodny, uśmiechnięty tylko jakis taki marny :(

Może macie jakiś pomysł co jeszcze możemy zbadać ...??

jeszcze o kanale nadgarstka- bardzo boli-pomocy

doradźcie coś Kochani...- zagadywalam już i odpowiedzi poszerzyły mą wiedzę
(raz jeszcze dziękuję), ale :

1.chciałam jeszczezapytać, jaki jest mechanizm tego wszystkiego - tj, co
dzieje się w środku nadgarstków, że dochodzi do zwężenia czyli, jak tu
uslyszałam inaczej, zespołu cieśni nadgarstka?
o tym, że od stukania w klawiaturę - już wiem.
ale do jakich tam zmian dochodzi ?

2.w jakiej sytuacji lekarz decyduje o operacji (robią ją za darmo w
szpitalach?) - mnie, to, co do tej pory zalecono, nie pomogło nic. od grudnia
mnie męczą te kanały czyli wpadam w kanał, bo jest coraz gorzej - szczególnie
kciuki i nadgarstki, czasowe skoki wzwyż temperatury.

3. Czy drętwienie w nocy, silny obrzęk palców i bolesność po śnie, jest cechą
tej niedomogi?
bo mnie reumatolog powiedziała, że nadgarstki swoją drogą, ale czemu palce,
to nie wiadomo.
aktualnie najgorzej jest po śnie oraz stukaniu w klawiaturę bez opasek. z
opaskami bólu nie ma, ale palce puchną.

4. czy do określenia bardziej precyzyjnie sytuacji są potrzebne zdjęcia rtg ?
bo reumatolog mówi, ze jest to wcześnie wychwycone, więc nie trzeba rtg,
które  robi się przed operacją.
natomiast lekarka fizjoterapeuta wciąż chce tych zdjęć.

5. Na czym polega badanie Crp. ?Wzięto mi krew i to Crp wyszło około 14-tu.
reumatolog stwierdzila, że to pokazuje stan zapalny. ale ob było 4 czy 5 - to
nie jest chyba duzo? jeszcze było badanie przeciwciał przeciwjądrowych (wynik
dobry- ujemny), ale  co to w ogóle są za badania do których uzyto mej krwi i
małp ?

6. aktualnie pogorszyło mi się już tak, że nie mogę naciskac klamki, wziąć
kota na ręce, odkręcić nakrętki z butelki, wyrwać małego nawet chwasta w
ogródku, pisac ręcznie  - no po prostu niezwykle utrudnia mi to
funkcjonowanie i bardzo przygnębia.ostatnio obie ręce bolą nawet, gdy nie
jestem po spaniu, ale nic nimi nie robię.i czemu to w ogóle najgorzej wygląda
po śnie? krążenie ?

7. Mam ruszać, gimnastykować w jakiś szczególny sposób te palce? reumatolog
kazała masować, uzywać ortholanu - nie pomaga. może źle masuję. jak to robić?

8. dziwne- boli szczególnie lewa ręka (jestem praworęczna/ tą lewą  wystukuję
zawsze sms-y - czy od tego może być dodatkowy ból w niej ból ?

9 na ile potęgować chorobę może bardzo silny i bardzo przewlekły stres?jak on
działa na te kanały?

10. czy prywatny, dobry reumatolog móglby mi pomóc? czy ktos z Was zna
takiego - naprawdę dobrego. nie mam kasy, ale też nie mam już cierpliwości -
to już teraz bardzo boli.brałam diclac (chyba zła moja pisownia), claritine
(by wykluczyć alergię, jako że jestem alergiczką), tetraratio (nie skończyłam
opakowania, bo fatalnie na to reagowalam - nie mogłam się obudzić po tym),
glikozaminę w tabletkach i w maści, używam opasek, chodziłam na zabiegi - 10
- z magnetronikiem, a jest coraz gorzej.
pozdr.
aidka