Przepraszam, może to będzie brutalne, ale powtórne badanie nie ma sensu.
Szwagierka na pewno nie jest w ciąży... Normy laboratoryjne aż tak się nie
wahają...
Tym bardziej, ze robiła w terminie spodziewanej miesiączki i to test z krwi,
który jest bardzo czuły...
No cóż, życzę powodzenia w następnym cyklu.
No a jeśli chodzi o pozamaciczną - to jak sama nazwa wskazuje, jest to ciąża, a
więc wyniki na początku są takie jak w normalnej ciąży. Po kilku tygodniach,
wzrost bety staje się nieprawidłowy... Nie ma powodu do obaw.

· 


www.mediweb.pl/medicaltest/list_bl.php?lab=4
tu sa normy wiekszosci badan laboratoryjnych

jesli chodzi o TSH to norma: 0,25- 5,0 ul/ml, ft4 norma: 9,0- 20,0 pmol/l, ft3
norma: 4,0- 8,3 pmol/l

pozdr

Po pierwsze dolna granica zawartosci tluszczu to 17%, wg tabel. Ale od tego sa specjalisci zeby
indywidualnie analizowali wyniki. Jesli nie wykazano zadnych odchylen od normy w badaniach laboratoryjnych,
samopoczucie jest dobre, masa taka jest stala przez kilka ostatnich lat i miesiaczka jest regularna- nie widze
problemu.

Progesteron mieszczący się w normach laboratoryjnych niekoniecznie jest
odpowiedni przy staraniach o dziecko. Ja ostatnio robiłam badanie w 7 dpo.
Progesteron wyszedł mi 20,8 nmol/l (norma 15,0-57,0), więc niby dobrze, ale
usłyszałam, że lepiej, gdyby nie był niższy niż 30 nmol/l. Lepiej więc zaufać
lekarzowi.

· 

Jestem lekarzem domowym na wsi i niestety mam obowiązek pisania
każdemu takiemu obwiesiowi wniosku na renę kiedy tylko zażąda!!!
Symulować potrafią pięknie (chyba przez kogoś pouczeni). Wydaję
pieniądze na badania dodatkowe, nawiedzają mnie przez 180 dni
(bo zwolnienie "się należy" przed rentą) i znikają kiedy dostają
wniosek na rentę. Potem pojawiają się kiedy zbliża się termin
kontroli i trzeba zrobić nowe badania żeby PAN ORZECZNIK
miał "podstawę" do wydania dalej odpowiedniego orzeczenia.A
przecież u każdego z nas w pewnym wieku znajdą się jakieś
odchylenia od normy. Przez takich klientów wydawane są
gigantyczne pieniądze na zbędne badania rentgenowskie,
laboratoryjne i wszelkie inne (bo PAN ORZECZNIK sobie życzy
nowych badań co kilka miesięcy - żeby być krytym).Cały ten
system orzeczniczy jest chory....Brawo Gazeta!!Może Wy to
nadgryziecie,bo mnie do erytury to ręka na pewno odpadnie od
pisania a "chorzy" często serdecznie pozdrawiają mnie wysoko
machając swoją ręką której przed przyznaniem renty nie mogli
podnieść nawet na centymetr.

Ja mam zerowa grupę krwi, nie jem mięsa od kilkumastu lat, prawie zupełnie nie
choruję, robię za to często kontrolne badania krwi i moja pani doktor nie moze
się nadziwić skąd u mnie takie znakomite wyniki. Prowadzę bardzo aktywny tryb
zycia. Muszę jednak przyznać,że jakis czas temu towarzyszyło mi poczucie
osłabienia ale spowodowane to było nie dietą, lecz spadkami cisnienia. Kiedy
cisnienie doszło do normy wszystko inne też. Zapoznałam się z teorią zależności
zdrowych diet od grup krwi, ale przyznam sie,że podchodze do tego z duzym
sceptycyzmem bo metabolizm to rzecz tak mało znana, tak skomplikowana, ze w
warunkach laboratoryjnych chyba jednak trudno odtworzyc i uwzględnić wszystkie
czynniki, które decydują o tym złożonym procesie. Trudno powiedzieć komuś kto
twierdzi,ze wegetarianizm go wykańcza, by tym wegeterianinem był, ale jeśli
naprawde nim być chce, to może jednak warto poszukać przyczyn dolegliwości nie
wyłącznie w diecie ale własnie np. w słabym krazeniu jak u mnie to było. Gdy
cisnienie spada dużo poniżej normy i człowiek się słania to własnie wtedy mozna
najłatwiej dojśc do wniosku ,że to przejawy niedozywienia. Pozdrawiam

zakupiłem kilka razy ten produkt, gdyż chciałem mieć w domu coś smacznego i
szybkiego w przygotowaniu. niestety. jak to czesto bywa, przy wchodzeniu firmy
na rynek było wszystko ok., lecz bardzo szybko okazało sie, iż produkt nie
trzyma żadnych norm. przede wszystkim po zakupieniu produktu po paru dniach
stawał sie potwornie śmierdzącym bombażem mimo zachowania odpowiednich waruków
przechowywania i posiadania terminu ważności.
jeśli jest ktoś tym zainteresowany służę pełna dokumentacja dotyczącą bombażu
tego produktu, oraz wynikami badań laboratoryjnych. ( odp@gazeta.pl )

helena_50 napisała:

> do dbajozdrowie dziękuje za wyczerpujacą wiadomosc,robilam sobie badania
> poziomu mg,ca,na,i wszystko jest w normie.więc co to może byc?

Wyniki badań laboratoryjnych informują o stanie organizmu w chwili pobierania
krwi - jakie substancje i w jakich stężeniach są obecne w płynach ustrojowych.
Są one poddawane ciągłym zmianom i ulegają wpływowi wielu czynników - dlatego
powinny być oceniane z uwzględnieniem całej posiadanej na temat pacjenta i jego
choroby wiedzy. Wpływ na wyniki badań ma nie tylko sposób odżywiania, ale nawet
obciążenie psychiczne, pora dnia i pozycja ciała.
Być może w danej chwili miałaś prawidłowy poziom tych elektrolitów. Słyszałam o
analizie pierwiastkowej włosa. Tam ocenia się poziom pierwiastków z ostatnich
trzech miesięcy. To badanie jest bardziej wiarygodne.
A może po prostu za Twój stan zdrowia odpowiedzialny jest brak witamin z grupy
B.

Zrób badania z zakresu immunologii. To badania na różne przeciwciała, które są
w naszym organizmie, skierowane albo przeciw obcym komórkom, (tu: potencjalnego
ojca), albo przeciw własnym.
Między innymi właśnie przeciwplemnikowe, przeciwjądrowe, przeciwtarczycowe,
antykardiolipinowe. Wbrew pozorom niekoniecznie tzreba wykonywać pełną
diagnostykę immunologiczną, można zacząć od wizyty u np. dobrego endokrynologa
i zbadać hormony tarczycy i przeciwciała tarczycowe, kardiolipinowe.
U mnie też nie było przyczyn dlaczego poroniłam dwa razy. Poszłam do
wyspecjalizowanej kliniki, która również nie potrafiła odpowiedzieć na pytanie.
Po immunologii wyszło mi, że mam chorą tarczycę, chociaż hormony mieściły się w
normach laboratoryjnych. Wykazały to właśnie przeciwciała. Do tego doszedł
zespół antyfosfolipidowy-kolejna przyczyna niemożności donoszenia ciąży.
Badaj się, przebadaj wzdłuż i wszerz, zanim rozpoczniesz kolejną próbę.
Zajrzyj na strony bociana, tam naprawdę można dużo się dowiedzieć.
Pozdrawiam
Gocada

Przeciwciała plemnikowe - czy ktoś coś może mi odp
Drogie dziewczyny,

czy któraś mogłaby mi pomóc w kwestii przeciwciał plemnikowych?

Miałam robiony test na przeciwciała plemnikowe ze śluzu (ale nie po
stosunku). Mój wynik laboratoryjny to: „stwierdzono przeciwciała plemnikowe w
śluzie o mianie 1/50”. Co to znaczy? W lab. powiedziano, że to jest mało, ale
nie powinno być ich w ogóle.

Mój mąż pół roku temu robił badanie nasienia i jego wynik na przeciwciał
przeciw plemnikowe to:
IgA 8% (norma: poniżej 10%) a IgG 10% (norma: poniżej 10%).

Czy mój i mojego męża wynik jest prawidłowy? Czy któreś z nas (albo oboje)
wymaga leczenie w tym kierunku? Czy taka konfiguracja przeciwciał (jego i
moich) mogła być przyczyną poronienia 2 m-ce temu w 4-tym tyg. od
zapłodnienia?

Dziękuję z góry za odpowiedź.

Z prolaktyną jest tak, że badanie można wykonać w dowolnym dniu cyklu. Trzeba
tylko pamiętać, że prolaktyna w drugiej częsci cyklu jest odrobinę wyższa.
Normy laboratoryjne prolaktyny obejmują cały cykl - nie dzielą się jak inne
hormony na fazę folikularną, owulacyjną czy lutealną.
Novum sugeruje dwókrotne badanie prolaktyny - 12,13 dc (tuż przed woulacją) i
20-23 dzień (tydzień po owulacji)
Badanie prolaktyny nalęzy wykonać min. 2 razy, bowiem jej poziom potrafi ostro
skakać

nie ma wiekszego znaczenia w ktorym dc robisz badanie. robilam prolaktyne w
przeroznych dc, od kilku tygodni wynik mam na tym samym poziomie!
podobno po owu prl jest odrobinke wyzsza, ale niewiele.dlatego jezeli lekarze
juz uwazaja, ze w konkretnym dniu cyklu bada sie prl to zalecaja 7 dni po owu!
zatem Twoj lekarz cos kreci z tym 2 dc.
od stresu moze sie podwyzszyc to fakt, ale ile? na pewno nie tyle zeby
spowodowac hiperprolaktynemie.poza tym nawet gorna granica laboratoryjna przez
lekarzy uwazana jest za niezbyt dobra do zaciazenia. najlepiej jak wynik
oscyluje po srodku normy!

ja jestem przykładem lekarskiego podchodzenia jest w normie. TSH miałam powyżej
3 , w USA diagnozuje się dalej powyżej 2. U nas niestety nie. Za późno kapnięto
się że coś nie tak. Efekt natychmiastowa operacja wycięcie jednego płata
właściwie w ostatniej chwili. Normy laboratoryjne to tylko wskaźnik, trzeba je
powiązać z wieloma innymi rzeczami. Niektóre hormony trzeb odnosić do siebie np
badanie stosunku lh/fsh inne analizuje się tak jak TSH z prolaktyną, FT3, FT4,
hemoglobiną.
Właśnie nasi lekarze rzucają hasło w normie i koniec. A potem jest już za późno
tak jak u mnie.

Przpraszam te które oczekiwały na kontakt do p. ciesli ale pirmo musiałam
zapytac sie czy można ujawniać jego namiary juz samego doktora (dlatego kasia
wam podała jego namiary) a po drugie miałam problem z dostępem do netu.
Co do pana G. to nie twierdzę, że jest z gruntu złym lekarzem, pewnie ma swoje
sukcesy ale tak jak Sassi stwierdziła, że szanuje go bo pamieta jej imie itp.
to ja właśnie byłam wkurzona, bo nigdy nie pamiętał mojego imienia ani historii
choroby, gdy pytałam czy robic biopsję czy laparo to odpowiedział, ze decyzja
nalezy do mnie (sorry ale to lekarz powinien podejmowac takie decyzje). I
jeszcze jedno nie każdy jest na tyle śmiały by zadawac pytania, ja pytałam a i
tak wiele pozostalo bez odpowiedzi. Po za tym badając mnie stwierdził np. że
endo jest bardzo szeroki ale co to znaczy, że ma 9 mm czy 15 mm i inne takie
kwiatki, chociażby IUI bez USG sprawdzającego. Oraz przykład Kasi. Oczywiście,
że chwalimy tego lekarza, który zrobił nam "dobrze". Ale dlaczego u lekarza we
wrześniu na badaniu nic nie wskazywało, że mam PCO (USG) a u Pana G trzy miechy
później tak. Ja tez niby miałam obniżone białko SHBG ale według norm
laboratoryjnych bylo w normie i pan doktor nie potrafił mi tego wytłumaczyć,
według eksperta na bocianie tez bylo w normie, zatem moze i jest dobrym
lekarzem ale za duzo jest w jego pracy niedociągnięc a ja nie lubie fuszerki,
to co sprawdzi sie na jednje pacjentce niekoniecznie sprawdzi sie na innej ale
metoda prób i błędów moża uzyskac jakies rezultaty a kaska jest w kieszeni.

z tym progesteronem to sie nie zachwycaj tak. podobno zdrowa ciaza produkuje
wystarczajaca ilosc progesteronu. nawet jesli wedlug norm laboratoryjnych jest
go troche ponizej normy, nawet jak wystapia plamienia. na zachodzie europy i w
usa nie podaje sie ciezarnym w pierwszym trymestrze ZADEGO leku ( wyjatki po
IUI i po inv, et).
moje doswiadczenie jest takie, ze nawet jak beta przyrasta podwojnie to i tak
to nic nie znaczy,. w poprzedniej ciazy mialam ladnie rosnaca bete i zajebisty
progesteron. obumarla. moze dlatego mam taki stosunek do tych badan. oprocz
swiadomosci ( z dopuszczeniem jakiegos bledu lub naglego zwrotu wypadkow, ktory
w ciazy jest mozliwy)poziomow hormonow nie daja te badania nic. zadnej
gwarancji na prawidlowa ciaze. niestety.

B-HCG jak to interpretować?
witam zacznę od konkretow, w 24 dc zrobiłam sobie badania ponieważ przez
dwa poprzednie cykle nie miałam owulacji, a w tym cyklu czułam ją i to dość
konkretnie i się nie pomyliłam,
progesteron 21,97
prolaktyna 16.92
estradiol 302
i B-hcg 4.82 mlU/ml
normy mojego laboratorim to
kobiety 0,0 - 3.0
ciąża 3-4 tydzień 9.0- 130.0
czyli co mam sądzić, ze to znów ciąża biochemiczna? czy błąd laboratoryjny?
nadmieniam, ze nie biorę żadnych leków, czyli B-ta skąd się wzieła?
jak sądzicie , miała któraś z Was taki przypadek?

jestem w 5 ciazy. z mojego doswiadczenia wynika, ze nie warto. chyba, ze umiesz
do tego podejsc na luzie. jak wpadniesz w wir badan to Twoj dzien zacznie sie i
skonczy mysleniem o tym "jak rosnie beta". w tej ciazy tak nie mialam. budzilam
sie z mysla, ze mamy kolejny dzien i bobas pewnie znowu wykona ciezka prace w
kierunku swojego rozwoju.to smutne w ciaze mierzyc tylko w laboratoryjnych
normach, ktore z reszta zadnej pewnosci nie daja. poprzednim razem moja beta
przyrastala o wiecej niz 100%, a jednak umarla. zatem ani prognostyk, ani
pewnik, ani uspokajacz ( bo po dobrym wyniku cieszysz sie chwile a a potem
martwisz sie juz czy nastepnym razem dobrze przyrosnie itd. bledne kolo).
niestety w tak wczesnej ciazy nie ma innego wyjscia jak czekac. nikt i nic nie
powie Ci na tym etapie, ze na pewno bedzie ok albo na pewno zle. czekanie,
czekanie, czekanie. trudne, ale chyba najbardziej naturalne.

Borowinka - jak widzisz większość Twoich hormonów jest w normie :).
Nie podajesz norm laboratoryjnych dla badań tarczycy. Napisałam jednak o nich
szeroko w wątku magdyry "Czy ja to dobrze czytam" - może te informacje Ci
pomogą. Jeśli chodzi o krzywą cukrową to nie mam przy sobie norm dla tego
badania, a zastanawiam się nad drugim wynikiem.... To jednak mało istotne skoro
i tak dostałaś metforminę :)
A gin wie co mówi jeśli każe spaść z wagi :) :) :)
Co do luteiny od 16 dc: ja mam zalecony Dupchaston (to inny lek z progesteronem)
też od 16 dc. na wyregulowanie cykli. Mi gin-endo powiedziała, że powinnam
jednak obserwować śluz i jeżeli będzie jeszcze np. w 15 dc to tabletki zacząć
brać później. Ja jednak śluzu obserwować nie umiem więc mierzę temperaturę.
Jeśeli do 15 dc nie ma skoku i zaczynają mnie pobolewać piersi to uważam, że
owu jak zwykle nie będzie i zaczynam brać tabletki. Nie wiem czy ta metoda
byłaby dla Ciebie dobra, bo nie wiem czy Twoje pęcherzyki same rosną i
dojrzewają. Mój problem polega właśnie na tym, że one nie pękają tylko
przerastają i ulegają luteinizacji - łatwo mi więc stwierdzić na podstawie
obserwacji organizmu kiedy jest "po zawodach".
Tym niemniej uważam, ze Twoja lekarka wie co robi, dała trochę czasu naturze
zanim przejdzie do "grubszych działań".
Może wcale nie będą konieczne - czego oczywiście gorąco życzę!!!
Pzdr.A.

dla POCZĄTKUJĄCYCH :-)
Hej! Chciałam Wam pokazać jak ważne jest zrzucenie kilku kg w tej chorbie.
Wiem, że to trudne ale naprawdę warto się pomęczyć. Ze mną było już bardzo
źle - nie miesiączkowałam wogóle nawet po lekach, miałam nawet 7cm torbiele,
żadnych owulacji od lat, wyniki szkoda gadać - wszystkie złe. A teraz trochę
optymizmu - w tym roku udało mi się dużo zrzucić (ok.22kg). Jestem już po
badaniach i okazało się że wyniki bardzo się poprawiły (nie miałam prawie
żadnego leczenia w tym czasie, więc nawet learze twierdzą że to
efekt "uboczny" diety). Większość hormonów mieści się już w normach
laboratoryjnych, a te pozostałe zmieniły się w pożądanych kierunkach.
Poprawił się nawet obraz jajników w USG. A co najfajniejsze -
najprawdopodobniej będę miała w tym cyklu owulację (1-szą od niepamiętnych
czasów). Także naprawdę postarajcie się zrzucić trochę, wiem że to jest
trudne ale możliwe a efekty lepsze niż po leczeniu farmakologicznym.
Oczywiście nie neguję leczenia (żeby mi ktoś tego nie zarzucił). Dziewczyny
nie załamujcie się tą diagnozą - to naprawdę nie jest wyrok! POWODZENIA :-)

Luccy,
PCOS rozpoznaje sie głównie na podstawie "cech klinicznych" tj: obraz PCO w usg
(wiele małych pęcherzyków na jajnikach), notoryczny braku owulacji (np. pomiar
podstawowej temp. ciała lub monitorowanie cyklu poprzez usg),
hiperandrogenizacja ( nadmiar androgenów i zweiązane z tym konsekwencje:
nadmierne owłosienie typu męskiego czyli hirsutyzm, trądzik, łysienie itp).
Wystarczą dwa z tych trzech czynników by stwierdzić PCOS, przy czym obraz PCO w
usg nie jest konieczny.
Wszelkie badania hormonalne są bardzo ważne, ale należy je traktować jako tzw.
dane pomocnicze. Wskażą z "jakim rodzajem" PCOS mamy do czynienia, ponieważ nie
jest to choroba, która u wszystkich pacjentek ma takie same cechy. Niektóre
mają insulinooporność, a niektóre nie. To samo jest ze złym stosunkiem LH/FSH,
hiperprolaktynemią nadmiarem androgenów itp.
Jeżeli więc np. masz PCO w obrazie usg i objawy hiperandrogenizacji - to można
mówić o PCOS.
Jeżeli natomiast masz tylko PCO w obrazie usg, ale samoistnie jajeczkujesz, nie
masz podwyższonego poziomu androgenów - to jest to nie PCOS, a PCO - czyli same
policystyczne jajniki bez całego dodatkowego bagażu nieprawidłowości związanyc
z "zespołem".
Pzdr.A.
Ps. przy wynikach hormonalnych nie podajesz jednostek i norm laboratoryjnych -
trudno się więc do nich odnieść, wyglądają jednak na dobre :)

Witam,
W sprawie przyczyn wypadania włosów zapraszam do wątku 64, 28, 29.
Badania krwi na poziom witamin i minerałów, sądzę, nie będą konieczne (może za
wyjątkiem zbadania poziomu żelaza we krwi). Więcej informacji mogą dostarczyć
badania samych włosów.
Mimo braku odchyleń od normy w prostych badaniach laboratoryjnych krwi,
zaburzenie naszego wyglądu (m.in. włosów) mogą mieć i zwykle mają podłoże
hormonalne. Każdy przypadek wypadania włosów wymaga więc konsultacji
specjalisty - dermatologa (czasami konieczna jest współpraca z ginekologiem
i/lub endokrynologiem).
Pozdrawiam

Rzs a wynik ASO.
Witam, moja mama ma wszystkie objawy wskazujące na rzs ale wyniki badań
laboratoryjnych są w normie. Chyba w normie: OB 2, ASO 1/200 jU/ml, RF ujemny,
CRP 0.16.
Czy można mieć rzs z takimi wynikami badań czy raczej szukać przyczyny
sztywnych i bolesnych stawów gdzie indziej? Wizyta u reumatologa dopiero za
tydzień,mama panikuje,że to na pewno coś gorszego niż rzs.

Dziewczyny,
pamietajcie, że wszytskie podawane normynormami orientacyjnymi.
Każde laboratorium wykonujące badania jest zobowiązane przekazać wyniki badań
wraz z wartościami prawidłowymi, zależnymi od wykorzystywanych odczynników i
charakterystyki urządzeń laboratoryjnych.

> Chciałbym się dowiedzieć, z jakich źródeł korzystają lekarze chcąc
> zinterpretować wyniki badań laboratoryjnych u swoich pacjentów.

Pytanie jest zbyt ogólne.
Generalnie: każde laboratorium wydając wynik podaje swoją normę- jest to chyba
najprostsza i najczęsciej stosowana metoda, a w przypadku niektórych oznaczeń
(np. hormonów) w zasadzie jedyna (bo wynik zależy od użytej metody).
Druga metoda- korzystamy z wartości podanych w podręcznikach- jeżeli mamy
wątpliwości do normy stosowanej w laboratorium.

I najważniejsze: bierzemy pod uwagę stan pacjenta. Inaczej traktujemy np. wynik
morfologii u dziewczyny w ciąży, tej samej dziewczyny uprawiającej kolarstwo,
czy tuż po powrocie z Nepalu, a inaczej u staruszka z białaczką czy
niewydolnością nerek.

Mam nadzieję, że o to Ci chodziło i że odpowiedziałem przystępnie.

Owszem, trzeba przygotować się na kilka miesięcy czekania, ale zazwyczaj
konsultacja metaboliczna wiąże się z koniecznością wykonania dosyć drogich
badań laboratoryjnych więc może warto poczekać.

W sumie z tego co zrozumiałam jesteście pod opieką endokrynologa więc czekanie
nie stanowi zagrożenia dla dziecka.

Nie wiem czy dr Rowińska przyjmuje prywatnie. Podejrzewam, że tak. Może spróbuj
poszukać w Google.

Co do zaburzeń wapniowo-fosforanowych. U nas wyszło zwiększone wydalanie wapnia
w moczu i niska zawartość fosforu. Fosfataza alkaliczna była w normie, hormony
tarczycy też (badane kilka razy na wszystkie strony). Za to mieliśmy zaburzenia
wapnienia kości wykazane na rtg nadgarstka i stawu kolanowego.

Wykryto przedawkowanie witaminy D3 (stąd zaburzenie gospodarki Ca-P). Zlecono
odstawienie wszystkich witamin a w szczególności D3 i dietę obfitą w fosfor
(dużo bananów i ryżu, picie wody Żywiec). Nie wykryto przyczyny zaburzeń w
wapnieniu kości - wykluczono wit. D3 (obraz rtg nie odpowada obrazowi w
przypadku zaburzeń związanych z wit. D3) - cały czas szukamy.

Gorąco namawiam na konsultację ze specjalistą. Lepiej, żeby interpretacją badań
zajął się ktoś siedzący "w temacie".

Pozdrawiam
Ola mama Jasia

bardzo duzo limfocytow-jaka przyczyna???
Drogie Mamy i Tatusiowie!

Moze bedziecie mogli nam pomoc i podpowiedziec jaki moze byc powod
podwyzszonego poziomu limfocytow?

Naszemu Krystiankowi zrobiono standardowe badanie krwi. Wyniki wygladaja
nastepujaco:
leukocytow 6100, w tym granulocytow 15% a limfocytow 85%. Wskazywalo by to na
silna infekcje, tymczasem Krystian nie ma podwyzszonej temperatury, nie
kaszle, ladnie przybiera na wadze. Szukalismy informacji w sieci-wiekszosc
jest szalenie niepokojacych, wspominaja o ciezkich chorobach zakaznych,
nowotworach itp... Pediatra nas uspakaja,twierdzac ze to nie bedzie nic
powaznego, jednak (na szczescie...) zlecil dodatkowe badania laboratoryjne

jak wygladaly wyniki morfologii krwi Waszych Maluszkow? Moze dla wczesniakow
sa inne normy i wyniki Krystianka nie sa zle, a my sie niepotrzebnie
denerwujemy?

Czekamy na wiesci od Was

Kasia & Szymon

Parametry zdrowotne w normie?Na oko i czy na podstawie wynikow laboratoryjnych?
O omoc musisz poprosic raczej lekarza - to ze jest sie wegetarianinem ni9e
oznacza, ze nie zapada sie na choroby ktore nekaja jedzacych miesco. Zaloze
sie, ze medyk w pierwszym rzedzie skieruje corke na badania
morflogii.Dziewczyna ma juz pewnie miesiaczke, wiec moze w gre wchodzic
niedobor zelaza.Poza tym ow refleks moze byc spowodowany cecha
charakterologiczna.Konkludujac zalecam wyekspediowanie corki do lekarza pod
ktorego opieka pozostaje dziecko - tu nikt nie moze powiedziec co dolega Twojej
corce, jesli dolega, poniewaz raczej nikt z osob bioracych udzial w tym forum
nie jest lekarzem a nawet jesli by byl, to i tak musialby postawic niepewna
hipoteze na odleglosc i bez wynikow badan.

Czy kot otrzymuje jakieś sterydowe lub niesterydowe lepki przeciwzapalne? Albo
ogólnie czy otrzymuje regularnie jakieś leki?
Pytam ponieważ niektóre leki, zwłaszcza te o działaniu przeciwzapalnym oraz
hormony, mogą powodować zawyżenie wyników badań laboratoryjnych. Zawyżony
wynika badania może też występować np. przy cukrzycy lub przy niewydolności
nerek - ale skoro inne parametry biochemiczne były w normie to raczej te
podejrzenia odpadają.
Jeśli kot nie wykazuje żadnych niepokojacych objawów klinicznych, wygląda na
okaz zdrowia, ma dobre samopoczucie, dobry apetyt i dobre pragnienie, nie
nalzey doszukiwać się w nim chorób na siłę. Zupełnie nie wiem w jakim celu
podawane były sztuczne substytuty amylazy - podaje się je w przypadku
niedomagania trzustki (a więc zbyt niskiego poziomu amylazy), a nie w przypadku
kiedy enzymów trzustkowych jest duzo, czy wręcz bardzo dużo jak w tym przypadku.
Złotą zasadą jest zasada zdrowego rozsądku - leczymy zwierzę, nie jego wyniki.
Dlatego tez wydaje mi się, że te wysokie wyniki spowodowane były błędem tego
konkretnego laboratorium, skoro w innym laboratorium wynik był w normie.
Co do stresu - nie ma on wpływu na poziom amylazy.

Hej!
Byliśmy u Koczewskiego(ortopeda,traumatolog) i w centrum
rehabilitacji na Malcie.Ortopeda też każe czekać do 3-4lat.Boję
się,żeby nie była to krzywica.Jakie są normy tych badań
laboratoryjnych(wapń/fosforany)?Ja dopiero czekam aż maluch się
wykuruje z przeziębienia i wtedy zrobię.Myślałam też o
gimnastyce,ale nie znalazłam do tej pory na NFZ, a 1godz prywatnie
to 60zł.
Nasz syn potyka się wciąż o nóżki i nieustannie ląduje na ziemi:-
((Chciałabym mu pomóc.Do Napiontka wybiorę się jak będę miała już
badania
U nas też szpotawośc jest duża i zdjęcie Rtg wykazało,że zaczyna się
już od bioderek
Ile dajesz kropli Vigantolu?I ile dawałaś wcześniej?My do 7.miesiąca
życia byliśmy na 1kropli(jak wspominałam przez opieszałość
pediatry), a teraz 2(czasem wpadna 3).
Czy lekarze u których byłaś podali przyczynę?Genetycznie?Krzywica?
Pozdrawiam

Moja ma 16 miesiecy i 9 kg, ponizej 3 centyla. Anemii nie ma, chociaz wynik w
granicy normy, alergie owszem, zwlaszcza na mleko, zwiekszenia laknienia po
ketotifenie brak. Je duzo, ale i biega jak szalona!
Fakt, jest obociazona genetycznie - ja jestem niska, maz wprawdzie bardzo
wysoki, ale szczuply.
W rezultacie konsultacji gastrologicznej dziecko jest pod obserwacja, ma
regularnie badania laboratoryjne, ale ze wskazaniem jednak na czynnik
genetyczny, czyli "taka jej uroda", ze Miniatura...

Moja córka ma 6 lat i od 4 lat ma powiększone węzły chłonne szyjne, potyliczne
i za uszami.Zaczęło się od nawracajacych infekcji wirusowych, które
doprowadziły do zapalenia ucha. Przeszlismy mnostwo badań laboratoryjnych,
które nie wykazały żadnych odchyleń od normy. (u małego dziecka stosunek liczby
limfocytów do granulocytów jest odwrócony, czyli to co przy normach dorosłego
jest podwyższeniem limfocytów u dziecka jest normalne-wytłumaczyła nam jedna
Pani docent z Instytutu matki i dziecka) Bylismy na onkologii , była pod opieką
specjalisty z zakładu immunologii, wielokrotne badania USG (także narządów
wewnętrznych ) i przepływów naczyniowych oraz RTG czaszki nie wykazały
większych odchyleń. Nikt nie umie dac odpowiedzi dlaczego węzły nie wróciły do
normy po infekcjach. Jedną z teorii jest ze powiększone ponad normę węzły
wapnieją po jakims czasie i nie mogą już wrócić do normalnego stanu. Jedyną
metoda 100% diagnozy czy to nie nowotwór jest wycięcie i badanie
histopatologiczne, na ktore nie poszliśmy mimo skierowania (po kilku
konsultacjach ze specjalistami) Obecnie przy każdej infekcji -tuz przed nią-
duze węzły stają się jeszcze większe , lecz po zakończeniu choroby wracają do
pierwotnego stanu powiększenia (wyjatkowo długo wracały do "normy" po ospie)
Rozumiem wszystkie matki które maja ten sam problem, gdyż os 4 lat jestem
niespokojna i stale kontroluję i sprawdzam wezły córki, a gdy powiększają się
ponad normę modlę się zeby miała katar lub była zaziębiona, bo wiem ze to
zwiastuje"tylko" infekcję

Parę miesięcy temu dość dużo tym się zajmowałam bo dotyczyło to mojego dziecka i
dziecka siostry. A więc z doświadczenia - lekarze zbyt pochopnie wyrokują o
krzywicy, jeżeli dizecko otrzymuje odpowiednią dawkę wit D to nie ma prawa być
krzywicy chyba że jest zaburzone wchłanianie wit. Zwiększenie dawki w takim
przypadku niewiele da. Każdy logicznie myślący człowiek (nie lekarz) może
stwierdzić, że jeżeli zwiększone dawki wit. D nie przynoszą oczekiwanego skutku
to przyczyny należy szukać gdzie indziej ale do większości lekarzy u których
byliśmy to nie docierało. Może to być właśnie przedawkowanie, albo złe
wchłanianie albo też niedoczynność tarczycy. Ale aby to stwierdzić trzeba
wykonać badania właśnie fosfatazy alkalicznej, jeżeli to w porządku to
oznaczenie aktywnych metabolitów wit. D jeżeli to ok, to kolejne badania min.
hormonów tarczycy wapnia fosforu i kilka innych. U siostry było tak że wszystkie
badania wychodziły w granicach normy a głowa ciągle miękka , najpierw były
zwiększone dawki później wcale nie podawała. No ale w końcu po baardzo długich
poszukiwaniech trafiła do lekarza który na podstawie wszystkich wyników razem,
nie pojedynczych - co ważne stwierdził subkliniczną niedoczynność tarczycy. Ale
to bardzo żadkie. Chodzi o to żeby nie podawać większych dawek niż 1000
jednostek bez badań laboratoryjnych i tego się domagaj.
Poszukaj trochą na forum (też na forum zdrowie i zajrzyj na stroną
www.forumpediatryczne.pl) były juz takie wątki i dużo w nich przydatnych
informacji. Pozdrowienia będzie dobrze.

agniecha3 napisała:

> bolesne piersi sa czesto spowodowane przekroczonym poziomem prolaktyny;
> pierwszy dzien okresu to pierwszy dzien krwawienia, nie plamienia; jesli
> plamisz przed okresem, to moze miec to zwiazek z za niskim poziomem
progesteron
> u
>
> co do Twoich wynikow, to prawde mowiac przydaloby sie, zebys podala normy
> laboratoryjne

dzieki, tez mi sie wydawalo, ze poczatek cyklu to pierwszy dzien krwawienia,
wiec dobrze liczylam ale zawsze lepiej sie upewnic

podaje normy:

w 5 dc - FSH 5.30 (norma 2,8-11,3)
LH 4.40, (norma 1,1-11,6)
Testosteron 2.66 (norma 0,7-5,0)
w 14 dc - Estradiol 646 (norma 124-1468)
prolaktyna 168 (norma 40-530)
w 22 dc - Progesteron 33.1 (norma 15-57)
prolaktyna 252 (norma 66-721) to badanie poslali do innego lab. chyba
dlatego sa ciut inne normy/

wiec wyniki w normach sie mieszcza...
a piersi bola nadal

Aleksandro, czy nadal bierzesz Diane? tzn czy badania byly robione podczas
przyjmowania tego leku czy juz go odstawilas? Bo sprawdzanie poziomu wiekszosci
z tych hormonow w czasie brania tabletek anty (nawet w czasie 7dniowej przerwy)
jest chyba bezcelowe...
Poza tym przy wynikach badan podawaj normy laboratoryjne, przydaja sie przy
interpretacji.
pozdr

badania hormonalne-jakie?
jakie powinnam zrobic badania w kilka miesięcy po odstawieniu tabletek?
zrezygnowałam z nich, bo nie czułam sie dobrze - pomimo 2 krotnej zmiany -
poza tym pogorszyła mi sie znacznie cera, z czym walczę do dziś.
niewykluczone, ze znów wrócę do pigułek, ale tym razem nie chcę już na
chybił-trafił, lecz chcę wczesniej zrobić badania. a jesli nawet nie wrócę,
to tez bym chciała wiedzieć, czego mam za dużo, czego za mało. dzis byłam na
badaniu krwi pod innym kątem, chciałam tez od razu zrobić hormonalne, ale
pielęgniarka pokazała mi ich długa liste, twierdząc, że wszystkie na pewno
nie będa mi potrzebne i żebym najpierw upewniła się, o które konkretnie
chodzi w moim przypadku, bo inaczej to szkoda kasy. do lekarza chce wybrac
sie dopiero z kompletem badań zatem Was pytam -jak nazywaja się badania
hormonalne, które wykonuje sie przed rozpozęciem przyjmowania tabletek, badź
w celu sprawdzenie poziomu hormonów, gdy z cera jest cos nie tak. przy
okazji mam tez pytanie - gdzie w necie znajde stronke z normami róznych
badań laboratoryjnych?
dzięki!

Czy i jakie badania przed zapisaniem pigułek anty?
Mam takie pytanie, z czysto statystycznej ciekawości. Ile z Was miało
naprawdę przeprowadzane jakiekolwiek badania laboratoryjne (typu badania
krwi, próba wątrobowa, poziom hormonów) przed zapisaniem pigułek
antykoncepcyjnych i jakie?
Z tego co wiem, to zazwyczaj stosuje się tylko wywiad i standardowe badanie
ginekologiczne. U mnie tak było, pierwsze badanie krwi lekarz zalecił mi po
roku przyjmowania pigułek.
W związku z tym, mam też pytanie do pani doktor - czy poza wywiadem i
badaniem ginekologicznym lekarz powinien skierować na jakieś badania przed
zapisaniem pigułek (w sytuacji, gdy wszystko w normie, tj. nie ma oznak
zaburzeń hormonalnych)?

jeszcze wpadnij na forum zdrowie. ja kiedyś robiłam badania w centrum damiana,
ale krzyknęli sobie kupę kasy w sumie niewiadomo, za co. Na zdrowiu też na
pewno ktoś Ci coś powie.
Lekarz laboratoryjny powinien Ci, FORMALNIE, pomóc w interpretacji wyników, ale
mnie się jeszcze nie zdarzyło, żeby ktoś mi pomógł, nawet w tym damianie za
ciężkie pieniądze, ale tam to norma.
coś znajdziesz tutaj

www.emedica.pl/query.php3?typ=5, ale to bardzo ogólne informacje i nie
wszystkie działy są już skończone. jest kilka innych stron pomagającyh w
interpretacji badań, ale nie znam, zapytaj na zdrowiu. Możesz jeszcze zanieść
słoiczek z moczem.

16%VOL
22%VAT

Generalnie są dwa rodzaje testów - jakościowe i iościowe. W testach
jakościowych rzeczywiście nie można mówić o istnieniu normy - test wykrywa po
prostu obecność danej substancji w stężeniu powyżej określonego. Tak jest np: w
przypadku testów ciążowych z apteki, któr wykrywają obecność betaHCG w moczu w
stężeniu powyżej 25U/ml. Test laboratoryjny z krwi ilościowy wskazuje dokładne
stężenie betaHCG we krwi pozwalające określić dokładny wiek ciąży.
Podobnie jest z badaniami przeciwciał toksoplazmozy. Są dwa testy. Zakres
normy IgG w teście ilościowym to 1:4-1:64.
pozdrawiam
andzia

normy laboratoryjne - prolaktyna
Dziewczyny, jak to jest z tymi normami laboratoryjnymi?
Badałam prolaktynę i wyszło mi 22,0 ng/ml. Według laboratorium norma to: 1,2 do 19,5.
Kiedyś badałam w innym labaratorium i tam górna granica to 20, a w jeszcze innym nawet 30.
Poszperałam na forum i tu też, co wypowiedź, to inna norma.
Tak więc jak to jest?
Czy norma zależy od laboratorium, od odczynników jakich się tam używa czy czegoś tam, czego używa się przy analizie?

ps. mój gin powiedział, że moja prolaktyna jest na granicy normy i póki co nie ma powodu do niepokoju.
jestem po odstawieniu pigułek i mam po tym zawirowania w postaci opóźnień okresu, plamień.
teraz dostałał femoston i czekam, ale plamię ciągle

Na tak marginalnie "podwyzszony" poziom monocytow w ogole
nie zwracalbym uwagi. Dalem cudzyslow, bo w jednym
podreczniku norma monocytow jest do 8%, a w innym do 12%-
tak czy owak 9% to nie jest wynik niepokojacy.
Wapn i magnez ponad norma: to znaczy ile? Wystarczy, ze
pacjent w chwili pobierania byl troche odwodniony (tak,
ze chcialo mu sie pic), zeby wystapilo nieznaczne
podwyzszenie.

Po raz kolejny powtarzam prosbe, zeby nie interpretowac
wynikow badan laboratoryjnych jako wartosci, ktore sa
prawidlowe od-do, a poza pewnym zakresem wartosci
wskazuja na chorobe. Tak na pewno nie jest.

Wniosek: nie znam jeszcze wartosci wapnia i magnezu, ale
co do innych wynikow to nie musisz sie niepokoic.

jakie badanie hormonalne?
jakie powinnam zrobic badania w kilka miesięcy po odstawieniu tabletek?
zrezygnowałam z nich, bo nie czułam sie dobrze - pomimo 2 krotnej zmiany -
poza tym pogorszyła mi sie znacznie cera, z czym walczę do dziś.
niewykluczone, ze znów wrócę do pigułek, ale tym razem nie chcę już na
chybił-trafił, lecz chcę wczesniej zrobić badania. a jesli nawet nie wrócę,
to tez bym chciała wiedzieć, czego mam za dużo, czego za mało. dzis byłam na
badaniu krwi pod innym kątem, chciałam tez od razu zrobić hormonalne, ale
pielęgniarka pokazała mi ich długa liste, twierdząc, że wszystkie na pewno
nie będa mi potrzebne i żebym najpierw upewniła się, o które konkretnie
chodzi w moim przypadku, bo inaczej to szkoda kasy. do lekarza chce wybrac
sie dopiero z kompletem badań zatem Was pytam -jak nazywaja się badania
hormonalne, które wykonuje sie przed rozpozęciem przyjmowania tabletek, badź
w celu sprawdzenie poziomu hormonów, gdy z cera jest cos nie tak. przy
okazji mam tez pytanie - gdzie w necie znajde stronke z normami róznych
badań laboratoryjnych?
dzięki!

Też się nad tym zastanawiam...

To forum (i nie tylko) dowodzi, że DO nie jest jakimś marginesem. Na temat
żadnej innej diety nie ma tak zagorzałych dyskusji. Nie ma tylu zagorzałych
zwolenników i przeciwników. Na dodatek, zwolennicy to ludzie, którzy tę dietę
stosują, a przeciwnicy - ludzie którzy jej nigdy nie stosowali, a swoją zajadłą
wrogość opierają nie wiadomo na czym. Największymi wrogami diety są lekarze i
wegetarianie. Ci pierwsi przytaczają "naukowe" argumenty :
- zwolennicy DO to niebezpieczna sekta ( dla kogo niebezpieczna?)
- dobre samopoczucie na diecie porównywane jest do narkotykowego "haju" ( tym
argumentem można by udowodnić szkodliwość każdego leku, np. aspiryny)
- przytaczanie badań szkodliwości diety Atkinsa ( przecież to nie ta sama
dieta !)
-...no i to chyba wszystkie argumenty

Ci drudzy ( wegetarianie) nie przytaczają żadnych argumentów, choć ich rozumiem
bardziej niż tych pierwszych. Dla nich jest to sprawa "ideologiczna". A
własnych idei trzeba bronić :). Tylko dlaczego w taki chamski sposób ?

A tymczasem popularność diety rośnie...
Przecież nikt nikogo nie zmusza do jej stosowania. Czy naprawdę ktoś wierzy, że
tylu dorosłych ludzi ( w tym ludzie wykształceni, lekarze...) stosuje dietę ,
która nie przynosi żadnych pozytywnych efektów. Myślę , że stosują ją ponieważ
ona działa. Czują się świetnie. Znikają "codzienne" dolegliwości. Waga ciała
dochodzi do normy. Te efekty poparte są dobrymi wynikami badań laboratoryjnych
krwi...I nikt nie ma prawa im mówić , że to nieprawda.

pozdrawiam

bez uogólnień, proszę
Nie uogólniaj. U mnie NPR np. nie zawodzi od pięciu lat. Co ma wynikać z Twojej
wpadki? Ano, chyba tylko to, że wyrobiliście normę na indeks Pearla tej metody.
Bo żadna nie gwarantuje 100% skuteczności.

Jedna z dziewczyn powyżej pisała, że zaszła w ciążę mimo regularnego brania
pigułek. I co, napiszesz że nikt nie ma ufać pigułkom i w ogóle ich nie stosować?

Według mnie, obserwacje cyklu sa tak dobrą metodą, jak każde inne (o, ostatnio
był na emamie wątek o zajściu w ciążę z wkładką domaciczną), bardzo dobrą dla
stałych, ufających sobie par. Przynajmniej absolutnie nie szkodzą zdrowiu.

A co do doktoratu - nie wiem, z czego miałaś pisać, czy byłaby to praca strice
teoretyczna, czy wymagająca badań laboratoryjnych albo stażu za granicą, ale
znam kilka mam z dziećmi (jedną z piąteczką ))) ), które pogodziły życie
rodzinne i pracę naukową. Co nie jest łatwe, ale zależy od _Ciebie_ a nie od
dziecka.

Czy mogę prosic o podanie źródła? chce to uwiarygo
uwiarygodnić, jesli mam pokazac lekarzom

U mojej córki badania na pasożyty nie wyszły - ani metodą Elissa ani
laboratoryjną

Teraz czaekam na wynik gastroskopii i badania histopatologicznego wycinka
dwunastnicy. Mam nadzieję, że to ostatecznie da odpowiedż w sprawie lamblii.

Kwasochłonne w badaniu krwi mieszczą się w normie, ale póltora roku temu były
przekroczone Tylko ze lekarka nie powiedziała mi co z tym zrobić.

objawy, które opisałeś mogą być charakterystyczne dla niedoczynności tarczycy.
Sugeruję to sprawdzić, różnicując zwykłą niedoczynność z chorobą hashimoto.
Wyniki badań laboratoryjnych jak i usg mogą być w granicach normy a tarczyca
jest chora. Wypadanie włosów, suchość skóry ( szczególnie w okolicach łokci ),
zmęczenie apatia, obrzęki kończyn dolnych czy oczu to są symptomy niepokojące.
Więcej informacji - mail gazetowy. hashimotka.

Wyniki - prośba o interpretacje
Witam wszystkich i bardzo liczę na Waszą pomoc w interpretacji wyników.
Leczę się na guzy, hormony zawsze były w normie, nikt mi nie zlecił robienia
przeciwciał. Ostatnie moje wyniki:
TSH 0.465 / norma 0.25-4.0
FT3 45 / norma 2.76-8.00
FT4 18.0 / norma 10.3-24.45
To nietypowe FT3 jest już drugi raz, wyszło po raz pierwszy w badaniu pół
roku temu, zresztą powtarzałam to badanie wtedy i wynik był podobny. Dwaj
endo, niezależnie, stwierdzili że to pomyłka laboratoryjna. Teraz robiłam
badanie w innym laboratorium, znawu pomyłka?
MOże macie jakieś sugestie?

Nadczynność ??? Proszę o Wasze opinie
To moje kolejne pytanie o interpretację wyników. Dorobiłam przeciwciała, i
mam zaskakującą dla mnie diagnozę lekarza: nadczynność.

Ostatnie moje wyniki:
TSH 0.465 / norma 0.25-4.0
FT3 45 / norma 2.76-8.00
FT4 18.0 / norma 10.3-24.45
Anty TG <20.0 / norma 0-40 IU/ml
Anty TPO <10.0 / norma 0-35 IU/ml

To nietypowe FT3 jest już drugi raz, wyszło po raz pierwszy w badaniu pół
roku temu, zresztą powtarzałam to badanie wtedy i wynik był podobny. Dwaj
endo, niezależnie, stwierdzili że to pomyłka laboratoryjna. Teraz trzeci
lekarz stwierdził, że to nadczyność, a dokładniej jakaś dość rzadka postać,
trójjodowo..coś tam, nie zapamiętałam, choć dopytywałam się dwukrotnie, może
nawet zupełnie pomyliłam nazwę. Następnym razem chyba poproszę, żeby mi
zapisał. Zawsze myślałam, że FT3 i FT4 są skorelowane i jeżeli są zawyżone
lub zaniżone, to obydwa. Tak też zresztą tłumaczyła mi pół roku temu inna
lekarka. Kto ma rację???!!! Czuję się kompletnie skołowana. Moż ktoś mi coś
zasugeruje?
POzdrawiam serdecznie i liczę na Waszą pomoc.

Przeciez masz w normie TSH. A badałas hormony tarczycy? Poza tym leczyłas się
kiedys magnezem? Twoje objawy pokrywaja sie z niedoborem magnezu w organizmie.
Oczywiście problem może byc bardziej złożony. Niemniej jednak na twoim miejscu
wziełabym 20 zastrzyków dożylnych magnezu- lekarz ogólny powinnien zlecić. Wiele
lekarzy traktuje magnez po macoszemu nie biorąc go pod uwage, jest naprawdę
niedoceniany- sama możesz sobie poszukać w internecie jakie są objawy braku i za
co jest odpowiedzialny. Od tego bym zaczęła. I jeszcze jedno jesli chodzi o
wyniki laboratoryjny magnezu- jesli wyjdzie w normie nie oznacza ze tak jest
naprawde- bardzo trudno go zbadac, natomiast jesli wyjdzie poniezej normy-
świadczy zawsze o niedoborach magnezu. Ja mam problemy z tarczyca-tak naprawde
jej nie mam bo jestem po operacji- co pól roku biore te zastrzyki bez tego bym
umarła chyba. Teraz nie dawno zaczełam brac bo juz mialam objawy niedoboru- a są
bardzo zbierzne z objawami nerwicowymi- napady niepokoju, brak snu, męczliwośc-
taraz juz tydzien pobrałam i jest mi o niebo lepiej.

Witaj Asiunia555
Nie mozna porownywac wynikow z dwoch roznych laboratorium (nawet robionych w tym
samym dniu). Popatrz dokladnie na oba wyniki ze sa przy nich rozne normy
laboratoryjne, wiec one musza sie roznic.
Badania tarczycy najlepiej jest robic w jednym laboratorium (zeby moc je
porownywac). Tak na przyszlosc.
A to ze powtorzysz badania za jakis czas to bardzo dobra mysl.
Mozesz to zrobic za jakies 3-4 miesiace.
Pozdrawiam Rosteda

Do operacji polecono mi wykonać badania:
morfologię, jonogram, cukier , EKG, USG tarczycy, TSH
Sczepienie na WZW typu B sama zrobiłam – w szpitalu pytali o nie.
Jeśli chodzi o TSH, to endo powiedział, że anestezjolodzy chcą aby było w
granicach normy laboratoryjnej.

Dziekuję za odpoweidzi!

Powiem Wam, że miałam robione wcześniej parę razy USG (jestem pod
kontrolą od 5 lat z tym guzkiem)-początkowo był mały, a po moim
przyznam się zaniedbaniu po urodzeniu dziecka kiedy to nie byłam na
usg przez 2,5 roku guzek urósł:opis tego ostatniego usg: taczyca
dwupłatowa z przewagą płata prawego, w granicy normy, płat prawy
12.2 ml, lewy 7,3 ml. Miąższ gruczołu niejednorodny (pstry) co może
przemawiać za obrazem nacieków limfoidalnych w przebiegu zapalenia
(wskazana ocena laboratoryjna p/ciał...które wyszły podwyższone).
W dolnym biegunie płata lewego hypoechogenne ognisko bez cech
unaczynienia centrum 21x11x12 mm... no i potem te biopsje się
zaczęły i skierowanie na operację
Dodam, że zrobiłam badania : tsh 2,98 (norma 0,47-5,01); ft3 2,86
(norma 2,57-4,43); ft4 1,04 (norma 0,71-1,85)-wszystkie w normie,
chociaż jako laik nie wiem czy są norma w tym przypadku to znaczy
dobre...
Najciekawsze jest to, że podczas tej ostatniej biopsji lekarz
powiedział, że nie mam guzka - to zmiana ogniskowa a nie guz..A JA
DALEJ BIJĘ SIE Z MYSLAMI...

Zerknijcie jeszce raz na te wyniki, bo ja dopiero początkująca
jestem

sakis napisała:

> dziś dowiedziałam się, że włosy mi wypadają z powodu zbyt niskiego
> tsh (0,014) przy ft3 i ft4 w normie.

sakis!
Nie pisz,że Twoje poziomy hormonów są w normie.

Normy są ustalane dla ludzi zdrowych, bo to oni
są grupą poddającą się badaniom.

Proszę napisz co rozumiesz pod tym stwierdzeniem?

Przy dysfunkcji tarczycy każda osoba ma swoją
normę. Moją normą są poziomy w ok. 80% normy
laboratoryjnej. Moje TSH w/g niedouczonych lekarzy,
to nadczynność. A ja od kilku lat pozostaję przy takich
wynikach i czuję się
dobrze. Czy to oznacza, że jestem w nadczynności?

Proszę napisz jakie Ty masz poziomy hormonów?

Z moich doswiadczen z badaniem na beta HCG warto poczekac do 12-13 dni po
zaplodnieniu - mnie wtedy wyszedl wynik na pograniczu normy tzn. 5,11, a od 5
niby jest ciaza z niektorych norm, bo normy laboratoryjne mnie nie ujmowaly ani
w tych kobietach nie w ciazy ani w ciazy...
a dodam jeszcze jedno, ze wiek ciazy liczy sie od ostatniej miesiaczki, wiec
normy sa podane od ok. 7 dni od zaplodnienia...
Pozdrawiam
Agnesm

sonique, jeszcze raz sie nad tym zastanów... przecież bez względu na
laboratorium wyniki powinny być takie same/podobne, a norma to jest
coś do czego wyniki można tylko odnieść. Nie pisałabym tego gdybym
nie rozmawiała na ten temat z lekarzem zakaźnikiem ponieważ w
odróżnieniu od niektórych moja wiedza bazuje na tym co usłyszałam od
specjalisty chorób zakaźnych a nie ginekologa, internisty, itp. i
szczerze odradzam leczenie cytomagalii albo choć konsultowanie
wyników z lekarzami, którzy sie nie specjalizowali w zakaźnictwie
(nawet tymi zaufanymi) ponieważ można się nasłuchać różnych
niepokojących głupot. Wysypkę skórną konsultuje się z dermatologiem
a nie okulistą, prawda?
Reasumując - bez względu na normy laboratoryjne, które ustalają
sobie pojedyncze placówki wykonujące takie badania, lekarz zakaźnik
z którym rozmawiałam na temat cytomegalii przyjmuje za normę dla IgG
15 UA/ml a dla IgM 0,9 UA/ml. Przyniosłam mu różne wyniki z kilku
laboratoriów i nie rozpatrywał ich w odniesieniu do różnych norm
tylko tej jednej, którą powyżej przytaczam.
pozdrawiam

sonique - żeby przeciwciała pojawiły się w klasie IgG najpierw IgM-y
muszą osiągnąć bardzo wysokie miana... nie można mieć IgM-ów
wątpliwych a IgG na poziomie 200 na początku zakażenia albo w
momencie namnażania wirusa - dla pewności robi się kolejne badania
po 3 tygodniach i wtedy IgM-y są zazwyczaj sporo niższe.. IgG na
poziomie 200 przy IgM poniżej wartości dodatniej pojawiają się na
etapie normalizacji liczby przeciwciał czyli ich spadku w klasie IgM
i początkowemu wzrostowi w klasie IgG, które też zaczną spadać jak
IgM-y będą już bardzo niskie...
poza tym - wyniki przeciwciał podaje się ILOŚCIOWO a nie w
zależności od normy! przecież jednostka UA/ml to są policzone
przeciwciała w 1 ml krwi więc bez względu na normy laboratoryjne
index będzie taki sam tylko interpretacja inna... pisałam Ci już o
tym bardzo dokładnie w innym wątku :)

aagniesia,
nie podalas norm laboratoryjnych, ale skoro mieszcza sie w normach to ok.
Jedynie jak bys mogla to podaj norme dla prolaktyny, bo ja mam w innych
jednostkach.
Powiedz mi agniesiu jak wygladaja Twoje cykle? Dlugie, krotkie, ile dni,
regularne, owulacja i jak wygladaja twoje tempki jesli mierzysz????
Pytam Cie o to, bo widze, ze mozesz miec podobny problem do mnie, masz podobne
wyniki (zobacz: www.fertilityfriend.com/home/daria74) !
Czyli wyniki w normie, FSH super perfekt, lecz stosunek LH/FSH = 1/2 a powinno
byc 1/1 !!!
Dlatego zrob inne badania zeby wykluczyc PCO. Powinnas zrobic (w 2-4dc)razem z
ponownym FSH i LH - testosteron, DHEA-S, TSH, glukoze (lub insulinoodpornosc
czy krzywe cukrowa).
Poza tym co mowi gin na temat twoich jajnikow?

No właśnie. Muszę kupić taki termomert, zamierzam się na niego już od dawna
bo byłam pewna że to właśnie takim się mierzy tempkę. Ależ mnie zaskoczyłaś
tym, że nie powinno się nim mierzyć. Ale w końcu człowiek uczy się całe życie!
Teraz studiuję książkę o normach laboratoryjnych i badaniu hormonków. Od nowego
cyklu biorę się ostro do pracy. To już postanowione. Pozdrawiam PA

pytanie o prolaktynę
kochane, pls pomóżcie. Odebrałam wyniki badań. I mam za wysoką prolaktynę
wydaje mi się, ale czy dużo? Kiedy zadzwoniłam do mojego gina zalecił bromek.
A oto wyniki

prolaktyna: 407 (norma 40-530)
po obciążeniu 2560

Czy to mogło urudniać zajście w ciąże.
I jeszcze jedno: dziękuję dziewczynom, które pomagały mi interpretować (i
wspierały mnie), kiedy odebrałam wyniki LH i FSH. Miałam bardzo wysokie FSH,
mojego lekarza to zdziwiło (bo super owu) kazał powtórzyć badania i... to
była pomyłka laboratoryjna, nie mam 11, 4 tylko 7,1. Ale za wsparcie bardzo
dziękuję. Jesteście cudowne. Magdulko, Tobie dziękuję za interpretację.
Bardzo mi Ciebie brak. Zresztą pisałam Ci to już na naszym wątku.

do p. doktor - wielkośc dziecka w 12 tc
Mam do Was pytanie - jestem w 12 tc i bylam na USG, gdzie lekarz określił
wielkosc CRL dziecka na 3,6 cm. Dziecka jest bardzo ruchliwy- cały czas fikał
koziołki. Po przeglądnieciu norm dla tego tygodnia nieco sie spanikowalam
gdyż wskazuja one, ze dzidzia powinna być większa o 3 cm. Lekarz nic nie
powiedział, aby było coś nie tak. Powiedział, że wyniki badań laboratoryjnych
są super, macica się powiększa. Powinnam tylko nieco więcej przytyć - na
razie przybrałam tylko 1 kg. Czy taka wielkośc dziecka nie jest niepokojąca i
nie wskazuje na jakieś dysfunkcje rozwojowe?

bardzo prosze przeczytajcie i pomóżcie
mam 26 lat, od 11 m- cy chodze od lekarza do lekarza, powodem sa
silne bole przedniej ściany klatki piersiowej, promieniuja na plecy
rece, i nadbrzusze, oprocz bólu bardzo często mam uczucie takiego
dziwnego mrowienia, "ciarek"przechodzących mi przez plecy, wyniki
badań laboratoryjnych mam w normie, rtg klatki piersiowej i
kręgosłupa w porządku, usg jamy brzusznej w porządku, gastroskopia
(bo do tego jeszcze dlanczaja sie objawy ze strony ukłądu
pokarmowego) również bez zmian, a ja cierpie, moja rodzinna pani
doktor ostatnio dala mi do zrozumienia ze chyba roje sobie te
dolegliwości, a ja wpadam przez to w coraz wieksza depresje, nic
mnie nie cieszy jestem juz tym bólem tak strasznie zmeczona,
przypadkiem przeczytalam o chorobie na ktora cierpicie i wiele z jej
objawow zauwazam u siebie, blagam podpowiedzcie do jakiego lekarza
(reumatologa?) i jeszcze jedno jestem ze szczecina wiec jesli ktos
zna w tym miescie dobrego specjaliste to bardzo prosze o
namiary.pozdrawaiam.

Witam,

Przez długi okres czasu robiłam bad.laboratoryjne, które w
ostateczności wykazały podwyższony DHEAS. I wstepna diagnoza, ze to
może być guzek: nadnerczy, przysadki bądź jajników.
Trafiłam do kliniki, w której po raz pierwszy od 2 lat poziom DHEAS
był w normie, ale w górnej granicy. Wyniku tego badania nie
weryfikowali, zrobione było raz.
Wypisali mnie, nic nie stwierdzając w sprawie DHEAS. Zrobili jedynie
usg nadnerczy i jajników (stwierdzone PCOS i insulinooporność).
Wróciłam do swojej lekarki i pierwsze co - na badania laboratoryjne.
I znów wynik podwyższony. A żeby wyeliminować możliwe błędy, w
trakcie tych paru lat badania robiłąm w róznych laboratoriach.

Poza tym strasznie utyłam <ok.20 kg; a zdarzyło mi się to już któryś
raz w życiu>, mikroskopijny <;))> histurycyzm <przesadzam ciutkę>,
problemy notoryczne z cerą <a okres dojrzewania dawno już minął>,
stany depresyjne, bóle stawow kolanowych ...

Moje ostatnie wyniki z laboratorium:
- TSH: 2,57 (norma: 0,35 - 5)

Względna limfocytoza a Hashimoto !!!
Czy zapalenie tarczycy typu Hashimoto może mieć wpływ na zły rozmaz krwi
obwodowej (71% limfocytów). Wartości bezwzględne w morfologii są w normie.
Poza tym pomimo przyjmowania Letroxu (75mg) czuje się kiepsko, bolą mnie
mięśnie i stawy, mam podwyższoną temp. ciała (około 37,2), jestem zmęczona,
ospała i osłabiona. Endokrynolog twierdzi, że to dość nietypowe ale nic nie
potrafi poradzić. W badaniach laboratoryjnych mam dość sporo przeciwciał
antyTPO - 2800 przy normie 0-450. Przeciwciała ANA/ANCA w porządku. Czy ktoś
zna taki przypadek ?.

Dzięki za wszelkie informacje.

Dziewczyny,
ostatnio przy okazji zrobiłam córce (14 lat) badania w kierunku choroby
tarczycy. Sama mam od 3 lat subkliniczną nadczynność tarczycy i wole guzkowe.
Nie mam objawów, ale wartości laboratoryjne są odchylone. Zrobiłam córce
badania i oto, co wyszło:

TSH - 26.73 (norma 0.27-4.2); FT3 6.91 (norma 7.3-9.2); FT4 14.57 (norma 13.6-
23.2), Anty TG 23.38 (norma 0-115); Anty TPO 226.1 (norma 0-34). Dodatkowo USG:
bez niepokojących zmian.

Co o tym myśleć? Aktualnie czekam na wizytę do Endo. Czy jakieś jeszcze badania
powinnam zrobić prywatnie?

Witaj Beri
Przykro mi bardzo, ale my tez nic nie powiemy na temat Twoich wynikow.
To wyglada tak, jakbys zrobila tylko morfologie i pytala sie czy masz chore nerki.
Do rozpoznania, czy wykluczenia choroby tarczycy potrzebny jest caly komplet
wynikow, a po tym co do tej pory zrobilas to zaden lekarz nie potwierdzi i nie
wykluczy Hashimoto, a tym bardziej my.
Powinnas zrobic TSH, fT3, fT4, przeciwciala a-TPO, a-Tg i USG tarczycy.
Bez tych badan nie mozna powiedziec co Ci jest.
Czytajac juz tylko na tej stronie tez sie tego dowiesz
Jesli zrobisz badania to napisz prosze, ale nie zapomnij tez o normach
laboratoryjnych.
Pozdrawiam Rosteda

Witaj Witosza
Z tego wzgledu ze w Polsce nie oznaczaja poziomu selenu i nie mozesz sprawdzic
ile go masz we krwi radze go teraz odstawic.
Ja bralam tez selen z drozdzy przez 5 tygodni i poziom we krwi mialam o 50
wyzszy od gornej granicy normy, niz przed braniem go. (Robilam badania ale nie w
Polsce).
Tez sie przy nim dobrze czulam, ale ze wzgledu na podwyzszony poziom odstawilam
go, chociaz wyniki fT3 i fT4 byly w normie.
Selen podwyzsza poziom fT3, ale o ile to nie wiem. Nie mam tez porownania w
wynikach laboratoryjnych bo go nie ma gdzie zrobic.
Jesli selen tak podwyzszyl fT3, to lepiej go na jakis czas odstawic.
W tabletkach selenu z drozdzy (substytut pokarmowy) producenci podaja bardzo
niedokladnie ile selenu zawiera 1 tabletka. Substytuty pokarmowe nie podlegaja
takiej kontroli jak prawdziwe leki. Moze jest go wiecej niz podaje producent i
to moze tez byc przyczyna podwyzszonego fT3 (i poziomu selenu we krwi ktorego
nie sprawdzisz).
Podwyzszony poziom selenu we krwi po jego przedawkowaniu moze utrzymywac sie
przez dluzszy czas. Tak ze spadek fT3 po odstawieniu selenu moze najwczesniej
nastapic po 2-3 tygodniach.
Ja oznaczalam poziom selenu dopiero po 3 tyg. od odstawienia selenu i byl
wlasnie po tym czasie jeszcze podwyzszony. Nie wiem dokladnie, ale moze ten
selen z drozdzy odklada sie szybciej i w wiekszych ilosciach niz selen natrium.
Musze jeszcze poszukac na ten temat w internecie.
A moze ktos ma na ten temat informacje?
Pozdrawiam Rosteda

Nie wiem czy Ci pomogę< ale w/g ksiązki "Badania laboratoryjne - zakres norm i
interpretacji" Franciszka Kokota jednoczesny niski poziom TSH i fT4 wskazuje na
hipotyreozę przysadkową lub podwzgórzową. Niestety nie wiem czy tak jest
również u osób leczonych hormonalnie, ale na pewno "nieczułość" twojego endo
jest nie do przyjęcia i powinnaś skonsultować się u kogoś innego.

Witaj!
Nie podałaś norm laboratoryjnych.
Norma wcale nie oznacza, że jest dobrze.
Ja TSH mam w nadczynności, a czuję się dobrze.

Poza tym na temat gorączki nic Ci nie npiszę, bo nie mam
zielonego pojęcia.

Badałaś swoje węzły chłonne?

Tess

Lekarz podejmuje decyzję o zabiegu pobrania krwi lub jej składników, gdy
stwierdzi się, że taki zabieg jest bezpieczny dla dawcy, a przetoczenie pobranej
krwi lub jej składników bezpieczne dla biorcy. Zdanie lekarza jest decydujące!
Normy badań laboratoryjnych pozwalających na zakwalifikowanie badanej osoby do
zabiegu pobrania krwi pełnej, osocza, zabiegu aferezy lub innego zabiegu wynoszą:

1. hemoglobina:
mężczyźni - wartości nie niższe niż 13,5g/100 ml lub 8,4 mmol/l,
kobiety - wartości nie niższe niż 12,5g/100 ml lub 7,8 mmol/l,
hematokryt:
mężczyźni -wartości nie niższe niż 0,40,
kobiety - wartości nie niższe niż 0,38,
liczba krwinek czerwonych - średnie wartości prawidłowe:
kobiety - 4 x 1012/l,
mężczyźni - 5,15 x 1012/l.
liczba krwinek płytkowych: 150 - 400 x 109/l.
liczba krwinek białych 4 - 10 x 109/l.
wzór odsetkowy krwinek białych:
pałeczkowate 0 - 0,07,
podzielone 0,55 - 0,70,
kwasochłonne 0,01 - 0,05,
zasadochłonne 0 - 0,02,
limfocyty 0,20 - 0,40,
monocyty 0,04 - 0,08.
stężenie białka całkowitego w surowicy krwi 60 - 80 g/l,
skład procentowy białek: normy zależą od zastosowanej metody badania,
wskaźnik albuminowo-globulinowy: normy zależą od zastosowanej metody
badania,poziom aminotransferazy alaninowej (ALAT) nie powinien przekraczać
dwukrotnej granicy normy dla zastosowanej metody.

mocz badalas? moze dziecko ma infekcje drog moczowych lub zapalenie ucha.Z
drugiej strony normy laboratoryjne dla niewmowlat sa inne niz u doroslych i to,
co jest anemia dla doroslego lub starszego dziecka , jest fizjologia
(prawidlowe) u niemowlaka. Podaj wartosci morfologii, sprobujemy sprawdzic. A
odstawienie od piersi nie jest rozsadna decyzja takiej sytuacji IMHO.

badania laboratoryjne wykonuja w ośrodkach zdrowia pielegniarki nastawiaja OB<
oznaczają glukoze, cholesterole.U kardiologa wykonuje sie badanie cholesterolu
paseczkiem <ponad norme gdy jest to koniec>, brak lipidogramów.prowadze
laboratorium i noz mi się w kieszeni otwiera co wyczyniaja lekarze rodzinni,
Zamiast robić badania robi sie spółkę z farmaceuta w aptece i przepisuje
antybiotyki, jak nie jeden to drugi pomoże i tak w kółko. Pacjent nie zapłaci
za wyamz z gardła prywtanie bo ma "to za darmo"tylko wydaje pieniadze na leki i
truje siebie i dzieci.Proponuje w stawce kapitacyjnej umieścić antybiotyki a na
pewno spadnie ilosc wypisywanych lekow zostanie medycyna ludowa.

Podam Wam własny przykład. I też daleka tu jestem od panikowania. W I trymestrze
ciąży wydepliowałam woskiem pachy. Skutkiem jest chyba stan zapalny, bo powstały
fałdy - gdyby były takie same, nie martwiłabym się, ale prawa pacha wyraźnie
uwypukla się (to b. nieestetycznie wygląda, niestety). Z racji tego, że czułam
ból w obrębie pach i węzłów chłonnych i jestem z grupy ryzyka - poszłam na USG
piersi. Na szczęście doły pachowe i piersi nie są zajęte, wszystko więc w
porządku. Przestał mnie więc niepokoić mnie fakt guli pod pachą, ale od 3
miesięcy obserwuję pogorszenie się wyników LYM, z każdym miesiącem coraz gorzej
(zaczyna być grubo ponad normę). W przewodniku interpertującym badania
laboratoryjne wyczytałam, że może to oznaczać stan zapalny wezłów, co wiąże się
z powyższeniem limfocytów i granulocytów. Może ktoś zetknął się z czymś takim?
Poradźcie, proszę. Same rozumiecie, dlaczego wolałam odrzucić wosk, choć szkoda
mi było tych 2 lat regularnych zabiegów, po prostu przerzuciam się na maszynkę.
Nie mam pojęcia, jak ma się do tego wszystkiego depilator elektryczny? Może na
forum jest jakaś zdolna, wykształcona kosmetolog???

dachówki Wiekor - Wienerberger - ostrzegam!!!
w grudniu 2001 roku kupilam dachówkę karpiowke czarną angobę firmy Wiekor
(obecnie Wienerberger). Po 1,5 roku złożyłam reklamację u producenta,
ponieważ czarny kolor zaczął sie "ścierać" i pojawiły się czerwone plamy na
dachówce. Przedstawiciel przyjechał i zabral kilka sztuk na badania
laboratoryjne. Przez rok mimo wielu telefonów i monitów nie moglam się
doczekać wynikoów , po czym firma stwierdziła (rok po zabraniu dachówki) że
sie nasze dachówki zawieruszyły i musza jeszcze raz zabrac do analizy. Kilka
msc-y później (po wielokrotnych monitach naszych i rzecznika praw konsumenta)
otrzymalismy wyniki , w których stwierdzono , że wszystko jest OK, a plamy
mają wielkość zgodną z normami. Złożyłam skargę i ponowne rozpatrzenie
reklamacji - czekalam kolejny rok na wizytę firmy. Pan, który przyjechał
powiedizał, że dachówka ma właściwe parametry , a to,że jest w czerwone
kropki to tylko kwestia estetyki. Dzisiaj dostałam pismo od Wienerbergera ,
że nie uwzględnia reklamacji!!! Zapłaciłam dużo więcej za kolor dachówki, a
teraz mi mówią, że to że wygląda jak biedronka to tylko kwestia estetyki i
nie ma wpływu na jej jakość! po każdej zimie dachówka wygląda gorzej.
Pracownicy Wieberbergera są niekompetentni - odzywali się dopiero po moich
wielokrotnych monitach. Rzecznik praw kons. mówi, żeby oddać sprawę do Sadu.
Czy ktoś z Was ma może na dachu dachówkę z tej serii co ja? Co mam dalej
robić? Już pisałam do Muratora.
A dali mi gwarancję na 30 lat...
zainteresowanym przesle zdjęcia dachówki jako ostrzeżenie

W majowym "Świecie Konsumenta" był test wód mineralnych. Piwniczankę
zdyskwalifikowano za przekroczenie norm dotyczących zawartości toksycznego baru
o 30% - więc nie taka ta Piwniczanka zdrowa (wg tych testów). Najlepiej wypadły
Vita, Jurajska, Muszynianka. Żywiec Zdrój (jedyna testowana woda źródlana)
oceniono dobrze, choć zaznaczono, że można mieć zastrzeżenia co do jej czystości
(podobne miano także w przypadku wody mineralnej Arctic). Nie wiem, jak to jest
z wiarygodnością "Świata Konsumenta" - chociaż bardzo obszerne i wyczerpujące
opisy wyników badań laboratoryjnych i podawane wskaźniki raczej budziły
zaufanie... Oceniano głównie czystość (chemiczną i mikrobiologiczną), zgodność
składu z deklaracją, własciwości sensoryczne i prawidłowość oznakowania etykiety.

Przy okazji witam, bo to mój pierwszy post na tym forum, które czytam od
jakiegos czasu :)

wyniki mofologii i moczu
Witam!
Czy któraś z mam zna może adres strony internetowej na której podane są normy
laboratoryjne dla niemowląt? Robiłam ostatnio badania mojej 10m córeczce.W
nawiasie mam podane normy ale dla dorosłych.Chciałabym wiedzieć jak bardzo
róznią się od tych dla małych dzieci.JEżeli ktoś takie normy posiada lub wie
gdzie je szukać,to byłabym wdzięczna za pomoc.
Oczywiście wybieram się z wynikami do lekarza ale zanim to nastąpi chciałbym
się sama zorientowąc,co jest dobre a co nie.
Pzodrawiam
MAgorzata

Cześć sassi,

o Zadnym cyklu z odstawienia nie bylo mowy bo ja od 3 miesiecy nie bralam lekow
a wczesnie standard metformin, salfazin, biomarinne, leczyłam te chlamydie,
notabenne pan G. stwierdził wrogość śluzu w trakcie leczenia co expert na innym
forum uznal za niedorzeczne bo, gdy jest stan zaopalny to sluz ma prawo byc
drogi, ja widzisz nie kwestionowalam jego wynikow badan ale zastanowilo mnie
to, ze wszystkim te chlamydie wykryL - epidemia czy coś, podobnie z zestawem
lekow- wszystkim to samo i diagnozowaniem pco, ja wszystkie hormony mialam w
normie i wg norm laboratoryjnych i wedlug innych lekarzy tylko pan G.
stwierdzil, ze stosunek FSH do testosteronu jest za duzy, ale naukowego
potwierdzenia takiego stosunku zaden inny lekarz nie potwierdzil,

historie swoja juz opisalam, kiedys na podobnym watku o panu G.

a co do ciazy to nieprawda jwest, ze kobiety leczace nieplodnosc nie maja szans
na naturalne zaciazenie osobiscie znam pare takich a byly juz po zabiegach in
vitro -nieudanych to tez kwestia psychiki i oczywiscie dzieki za gratulacje

a poniewaz chcialam sie pochwalic panu G. ciaza to zaraz po zrobieniu testu
zadzwonilam do niego, na co on zaprosil mnie na usg i powiedziaL: niech pani
przyjdzie zobaczymy czy ciaza jest w ogole w macicy - czyzby z gory zakladal
poza maciczna, a po za tym sam stwierdzil potem w rozmowie ze u mnie to tak na
prawde nie bylo podstaw do leczenia nieplodnosci ale 3 mies. przed moim
zaciazeniem jyz mnie do in vitro kwalifikowal oczywiscie na podstawie swoich
badan - to skoro jego zdaniem nie bylo podstaw do leczenia to za co wybulilam
ponadc 1000 zl?

no to jeszcze nic nie mozna powiedziec, jesli nie masz wynikow fT3 i fT4. Na
podstawie samego TSH nie mozna wyrokowac, ze jest to kliniczna nadczynnosc.
Jest jeszcze jedna sprawa: w przypadku kobiet, ktore wlasnie zaszly w ciaze
nastepuje niekiedy spadek TSH, ktore zazwyczaj po jakims czasie powraca do
normy.
Wazne jest po prostu kompletne badanie laboratoryjne. Wiec nic sie na razie nie
martw. Dopoki nie masz potwierdzenia, ze ft3 i ft4 sa powyzej normy to spij
spokojnie. Jesli niestety sie tak okaze to natychmiast do lekarza, nie mozna
tak dlugo czekac
pzdr!

byłam stymulowana tylko Clo. Niestety mój lekarz powiedział, że stymulację
gonalem, czy innymi silniejszymi lekami wykonuje się w warunkach
laboratoryjnych - co oznacza, że on tego nie robi! Badania hormonów mam w
normie: prolaktyna, testosteron, FSH, cukier i insulinę też... nie wiem co
jeszcze mogę zrobić? Przecież mu nie powiem: panie doktorze a może zastosujmy
to, albo to... Może pora zmienić lekarza? Tylko ja już nie mam siły...

www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewforum&f=21
na tym forum mozesz zapytac lekarzy specjalizujacych sie w leczeniu
nieplodnosci.
jesli moge Ci cos doradzic, to napisz tam wiecej szczegolow niz nam. ile czasu
sie starasz, jakie mialas wyniki badan ( konkretne wartosci i normy
laboratoryjne).
moze nie tego samego dnia, ale na pewno lekarz odpowie.
pozdrawiam

Ula,
podaj jednostki do swoich wyników (np. pg/ml) i normy laboratoryjne (powinny
być na wynikach).
Napisz też w którym to było dniu cyklu i czy był to cykl stymulowany czy zaraz
po stymulacjach? JAkie masz zazwyczaj długie cykle i czy masz wółasną
miesiączkę czy wywoływaną?
Czy miałaś badane LH?
Pozdrawiam A.

Szczerze mówiąc to tak do końca trudno mi powiedzieć o co może chodzić. Myślę,
że najlepszym rozwiązaniem byłoby skontaktowanie się z dobrym ginekologiem-
endokrynologiem. Jeśli przyczyną niepłodności są zaburzenia hormonalne - to
nikt lepiej nie wymyśli co robić w takiej sytuacji.
Dziwią mnie tylko normy laboratoryjne, a konkretnie to, że zaczynają się od 0.
Estradiol wytwarzany jest głównie przez dojrzewający pecherzyk jajnikowy ale
także przez komórki ziarniste i struktury osłonkowe zrębu jajnika i są to
ilości mierzalne. Wg. danych laboratoryjnych, które ja posiadam jest to co
najmniej 90-110 pmol/l. Może warto powtórzyć badanie w innym laboratorium?
Poza tym takim "transporterem" estradiolu we krwi jest globulina SHBG. Polega
to na tym, że estradiol wiąże się z SHBG, wędruje gdzie trzeba i
jest "uwalniany". Kiedy robi sie badanie estradiolu we krwi można zmierzyć
tylko ten nie związany z SHBG. Może więc masz mało SHBG i w związku z tym dużo
wolnego estradiolu?
To jak widzisz jest tylko gdybanie, więc pozostaje dobry fachowiec....
Jeśli jest to spowodowane pewnymi zmianami w jajnikach to raczej na forum też
nikt nie powie Ci nic mądrego
Jeśli chodzi o prl to faktycznie w górnej granicy normy. Niektórzy lekarze
podają już bromergon bo dla zajścia w ciążę górne granice nie są najlepsze.
Mam kilka mądrych książek z ginekologii i endokrynologii, ale żeby powiedzieć
coś choćby w przyblizeniu musiałabym trochę w nich "pokopać". Jeśli znajdę
jakieś przydatne informacje to na pewno jeszcze się odezwę
Tym czasem pozdrawiam gorąco, A.

coś mi się obiło o uszy że androcur może obniżać progestern, ale absolutnie nie
jestem na 100% pewna.
mnie lekarz nic nie przepisal jeszcze mam zrobić jeszcze stos innych badan
czyli chwilowo jestem w zawieszeniu
pododno ten mój 4,0 (norma laboratoryjna do 3,7) to jeszcze nie tak tragicznie.
zobaczymy

to chyba musze zmienic lekarza. Swoją drogą ciekawa jestem czy
istnieje jakis ustalony obowiązkowy "schemat" takiej wizyty. moze
Polskie Tow Ginekologiczne ustaliło cos takiego - chodzi mi o
podstawowy zestaw "czynnosci", które lekarz powinien wykonac
ciezarnej np. wlasnie mierzenie cisnienia, wazenie, badanie, USG,
czestotliowsc badan krwi. moczu, innych obowiazkowych badan
laboratoryjnych itp. Czy ktos wie o czyms takim? Wtedy mozna by
latwiej "skontrolowac" lekarza, przy zalozeniu oczywiscie ze ciąza
przebiega prawidlowo i nie ma potrzeby innych zabiegów. W dobie ISO
dla szpitali powinny chyba byc jakies oficjalne zalecenia, normy, a
nie ze my placimy i sie jeszcze martwimy czy lekarz robi wszystko co
do niego nalezy. Czy któras z was slyszala o takich zaleceniach?

Generalnie jest rozrost kom watroby,ale postepujacy powoli,jesli wyniki badan
laboratoryjnych enzymow :AlAt,AspAt,GGTP,amylaza itp sa w granicach normy oraz
nie ma jakis niepokojacych objawow np zaawansowana żóltaczka,silne bole jest to
całkowicie niegrozna zmiana,ktora moze miec podłoze genetyczne.

Wiadomości z naszej biblioteki

Krwinki czerwone - Erytrocyty (E)
W prawidłowym obrazie moczu krwinek czerwonych nie powinno być więcej niż
NORMA:
0 - 3 wpw (w polu widzenia)
Krwiomocz, podobnie jak białkomocz, jest bardzo częstym objawem chorób układu
moczowego. W moczu ludzi zdrowych mogą być wydalane erytrocyty w liczbie nie
przekraczającej 3 milionów na dobę, co odpowiada obecności 1-2 krwinek
czerwonych w polu widzenia w badaniu ogólnym moczu. Źródłem krwinkomoczu
(niewielka, niewidoczna dla oka utrata krwinek czerwonych) lub krwiomoczu może
być uszkodzenie zarówno nerki, jak też każdego odcinka dróg moczowych.
Najczęstszą, najbardziej popularną przyczyną jest kamica nerkowa, a szczególnie
atak kolki nerkowej. Niekiedy jednak przyczyny krwiomoczu są bardziej
skomplikowane. Nierzadko, aby dojść do rozpoznania, należy przeprowadzić szereg
badań laboratoryjnych, radiologicznych, urologicznych, a nawet w szczególnych
przypadkach wykonać biopsję nerki.

Ktoś tu myli próby wątrobowe z biopsją.Biopsja to pobranie wycinka z narządu
(np. wątroby) w celu ustalenia stopnia jego uszkodzenia.Natomiast próby
wątrobowe polegaja na badaniu poziomu enzymów wątrobowych we krwi i w moczu.Co
do norm laboratoryjnych to każde akredytowane laboratorium powinno podawać
swoje normy które mogą się różnić pomiędzy różnymi laboratoriami.Świadczy to o
tym że kontrolują swoje analizy (ustalają parametry aparatury ,odczynników
itp.).

Wyniki nie są godne pozazdroszczenia. ;-( Dzieje się coś niedobrego, ale jestem
przekonany, że nie mozna popadać w skrajności - o marskości na pewno nie można
tu mówić (na podstawie tylko tych badań). Marskość jest zazwyczaj wynikiem
długotrwałych czynników, które ją powodują. Zapewne jest tak, jak sugeruje
lekarz i możliwe jest, że przy kamicy jakiś kamyczek zatkał przewód żółciowy
(np. wspólny) i częściowo utrudnia spływ żółci. (Przy czym bilirubina całkowita
jest tylko nieznacznie podwyższona, a gdyby tak było, to byłaby chyba o wiele
wyższa - rozumiem, że norma laboratoryjna do 20 ???). Niedrożności przewodów
żółciowych towarzszą stany podwyższonej temperatury, zażółcenie powłok
skórnych, swędzenie (stopy, dłonie). Takie objawy wskazują na żółtaczkę
mechaniczną - zapewne pamięta to Pani z casu przed usunięciem pęcherzyka
żółciowego...

Tak czy inaczej potrzebna jest dalsza diagnostyka (USG w poszukiwaniu
kamyczków?? może prywatnie?). Warto wykluczyć zakażenia wirusowe - warto zrobić
badania wirusologiczne antyHCV i HBs Ag przy okazji dalszej diagnostyki.

Życzę zdrowia.

44 to nadal norma... Badania są obarczone około 15% możliwością błędów
laboratoryjnych. Warto powtórzyć badania AlAT i AspAT, może dodatkowo inne
z "panelu wątrobowego"... Jeśli nie były dotąd robione nigdy badania antyHCV i
HBs Ag - to też warto je wykonać, choćby raz w zyciu i bez względu już nawet na
ten prawie unormowany AlAT... Tak dla zdrowia. Pozdrawiam.

w końcu wpadłam w depresje
mam hepatitis i problemy z tarczycą. Badania watroby i tarczycy -
laboratoryjne - w normach. Nie chce mi się leczyc mojego hcv.
Fatalnie się czuję. A jeszcze gorzej słysząc od lekarza, że jest to
szokowa, ciężka terapia. Boję się. Byłam u psychiatry i przepisał mi
seroxat. Moja pani prof Dworniak, która mnie prowadzi
powiedziała "niech pani weźmie, ale niech pani nie doprowadzi do
sytuacji, że nie może pani bez seroxatu życ". nie wiem, co chciała
przez to powiedzieć. Chyba ona sama też nie wie. depresja jest
kolejnym przeciwskazaniem do leczenia hcv. Pani prof od tarczycy
powiedziała, że nie ma przeciwskazań do leczenia hcv, pani Dworniak
twierdzi, że kłopoty z tarczycą są przeciwskazaniem, i której tu
wierzyć i co robić? Moze ktoś poradzi? Będę wdzięczna.

Nie ma tu niczego niepokojącego.

Oczywiście nie znam norm referencyjnych dla tego konkretnego laboratorium,
które wyniki wykonywało, ale uśrednione są na poziomie ok. 40 (do 40).
Niewielkie, jednorazowe wahanie nie jest żadną istotną przesłanką
diagnostyczną. To zazwyczaj błąd laboratoryjny. Proszę się tym nie przejmować,
ale dla świętego spokoju jeszcze za jakiś czas powtórzyć te badania, np. za 3
miesiące.

> Czy u 3-letniego chłopca AST 45 mieści się w normie (ALT 19)?

Nie jest w sumie przekroczony (zwyżka w granich błedów laboratoryjnych), ale
warto powtórzyć badanie. AspAT nie znajduje się tylko w wątrobie, jest też w
sercu - warto o tym pamiętać.

> I co w zasadzie ozancza wynik: antygen HBS - ujemny

Że dziecko nie jest zakażone wirusem HBV (WZW B).

> Czy maje dziecko wytworzyło odporność?

O tym te badania nie mówią, należy wykonac badanie : miano antyHBs, jak pisała
moja poprzedniczka, ale jeżeli było szczepione w pełnym cyklu, to nie ma takiej
potrzeby (chyba, ze potrzeba wynika z faktów mi nie znanych).

pytanie - przeciwciala anty HBS
Witam serdecznie Wszystkich,
mam pytanie (trudno mi sie odnalezc w czytanych tekstach, a na wizyte u
lekarza musze poczekac do nowego roku....a jestem niecierpliwa strasznie..).

Czy wynik: przeciwciała anty HBs dodatni w ilości 3 U/L przy normie
laboratoryjnej "od 10" oznacza, ze jestem odporna na wirusa typu B? (dodam
przy tym, ze nie przypominam sobie - niestety - szczepienia na wzw, chyba, ze
mialo ono miejsce we wczesnym dziecinstwie - a to sparwdze dopiero po 2
stycznia). Badania na przeciwciala anty HBs i anty HCv zrobilam przy okazji
innych badan krwi, proby watrobowe mam w normie, pozostale wyniki takze. A do
zrobienia tych badan, sklonily mnie rozne dziwne dolegliwosci (chcialam
wykluczyc te ewentualna przyczyne).
Zastanawia mnie tylko ta niska ilosc przeciwcial (skoro zakladaja, ze norma
wynosi wiecej). Rozumiem , ze ta ilosc moze wskazywac albo na przebyte
zakazenie (i samowyleczenie?) albo na nabycie odpornosci w wyniku
szczepienia(tylko chyba w takim razie ta odpornosc jest znikoma?, albo jej nie
ma?).
Czy obecnosc przeciwcial anty Hbs zawsze i jednoznacznie bedzie wskazywac na
brak wirusa we krwi (i w organizmie?)? Czy jest sens robic badanie na obecnosc
antygenu HBs? (wydaje mi sie, ze nie. ale ze w temacie wzw "siedze" od dwoch
dni, bardzo prosze o rade).
Z gory serdecznie dziekuje za odpowiedz i przepraszam za lawine pytan,
pozdrawiam cieplo!!
Asiabed

Proszę o sugestie
Witam!
Od jakiegoś czasu odczuwam od dyskomfortu po ból w okolicach prawego łuku
żebrowego. Objawy wydają się być nasilone po nocy i zmniejszać po spożyciu
posiłku, ale potrafią również występować w związku z obfitym posiłkiem. Ból
promieniuje wtedy do prawej łopatki i pleców. Dodatni jest również objaw
Chełmońskiego z prawej strony. W badaniach laboratoryjnych ujemne testy wzw.
Wartości nieprawidłowe:
cholesterol 250
alat 49. Reszta wskaźników morfologicznych i biochemicznych (w szególności
Asp,GGTP,Bil) w normie.
Czy powyższe objawy i przytoczone wyniki badań wskazują bardziej na problemy
z wątrobą czy... no właśnie?
Dzięki:)

Odstawiłam pigułki Novynette na 3 czy 4 miesiace..Utyłam po 1,5 roku jak
prosiaczek..
Zaczęło się;
od DRUGIEGO okresu bardzo wydłuzone cykle, cera zepsuła sie bardzo, czułam sie
nieco lżejsza, bez szczególnych drastycznych diet....Nie byłam :sucha"..tu
wróciłam do idealnej normy....
Ale moje nerwusie zaczęły dawać w kość...dziwne, na pigułach byłam
spokojniejsza..podobno mogło mi brakowac hormownów...
Teraz, zmieniajć Gina zrobił on najpierw badania hormonków, a potem zapisał
Milvane-zażywam 2 opakowanie...nie jest źle...Ale zobaczymy co dalej...
Aha...zaczęły mi na NOWO rosnąć włoski TAM gdzie nie powinny.. ((Zmieniła się
ilość płytek-zmalała...Niektóre piguły-patrz ulotka zmieniaja wyniki
laboratoryjne-uważaj na to...bo wcześniejsze mogły być'Zafałszowane"
Słyszałłam, że czasami dziewczyny nie dostaja okresu baaaaaaaaaaaardzo długo
lub cykle trwajaą...hohoho...kila miesięcy...Poszukaj wcześniejszych linków.
Pozdrawiam,pa
Alicja

Po poradę do Pani Doktor- prolaktyna
Pani doktor,

Właśnie odebrałam wyniki badania prolaktyny z obciązeniem z metoklopramidem,
prosze o wstępną interpretacje przed wizytą u lekarza , przez zażyciem leku
73,8, po leku 268, wyniki w surowicy. norma laboratoryjna 1,9-25 ng/ml.

Dziękuję za interpretację!

PILNE!!! PRAWDOPODABNIE ZŁE WYNIKI
Witam serdecznie, moja mama odebrała wyniki laboratoryjne i sa one złe, a do lekarza " tarczycowego " ma termin dopiero za miesiąc.

Bardzo sie martwię o mamę i jeśli ktoś miał do czynienia z czymś takim, bądż coś na ten temat wie to bardzo prosze o opinie.

Oto wyniki badania laboratoryjnego :

Stężenie przeciwciał przeciw peroksydozie tarczycowej w surowicy krwi 1899,0
U/ml oznaczono metodą RIA norma 0-30,00

TSH 7,36 UIU/ml

Za wszystkie opinie i sugeskie z góry dziękuję.

Ja mam czasem trzycyfrowy Odczyn Biernackiego i żyję z tym od kilkunastu lat.
Nie ma się co zbytnio przejmować, bo stres jest groźniejszy od słabych wyników
badań laboratoryjnych. Natura obdarowała nas możliwością samooceny swojej
kondycji na podstawie samopoczucia. Obserwuj swój organizm i nie dawaj się
zastraszyć konowałom, to moja rada. Jak minie ci stan zapalny to wynik OB wróci
do normy.
Pozdrawiam.

Beatko
Hashimoto jest dosc rzadka choroba. Czesto jak przeczytasz objawy niektorych
chorob - to masz wrazenie ze wszystko pasuje i ze na pewno masz ta chorobe.
Jednak nie ma sensu zalamywac sie jak jeszcze nie robilas zadnych badan. Bez
potwierdzenia diagnozy w badaniach laboratoryjnych lepiej nie zakladac ze masz
Hashimoto.

Hashimoto w pierwszym stadnium moze powodowac duze skoki tsh - tak ze czasami ma
sie nadczynnosc (tsh - jest wtedy ponizej normy). Jednak gdy stan zapalny sie
rozwija w pewnym momencie doprowadza on do zniszczenia tarczycy - dlatego nie
moze ona juz produkowac wystarczajacej ilosci hormonow i wtedy wpada sie w
niedoczynnosc (tsh powyzej normy).

Badania laboratoryjne: tsh, T3, T4 (u kobiet podobno lepiej zrobic wolne poziomy
tych hormonow - czyli fT3 i fT4) oraz przeciwciala przeciwtarczycowe.
Oprocz tego powinno byc zrobione USG i scyntygrafia tarczycy (najlepiej gdyby
lekarz napisal na skierowaniu ze jest podejrzenie Hashimoto).

Czasami lekarze diagnozuja Hashimoto - na podstawie powiekszonej tarczycy oraz
podwyzszonych mian przeciwcial.

Temporal arteritis /giant cell arteritis/
przewlekle zapalenie naczyn, szczegolnie odgalezien tetnicyszyjnej, zwlaszcza
tetnic twarzy. Wystepuje najczesciej u kobiet po 55 roku zycia. Objawy: -
jednostronne bole glowy zwlaszcza w okolicy skroniowej
-bol w stawie zuchwowym podczas jedzenia i mowienia
-zaburzenia widzenia ( zamazane widzenie, podwojne widzenie, ubytek pola
widzenia lub nagla utrata wzroku)
- goraczka
-u ok 50% chorych objawy dodatkowe jak w polymialgia rheumatica: goraczka,
zmeczenie, utrata masy ciala, depresja, bole miesni, stawow.
Badania laboratoryjne: OB zwykle ponad 50mm/h (moze byc w normie w ok.1%
przypadkow); czesto obecna jest anemia. Fosfataza zasadowa moze byc
podwyzszona, czasem wystepuje leukocytoza. Nie ma badania laboratoryjnego ktore
jednoznacznie potwierdzi chorobe.
Chorobe mozna rozpoznac na podstawie opbjawow klinicznych, potwierdzeniem jest
biopsja tetnicy skroniowej.
Leczenie: sterydy
komplikacje w przypadku braku leczenia: utrata wzroku u ok.15% chorych.
jezeli podejrzewasz, ze to moze byc to, zglos sie do reumatologa.

"Bardzo typowe dla pacjentów z niedoczynnością tarczycy są zmiany skórne. Skóra
w przebiegu choroby jest nie tylko chłodna, ale także sucha, blada i
ciastowata. Twarz i powieki sprawiają wrażenie obrzękniętych. Język niekiedy
jest takze pogrubiały"
"Znamiennymi cechami niedoczynności tarczycy sa też:
- spowolnienie (spadek aktywnosci wszystkich czynnosci organizmu)
- wrażliwość na zimno (stałe uczucie zimna)
- sztywność mięśniowa
- powiększenie serca ( w bardzo nasilonej niedocz.)"

Nie można zbytnio sugerować się tymi "typowymi" objawami!
Ja mam nadczynność a niewiele typowych objawów nadczynności mogłabym u siebie
wymienić! Np: nie chudnę - mimo że to "typowe", nie mam przegrzanej i wilgotnej
skóry, często (jak to wyjaśnić?) miewam temperature poniżej 36 stopni!, nie mam
biegunek i objawów depresyjnych, niedokrwistości, podwyższonego OB i wielu
jeszcze innych objawów uznawanych za "typowe"!
Podwyższone ciśnienie i tętno były głównym powodem "odkrycia" u mnie
nadczynności, potwierdziły to potem dalsze badania w tym kierunku. Jest to tzw.
nadczynność subkliniczna (utajona, niepełnoobjawowa).
Warto zrobić dokładne badania, jeśli badania laboratoryjne są w normie to nie
ma co samemu na siłę dopasowywać objawów, lepiej niech zrobi to lekarz na
podstawie wyników.
Jeśli istnieje "subkliniczna" nadczynność to pewnie i taka niedoczynność też?
Pozdrawiam

Moje obiawy: piekący ból w lewej części brzucha, bolesne miesiączki (brzuch
plecy ostatniolewy bok) bóle podczas stosunku, plamienia, mdłości bardzo
częste... byłam u dwóch ginekologów - nie wiedzą co mi jest :( Robiłam badania
laboratoryjne z krwi i moczu oprócz OB wszystkie w normie (OB podwyższone ale
internista mówi że jest OK). Czy to możliwe żebym chorowała na endo?? Pozdrawiam

Zanim się napisze "co za bzdury", może warto zapoznać się z literaturą fachową
(jak się na studiach nie uważało na wykładach), np. "Normy i diagnostyka badań
laboratoryjnych", Pawelski i Maj, str. 172 i dalsze, rozdział o białaczkach. Co
do nowotworów mózgu, no tak, zdany egzamin specjalizacyjny z neurologii i
siedmioletnia praca w klinikach neurologicznych na pewno nie upoważniają mnie
do stwierdzenia, że na podstawie morfologii nie można absolutnie powiedzieć,
czy ktoś ma, czy nie ma nowotworu mózgu. Nie twierdzę, że morfologia nie ulega
zmianie w tych chorobach (czy innych), twierdzę natomiast, że jej znaczenie
diagnostyczne jest żadne w nowotworach mózgu. Jeżeli Pani Ninka prowadzi
diagnostykę różnicową przypadków podejrzanych o nowotwory mózgu, zlecając
badanie morfologii krwi obwodowej, to pogratulować NFZ tak oszczędnego lekarza.
Pani Ninko, gdzie Pani praktykuje, proszę powiedzieć, będę unikać sama i
znajomych ostrzegę.

Limfocytoza a Hashimoto !!!
Czy zapalenie tarczycy typu Hashimoto może mieć wpływ na zły rozmaz krwi
obwodowej (71% limfocytów). Wartości bezwzględne w morfologii są w normie.
Poza tym pomimo przyjmowania Letroxu (75mg) czuje się kiepsko, bolą mnie
mięśnie i stawy, mam podwyższoną temp. ciała (około 37,2), jestem zmęczony,
ospały i osłabiony. Endokrynolog twierdzi, że to dość nietypowe ale nic nie
potrafi poradzić. W badaniach laboratoryjnych mam dość sporo przeciwciał
antyTPO - 2800 przy normie 0-450. Czy ktoś zna taki przypadek ?.

Dzięki za wszelkie informacje.

Grypa w Unii Europejskiej - głupota urzędnicza
Klasyczna grypa zgodnie z unijnymi normami nie występuje w przyrodzie. Aby ją
stwierdzić, trzeba by wykonać skomplikowane i kosztowne badania
laboratoryjne.
Wszyscy mamy wirusy grypopochodne których urzędnicy unijni nie uznają :)
Piękne, nieprawdaż??

Z tego co piszesz Magi, to szara, laboratoryjna rzeczywistość. I tzw. trgiczna
norma.
Poczekaj na wyniki. Cóż pewnie i tak zapłaciłaś. Zobaczymy. Jeśli nic im nie
wyjdzie może powtórzysz badania w tym Zabrzu. Ciekawa jestem czy drogie. Moja
mama wtedy płaciła 15 zł za lamblie? I w tym był "wywóz" próbki z Będzina do
Zabrza! Ale nie wiadomo jak to jest teraz.
Daj znać jak będą wyniki.

pani Anka ma rację... tylko silikaty 18cm i to w
wersji "akustycznej" moga być stosowane na ściany międzylokalowe.
Ceramika przy gróbosci 18cm nie spełnia wymagań normy akustycznej
(międzyinnymi dlatego powstały pustaki POROTHERM AKU25) którego
najwyraźniej tu nie ma. Sprawa akustyki przez wielu deweloperów jest
niedoceniana ale czasy się zmieniaja a klienci są coraz bardziej
wymagający i dociekliwi. Porotherm 18 ma teoretycznie normową
izolacyjność 50dB ale dane porothermu są laboratoryjne a ściana nie
w laboratorium ale na budowie ma miec 50dB (w badaniu
laboratoryjnym nie uwzględnia się przenoszenia bocznego)więc od tych
50 odejmuje sie 2dB (tajk się przyjmuje) ale kiedy akustyk to
sprawdza to okazuje się że powinno się odjąć ok 5dB - i jesteśmy z
porothermem grubo poniżej normy..... dlatego naściany międzylokalowe
powinno się stosować porotherm aku25 lub silikat 25 lub silikat
A18... no ewentualnie cegłę pełna 25 ale ze względu na
pracochłonność nikt tego nie robi

Na pewno lekarz powie Ci,ze wszystko jest ok.
Widzisz napisalas w pierwszym poscie:
"Fald karkowy ma 3mm,gin powiedzial że narazie nie mam czym się
przejmować bo to gorna granica normy,pobral mi dziś krew na test pappa i do
soboty mam czekać na wynik.Same rozumiecie co teraz przeżywam,chyba umrę ze
strachu do soboty." a w kolejnym napisalas,ze "wynik i tak nic nie da".
Ja zaoszczedzilam sobie poprostu tego wlasnie stresu,chociaz podobnie jak Ty
BARDZO balam sie i boje w dalszym ciagu o zdrowie malucha.
Jak juz wspomnialam bardzo duzo czytalam na temat dodatkowych badan,jest wiele
stron w necie..i robiac bilans korzysci i kosztow (oczywiscie emocjonalnych)
stwierdzilam,ze to nie ma sensu.To samo powiedzial mi lekarz,ma sens wczesne
zdiagnozowanie np.ZD wtedy,kiedy kobieta swiadomie wykonuje takie badania
poniewaz w przypadku takiej wady zdecyduje sie na aborcje..
Kiedy powiedzialam,ze aborcja nie wchodzi w rachube,lekarz sam stwierdzil,ze
robienie tych badan nie ma sensu! Bo co to zmieni?
Kiedy na stronie poswieconej genetyce zobaczylam ile mozna stwierdzic wad
plodu,wszystki wlosy "stanely mi na glowie"..raczej niemozliwe jest wykonac
wszystkie badania wykluczajace wszystkie wady nie zostajac
laboratoryjna "swinka morska" a czy takie moje dzialanie byloby korzystne,dla
rozwijajacego sie we mnie dziecka - ja uwazam,ze absolutnie nie.
Szanuje kobiety ktore wykonuja takie badania,jesli maja takie potrzeby,jesli to
je (przeciwnie do mnie) uspakaja - w porzadku !
Dziekuje za Twoje zyczenia,ja trzymam kciuki za wyniki Twoich badan,pozdrawiam
serdecznie.

ps.
wazne sa normy laboratoryjne .
jak my badalismy nasienie to min. w ruchu postepowym plemnikow typu A ( po
godzinie) byla 25%, z ruchem B podobnie. te dwa wskazniki ruchu Ai B sa
najwazniejsze.
napisz inne parametry: czy sa leukocyty, ilosc plemnikow w ogole, ph, barwa.

Ja w zeszłym roku zrobiłam 3 testy, kazdy z innej firmy i wszystkie wyszły
pozytywnie. Poszłam do ginekologa, a ten powiedział,żeby zrobić test z krwi na
HCG bo testy z moczu zbyt często się mylą. I faktycznie z krwi wyszedł poziom
HCG podwyższony, ale nie na tyle,żeby była to ciąża. Po kilku dniach dostałam
spóźniony okres. Testom ufać nie można, są tak czułe,że nawet niekiedy facetowi
może wyjść dodatni! Druga kreska pokazuje się już w momencie, gdy HCG wynosi
ponad 3 (mężczyźni mają normę do 4), a gdy okres się spoóźnia to często ten
hormon w organiźmie zwiększa się nieznacznie i już test wychodzi pozytywnie.
Dla pewności tylko HCG z krwi i kosztuje to tyle samo co test w aptece.
Natomist teraz jestem w ciąży i test robiłam parę dni po spodziewanej
miesiączce i nic, wyszła jedna wyraźna nibieska linia. A gdy go powtórzyłam za
2 tyg. było już 2. A badanie laboratoryjne HCG wyszło 4350 czyli około 5
tydzień ciąży.

a-cha napisała:

> Klasyczna grypa zgodnie z unijnymi normami nie występuje w przyrodzie. Aby ją
> stwierdzić, trzeba by wykonać skomplikowane i kosztowne badania
laboratoryjne.
> Wszyscy mamy wirusy grypopochodne których urzędnicy unijni nie uznają :)

piszac "klasyczna grypa" nie zaglebialam sie w jej pochodzenie tylko mialam na
mysli typowe objawy grypy: bole miesni, woda z oczu i nosa, sychy kaszel, stan
podgoraczkowy (na razie) i najgorsze.....sraczka. w kazdym razie na pewno nie
jest to zwykle przeziebienie, bo takowe przechodzilam w lutym tylko
powazniejsza sprawa. prosze wiec o zachowanie powagi sytuacji:)))

1 tydzień 10-30 U/l
2 tydzień do 100 U/l
3 tydzień do 1000 U/l
4 tydzień do 10000 U/l
5-12 tydzień do 290000 U/l
12-16 tydzień do 53000 U/l
29-40 tydzień do 60000 U/l

To jet to co znalazłam w normach badań laboratoryjnych,
zanim zaczniesz się martwić sprawdź jednostki i skontaktuj z ginekologiem.

Badania laboratoryjne
Dziewczyny,mam wyniki badań synka-3 latka.Nie mogę znaleźć norm badań i nie
mam z czym porównać.A chodzi mi o:
ASO < 200 IU/ml
Seromukoid 89 mg/100ml
CRP < 6,0 mg/l
OB 22(było 51 wiec spadło)
Czy któraś zna się na tych badaniach?Gdzie mogę znaleźć informacje w necie?
Pozdrawiam i dziękuję.

Hmm ja mam prolaktyne w innych jednostkach, wiec na tych sie nie
znam, musialby lekarz zerknac, czy jest za wysoka. Wiadomo, ze normy
laboratoryjne to jedno, a do zajscia w ciaze to inna bajka. A
badalas pozostale hormony? Mierzysz tempki? One Ci dadza odpowiedz,
czy masz owulacja, jak bedzie skok, to na 99% masz.

No wlasnie mam obawy, zeby lekarz nie zlekcewazyl tej prolaktyny, bo
norma laboratoryjna jest do 25 ng/ml, ja przekraczam ja tylko
nieznacznie, a przedtem w ogole wynik byl w normie - raz 18, raz 23
ng/ml i lekarz mowil, ze jest ok ... chociaz naczytalam sie w necie,
ze normy laboratoryjne to jedno, a normy dla zajscia w ciaze to
drugie i prolaktyna powinna byc nizsza. Podam jeszcze raz moje
wyniki z jednostkami i normy dla nich:

1. FSH - 7.82 mlU/ml (norma 2,8-11,3 mlU/ml). Przy czym to znow
tylko norma laboratoryjna, wiadomo, ze wynik powyzej 9 to obnizona
rezerwa jajnikowa.

2. LH - 7.38 mlU/ml (norma 1,1 - 11,6 mlU/ml). Ponoc wazny jest
stosunek LH/FSH i powinien byc bliski 1. U mnie jest w porzadku.
Chociaz same wartosci sa chyba wysokie.

3. Prolaktyna - 25.7 ng/ml (norma 1.9 - 25) Jak pisalam wyzej, tylko
lekko przekraczam norme, ale czytalam, ze do zajscia w ciaze
powinien byc wynik kilkanascie..a objawy mam moim zdaniem typowe jak
na podwyzszona prolaktyne.

4. Testosteron - 55 ng/dl (norma <20 - 80 ng/dl) Akurat o
testosteronie nie wiem nic. W normach sie miesci, ale czy dla
starajacych sie?

5. TSH - 2.05 ulU/mL (norma 0.4 do 4.0 ulU/mL). Tez w normie, choc
czytalam, ze lepiej, gdy jest bliski 1.

6. Estradiol - 35.2 pg/ml (norma do 160 pg/ml). Tez nie wiem co o
tym wyniku myslec. Oczywiscie znow w normie laboratoryjnej, ale czy
dobrze przy staraniach?

Badania byly robione w 2 d.c - normy tez podalam dla fazy
folikularnej.

Gość portalu: kasus3 napisał(a):

> Badałem CTR w warunkach laboratoryjnych i o dziwo promieniowania monitorów
> komputerowych nie są aż tak groźne dla zdrowia!(przynajmniej nie przekroczały
> dopuszczalnych wartości, które mogłyby wpływać na zdrowie

Tak z ciekawości, czy pamiętasz wartości natężenia promieniowania,
jakie uzyskiwałeś, albo przynajmniej rzędy wielkości?

Wiem, że monitory CRT muszą spełniać normy emisji promieniowania,
i właśnie z tego powodu np. ekran wykonywany jest ze szkła ołowiowego,
które pochłania promieniowanie. Jednak zwykle boczne ścianki telwizora
czy monitora emitują więcej, niż sam ekran - ciekawy jestem, czy obserwowałeś
takie zjawisko w swoich pomiarach?

Przy okazji, nie ma czegoś takiego, jak "bezpieczny" poziom promieniowania.
Każdy kwant promieniowania jonizującego może mieć skutki biologiczne.
Oczywiście ustala się normy "bezpiecznego" poziomu promieniowania,
ale są one całkowicie arbitralne.

Nasz pediatra gdy zauwazyl takie zachowanie natychmiast skierowal nas do okulisty, neurologa i
endokrynologa oraz zlecil badania, w tym cholesterol i hormony. Podobno taki wytrzeszcz niekiedy
wskazuje na problemy z tarczyca. Wszystko sprawdzilismy - wyniki laboratoryjne w normie, okulista nie
zauwazyl nic niepokojacego ale dla swietego spokoju kolejna wizyte mamy gdy Bruno bedzie mial 6 m-
cy, endokrynolog rowniez nas uspokoil, do neurologa poszlismy z tym problemem (choc okazalo sie po
raz kolejny ze to wcale nie problem) a wyszedl przy okazji inny, ale to juz inna bajka... synek uklada
asymetrycznie cialko, znosi go na prawa strone.

Ja sprawdzilam i jestem juz spokojna, polecam rowniez i Tobie w/w wizyty lub chociaz spotkanie z
pediatra. Lepiej chuchac na zimne.
Pozdrawiam
Monika, mama Hugo 3 lata i Bruna 2.5 m-ca

A ja się nie dziwię. Jeśli wynik jest poniżej normy, to badanie trzeba
powtórzyć, bo zdarzają się błędy laboratoryjne. Ale jeśli jest 11 mln (norma
pow. 40) to trzeba zastosować arytmetykę, czyli zostawić tylko te o ruchu A+B
ale o prawidłowej morfologii. Jeśli zostanie mniej niż 4 mln to
najrozsądniejsze jest in vitro, jeśli poniżej 1,5 mln icsi. Oczywiście można
poddawać się inseminacjom, ale prawdopodobieństwo sukcesu wynosi kilka procent.
Przede wszystkim dobrze by było ustalić źródło infekcji, ale parametry nasienia
trudno poprawiać i na pewno nie uda się tego zrobić szybko. No a przy kilkuset
tysiącach - kolejne badanie w dobrym a nie przypadkowym laboratorium i jeśli
wynik będzie podobny zapomnieć o witaminach i myśleć o zapłodnieniu
pozaustrojowym.

melba ma racje. Mniej więcej procedura wygląda tak: robi sie IgM i IgG - jeśli
wyszło że masz IgM "-" i IgG "+" (nie znam Twoiuch norm laboratoryjnych ale w/g
moich masz wysoki poziom przeciwciał) to po ok 3 tyg robi się powtórkę badań
aby stwierdzić czy spadło IgG i nie wzrosło IgM. Jeżeli IgM wychodzi dalej "-"
a IgG zmalało lub utzrymało sie na takim samym poziomie to znaczy że masz
odporoność na toxo i ją przeszłaś.. ale jeżeli IgM wzrosło to znaczy że
przechidzisz przewlekłą chorobe i niestety trzeba podać leki.. Twoja gina moze
jest dobrym ginem ale nie koniecznie zakaźnikiem.. poza tym przy takim poziomie
przeciwciał powinna dać Ci skierownie do lekarza zakaźnika i badania powinnaś
zrobić w szpitalu zakaźnym (tam wychodzą najbardziej wiarygodne) - u nas jest
taka procedyra. Powinnaś tego dopilonować i z następną ciazą nie powinno być
problemu. Oczywiscie mozesz wykonać jeszcze inne badania, nie kończyć tylko na
toxo (zależy jakie robiłaś jeszcze pezd zajściem w ciąze). Pozdrawiam i życze
powodzenia

Chlamydia? Pytanie do Megisy i nie tylko :-)
Po poronieniu zrobiłam kilka badań, w tym w kierunku chlamydii trachomatis (z
krwi). Wyszedł mi wynik dodatki w klasie IgM (mój wynik = 15,2, wg normy
laboratoryjnej wynik dodatki jest powyżej 11) i brak przeciwciał w klasie IgG,
co świadczyłoby o świeżym zakażeniu.

Potwierdził to mój ginekolog, natomiast troszkę zdziwiły mnie jego zalecenia.
Powiedział że chlamydii się nie leczy, że jeśli już - to lekami
przeciwnowotworowymi, które są ogromnie szkodliwe, więc nie ma sensu. Żebym
powtórzyła badanie za 6 tygodni, powinny pojawić się przeciwciała IgG, a to
znaczy, że organizm potrafi się bronić - podobna sytuacja jak przy
toksoplazmozie, cytomegalii, itp.

Tymczasem i w sieci, i na naszym forum w archiwalnych wątkach czytałam, że
chlamydie się leczy - jak najbardziej - antybiotykami, że nieleczona chlamydia
może spowodować poważne problemy, nawet kłopoty z donoszeniem ciąży.
Zgłupiałam

Dziewczyny, jeśli miałyście podobny problem, proszę podzielcie się
doświadczeniami. Megisa, pamiętam, że pisałaś, że chlamydioza była wykryta u
Twojego Męża i że macie ją leczyć - jakie leczenie pani doktor Wam zaleciła?
Dzięki z góry za wszystkie informacje.

pod opieka psychologa i psychiatry jestem od dobyrch kilku lat; nie chcąc
zgodzić sie na leczenie stacjonarne, próbowałam wszystkich możliwych form
leczenia ambulatoryjnego - terapii indywidualnej i grupowej, behawioralno-
poznawczej i ustawień Hellingera, wspomaganych elementami terapii integracji
sensorycznej, bioenergoterapii, kroplami Bacha (u p.Błaszczyszyn), wizytami u
psychiatry-dietetyczki, specjalistki od medycyny chińskiej...
dodam że część terapeutów nie chce podjać sie współpracy ze mną, albo wymagają
dostarczenia badań laboratoryjnych, które nie są najgorsze, ale i nie
rewelacyjne; również BMI jest w normie..
prowadzaca mnie p.psychiatra twierdzi,że jedynym rozwiązaniem jest obecnie
szpital, jednak ona może mi jedynie wypisać skierowanie - i faktycznie,
wypisuje do kazdej placówki, która zajmuje sie tym problemem..i co z
tego...prędzej dam sobie spokój, niz znajde szpital, który mnie przyjmie...

Unijny standart
Ponownie wykryto truciznę w paszy dla zwierząt
Unijny standard

www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20030214&id=sw62.txt

Silnie trującą substancję, powodującą wiele groźnych chorób z rakiem
włącznie, wykryto w paszy dla zwierząt produkowanej przez wytwórnię
zlokalizowaną koło Weimaru w niemieckiej Turyngii. Badania laboratoryjne
wykazały w paszy obecność dioksyn o stężeniu 10-krotnie przewyższającym
dopuszczalne normy.
Informacje o skażeniu paszy dioksynami potwierdziło krajowe ministerstwo
rolnictwa i ochrony konsumentów w Turyngii. Pomimo zapewnień sekretarza stanu
w ministerstwie rolnictwa z Turyngii, Stefana Baldusa, że urzędy zrobią
wszystko, aby maksymalnie ograniczyć ryzyko rozprzestrzenienia się zatrutej
paszy, trafiła już ona do kilku odbiorców zajmujących się hodowlą trzody
chlewnej (m.in. w Saksonii-Anhalt i Bawarii).
Władze niemieckie poinformowały o skażeniu paszy Komisję Europejską, a także
władze Holandii, gdzie trafiło ponad 100 ton skażonej paszy.
W oparciu o dokonane badania stwierdzono, że stężenie dioksyn w mięsie świń
karmionych zatrutą paszą przewyższa 2-krotnie dopuszczalne normy.
Według danych polskiej Państwowej Inspekcji Ochrony Środowiska, toksyczne
działanie dioksyn polega głównie na powolnym, ale bardzo skutecznym
uszkadzaniu narządów wewnętrznych, takich jak wątroba, płuca, nerki, rdzeń
kręgowy lub kora mózgowa. Skutki tych uszkodzeń nierzadko pojawiają się
dopiero po kilku lub nawet kilkunastu latach od przyjmowania niewielkich
dawek takich trucizn.
Również Europejski Instytut Żywności w Kilonii (EVZ) ustalił ścisłe granice,
w jakich dioksyny mogą występować w żywności. Zdaniem EVZ, powodują one m.in.
choroby nowotworowe i zaburzenia systemu immunologicznego. Jeśli ich
dopuszczalne stężenie w produkcie żywnościowym zostanie przekroczone,
natychmiast musi być on wycofany z handlu.
Waldemar Maszewski, Hamburg

Unia wykrywa bledy. Polska NIC nie robi
dlatego unici zyja dluzej niz Polacy. Brak wiedzy to nie madrosc, to
PRYMITYWIZM !
Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):

> Ponownie wykryto truciznę w paszy dla zwierząt
> Unijny standard
>
> <a href="www.naszdziennik.pl/index.php?
typ=sw&dat=20030214&id=sw62.txt"
> target="_blank">www.naszdziennik.pl/index.php?
typ=sw&dat=20030214&id=sw62.txt</
> a>
>
> Silnie trującą substancję, powodującą wiele groźnych chorób z rakiem
> włącznie, wykryto w paszy dla zwierząt produkowanej przez wytwórnię
> zlokalizowaną koło Weimaru w niemieckiej Turyngii. Badania laboratoryjne
> wykazały w paszy obecność dioksyn o stężeniu 10-krotnie przewyższającym
> dopuszczalne normy.
> Informacje o skażeniu paszy dioksynami potwierdziło krajowe ministerstwo
> rolnictwa i ochrony konsumentów w Turyngii. Pomimo zapewnień sekretarza
stanu
> w ministerstwie rolnictwa z Turyngii, Stefana Baldusa, że urzędy zrobią
> wszystko, aby maksymalnie ograniczyć ryzyko rozprzestrzenienia się zatrutej
> paszy, trafiła już ona do kilku odbiorców zajmujących się hodowlą trzody
> chlewnej (m.in. w Saksonii-Anhalt i Bawarii).
> Władze niemieckie poinformowały o skażeniu paszy Komisję Europejską, a także
> władze Holandii, gdzie trafiło ponad 100 ton skażonej paszy.
> W oparciu o dokonane badania stwierdzono, że stężenie dioksyn w mięsie świń
> karmionych zatrutą paszą przewyższa 2-krotnie dopuszczalne normy.
> Według danych polskiej Państwowej Inspekcji Ochrony Środowiska, toksyczne
> działanie dioksyn polega głównie na powolnym, ale bardzo skutecznym
> uszkadzaniu narządów wewnętrznych, takich jak wątroba, płuca, nerki, rdzeń
> kręgowy lub kora mózgowa. Skutki tych uszkodzeń nierzadko pojawiają się
> dopiero po kilku lub nawet kilkunastu latach od przyjmowania niewielkich
> dawek takich trucizn.
> Również Europejski Instytut Żywności w Kilonii (EVZ) ustalił ścisłe granice,
> w jakich dioksyny mogą występować w żywności. Zdaniem EVZ, powodują one
m.in.
> choroby nowotworowe i zaburzenia systemu immunologicznego. Jeśli ich
> dopuszczalne stężenie w produkcie żywnościowym zostanie przekroczone,
> natychmiast musi być on wycofany z handlu.
> Waldemar Maszewski, Hamburg
>

nanotechnologia
Pod koniec 2003 roku, po przeszło czteroletnim okresie badań, do seryjnej
produkcji wchodzi nowy rodzaj lakieru, który dzięki najnowocześniejszej
nanotechnologii jest znacznie bardziej odporny na zarysowania niż zwykły
lakier.

Pojęcie "nanotechnologia" bazuje na greckim słowie "nanos", co w tłumaczeniu
oznacza "karzeł". Ogólnie wyraża się tym pojęciem miliardową część
jednostki - nanometr odpowiada miliardowej części metra.

Nowy lakier zawiera mikroskopijnie małe cząstki ceramiczne. Twardnieje w
piecu suszącym lakierni, tworząc przy tym bardzo gęstą strukturę siatkową.
Dzięki temu jest znacznie lepiej chroniony przed zadrapaniami, które mogą
powstać na przykład w mechanicznych myjniach samochodowych. Tak zwane
nanocząsteczki trzykrotnie zwiększają odporność lakieru na zadrapania i na
trwałe zapewniają wyraźnie widoczny, lepszy połysk. Po ekstremalnych testach
w laboratoryjnej myjni zmierzony połysk lakieru był o 40 punktów
procentowych wyższy od wyniku uzyskanego przy zastosowaniu zwykłych lakierów.

Nowy, wprowadzony do produkcji seryjnej lakier z nanocząsteczkami będzie
stosowany zarówno przy lakierze metalizowanym, jak i standardowym.

Dzięki znacznemu postępowi w dziedzinie nanotechnologii udało się
zintegrować mniejsze niż jedna milionowa milimetra cząstki ceramiczne ze
strukturą molekularną spoiwa lakieru. Cząstki te poruszają się najpierw w
nieuporządkowany sposób w płynnym lakierze, następnie w trakcie procesu
suszenia łączą się w sieć. Proces ten powoduje, że na zewnętrznej warstwie
lakieru powstaje bardzo gęsta, regularna struktura siatkowa. Służy ona jako
warstwa ochronna, czyniąc nowy nanolakier dużo bardziej odpornym na
zadrapania niż lakier zwykły.

Dowodzą tego na przykład ekstremalne testy przeprowadzone według normy DIN w
laboratoryjnej myjni. Do wody dodawana jest wówczas dokładnie dozowana ilość
drobnego pyłu, który jest rozprowadzany po lakierze przez obrotowe szczotki
myjące. Po dziesięciu cyklach w myjni, odpowiadających w praktyce obciążeniu
w postaci od 50 do 100 czyszczeń samochodu, blachy pokryte nanolakierem
charakteryzują się o 40 procent wyższym połyskiem niż testowane w tych
samych warunkach konwencjonalne lakiery.

Pierwszą w świecie marką samochodową, która oferuje odporny na zadrapania
lakier jest Mercedes-Benz. Nowy lakier stosowany będzie w mercedesach klas
E, S, CL, SL i SLK . Również inne modele Mercedesa otrzymają od wiosny 2004
roku odporniejszy na zarysowania nanolakier.