Zasady dietetyki - pewnie znacie, ale co tam :))
Oto kilka zasad dietetyki, które najlepiej wydrukować i powiesić sobie na
okres świąt w widocznym miejscu pomiędzy kuchenką a lodówką. Gwarantujemy
wam, że co jak co ale wasze sumienie będzie spokojniejsze. Wystarczy wmówić
sobie poniższe zasady:

Ciasteczka, herbatniki itp. nie zawierają tłuszczu, gdyż wszystko, co
niezdrowe ucieka z nich podczas łamania.

Kalorie to jednostki ciepła, więc zamrożone potrawy nie zawierają ich wcale.
Przykładem mogą być lody, mrożone ciasta itp.

Jedzenie, które ma ten sam kolor, ma też tę samą liczbę kalorii, np szpinak i
lody pistacjowe; pieczarki i biała czekolada.

Jeżeli zjesz batonik i popijesz dietetyczną colą, kalorie z batonika zostaną
skasowane

Jeżeli sprawisz, że wszyscy wokół Ciebie utyją, relatywnie schudniesz.

Jedzenie i trunki zażywane w celach leczniczych nie mają kalorii – piwo na
nerki, czekolada na ból głowy itd.

Jedzenie wzięte z filmów i książek (kasza z „Kajka i Kokosza”, masło
z „Ostatniego Tanga w Paryżu” itp.) nie zawiera kalorii, gdyż posiada wartość
kulturalną i rozrywkową.

Jedzenie zlizane z noża bądź łyżki nie zawiera kalorii.

Jeżeli jesz razem z kimś, kto je więcej od Ciebie, Twoje kalorie się zerują.

· 

Chciałoby się napisać "dobrze", ale z samego rana, w trakcie biegów poczułam
silny przeszywający ból w okolicach nerki., powietrza nie mogłam złapać.
Wsparta na męskim ramieniu dobrnęłam jakoś do domu. W ciągu dnia udało mi się
do pionu doprowadzić i nawet załatwiłam kilka różnych spraw. A tu masz babo
placek ... lekarz powiedział, że to kręgosłup i mam ograniczyć ruch do minimum
i wziąć sobie zwolnienie lekarskie. hy hy hy ... ostatnim razem na zwolnieniu
lekarskim byłam, kiedy pracowałam na umowę o pracę (czy taka forma pracy
dzisiaj jeszcze istnieje ? ).
Zamiast leżeć ... siedzę sobie z herbatką i klikam ... mąż suszy głowę o to że
nie dbam o zdrowie, lekceważę i co tam jeszcze ... trudno wszystko spamiętać

Ale beka! Siedzę, czytam, włos się jeży na głowie, przed oczami stają te tony
spożytego beznerkowego drobiu, a tu nagle okazuje się, że drób nerki posiada!
Co za ulga! A tak swoją drogą, czy czasami nie macie wrazenia, ze człowiek z
wiekiem głupieje? - jeśli pani, która ma sklep z ekologiczną żywnością coś
mówi, to przeciez tak musi być...
Mama bez mózgu
Ola

Diane a nadciśnienie
Brałam tbl anty. od ponad 10 lat. Nigdy prócz bólu głowy przed miesiączką
przy Marvelonie nic szczególnego się nie działo. Ostatnio zrobiłam sobie
przerwę w antykoncepcji, która trwała 3 miesiące. W tym okresie byłam
rozdrażniona, wiecznie zmęczona, spuchnięta i brak miesiączki (z tym zawsze
miałam problemy). NIe wytrzymałam i poszłam go gin. który dał mi Diane.
Pierwsze trzy dni były ok. Trzeciego dnia zaczęłam pić jak smok i to musiały
być płyny gazowane, zaczęła mnie boleć głowa i zaczęłam miewać nudności z
odruchami wymiotnymi.- Nie napisałam, że mam niewydolność jednej nerki i
nadciśnienie w toku.- Zmierzyłam sobie ciśnienie - 80/55 i tak jeszcze przez
3 dni. Zaprzestałam przyjmowania swoich leków na ciśnienie, aby podniosło mi
się ciśnienie. Po tych 3 dniach zaprzestałam przyjmowania Diane, ból głowy
stopniowo ustępował i podniosło mi się ciśnienie. Nigdy nie przypuszczałam,
że tbl anty. mogą mieć na mnie taki wpływ. Teraz zastanawiam się co zrobić.
Czekam na wizytę u gin. Może któraś z was ma również taką przypadłośc a
jednak przyjmuje tbl anty. podpowiecie mi coś. Pozdrawiam

· 

kkkaczory_piss_brothers napisał:

> Co z tego za ma serce, skoro nie potrafi nic odczuwac.
co za bzdura, jest juz uklad nerwowy, zatem dziecko czuje bol, odczuwa nawet
nastroje matki.
> Nie ma nawet mozgu?
ma pierwsze komorki mozgowe!ma rowniez malenka watrobe i nerki. a w 12 tygodniu
ma juz wszystkie uklady i narzady.
> Mozesz mi wyjasnic co to za czlowiek, ktory nie ma mozgu?
> Jakie atrybytu wspolne posiada czlowiek i zygota?
> Co to za czlowiek, ktory nie potrafi, zyc/istniec poza organizmem czlowieka?
> Zygota bardziej jest pasorzytem, niz samodzielnym organizmem.
moze Ty jestes pasozytem, dziecko nigdy nim nie jest.zapytaj swoja mame czy jak
byla z toba w ciazy to czy nazywala cie pasozytem.
> Dlaczego na gasienice mowisz gasienica, a nie motyl?
mowie gonsiennica motyla

Sedno problemu - CENTRALNY UKLAD NERWOWY
maretina napisała:

> kkkaczory_piss_brothers napisał:
>
> > Co z tego za ma serce, skoro nie potrafi nic odczuwac.
> co za bzdura, jest juz uklad nerwowy, zatem dziecko czuje bol, odczuwa nawet
> nastroje matki.

i co z tego, ze jest uklad nerwowy jak nie ma centralnego ukladu nerwowego?
Co z tego, ze jest uklad nerwowy jak nie ma 'czegos' co interpretuje sygnaly z
ukladu nerwowego?
Czy wiesz, ze plodu posiada funkcjonujacy mozg dopiero pomiedzy 3-4 miesiacem?

Czy bez glowy (oczywiscie z sercem i ukladem nerwowym) mozna byc czlowiekiem?
PopaTRZ NA DEF. SMIERCI.

> > Nie ma nawet mozgu?
> ma pierwsze komorki mozgowe!ma rowniez malenka watrobe i nerki. a w 12
tygodniu
>
> ma juz wszystkie uklady i narzady.
> > Mozesz mi wyjasnic co to za czlowiek, ktory nie ma mozgu?
> > Jakie atrybytu wspolne posiada czlowiek i zygota?
> > Co to za czlowiek, ktory nie potrafi, zyc/istniec poza organizmem czlowiek
> a?
> > Zygota bardziej jest pasorzytem, niz samodzielnym organizmem.
> moze Ty jestes pasozytem, dziecko nigdy nim nie jest.zapytaj swoja mame czy
jak
>
> byla z toba w ciazy to czy nazywala cie pasozytem.
> > Dlaczego na gasienice mowisz gasienica, a nie motyl?
> mowie gonsiennica motyla
>
>

bylam u lekarza na drugi dzien(powiedzialam ze spadlam z fotela),przeswietlenie
nie wykazalo zlamania,miednica cala kregoslup tez,ale chyba cos z nerka bo nadal
nie moge chodzic poruszam sie o kulach,bol niesamowity i w moczu pojawila sie
krew.Jutro ide na usg ale nie wiem czy mi da pieniadze bo to platne,dla niego to
jak przeziebienie,kupil mi masc do smarowania bolacego miejsca,i powiedzial ze
mam sie nie zachowywac jak dziecko ehh.Jakos nie mam sily na to,mam cicha
nadzieje ze wyjedzie za granice do pracy bo tu wlasnie stracil.Nieraz to bym
chciala gdzies uciec ale nie mam gdzie,a najgorsze to,ze boje sie byc sama.

sorrki że troche nie na temat bo szczerze mowiac nie słyszałam zeby było
mozliwe cc bez zzo lub podpajeczynówkowego ale napisz jak ta choroba nerek Ci
sie objawia? bo tez sie martwie o swoje nery bo mnie pobolewaja i to czasem
nawet b. mocno - taki bol promieniujacy od pleców do przody brzucha mocz w
porzadku...

Witam u mnie CC było również ze wskazaniem, chodziarz życie spowodowało że pod
nóż trafiłam nieco wcześniej (3 tygodnie) niż to było planowane. Szczerze mówiąc
myślałam, że będzie to dużo większy ból jak dla mnie to nerki gorzej bolą. Po CC
jak tylko pozwolili mi wstać zajmowałam się małą. Z dyskomfortu czułam tylko ten
związany z wstawaniem z okropnego łózką i ciągnięcie szwu przed przecięciem
nitki. Po za tym nic mnie nie bolało.I inny minus to ten że mleko dostałam
dopiero po 6 dniach pomimo stymulacji piersi picia herbatek przystawiania młodej
( w 3 dniu zdecydowałam o dokarmianiu). Karmiłam metodą mieszaną do 3,5 miesiąca
- później ze stresu straciłam pokarm którego w sumie nigdy nie było w
rewelacyjnej ilości.
Podsumowując jeśli Bozia da 2 dzidzię to chyba też wolałbym CC.
Naamahia

Co to za bóle ??
Witam,
Jestem w 21 tygodniu ciąży. Od jakiegoś czasu odczuwam dziwne bóle w
okolicach dolnej części kręgosłupa i miednicy. Dwa dni temu ból był bardzo
silny (musiałam od razu się położyć). Najpierw myślałam, że to nerki ale po
badaniu moczu w zeszłym tygodniu, lekarz (niestety teraz na urlopie)wykluczył
nerki. Odczuwam także kłucie w podbrzuszu (przeczytałam na tym forum, że to
rozciągająca się macica).
Jestm drobnej budowy i zastanawiam się, czy te bóle mogą być związane z
rozszerzającymi się stawami (??) biodrowymi i miednicą. Dzidzia rozwija się
prawidłowo, (w środę miałam USG) tzn. wszystkie wymiary są w normie.

Pzdr
Gosia

Jestem teraz w 33 tygodniu i ponad miesiąc temu mój gin. wykrył u mnie
koszmarny zastój moczu w prawej nerce. Skarżyłam mu się na ból moczowodu - stąd
też to zainteresowanie nerkami.Wytłumaczył, że to przejdzie po porodzie, że to
ucisk dzidziusia (dokładnie macicy) na moczowód i stąd cały kłopot.
Natychmiast skierował mnie do urologa, który umówił się, że w razie zakażenia
moczu założy mi cewnik (rurkę, która udrożni = rozepcha moczowód) pozwalający
na odplyw moczu. Uspokoił też, że wraz ze wzrostem dziecka brzuch wysuwa się
bardziej do przodu i powinno być lepiej. Na ostatniej kontroli zauwazył już
poprawę (choć nadal jest to całkiem niezłe wodonercze). Ból moczowodu
rzeczywiście minął. Jego zalecenia to - leżenie wyłacznie na lewym boku (czyli
tym, gdzie nie ma problemu), co ułatwia odpływ moczu; pozycja kolankowo-
łokciowa (wisialam tak godzinami i ból mijał) wtedy brzuch zwalnia trochę
moczowódzalecił też No-Spę (3x po 2 tabletki żeby rozkurczyć drogi moczowe) i
3x1 Urosept.
Furagin nie jest zły, w I ciąży b. mi pomogł w 7 miesiącu.
Trzymam kciuki, pozdrawiam, Magda(6811)

ból nerek w ciaży, co robic?
Czy mozecie podzielic sie ze mna swoimi doswiadczeniami? Nie wiem co robic.
Dzisiaj o 5 obudzil mnie ostry bol w prawym boku. Do chwili obecnej troche
zelzal ale nadal nie daje o sobie zapomniec. Miesiac temu mialam juz atak
kolki nerkowej, ale to dzisiaj jest slabsze bo moge sie ruszac. Czy ktoras z
Was miala lub ma problemy z nerkami w ciazy? Jak sobie z tym radzilyscie?
Skad mam wiedziec, ze teraz to juz jest naprawde niedobrze i powinnam jechac
do szpitala. W chwili obecnej jestem w 23 tyg. czyli do konca jeszcze
troche...

Moja koleżanka miała kilka ataków kolki nerkowej w ciąży. Jeśli ból jest
naprawdę silny to absolutnie nie możesz tego zaniedbać, bo wtedy mimowolnie
napina się brzuch, wsrzymuje oddech itp i maleństwo jest gorzej odżywiane i
dotleniane. Ja bym ci radziła przy słabszym bólu dzwonić do swojego ginekologa-
niech on decyduje co robić, a przy silniejszym jechać do szpitala.
W ogóle to dopilnuj, żeby twój ginekolog nie zlekceważył twoich problemów z
nerkami.

Bole brzucha w 2-3 miesiacu!
Witam!
Mam pytanie do kobiet,ktore to mialy lub teraz maja.Czy w 2-3 mies. ciazy
mialyscie bol w okolicy nerek lub tez krzyza?Ja mialam dwa dni i myslalam,ze
to cos zlego.Dzis natomiast mam jakby skurcze w obydwu jajnikach,lub wyglada
to jakbym miala tez powietrze w jajnikach.Czytalam gdzies,ze to jest
normalne,bo macica sie powieksza,ale i tak sie boje,bo przy pierwszym
dziecku nie mialam tego,za to teraz mdlosci prawie nie mam(jakis cud!),ale
te bole krzyza i skurcze mnie wykanczaja.Napiszcie czy ktoras z was tez to
ma?No i jak to dlugo trwa?Bralyscie jakies czopki?Dziekuje za odpowiedzi!

Sandra
A wiez ze ja pierwsze bole jakie dostalam przy porodzie czy jeszcze przed przy
pierwszym dziecku to potworne bole krzyzowe....i caly porod ..juz nie pamietam
co mnie bardziej bolalo...a ja glupiutka wtedy myslalam, ze (skoro mialam
klopoty z nerkami) ze to kolejny atak nerem i sobie terma lagodzilam bole...
A teraz juz takie bole czuje przez cala te ciaze...a wtedy tylko na te dni..w
ciazy nic! bol plecow byl naprawde okropny.Wiec moze to juz i u Ciebie.
Kasik

Asiu,
mam do Ciebie pytanie i prosbe. Mam takze bole z tylu w okolicach krzyza,
dzisiaj mialam badzo silny bol podbrzusza. Moj lekarz jest w Urugwaju, a mnie
bardzo boli, chce isc do lekarza moze na Karowa. Jakie badania wykonuje sie
przy zagrozeniu zapalenia nerek i co niepokojacego wychodzi w moczu i jakie
badania jeszcze robili Ci w szpitalu?. Ja od 6 tygodnia lecze infekcje bakterie
e.coli . Teraz jestem w 20 tygodniu i biore Furagin.
Jaka Ty mialas bakterie i jaki dostalas antybiotyk.
Iwona i malenstwo

skolioza a ciaza
Dziewczyny mam do was pytanie dla mnie bardzo wazne.Czy przy skoliozie nie
ma problemu w czasie porodu???Czy w 3 mies.mialyscie lub macie bol w okolicy
nerek(czasami mowi sie-bol krzyza),a potem promieniuje na jelita?Bylam na
badaniu i lekarz stwierdzil,ze wszystko jest o.k,ale slyszalam,ze wiele
kobiet ma takie objawy jak ja,a to niby jest zwiazane z ciaza.Ja do tej pory
nigdy nie mialam zadnych bolow zwiazanych z kregoslupem-mimo,ze mam
skolioze.Przy pierwszym dziecku nie mialam zadnych bolow,ale za to straszne
mdlosci i wymioty,a teraz prawie zadnych wymiotow i tylko troche mdlosci-ale
te cholerne bole krzyza!Czasami az mnie ciagnie na biegunke w tym
momencie.Czy mialyscie cos takiego?Bralyscie jakies leki?Dziekuje za
odpowiedzi!

Jak odroznic bol kregoslupa od bolu nerek ?
Czesc mamy !
mam klopot, bola mnie z tylu plecy, na dole na prawo od kregoslupa. bole
mam od 2 tygodni i nasilaja sie , sa przy wstawaniu, przewracaniu , w pozycji
stojacej ,przy glebszym wdechu.Jestem w 20 tygodniu, a od 6 tygodnia lecze
rozne infekcje pecherza moczowego, obecnie biore furagin. A problemy z
ukladem moczowym mam od. ok. roku, nie wspomne ile razy kursuje do toalety,
koszmar, piecze.Wiem takze dzieki Wam , ze dolegliwosci moga miec rozne
korzenie, bole ledzwiowo-krzyzowe, wiazadla, ale tez przeciez nerki. Jakie
badania powinnam zrobic, co niepokoic powinno w badaniu moczu, czy krwi? I
gdzie przyjmuje jakis specjalista ktory zrobi i zdiagnozuje badanie usg ?
Z gory dziekuje za pomoc.

Hmm...ból nerek objawia się przede wszystkim dotkliwym bólem brzucha (no ale
ten przy kolce nerkowej, bo tylko to przeżyłam). Jeżeli myślisz, że mogą być to
nerki, to wtedy kiedy Cię akurat boli, poproś kogoś, żeby położył Ci dłoń na
plecach w okolicy nerki, a drugą zwiniętą w pięść uderzył w tę swoją dłoń (tak
normalnie). Jeżeli Cie zaboli wyraźnie miejscowo to szoruj do lekarza. Aha w
wynikach badań powinno niepokoić wszystko co odbiega od tzw. normy - obecność
krwi, białka, bakterii itp. Z nerkami najpierw do lekarza pierwszego kontaktu
on powinien postawic diagnoze i wysłać do specjalisty. Jeżeli prywatnie to
można do nefrologa (oczywiście wtedy od razu z wynikami badania moczu i ew.
morfologia z OB). Co prawda za pieniądze, ale powinien wątpliwości rozstrzygnąć
od razu.
Pozdrawiam i życzę, żeby nie były to nerki
Ula

Roxie
Taki stan moze sie utrzymywac przez te 11 dni lub nawet dluzej..ale sa to juz
objawy tego, ze czasu zostalo juz malutko. Bole krzyza sa czesto poczatkowym
sygnalem rozpoczynajacego sie porodu. Takie sa moje doswiadczenia...wiem
jednak ze nie wszystkie przyszle mamusie tak maja. Ja np. swoj bol krzyza
potraktowalam jako chorobe nerek hihi i okladalam sie terma..by zlagodzic bol.
Akcja sie rozwinela i zrozumialam ze to juz.
Kasik

Witam ))
Ja mam ten sam problem,jestem w 29 tyg bliźniaczej ciąży,kręgosłup bardzo mnie
boli od 12 tygodnia.Zauważyłam że najbardziej boli kiedy połozę się na plecach,
wtedy ból jest nie dozniesienia i zastanawiam się czy to nie nerki.Rozmawiałam
o tym z moim lekarzem, zalecił spanie na boku zwłaszcza na lewym< choć mnie
jest wygodnie na prawym>dużo wypoczywać, jak siedze mam pod plecy układać sobie
poduszkę, a nogi najlepiej wyżej niż serce<tzn np na krześle i poduszce>.
Naprawdę polecam jest to duża ulga.Jeżeli chcesz pogadać o tym i owym to podaje
Ci mój numer GG 5559449 .
Życzę powodzenia, pozdrawiam wiosennie pa

Hej! Mój Adaś też kopie w różne miejsca, zachowuje się jak piłeczka pingpongowa
raz czuję go gdzieś pod żołądkiem za chwilę koło wyrostka, a za moment jest w
okolicach nerki.Najdotkliwsze jednak są te kopniaki w szyjkę macicy.Też to
odczuwam i to szczególnie wyraźnie.Taki kopniak potrafi spowodować, że nie
jestem w stanie normalnie siedzieć prosto. Boli i koniec. Ale to chyba
najsłodszy ból pod słońcem. Pa!

Cześć!
Dziewczyny wyjaśniły Ci już na czym polega zatrucie ciążowe i jakie są jego
objawy.Ja ze swej strony chcę ostrzec Cię (nie straszyć, broń Boże!), żebyś
cały (!) czas była pod opieką lekarską. U mnie zatrucie zaczęło się o.k. 30
t.c. wysokim ciśnieniem (140/100) i opuchlizną rąk i nóg. Finałem był
przedwczesny poród (cc) w 31 tc. W kulminacyjnym momencie zatrucia miałam
ciśnienie 186/120, byłam spuchnięta jak balon i miałam niewydolne nerki. Na
szczęście byłam pod znakomitą opieką w szpitalu im. Orłowskiego w Wawie i
wszystko skończyło się dobrze dla mnie i dzidzia (mimo to Olunia jest
wcześniaczkiem i jest z tym masę problemów). U Ciebie na szczęście to już 35
tc, więc raczej możesz być spokojna o dzidzio.
Opuchlizna w ciąży jest częsta, a zatrucie to dopiero kilka objawów.
Trzymam kciuki, aby wszystko było o.k.
Ania i Ola (22.01.2004)
P.S. Taka gestoza jak u mnie zdarza się ponoc b. rzadko.
P.S.2 Eliza to bardzo ładne imię - zastanawiałam się czy nie nazwać tak mojej
córeczki ))

Ja mam termin na 22.06 )) Juz nie moge sie doczekac. Maly wierci sie w moim
brzuszku i nie daje mi spac. No i wstawanie 3 razy w ciągu nocy na siusiu też
już mi się nudzi. Od 1,5 miesiąca jestem na Fenoterolu ale czuje sie po prostu
super. Jak narazie najlepiej od początku ciąży - przez pierwsze 5 (!!!)
miesiecy mialam mdlosci. Potem zastój w nerkach. A teraz nareszcie wszystko
jest tak, jak być powinno. Mam mase energii i radości w sobie. I małego
Michałka też
Niedługo idę na konsultacje do okulisty i mam nadzieje ze nie bedzie
przeciwwskazan do porodu fizjologicznego. Chcę to przeżyć w pełni, nawet ten
ból mnie nie przeraża (narazie -tyle kobiet rodzilo przez wieki przed nami i
jakoś się to wszystko udaje ...
Jedyne czego się boję to komplikacje w czasie porodu z dzieciątkiem (tfu, tfu)
no i moze jeszcze trochę tego, że trafię na bezduszne położne i
niekompetentnych lekarzy. Ale rodze w Poznaniu w Raszeii i jestem dobrej myśli.
Aha - przytlo mi sie juz 11 kilo i coraz większa "pileczka" z przodu mi rosnie.
Ciekawe ile jeszcze? I kiedy to zrzuce
Pozdrawiam wszystkie mamy, zwlaszcza czerwcoweczki

ból nerki???
O rany, myślałam dzisiaj, że zejdę z bólu - prawa strona, z tyłu, jakby
nerka... Bolało strasznie, ale nie do końca było to sprzężone ze skurczami,
więc jeszcze nie panikowałam (38 tydz.). Bolało kilka godzin, a potem przeszło
jak ręką odjął!
I nie wiem, czy mam coś z nerkami/nerką, czy to po prostu Maluszek na coś mi
tam uciskał... Do ginki idę dopiero w czwartek, ale dzisiaj byłam bliska
jechania do szpitala. Miałyście może coś podobnego?

Ja mialam taki bol jakies 3 tygodnie temu (26 tydzien). Jedna noc wylam z bólu,
drugiej nie przetrzymałam - pojechałam na pogotowie. No i na tydzień mnie do
szpitala położyli - najpierw bylo podejrzenie o kolke nerkowa, ostatecznie sie
okazalo ze to zastoj po jednej stronie. To ponoć dość częste w ciąży, ale
leczyc tego za bardzo nie ma jak, bo antybiotyków dawać nie wolno. Dostałam no-
pe, urosept, raz przeciwbólowo ketonal + "leżące" zwolnienie i po paru dniach
przeszło.
Nie wiem czy u ciebie jest to samo, bo lekarz w szpitalu mówił ze ucisk dzidzi
na nerke daje czasem podobne objawy.

Bóle pleców, czy początek zapalenia nerek?
Jestem w 7 tygodniu i od 2 dni zaczeły mnie boleć plecy. Najpierw po lewej
stronie, nastepnie po prawej.

Myślałam, że to zwykły ból pleców ale zastanawiam się, czy to nie nerki bo
ból jest dość wysoko. W tej chwili boli mnie cała dolna część pleców tak, jak
bym miała lekką grypę... czy ktoś tak miał?

Dodam, że poza tymi bólami czuje się świetnie

Hej, ja jestem w 13 tc i tez to odczuwam. Także myslałam, że to może nerki (nie
miałam z nimi wczesniej kłopotu), ale lekarz uspokaja, że to normalne, bo
wszystko sie naciąga, także więzadła krzyzowe. Na szczęście ból jest
sporadyczny. Ale jeśli masz jakieś historie z nerkami to lepiej to sprawdź. A
jak wyniki badań moczu? Jeśli są w normie to nie ma się czym martwić )
Pozdrawiam

rozumiem Was koleżanki! W ciąży też za mną chodziła cola i niestety piwo.
Starałam się jak najmniej jednego i drugiego, ale to było silniejsze ode mnie.
Młody nie miał żadnych kolek i urodził się całkowicie zdrowy.
W ciąży zanim dojdzie do dzidziusia ta cola to już Wasze nerki zdążą ją
przefiltrować. Gorzej by było gdybyście miały takie smaki po urodzeniu dziecka.
Wtedy to ból brzucha murowany.

bóle jelit?
dziewczyny! pomóżcie-od kilku tygodni mam ból ciągnący się od prawej łopatki do
wysokości nerki(nie mogę długo chodzić ani siedzieć-mogę leżeć, najlepiej na
lewym boku). Nadmieniam, że od pewnego czasu mam problemy z trawieniem
(wszystkie badania dobre). Czy to może być spowodowane przez jelita?czy któraś
z was miała takie dolegliwości?

No jasne ze to zaplaenie nerek! Co za lekarz........ Ja mialam to samo.... Jak
jest juz bialko w moczu to nie jest takie o tam lekkie zapalenie. A pewnie masz
tez tak jak ja- przy okazji zaplaenie drog moczowych- stad te bole u bolu
brzucha.
Mnie najbardziej plecy bolaly, przez kilka dni to lekcewazylam- to pozniej bol
byl naprawde nie do wytrzymania. Moj lekarz rodzinny dal mi Cifran. Ale jak
pozniej pojechalam do urologa (?) to jak zobaczyl wyniki to zapytal czy mnie do
szpitala klasc nie chcieli.

Jak to jest słyszałam że Zofia wymówiła funduszowi, czy teraz trzeba tam za
wszystko płacić? W środę złapał mnie ostry ból nerki (wkońcu okazało sie ze mam
kamień) ale nie o to mic hodzi wezwałam karetkę i lekarze zastanawiali sie
gdzie mnie wieść, byłam wczesniej pacjętka Zofi więć chcieli tam ale coś mówili
o tym wymówieniu i że poprzednią chora Zofia nie chciała przyjąć zawieżli mnie
wkońcu na Kasprzaka o co chodzi z tym wymówieniem?

Cześć!
Zgłasza sie jedna z "zatrutych". W 30tc rozpoznano u mnie gestozę (wysokie
ciśnienie - do 180/120, białko w moczu, niewydolność nerek), w 32 tc urodziłam
przez cc 1120g wcześniaczka - Olę. Mała 44 dni leżała w inkubatorze, było
trochę problemów, obecnie waży 4400g, jest zdrowa, wesoła, ma typowe
dolegliwości niemowlęce - kolki (rzadko), reflux, czasem zaparcia. U Ciebie
wcześnie wykryto zatrucie (czy masz wysokie ciśnienie?), jest zatem możliwość
leczenia farmakologicznie. U mnie - mimo ciężkiej gestozy - wszystko skończyło
się dobrze. Na forum "Wcześniaki" jest kilka mam, które miały gestozę i opisują
swoje przeżycia.
pozdrawiam

Ból nerek w ciązy - co robić?
Jestem obecnie w 12 t.c. i nie wiem co z tym robić. Coraz częściej bolą mnie
nerki, obie. Ból jest coraz mocniejszy. Lekarz przepisał na to no-spę ale nie
ma poprawy. Czy ktoraś z Was tak miała? Nie wiem czemu boli, nie wiem nic
Martwię się coraz bardziej.

pozdrawiam
anusia

Jeśli ból nerek Ci nie minie to zgloś się po prostu do urologa. Ja z bólu nie
mogłam spać i po 3 minutowym badaniu (USG) okazało się, że rosnący dzidziuś
blokuje mi moczowód i mocz zatrzymywany jest w nerce. Skończyło się na
założonym cewniku (od nerki do pęcherza) i teraz jest w miarę ok. Nerka nie
boli choć cewnik w pęcherzu to nic miłego. Będę go miała aż do końca ciąży. A
wszystko zaczęło się od lekkich bólów w okolicach 12 tygodnia.
Z nerkami trzeba ostrożnie, bo muszą starczyć do końca życia, nie?

Hej! Też przeszłam ból nerki w 18. tyg. ciąży (obecnie jestem w 30.). Leżałam
nawet w szpitalu na obserwacji, ale w moczu nic nie wyszło, tylko na USG. Jak
się po trzech dniach wypisywałam ze szpitala, to dostałam polecenie brania no-
spy, (która mi nie pomagała) i czopków Biospasmil (te zadziałały) i w razie
silniejszego bólu czopki Pyralginum. Ale najlepiej mi było jak tylko leżałam i
sie nie ruszałam. I oczywiście trzeba dużo pić. Dobra jest na te dolegliwości
woda "Jana". Ja sie męczyła z tym ok. 2 tyg.
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

Aniu,
radzę nie lekceważ swojej dolegliwości. Ja z powodu bólu w nerkach i ogólnie z
powodu ciągłej infekcji dróg moczowych przeżyłam koszmar podczas pierwszej
ciąży. Zaczęło się od kolki nerkowej. Ból tak potworny, że prawie "chodziłam po
ścianach". Ten ból można porównać jedynie do bóli porodowych. Całą ciążę byłam
na antybiotykach. Radzę zrób sobie posiew moczu i antybiogram (?). Mój pierwszy
gin zlekceważył problem, dopiero drugi lekarz rozpoznał moją dolegliwość i
zaczął mnie porządnie leczyć. Obecnie jestem drugi raz w ciąży i nie mam
problemu z nerkami.

Wiesz pewnie sie tak ułożyło i uciska Ci na nerki wiem to dlatego że 2 tyg.
wylądowałam (ale to był bardzo ostry ból)w szpitalu u mnie okazało sie ze to
kamień, który jest częsty przy ciaży, ale lekarze mówili że każda kobieta w
ciaży ma ucisk na nerki przez co nerki są lekko powiekszone i dlatego moga
boleć. Więc jeśli u ciebie nie jest to ból nie do wytrzymania to pewnie dzidzia
się tak ułożyła. Lekarka zalecała mi aby więcej spać na drugim boku aby tą
nerkę obciażyć
pozdrawiam
Beata i 30 tyg. Franek

Na Twoim miejscu zadzwoniłabym jednak do lekarza. Mnie też się wydawało, że
boli mnie jajnik, a potem okazało się, że to był zastój moczu w prawej nerce, a
ból tak dziwnie promieniował. wprawdzie zdarzyło się to dopiero w 20 tygodniu,
kiedy macina jest już spora i wszystko wokół uciska, ale ostrożności nigdy za
wiele...

Ja miałam zatrucie ciążowe (wysokie cisnienie 180/120, białkomocz, obrzęki,
niewydolność nerek). W 31 tc urodziałm przez cc 1200g wcześniaczka - Olę. Mała
przez 44 dni leżała w szpitalu (z czego 3/4 w inkubatorze), teraz ma skończone
5,5 miesiaca, waży ponad 5 kg, jest zdrowa, bardzo wesoła i ciekawa świata.
pozdrawiam

Hej, ja też miałam taki "atak" mniej więcej w 28 tygodniu o czwartej nad ranem.
Mąż się spanikował,ja też , ból promieniował po lewej stronie , myślałam że
nerka bo mam na niej kamień, ale w porę sobie uświadomiłam , że ta chora to
prawa a nie lewa Mąż zrobił rumianek, wzięłam nospę i po odzinie puściło.
Później po dogłębnej analizie wywnioskowałam , że ta dolegliwość mogła być
spowodowana problemami jelitowymi i zaparciem, bo jak dotąd wszystko odbywało
się u mnie regularnie a wtedy właśnie miałam problem. Pomyśl o tym ,bo jelita w
ciąży potrafią bardzo mocno dokuczyć , a wtym odmiennym stanie wszystko od razu
bije na alarm! Jeśli ci przeszło to myślę że nie masz powodów do niepokoju.
Pozdrawiamy
Ilona i Martusia 31tc.

Ból nerki czy to już poród? (40 tydz.)
Dziewczyny moja nerka boli mnie od wczoraj. Mam taki dziwny ucisk na lewą
nerkę, pachwinę i pośladek. Skurcze ustały. Mimo wzięcia ciepłej kąpieli ból
nerki powraca. Nie mam żadnych kłopotów z siusianiem, więc myślę, że to nie
jakiś problem z nerką. Czy to możliwe, żeby gdzieś w tamtych okolicach były
skurcze, które odczuwam jako ból nerki? Już sama nie wiem co myśleć. Jak dużo
chodzę to ten ból się zmniejsza. Czop śluzowy odchodzi partiami nadal. Tylko
wciąż nie mam takich typowych skurczy podobnych to tych B-H. Może któraś z
Was tak miała. Dajcie znać
Magda z Niespodzianką.

Kolka nerkowa 40 t. Jak sobie radzić z bólem?
Dziewczyny pomocy. Ból lewej nerki staje się nie do zniesienia. Najprościej
jechać do szpitala, ale może są jakieś inne metody, którymi można sobie pomóc
w domu. Ból nie jest ciągły. Czy to może być spowodowane ucieksiem dziecka na
nerkę, czy może faktycznie jakimś piaskiem bąź kamieniami w nerkach?
Proszę o rady

Okrutny ból pęcherza
Witam Ciężarówki,

Od ponad tygodnia dokucza mi okropny ból pęcherza. Naprawdę nieznośny.
Piszczę przy wstawaniu z fotela (na siedząco jest jeszcze do wytrzymania),
ciężko mi chodzić, leżeć też niezbyt przyjemnie. Nie ma to związku z
oddawaniem moczu, boli jednostajnie, bardzo mocno i przede wszystkim, gdy się
ruszam. Na USG nic nie ma w pęcherzu ani w nerkach, posiew wyszedł ujemny, a
lekarz powiedział, że może to być ból z ucisku. Biorę Furagin, ale nic nie
pomaga (bo i na co ma pomagać, skoro infekcji żadnej nie mam).

Czy któraś z Was może doświadczyła czegoś podobnego? Jak sobie z tym radzić?
Czy są na to jakieś sposoby? Czy rzeczywiście mały może tak mocno uciskać,
żeby kwiczeć z bólu?

Dziękuję z góry za wszystkie rady i pozdrawiam serdecznie,

Joanna, 22 tc

Witam wszystkie mamusie
Mam termin na 7 listopada..ogolnie czuje sie dobrze, meczy mnie czasami bol
nerki ... apetytu zbytnio nie mam... jak narazie to przytylam ok.7 kg.Dzidzia
kopie mnie czesto ale slabiutko, ale to tylko dlatego ze jest ulozona
miednicowo i na dodatek pleckami do przodu...wiec wszystkie kopniaki czuje na
plecach,pupie,lub jajnikach...a wiec grozi mi cesarka...Ma byc dziewczynka
Paulinka juz nie moge sie doczekac...Pozdrawiam wszystkie listopadowe
mamulki.. Madzia i 32 tyg Paulinka

Ja miałam 3 razy zapalenie pęcherza. Bez problemu możesz brać UROSEPT 3 razy
dziennie po 2 tabletki ( sa ziołowe tabletki i powinny pomóc za 1 razem, tylko
wykorzystaj cały płatek czy nawet dwa, żeby bóle nie powróciły, on pomaga
usunąć szkodliwe bakterie ze scian pęcherza moczowego i stąd ten ból, lekarstwo
całkowicie bezpieczne, bez recepty w każdej aptece, jak zadzwonisz do lekarza
do tez ci to zaleci, a juz po pierwszych dawce powinno ci ulzyc. Kup sobie też
sok żurawinowy do herbaty tez jest w aptece z HERBAPOLU lub w spozywczym i jedz
żurawiny. Żurawina też pomaga w pozbyciu się tych bakterii i dotatkowo zawiera
b. duzo witaminy C która korzystnie wpływa na przyswajanie żeleza, zobaczysz
będziesz mieć lepsze wyniki. JA juz przez to wszystko przechodZiłam i tobie tez
polecam. Żurawiny jem do końca ciązy i żelaza już mi tak gwałtownie nie spada i
jesyt ok. Jeśli Urosept nie pomoże to lekarz ci przepisze FURAGIN- na recepte-
ciut silniejszy lek ale jeszcze neutralny dla płodu, ja tez go brałam przy
drugim ataku. Ostatecznie bierze się antybiotyki ale to juz gdy nic nie pomaga.
Najpierw wybróbuj ziołowe kuracje. I bierz od zaraz im szybciej tym lepiej żeby
nie doszło do zapalenia nerek bo tym grożi nieleczony pęcherz, a zapelenie
nerek jest grazne w ciązy. No ale wszystko będzie dobrze juz bo URESEPCIe i
żurawinach. Życzę zdrówka, EWA 37 tc.

bol w krzyzu lewa strona
jestem w 34 tygodniu i od wczoraj w niektorych momentach np. podczas
chodzenia nagle lapie mnie potworne klucie w okolicy nerki - krzyza po lewej
stronie, albo jak np, sie w lozku z boku na bok przewracam. Wczesniej czylam
takie pokluwanie w tym samym miejscu ale bardzo rzadko np, jak gwaltownie
wstalam, od cwczoraj no to juz bol jest maxymalny. Ale nie jest to zwiazane
raczej z nerkami bo wyniki dopiero robilam i mocz mam ok.
Czy ktoras z was tak miala? Mam podejrzenia ze moze mala uciska mi na jakis
nerw, ale moze to sa jakies bole krzyzowe a ja nawet nie wiem.napiszcie
pozdrowienia Agata i Maja

Tez mialam cos takiego i wybralam sie do lekarza rodzinnego z przypuszczeniem
ze to bol nerki. Skierowal mnie do szpitala okazalo sie ze to byly moje
pierwsze skurcze. Sama bylam w szoku. Trwalo to 3 dni, wlasciwie tylko rano po
przebudzeniu sie i wstaniu z lozka. To bardzo bolalo, ale dzieki temu
nastawilam sie ze porod to nie bulka z maslem.

Wypchnięty krąg w kręgosłupie?//////////////
Własnie wróciłam od gin i sie martwię.Kończe 37tc i dowiedziałem się że mam
wypchniety krąg w dolnym odcinku kręgosłupa, bolał mnie co prawda krzyz co
jakis czas ale to chyba pod koniec ciązy i w ogóle w ciązy normalne, teraz
coraz częściej boli mnie dół pleców po prawej stronie cos jakby bolała nerka,
a lekarz powiedział że to od tego kręgosłupa promieniuje ból. Dziecko duze
juz pewnie dochodzi do 4 kg i wypycha mi krag , całą ciaże było nisko ułożene
a tu jeszcze 2 tygodnie do terminu. Nie martwiłam sie wcześnie tymi bólami,
ale jak się dowiedziałam o tym kregu to mnie boli jeszcze bardziej i nie wiem
jek ja zniose poród. Słyszałam że bóle od kręgosłupa sa gorsze, lekarz mi nic
nie chciał bliżej mówić pewnie żeby nie straszyć. Dziewczyny czy której z Was
tez dzidzia wypchała krąg i jak do sie odnosi do porodu i czy po porodzie to
wróci na miejce czy jest to wada wymagajeca póxniej rehabilitycji, nie wiem
jakis masazy. Czy poród naturalny maże pogorszyc ta sytuacje??/ Boje się,
lekarz nic mi nie mówił o cesarce więc pewnie mnie czeka naturalny, no chyba
że się nie będzie dało, bo dziecko za duże , . Aha ja jestem drobnej budowy
ale wymiary macicy mam prawidłowe co do główki, przynajmniej tak mnie
zapewniał lekarz. Co o tym mysleć, tera to się boje porodu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ewa 37tc

Witam Asiu,u mojego syna lekarz "wykrył"mocz w nerce w 21 tc.Naciągał mnie na
USG co mc.czasem częściej...Pamiętam jakie przeżywałam katusze w związku z tą
nerką...Okazało się ,że mój syn jest w 100 % zdrowy!Pewien lekarz mi
powiedział,że nerki -TO FAJNY TEMAT DO NACIĄGANIA!!!-Niestety u mnie się to
sprawdziło.Mam żal i czuję wstręt do tego lekarza,że mnie naraził na taki stres
(w ciązy).Asiu ,bądz dobrej myśli,do rozwiązania zostało Ci jeszcze parę
ładnych tygodni ,a ciąża to "coś niesamowitego"-wszystko się może zdarzyć!Każdy
dzień oznacza coś nowego (w rozwoju maluszka).Wszystko będzie dobrze.Ja na
temat nerek przeczytałam tony literatury ,wypytałam kogo się dało,KAŻDY
twierdził,że zastój w kazdej chwili może ustąpić (zazwyczaj po porodzie).To się
sprawdziło u mojego syna.Kuba ma dziś 16 miesięcy ,jest zdrów jak rybka (nie
licząc katarków).Pozdrawiam ,Ola.

Cześć Ola!!!!
A ja już wiem, że do szpitala idę 16 paź (no chyba, że będzie trzeba wcześniej,
ale tego dowiem się w środę). Tak czy inaczej będzie to skończony 37 tydzień,
więc co by się nie działo to już poród o czasie. Jeżeli chodzi o termin cesarki
to na razie jeszcze się nie wypowiedzieli. Mówią, że skoro to chłopak to lepiej
żeby siedział w brzuchu … a termin poznam pewnie dopiero w szpitalu – będzie
miało na niego wpływ parę czynników (zapotrzebowanie na insulinę, obrzęki i
takie tam inne).
Współczuję ci tego całego zamieszania z serduchem …ale na pewno wszystko będzie
w porządku
(PS przypomina mi to moje przeprawy z acetonem ;-)))), nerkami, wątrobą i
nadciśnieniem buziaki)
pozdrawiam kasia

Ola, RBC - erytrocyty, czyli czerwone krwinki, Hgb - hemoglobina. Masz po
prostu trochę niedokrwistości, ale to normalne w ciąży. Ja miałam miesiąc temu
Hgb - 15,3, a wczoraj 13,1, więc też trochę spadła, choć jeszcze jest w normie.
W końcu dzidzi ciągnie z nas :) Masz jeszcze poniżej normy kreatyninę i
mocznik, ale to nic złego, świadczy o tym, że masz super wydolne nerki :) i
tyle. Ja też mam te parametry ciut poniżej normy.

Załatwiłam w końcu dzisiaj te wkłucia :) Ale okazało się, że nie Poznańska 15,
tylko 12!!! Ale dzisiaj przynajmnije mniej się nastawiłam.
Od wczoraj jakoś mi spadły cukry. Najczęstrzy mój cukier od wczoraj to 65 :)
Choć pani dr diabetolog od ciężarnych mówi, że to jeszcze w normie, ale ja przy
tej normie się wybudzam w nocy, więc wolę wypić choć 3 łyki coli i mieć 80.

Ja byłam w chorwacji 2 lata temu. Chyba jechać tam w ciąży to rzeczywiście
nienajlepszy pomysł. Straszne upały!!! I jeszcze klimatyzacja jest tam
rzadkością. Ja z kolei chciałam pochodzić po tatrach, ale chyba w ciąży to
nienajlepszy pomysł (rozciągają się wszystkie więzadła i ryzyko kontuzji jest
większe). Też myśleliśmy nad polskim morzem. Może rzeczywiście Międzyzdroje???
Pojechalibyśmy na początku sierpnia.

Ja chyab w niedzielę pojadę do KDT :) Wczoraj jak założyłam jeansy, to
wyglądałam jak baleron przewiązany sznurkiem :) Na szczęście jeszcze mieszczę
się w niższe spodnie (prawie biodrówki).

Ja mam termin na 2 lutego.

dorat napisał(a):

> Gość portalu: Sowa napisał(a):
>
>
> > Po pierwsze , w niektorych za duzo bialka.
>
> A jeśli jest za dużo białka - to czym to zagraża, co Ty
> taka enigmatyczna jesteś
> Sowo.

Pani Ola, juz to doskonale opisal w ktoryms watku na temat bialka.
Ogolnie, niepotrzebnie obciaza nerki.

Sowa

Cześć dziewczyny
Kasia lat 23, od 1,5 roku szczęśliwa mężatka.
O naszą fasolke staraliśmy się od maja 2003 roku, wszystko zaplanowane
przemyślane.Udało się we wrześniu 2003.Wielka nieopisana radość, mąż nosił mnie
na rękach ze szczęścia.Listopad wizyta u lekarza i cholernie złe przeczucia,
ból i nie wyleczone zapalenie jajników, przesunięcie macicy całkiem na lewą
strone-niedopatrzenie lekarza.Zwolnienie,duphaston.Wizyta w szpitalu niby
wszystko dobrze a dopiero na usg wyszło puste jajo płodowe, lekarz nic nie
powiedział i zostawił samej sobie.Połozyli mnie na sali z ciężarnymi i nie
zrobili badań, na drugi dzień miał być zabieg.Wypisałam się na własną rękę i
zmieniłam lekarza i szpital.Niestety zabieg był konieczny - 5 grudzień 2003 i
najgorsze święta w życiu.Potem leczenie jajników antybiotykami i zastrzykami
przez 5 miesięcy.Od miesiąca ponownie pełni nadzieji staramy się o dzidziusia
(niestety strach będzie zawsze bo mam chore nerki i moja mama 2 razy poroniła
więc może to być uwarunkowane genetycznie), tym razem się nie powiodło, ale
będziemy próbowali do skutku i wiem ,że kiedyś zostaniemy szczęśliwymi
rodzicami.
Kasia

Ach nieszkodzi ))
Także widzisz , ja szybciutko poradziłam sobie ze żmiją )) Ty bedziesz miec
podobnie, zobaczysz!!!
A mężuś dobrze sie martwi(naprawdę bierzesz końska dawkę ))))

Buziaki ))))Kasia

Ps. u mnie narazie 0 objawów, oprócz obrzmiałych piersi, ale ten typ teraz tak
ma haha ) nawet nie mam bolesci brzucha jak miałam zawsze, tylko czuje się
jakby nerki podziębiła, bolą taki promieniujący ból (cholerek chyba mnie gdzieś
przewiało).
Jesli sie nie pogniewasz bede zdawać relacje z moich poczynań ))
Czekam też na Twoje relacje, pa ))))))

PILNE!!!!emamy prosze przeczytajcie
witam i bardzo dziekuje za odczytanie tego postu. wczesniej prosilam was, abyscie doradzily mi dobrego neurologa. uzyskalam wiele odpowiedzi,a w wiekszosci proponowalyscie dr.ujme-czapska. udalam sie do niej na wizyte i uzyskalam odpowiedz odnoscie schorzenia mojej corki(epi-miekloniczna) myslalam, ze wszystko co najgorsze za nami,jednak mylilam sie... wczoraj moja corka skarzyla sie na bol nozek i w pewnym momencie nie chciala na nie stanac i nie pozwolila ich dotknac. pojawily sie wybroczyny, siniaki i bardzo duzy obrzek. natychmiast wezwalam pogotowie, zabrano ja do szpitala i postawiono diagnoze:schonlein-hanocha. choroba ta jest rzadkoscia i wielka tajemnica( trwa od 4-6 tyg.)nie ma na nia leku, stosuje sie jedynie oslony, aby nie dopuscic do przerzucenia na nerki. bo wowczas moze wyrzadzic duze szkody. mojej corce zabroniono czodzic ,bo wysilek powoduje pekanie naczynek krwionosnych itp choroba ta powiazana jest z obiegiem i krzepnieciem krwi, zreszta nie bede sie rozpisywac. czuje sie strasznie i SERCE MI PEKA. dlatego postanowilam znowu PROSIC O PORADE, TYM RAZEM POSZUKUJE DOBREGO PEDIATRY. pomuszcie i doradzcie bezradnej i zalamanej emamie, moze spotkalyscie sie z tym schorzeniem lub chcecie porozmawiac na ten temat to piszcie olivka04@tlen.pl p.s przepraszam za brak ladu w tym tekscie i za ewentualne bledy, ale nie jestem w stanie pisac pozdrawiam mamamik@

MOja Oleńka narzekała na bóle brzuszka podczas badania Usg wyszło,
że ma problemy z nerkami tak naprawdę bolały ją nerki, i ze
śledzioną, która jest znacznie powiększona... niestety z powodu
lekarstw, które Ola musi brać (Astma oskrzelowa i alergia)
trzymam kciuki za bolący brzuszek

Pozdr

Dzięki ... Mamy stracha, rok temu byliśmy m.in. w Eurodisneylandzie, to był
czerwiec a we wrześniu dowiedzieliśmy się od naszych znajomych, że z kolei ich
znajomych spotkała w tym samym miejscu tyle że w sierpniu straszna tragedia.
Byli w parku rozrywki z dwójką chłopców (13, 10 lat). W pewnym momencie ten
młodszy im się zawieruszył.Wszczęto alarm (oczywiście dopiero po pewnym
czasie), chłopca szukała ochrona obiektu razem z zaalarmowaną policją. Niestety
do momentu zamknięcia Eurodisneylandu nie odnaleziono go. Rodzice przenocowali
w pobliskim hotelu, by następnego dnia ponownie rozpocząć poszukiwania.
Pojechali ponownie do parku i rzeczywiście.., na jednej z ławek siedział ich
synek, osowiały, skarżący się na silny ból pleców, na których widoczna była
świeża rana. Po zbadaniu, z tego co wiem już w Polsce okazało się, że wycięto
mu jedną z nerek !!!!
Przestroga, którą nie wiem czy dzielić się z innymi aby nie siać paniki ?
Z innej beczki. Mój niemiecki niestety nie jest najlepszy, nie wszystko
rozumiem z tego jest podane na stronie www.duinrell., czy ceny w granicach 9
Euro/noc dotyczą również dzieci, jeśli tak to może lepiej pojechać z Eurocampem
po 28 sierpnia, gdy ceny za 7 osob. domek wynoszą ok. 50 Euro. Jakie są Twoje
doświadczenia w tym względzie. Myślałem, że wyjazd indywidualny z własnym
campingiem będzie tańszy... Pozdrawiam
beba

A ja od wczorajszego popołudnia żle się czuję.Nie mam pojęcia co mi jest.Bardzo
boli mnie brzuch z lewej strony,zaraz jak się kończą żebra.Ręką wyczuwam jakieś
zgrubienie.Nie mogę się schylić.Zniknął mi apatyt na jakiekolwiek jedzenie.
Byłam u lekarza i zrobiłam USG.Niby wszystko w porządku ale lekarz robiący USG
powiedział,że może to być tan zapalny nerki.Z przodu brzucha?Dziwne.Jutro mam
wykonać analizę moczu i kału.Nie wiem jaka znowu cholera się do mnie
przyplątała.Jeszcze nie wyleczyłam nogi a teraz to.Jestem bardzo
zmartwiona.Każdy krok na ulicy sprawia mi ból.Tak boli ten brzuch.Nie mówię o
jeżdzie samochodem,bo na nadzych dziurawych drogach ,przy każdym drgnięciu to
koszmar.Z tego niejedzenia samo się odchudzi.

Atkins- czy warto?
Pewnie wiele osób po przeczytaniu tego forum zaczyna się zastanawiać czy
może nie przejść na dietę Atkinsa?! Jedzenie w zasadzie bez ograniczeń
ilościowych, pilonowanie tylko węgli i koloru pasków!! A schudnąć można
szybko i dużo!! ... ja też tym się tak zachwyciłam. Wydrukowałam sobie
wszelkie porady i ŚĆŚLE ich przestrzegałam. Nie zniechęcałm sie
niepowodzeniami , kupiłam i robiłam wszystko co Joger i spółka polecali.
Efekty ??... 5 kilo więcej wagi , zaburzenia pracy nerek, okropny ból żołądka
po posiłakach , bardzo duże dolegliwości wątroby. wszystkie te dolegliwości
pojawiły się dopiero po przerwaniu diety. Dobrze że po miesiącu zmądrzałam bo
kto wie jak skończyłao by się to odchudzanie. Kochani!!! Radze wam
zastanówcie się co robicie!!! Czy warto tak ryzykować!! czy nie lepiej
schudnąć wolniej, jeść mniej ale za to nie chorować!!!! Wiele na tym forum
jest młodych kobiet - czy zdajecie sobie sprawe że w tem sposób się
odzywiając ryzykujecie zdrowie swoich przyszłych dzieci, że efektem tego może
być urodzenie dziecka z wadzami rozwojowymi ( wiem co pisze bo ukończyłam
studia na AM). Nie chce tu krytykować Joggera. Bo on udziela rad osoba
dorosłym , mającym swój rozum i wolną wolę, i to wy musicie wybrać co dla was
jest najlepsze . Ale zastanówcie się - bo wszystko ma swoją cenę . A czy wy
chcecie zapłacić za to tą najwyższą - swoim zdowiem?? Zastanówcie się!!

atkins/kopenhaska a nerki
Ciekawa jestem czy tylko mi nawalaja nerki przy tych dietach.
Probowalam juz kilka razy bo na poczatku nie moglam wierzyc, ze to diety moga
byc przyczyna. Normalnie nie mam zadnych problemow z nerkami ale po 2-3 dniach
jednej z tych diet - i zaraz czestomocz + bol nerek.
Czy to za przyczyna tej slynnej "ketozy"? Czy w ogole mozna spalac tkanke
tluszczowa bez ketozy?
pozdr.

Niebezpieczne przeprowadzki
Ola już w pracy. Jak miło. Jak udał się urlop?

Czytając ten tekst mam wrażenie, że te wszystkie kolejne
projekty są robione pod politykę.

3:1 to proporcja, których nie można było zaakceptować (co innego
1:3, bo elity i doskonałe warunki lokalowe, no i taniej :))).

Zielone wylazło, połączyło, a tera róbta co chceta.

Myślę, że teraz to już chyba są to projekty gratisowe, bo
pierwszy kosztował podatnika/płatnika ub.zdrowotnego 3.5 mln zł.

Czy ktoś przeliczy te pieniążki na życie ludzkie?
Ile pacjentów udało by się dzięki tej kasie uratować?

Helikopter dla ratownictwa medycznego udało by się kupić za
te 3.5 bańki, czy nie?

Lądowisko przy Dekerta czeka na taką jednostkę...
Na razie to chyba tylko papież tam lądował (żartuję oczywiście,
czasem nerkę z wypadku do Poznania się wywozi :)

Oj, i ja bym poszła na dżudo......
A ile bym dała żeby być teraz w Tatrach....i zapomnieć się w tych skałach, nie
myśleć o sobie...

Bolą mnie oba, od jakis dwóch tygodni, z przewami, czasem na zmianę. To taki
rwący ból, ale niebyt silny. Moim zdaniem powinnaś jeszcze raz gdzieś indziej
póść z janikiem; wydaje mi sie, że stwierdzenie, że od stresu czy od nerek
jest "trochę" nieprecyzyjne. W końcu jajnik to główny producent hormonów -
przyczyny kłopotów.

THS to hormon, produkowany w przysadce, który reguluje też inne hormony (z tego
co zrozumiałam). Dała mi skierowanie na THS, bo to chyba jedyny hormon, który
badają w przychodni.

Teraz mam problem z tym gin-endo. Jak trafic na dobrego spocjalistę? Szukam po
forach, na stronach klinik, jakie sa koszty etc.(są spore,niestety).

Czytałam w innym poście, że czekasz na wyniki. Trzymam kciuki, żeby postawili
trafną diagnozę i dali skuteczny lek. Napisz koniecznie jak juz je bedziesż
miała. Pozdrawiam Cię serdecznie, miłej nauki (a ja w tym tygodniu miałam
ostatnie w życiu kolokowium :) Będzie dobrze, bo być musi dobrze, po dołkach sa
górki...:)

Jutro będzie 2 tygodnie, jak zaczęłam brać lek homeopatyczny. I nie dzieje się
kompletnie nic, no, chyba, że ja tego nie zauważam. A lekarka tak mnie
nastraszyła :)Ostatnio zdarza mi się po południu krótkotrwały silniejszy ból
nerek, ale trudno powiedzieć, czy to akurat po leku.
Jak długo mam czekać, po jakim czasie powinno być jakieś pogorszenie czy
poprawa? Bo u mnie nic się nie dzieje. Najbardziej zależy mi na nerkach, a
białko w moczu ciągle jest.
Dodam, ze lek uważam za naprawdę bardzo dobrze dobrany, czytałam opis tego leku
w tutejszym wątku "Skany". Bardzo wiele rzeczy się zgadza.

Pozdrawiam

Witajcie,

od tygodnia biorę nowy lek. Lepiej się czuję, jeśli chodzi o nerki,przestały
boleć. Ale od dwóch tygodni biorę Ginjal, więc może to być jego sprawka. Dziś
odstawiam Ginjal, zobaczymy jak będzie na samym homeopatycznym leku.
Od kilku dni zauważyłam coś takiego, jak ból żył. Głównie na dłoniach,
szczególnie po wewnętrznej części. Przypominam sobie, że homeopatka mówiła, że
może być pogorszenie z żyłami jak przepisywała mi Pulsatillę (która nie
zadziałała).
Jak myślicie, czy ból żył może oznaczać to pogorszenie, o którym lekarka mówiła?
Czy może coś innego oznacza taki ból?

Pozdrawiam

a np. tutaj - na str. DHU
www.scholz.pl/
zakładka: Homeopatyczny poradnik lekarza rodzinnego
''Leki homeopatyczne w terapii ostrych nieżytów dróg oddechowych'';
także w znajdującej się tam zakładce REPETYTORIUM HOMEOPATYCZNE
oraz w "Homeopatyczna MM" francuskiego wydawnctwa homeopatycznego CEDH.
Cytat:
"silne podrażnienie górnych dróg oddechowych: zapalenie krtani, płuc i in."
"...suchy, ochrypły kaszel powodujący ból zamostkowy opisywny jako "ból rwący""
"..lekka sinica charakteryzująca się niebieskawą otoczką wokół oczu"
"...zapalenie krtani z chrypką nasilającą się wieczorem" - dokładnie takie
objawy ma mój mały.
Oczywiście Phosphorus ma w swoim obrazie inne ważne organy jak wątroba, płuca,
nerki i mięsień sercowy.

"...suchy, ochrypły kaszel powodujący ból zamostkowy opisywny jako "ból rwący""
"..lekka sinica charakteryzująca się niebieskawą otoczką wokół oczu"
"...zapalenie krtani z chrypką nasilającą się wieczorem" - dokładnie takie
objawy ma mój mały.
Oczywiście Phosphorus ma w swoim obrazie inne ważne organy jak wątroba, płuca,
nerki i mięsień sercowy.

Od czasu do czasu mam podobne incydenty. Jak dotąd nie znam sposobu by za
pomocą homeopatii pozbyć się problemu, ale stosunkowo niedawno trafiłam pod
opiekę homeopaty klasyka, więc mam nadzieję że wszystko się unormuje.
Kiedy „czuję że mam nerkę”, reaguję natychmiast. W przeciwnym wypadku ból się
rozkręca i później trudno go zatrzymać. Biorę wtedy: sok z brzozy, Urosept i
Nospę forte. Gdy ból ustąpi odstawiam Nospę i jeszcze przez jakiś czas, dopóki
nie przestanę „czuć nerki” biorę brzozę i urosept. Czytałam że drogi moczowe
rewelacyjna jest żurawina. Na dłuższą metę pomocna jest także pietruszka, czy
to w korzeniu czy natka. Wejdź na tę stronę i poszukaj „Wywar z pietruszki”:
alfabeta.terramail.pl/heal/healplyn.htm

Pozdrawiam
Maja

Advanced homeopatia jest bardzo skuteczna na rozpuszczanie kamieni woreczka
zolciowego nawet i nerek. W naszych klinikach mamy mnostwo przypadkow calkowicie
wyleczonych z kamieni bez ich nawracania. Niepoinformowany lekarz zawsze bedzie
twierdzil ze homeopatia nie jest skuteczna w tych przypadkach. Badania kliniczne
istnieja ktore potwierdzaja mozliwosci tego sposobu leczenia nawet przy tych
najwiekszych, twardych kamieniach jakimi sa kamienie pod nazwa 'staghorn' moga
one byc skutecznie rozpuszczone homeopatycznie. Wazne jest znajomosc nie grupy
skutecznych lekow homeopatycznych ale takze jak powinno sie postepowac biorac
wlasciwy lek, zeby byl skuteczny. Sama zmiana stylu zycia bez leku tez nie
bedzie skuteczna, obydwa ida w parze. Sa leki na ostry bol i sa leki na
rozpuszczenie kamieni, teraz chodzi o objawy? Zeby leki te byly skuteczne musisz
zmienic kilka zeczy tak jak:
1) pozostawic produkty mleczne
2) chodzic 2-3 kilometry dziennie (bez ustanku)
3) tluste mieso calkiem odrzucic
4) wazne jest zeby byc aktywnym bez zadnego leniuchowania ;)
Wtedy leki beda skutecznie na kamienie woreczka zolciowego. Na kamienie nerek
istnieje inna regula.

Nie wszystkie leki stosowane przez klasyczna homeopatie beda skuteczne. W
advanced homeopatii znamy najskuteczniejsze leki na ten problem ktore zostaly
potwierdzone podczas naszych badan klinicznych na setkach pacjentow. Dzieki
awinn za informacje ktore pomogly mi wyleczyc nie jednego pacjenta!

Awinn gdzie jestes?

Dziwny ból brzucha
Witajcie.
Czytam Was już od dłuższego czsu, ale do tej pory nie zabierałam głosu -
zdrowie dopisywało, na szczęście :)) Ale teraz mam kłopot i nadzieję na Waszą
pomoc.
Otóż od 4 dni boli mnie brzuch - lekarzę piszą, że w lewym dole biodrowym -
czyli prawdopodobnie jelito grube. Przez te kilka dni robiłam badania krwi i
moczu, usg ginekologiczne - wszystko w porządku - to nie wyrostek, nie nerki,
nie ciąża pozamaciczna... a boli cały czas, czuję to przy każdym kroku. Ból
nasila się przy ucisku, nawt bardzo delikatnym. Nie mam też kłopotów z
wypróżnianiem - rano, jak Bozia kazali...
Lekarz dał mi skierowanie do gastrologa i zalecił doraźnie no - spę.
Liczę na Waszą pomoc i z góry dziękuję

amayah napisała:
> Aha! I wenus też odpowiada za skórę. Myślę, że różnica polega
> na tym, że saturn jest suchy i zimny , a wenus ciepła i wilgotna.

Tak, z tą Wenus to i racja. Bardziej pasuje do skóry, która jest ciepła i
wilgotna niż Saturn, który jest suchy i zimny.

Prengel w swoim podręczniku do astrologii medycznej pisze:

7. Waga
Części ciała: lędźwie, okolice nerek;
Organa: skóra, nerki, u dzieci pęcherz, u niewiast pobożnych - macica;
Kości: stos lędźwiowy;
Muskuły: lędźwiowe;
Tętnice: suprarenales, renales, lumbares;
Żyły: renalis, lumbaris;
Nerwy: system wasomotoryczny, naczyń krwionośnych i splotu nerkowego;
Podrzędny wpływ: porównać dane opozycyjnego znaku Barana;
Cechy konstytucji: natura ciepła i wilgotna. Podlega jej proces rozdzielczy
pierwiastków pożytecznych od niepożytecznych we krwi;
Dyspozycja do chorób: wszelkie niedomagania łącznie z wydzielaniem i zaparciem
moczu, kamienie nerkowe, zapalenie nerek, ból lędźwi. Zachorzenie skory,
wysypki.
Wpływ podrzędny: wychudzenie, ból głowy, oczu, żołądka.

Podobnie i rosyjski astrolog Vitali Krivodub:

Znaki zodiaku, w których znajduje się władca VI domu mogą wskazywać organy lub
części ciała, które są najbardziej narażone na choroby. Tradycyjnie do znaków
zodiaku przypisuje się następujące części ciała:

Baran

Fajnie,ze są reakcje na temat szpitala w Jeleniej Górze.ktos napisał,ze mozna
sobie opłacic położną lub cesarskie cięcie.Jasne,można,ale czy to jest
konieczne??czy nie moga byc wszystkie kobiety tak samo traktowane??Każda
przechodzi ten sam ból!! Uważam,że wielkim problem jest to,ze pacjentki z
opłaconą położną przychodzą np.1 dzień po terminie i juz na drugi dostają coś
na wywołanie i po sprawie,a "zwykłym" każą czekać i ryzykują Zyciem i zdrowiem
dziecka.Przyszlam do szpitala 7 dni po terminie i czekali ze mna do 11 dni z
wywołaniem.W rezultacie dziecko urodzilo sie 13 dni po terminie
w "zielonych"wodach.przez ten czas patrzyłam jak kobiety przychodza,rodza i
wychodza bo mialy opłacone położne lub chodziły do lekarza,który tam
pracuje.CZT TO JEST NORMALNE POSTĘPOWANIE I CZY TO SĄ NORMALNE WARUNKI??
Internisty tez mi odmówionoo w szpitalu mimo coraz wiekszego obrzeku stóp zaraz
po porodzie.Musialam po wyjściu do domu chodzic prywatnie do internisty i
okazało sie,ze bardzo zły stan nerek to spowodował.Uważam,że było to karygodne
zaniedbanie i bark odpowiedzialności personelu na oddziale ginek-położ.Obym
nigdy w życiu nie musiała w tym miejscu leżeć i się "LECZYĆ".

droga Olu !
Nie sadziłem, że cie tu spotkam ! jakże się cieszę, że zyjesz i że masz już
upragniony komputer. Dzieciaki stale o ciebie pytają ale rozumieją, że dopuki
mieszkamy w tak niedogodnym lokalu,przyjechać do nas nie możesz. dziwię się, że
poznałaś mnie po tylu latach na tej nieszczęsnej fotografii, które ta kanalia
sodowa kolportuje na FK. nie myśl, że pozbyłem się wąsów. Nie zrobię tego
nigdy, zresztą taki był warunek po wygranej i umieszczeniu mnie w księdze
rekordów G. sodowa wąsy wyskanowała perfidnie, by odsłonić inne szczegóły
zawsze skromnie wąsami skrywane.
Bądźmy w kontakcie wirtualnym i wiedz, że wybaczyłem ci wszystko czego od
ciebie doznałem kiedyś. Długi twoje spłaciłem co do grosza już rok temu a
zjedna nerką radzę sobie, po prostu 50% mniej piję. poprzestaję teraz na 13
piwach dziennie z lekkim przesunięciem na noc.
Pozdrawiamy ciebie, twój były i dzieciaki.
ps. Kunegunda za dwa miesiące ma ślub.

Gość portalu: asertywna_Ola napisał(a):

> przecież ja go znam ! to mój były, tylko straszliwie schehłany.
> Widać, że zycie mu nie szczędziło łask swoich przez te 9 lat.Bidulek.
> Myślałam, że już nie zyje, doniosła to onegdaj bulwarowa prasa paryska.
> Najwidoczniej grabażowi umknął spod łopaty.

Ja miałem 2 lata temu niezłą sytuację.Otóz wracałem kiedyś autobusem ze szkoly
i wsiadając na ptzystanku zauważyłem wolne miejsce.Zanim zdążyłem dojść
poczułem ból w nerce.Odwrociłem sie i patrze jak jędza o kulach trąca mnie nimi
domagając sie miejsca.Oczywiście rzuciłem jej wiązanke ona mi też ale
najśmieszniejsze to było to że miejsce zajęła inna jedza a tamtą normalnie
skrecało.Pomimo tego że bylą o kulach nikt jej miejsca nie ustąpił.CHAMSTWO
NIE POPŁACA DROGIE BABCIE.

Do froggie i innych forumowiczek: trudno mówić tu o przedawkowaniu, jednak
uważam, że dla prawie 2-letniego dziecka wystarczająca byłaby dawka maksymalnie
ok. 1000 j.m. O tym jednak powinien zdecydować lekarz, który widzi dziecko i
może ocenić jego rozwój kostny. Przedawkowanie witaminy D, do którego może
dojść po długotrwałym stosowaniu dużo większych dawek niż 1800 j.m. dziennie,
może wywołać brak apetytu, wymioty, biegunkę, znużenie, intensywne pocenie się,
częste siusianie, ból głowy i przede wszystkim wzrost stężenia wapnia i
fosforu we krwi, moczu, naczyniach krwionośnych, co prowadzi do niewydolności
nerek i krążenia. Ale podkreślam raz jeszcze - mówimy o bardzo dużych dawkach.
U maluchów zbyt duża dawka może prowadzić do szybszego zarastania ciemiączka, a
z kolei zbyt mała - do nieprawidłowego wykształcania się kości i krzywicy. I
tak źle, i tak niedobrze, dlatego trzeba wybrać złoty środek, czyli moim
zdaniem 1-2 krople witaminy dziennie. Pozdrawiam.

moze sa wolniejsi niz zwykle ale nadal szybsi od reszty.wiec
jaki wniosek...?:) szkoda ze w Polsce farmakologia jest tak
droga...:) moze gdyby bylo inaczej Estonie bysmy troche
zabiegali a tak poza malymi wyjatkami sport w naszym wykonaniu
to czysty przypadek

Gość portalu: Manute Bol napisał(a):

> Nie wiem, czy wszyscy zdaja sobie sprawe dlaczego koszykarze
NBA
> duzo slabiej graja poza sezonemi, sa wolniejsi, mniej
wytrzymali.
>
> Otoz jest tak, poniewaz mimo ze sa maszynami do dawania show
to
> lekarze druzyn po zakonczeniu sezonu odstawiaja im wszystkie
> sterydy, EPO i tego podobne (nIeLeGaLnE ?) substancje. Robia
to
> w trosce o organizmy zawodnikow (zeby jeszcze troche
> podzialaly), ktore musza miec co najmniej 3-4 miesiace
> odpoczynku po cyklach typu: kreatyna, glutamina, HMB, odzywki
> bialkowe, EPO i jak za wolno idzie masa - metanabol (albo cos
> wymyslniejszego). I to wszystko naraz, w DUZYCH dawkach (co
> trenera obchodzi watroba czy nerki zawodnika - serduszko
troche
> bardziej ale tylko przez okres kariery zawodowej
"terminatora")
> i przez cale pol roku, bez przerw.
> CZEGO SIE NIE ROBI ZE SWOIMI BEBECHAMI ZA TE MILIONY $$$
> Ale jak to wyglada z telewizji !!!! (bez sarkazmu)

Rozumiem Twój ból po stracie bliskiej osoby. Moi bliscy też umierali
w "zwykłych" szpitalach. Ale postaraj się zrozumieć...

>> Gdy w 1999 roku trafił do szpitala MSW na Wołoskiej na badania gardła, w
drzwiach czekała delegacja: lekarze i pielęgniarka, która przypomniała mu, że
gdy po Marcu '68 przywożono go tu w kajdankach z Rakowieckiej z kamicą nerek,
to ona podawała mu herbatę i przemycała papierosy. Jeden z lekarzy
powiedział: "To nasz resort zniszczył panu zdrowie i my jesteśmy odpowiedzialni
za to, żeby je panu przywrócić". >>

Lekarz, który wystawił fałszywe orzeczenie, za pieniądze nigdy już swojej
decyzji nie zmieni, bo się po prostu boi. A ponadto do takiego fałszerstwa na
ogół trzeba jeszcze kilka innych osób. Kogoś, kto wykona zdjęcie rtg., kto je
opisze a no i zabezpieczenie przed odpowiedzialnością karną, prokurator,
sędzia. Jeśli przez 10 lat nie można w Sądzie przesłuchać żadnego lekarza, to,
czego oni mają się bać. Wystawiają swoje opinie nawet, gdy nie mają do tego
uprawnień. Lekarz neurolog biegły Sądowy Irena Popko nie mając uprawnień do
badań kierowców, taką opinie wystawiła. Gdy ból pleców zmusił mnie do udania
się do lekarza, przyjęła mnie ta sama Irena Popko. W karcie napisała, że nic mi
nie jest, że jestem aktorem. Pielęgniarka czekała na mnie na korytarzu,
powiedziała mi na ucho: ta kobieta panu nie pomoże niech pan idzie ze mną, w
gabinecie dała mi zastrzyk przeciw bólowy i kazała iść do innego lekarza (jak
się okazało był to atak nerki, która trzeba usunąć).
Podczas następnego badania w ZUS lekarz orzekając, że jestem zdrowy oparł się
jedynie na zapisie w karcie, którego dokonała Irena Popko. Sąd Okręgowy w
Olsztynie rozpatrując moje odwołanie, wezwał Irenę Popko by jako biegła sądowa
wystawiła opinie.
Jaka może być ta opinia, gdy w rezultacie Irena Popko ma opiniować to co sama
wystawiła.

lekarz chorób wewnętrznych
mój mąż ma kamień w nerce, ostatnio ból się nasila, czy ktoś zna może lekarz
specjalizującego się w takich przypadkach. Mieszkam w Bieńczycach, więc może
gdzieś w tej okolicy. Pomózcie, mieszkam tu od niedawna i nie znam nikogo,
kto mógłby mi poradzić, pilne..

Oswiadczenie Eora.

Eor nie ma zamiaru walczyc, bowiem i tak wie, ze gdyby tylko chcial to kazda
rywalizacje by wygral. A na dodatek ma duzo pracy, chora swinke morska i daleka
krewna cioci z wizyta. Eor zaprezentuje jedynie maly wierszyk:

Zrywy przezywam nieslychane,
Tesknoty bol mi szarpie nerki,
Z wielkiego mego rozmarzenia,
Wlozylem palcec do szlifierki.

Ludzie!!!Jestem przerażona tym,co piszecie!Kiedy byłam dzieckiem,moim
największym marzeniem było,ŻEBY TATA NIE PRZYSZEDŁ PIJANY.A rzadko był
trzeżwy,niestety...
Zaczynał,jak większość z Was-BROWAREK dla smaku,bo ciężki dzień,bo wakacje,bo
święta...potem coraz więcej browarków,bo na nerki pomaga,potem coś
mocniejszego,a potem awantury do rana,często bicie...Okazja do picia była
zawsze.I bez okazji też można(potem trzeba...)wypić...A potem jest już tak,że
stale TRZEBA WYPIĆ.Bo jak się WYPIJE,to jest lepiej,to jest łatwiej...Większość
z Was nawet nie zdaje sobie sprawy,co to jest strach dziecka(i dorosłej osoby
też)przed pijanym rodzicem,małżonkiem.Nawet nie wiecie,co to tęsknota osób
żyjących z alkoholikiem za NORMALNYM życiem...ten strach i ból,ten żal o
zmarnowane dzieciństwo zostaje na zawsze....
UWAGA!!!GRANICA MIĘDZY PICIEM KONTROLOWANYM A ALKOHOLIZMEM TO BARDZO CIENKA
LINIA,osoba pijąca nigdy nie zauważa ,kiedy WŁAŚNIE ją przekroczyła.
Nigdy niczego tak mi nie brakowało,jak spokoju,jak trzeżwego ojca,jak
pewności,że będzie trzeżwy,że będzie NORMALNIE.
Pozdrawiam wszystkie dzieci alkoholików,także te dorosłe.

> Trudno jest przedawkowac vit. D - chyba, ze
> dziecko dorwie sie do buteleczki

To nieprawda. Mój synek dostawał łyżeczkę MultiSanostolu dziennie (tylko w
okresie zimowym) i to okazało się zbyt dużo.
A leczenie z przedawkowania wit. D jest bardzo trudne i długie (my też jesteśmy
pod opieką CZD). Oprócz tego takie przedawkowanie jest często trudne do
zauważenia dopóki nie wywoła w organizmie poważnych powikłań (kości, nerki).
Witmania D jest niezbędna dla organizmu ale jest tez bardzo niebezpieczna i
trzeba naprawdę uważać. Zastanawiam się czy czasem nie lepsze byłoby podawanie
dzieciom starszym naturalnej wit. D (na przykład tranu) zamiast syntetycznej.
Może to jest troszkę bezpieczniejsze? Wiecie coś na ten temat?

Pozdrawiam

Ola mama szefusia Jasia

Mój Jasio dostawał dawkę równą 2 kroplom na dobę i to było za dużo. Miał zbyt
dużo wapnia w moczu (określone w dobowej zbiórce moczu) co grozi uszkodzeniem
nerek (niezbędne było wykonanie usg nerek - na szczęście zadziałaliśmy szybko i
nerki nie zostały uszkodzone). Wystapiły tez zaburzenia w wapnieniu kości
(określone w rtg nadgarstka i stawu kolanowego). Musimy poczekać jeszcze kilka
miesięcy, żeby zobaczyć czy obraz kości się poprawił. Oprócz tego wystąpił
niedobór wzrostu, który mógł mieć związek z przedawkowaniem wit. D ale nie jest
to pewne.
Wszystkie powyższe stwierdzenia podaję na podstawie opinii lekarzy specjalistów
endokrynologa z IMiDz i specjalisty od chorób metabolicznych z CZD.
Nie czuję się na siłach dyskutować o kwestiach stricte medycznych (nie jestem
lekarzem) ale w żadnym wypadku nie moge się zgodzić z poglądem, że jedna kropla
więcej nie stanowi zagrożenia.

Pozdrawiam serdecznie
Ola mama Jasia

Cześć!
Hmm, skoro puchną Ci nogi, to na pewno jest tego jakaś przyczyna.
Może nosisz "najseksowniejsze skarpetki pod słońcem"? hihihi, czyli skarpetki i
podkolanówki pończochowe, które uciskają lub zakładasz często nogę na nogę.
Ale niestety muszę powiedzieć, że nogi nie puchną bez powodu.
Jak bedziesz u swojego lekarza zapytaj, powinien wykonać kilka badań, a przede
wszystkim zobaczyć te opuchliznę.
Nogi mogą puchnąć od chorób nerek, stawów, alergii ...
Broń Boże, nie straszę, ale nie zaszkodzi dmuchać na zimne ).

Pozdrawiam i życzę zdrówka
Ola

Hej, to znów ja. Piję trzecią butelkę. Objawy ciekawe:

1. W pierwszym miesiącu dokuczliwy ból w lewej nerce i obrzydliwe osady
schodzące z cuchnącym moczem. Powinnam była rozcieńczać nieco preparat, ale
uznałam, że przetrzymam. Mam chyba wysoki próg bólu ;-) Teraz tylko co jakiś
czas "czuję nerkę".
2. Od początku bardzo mocny, głęboki sen. Nie przeszkadza mi żaden hałas, śpię
jak suseł i budzę się wypoczęta.
3. W drugim miesiącu powiększył mi się prawy węzeł chłonny za uchem i pozostaje
ciągle znacznie powiększony, okresowo powiększa się też lewy.
4. Również gdzieś pod koniec pierwszego miesiąca lub na początku drugiego lekko
spuchły mi kolana i stan ten utrzymuje się do dzisiaj (kilka lat temu miałam
nawracające zapalenia kolan, a dwa lata temu kontuzję prawego).
5. Mimo to, że kolana są opuchnięte, przestały mi "strzykać", a było to
naprawdę okropne, i trwało od okresu dojrzewania. Tak samo po ok. 2tyg.
przestały mi strzykać nadgarstki, łokcie i kręgosłup.
6. Zauważalnie poprawiła się sprężystość stawów (chodzę na aerobik, więc łatwo
zauważyłam).

Od następnej butelki zaczynam przyjmować po dwie dawki dziennie. Mam jeszcze
parę rzeczy do zlikwidowania w moim organiźmie. Ogólnie czuję się świetnie i
jestem nieco bardziej spokojna. ALveo zaczął też pić mój tata i mój chłopak. U
tego drugiego ustąpiły bóle kolan, jakich dostawał po każdej grze w piłkę oraz
ból gardła, który nękał go w ostatnich miesiącach co rano, zaraz po
przebudzneiu. Obaj piją po pierwszej butelce. Podoba mi się ten preparat :-)

ból gardła/migdałów, ból nerek(nie wiem co to było bo nie poszłam do
lekarza i nie robiłam badań-trzymało mnie 3 dni- receptory masowałam
przez 7 dni+jedzenie rozgrzewających potraw wg 5 przemian), ból
stawu biodrowego, st.kolanowego(zmniejszenie lub nawet wchłonięcie
torbieli pod kolanem-jest już niewyczuwalna). Od czasu do czasu
chodzę też na cykl zabiegów do refleksologa. No i masuję swoje
dziecko przed snem jeśli ma kłopoty z zaśnięciem (stopy oczywiście:)-
bardzo to lubi

Maxalat biore b.rzadko poniewaz,jak wszystkie leki hamujace migrene,ma wiele
dzialan ubocznych.Szkodzi na nerki,watrobe,....nie mozna go brac wczesniej niz
24 godz. po ergotaminie.Nie mozna brac zaraz po imigranie...a najgorsza
jeszcze ironia to fakt,ze dzialaniem ubocznym wielu lekow p-migrenowych jest
BOL GLOWY.Rece opadaja.Tak samo jak Venus ratuje sie "ichnim" aviomarinem.
Pracuje dosc malo i w domu wiec na szczescie nie musze z migrena "wyjsc do
ludzi".Nie bylabym zreszta w stanie.
Szczescie w nieszczesciu,ze moj maz miewa migreny.W zwiazku z tym moze
pojac ,co znosze.Faceci naogol maja wyrozumienie tylko do swoich dolegliwosci.
Pozdrawiam Was serdecznie
tara
P.S.Mieszkam w Holandii


Biore co najmniej 4 -6 tylenoli z kodeina dziennie, bo nawet jak mnie glowa
nie boli to po tylu latach brania tego moj organizm domaga sie tabletek.
Poza tym w zaleznosci od hormonow, pogody, bodzcow od 3 do 8, 9, Zomig
tygodniowo.
Kiedys jescze bralam na wymioty dimenhydrinate ale przestalam jak zaczelam
triptany. uwaga - dimehydrinate tez z czasem uzaleznia..

Nie jestem od tabletek uzalezniona psychicznie ale jak przestaje nagle brac
moje leki to po zaczynam miec objawy grypy z temperatura 37'C 37, 5'C, jestem
rozdrazniona, no i strasznie slaba a miesnie i kosci to mnie tak bola ze ledwo
sie ruszam. Jest to tzw withdrawal - uchodzenie leku z organizmu. Nie wiem jak
to jest po polsku..

gdyby nie te migreny to bym sie powoli wycofala i w przeciagu miesiaca calkiem
przestala to brac..
raz tak bylo ale krotko. Migreny wrocily.

Tak, jest jescze jedna strona migrenowego medalu .
czlowiek boi sie strasznie ze zniszczy sobie watrobe, nerki itd ale bol jest
nie do wytrzymania i wygrywa - bierze sie ze strachem, ale bierze.

Venus

Nie namacilas, ten kto bierze tyle co my - doskonale zrozumie.
Musze sie przyznac, ze czuje sie troche rozgrzeszona. Od lat uwazam, ze biore
za duzo p/bolowych. Myslalam, ze jestem slaba , ze nie potrafie walczyc z bolem
w inny sposob. Ale odkad wiem, ze Wy tez tyle bierzecie, czuje sie naprawde
rozgrzeszona ;-) Smieszne uczucie.
CO do uzaleznien - u mnie wyglada to tak: doskonale wiem co to bol. Dlatego
kiedy juz mnie boli lub zaczyna po prostu siegam po tabl. Wychodze z zalozenia,
ze juz swoje wycierpialam i jesli istnieje szansa na zlagodzenie bolu to
dlaczego z niej nie skorzystac? Tak, martwie sie o watrobe nerki i zoladek, ale
migrena niszczy moje zycie i nie moge pozolic, zeby calkowicie mna zawladnela.
Niestety czasami jej sie to udaje .... :-(

depresyjka

Ano widzisz tak juz jest z nami migrenikami jestesmy miedzy mlotem a kowadlem.
jesli nie wezmiemy tabletek aby zatrzymac migrene ryzykujemy wylewy, jesli
wezmiemy, narazamy nerki, watrobe i inne organy. Nie mowiac juz o tym ze jest
to bol nie do wytrzymania.

leczenie migreny jest bardzo trudne i najwazniejsza jest profilaktyka- unikanie
bodzcow wywolujacych ataki.
Oprocz tego w przypadku czestych i silnych bolow nalezy zastanowic sie nad
leczeniem zapobiegawczym.

Zwykle na opakowaniu leku jest podana maksymalna dzienna dawka, jesli nie
bedziesz jej przekraczac nie powinno byc tak zle.
Dobrze by bylo tez przynajmniej raz na rok robic badania krwi na prace nerek i
watroby aby w razie czego nie dopuscic do dalszego uszkodzenia.

No i trzeba uwazac na zoladek- starac sie nie brac takich lekow jak aspiryna,
ibuprofen itp. na pusty zoladek.

Venus

boję się leków przeciwbólowych
Naprawdę zaczynam się ich bac. Boję sie,ze nastopi taki okres, ze się na nie
uodpornię a do tego czasu zepsuja mi żołądek, watrobę i nerki.
Drodzy moi w udręce naszej jaką jest migrena-przeciez dobrze wiemy,że
bez leków przeciwbólowych nie damy rady....I JAK TU ZYC BEZ BÓLU NIE SZKODZĄC
SWOJEMU ORGANIZMOWI?
Ps. kiedys pare razy kiedy nadchodził ból nie wziełam środków przeciwbólowych
i wiecie co się stało...myslałam,że zwymiotuje żołądek, a głowa zamiast
przestć boleć po śnie, bolała mnie jeszcze dwa dni

Tak jak pisze Rupert - trzeba przestrzegac dawkowania. I nie pic alkoholu.

Zwykle paracetamol jest w miare "bezpieczny" - bezpieczenstwo lekow to taka
relatywna rzecz, Ale faktem jest ze jest to chyba najmniej szkodliwy srodek
p/bolowy.
Kodeina tez w miare bezpieczna, byl to jeden ze srodkow ktory wolno mi bylo brac
w czasie ciazy.
Aspiryna i ibuprofen oraz inne niesterydowe p/zapalne juz znacznie latwiej
uszkadzaja zoladek i dwunastnice wiec nie zaleca sie brac na pusty zoladek i
czesto/dlugo.
jak ktos musi to mozna zapytac lekarza czy jest cos oslonowo na zoladek.
(z tym tylko taki problem ze niektore oslonowe jako skutek uboczny maja bol
glowy ale nie kazdy zaraz go dostanie, ale obserowac pod tym katem trzeba)

narkotycznych lekow p/bolowych w Polsce jak widze nie podaja na migreny wiec z
tym nie ma zmarwtienia.

Ale rozne Xanaxy i leki uspokajace to trzeba uwazac. Szczegolnie Xanax jak sie
okazuje jest znacznie silniej uzalezniajacy niz inne tego typu leki.
nalezy bardzo bardzo kontrolowac ich branie bo potem problemy z odzwyczajaniem
sie moga trwac i rok czasu. (jak kto sie wciagnie)

Kofeina - zbyt duzo moze powodowac kolatanie serca, irytacje, bole z odbicia.
Ale ogolnie kawe przeciez pija ludzie codziennie i nieraz kilka filizanek.

Sa tacy ktorzy biora 200- 300 tabletek paracetamolu, kofeine, kodeine, w jakims
leku miesiecznie, latami.
W takich wypadkach trzeba oczywscie co pol roku lub rok robic badania krwi w
kierunku watroby i nerek.

Venus

Używam Relpaxu od kilku lat i jest to dla mnie najlepszy tryptan jaki do tej
pory brałam. U mnie przerywa ból głowy i likwiduje wymioty. Wcześniej brałam
Zomig, Imigram. W tamtym roku połaszczyłam się na tańszy tryptan Cinie i to był
błąd. Szybko wróciłam do Relpaxu. Co do Tramalu to kiedyś spróbowałam i bardzo
źle na tym wyszłam. Zero działania przeciwbólowego jeżeli chodzi o migrenę u
mnie. Za drugim razem wzięłam większą dawkę - na migrenę nie pomogło, a przez
dwa dni bolały mnie nerki.

ja biore duze dawki kodeiny ale nie ma od tego depresji,
depresja jest od bolu raczej, to nawet logiczne - whania serotoniny=bol= depresja.
sama po sobie zauwazylam ze im bardziej i dluzej trzyma mnie bol glowy tym bardziej ma depresje. nie zwalalbym wiec tak zaraz na leki,
raczej na wlasnie wrecz przeciwnie- niedolecznie bolu.

tak ze koniecznie tzreba co s z tym zrobic.
nie zawsze jednak stan depresyjny w migrenie wymaga lekow antydepresyjnych, poniewaz jest on zwiazany z migrena nie z depresja jako stanem chorobym tylko depresja jako "produktem ubocznym", z chwila wiec gdy migrena bedzie pod kontrola depresja zniknie.

Moze w tym przypadku raczej pomoglby na poczatek jakis silny lek p/bolowy w polaczeniu z tryptanem, aby przerwac bol i jakis lek profilaktyczny, ja poniewaz wyprobowuje ciagle Topamax polecam Topamax - ale jak zawsze podkreslam nalezy zaczac od bardzo malej dawki i zwiekszac nie czesciej niz co dwa tygodnie, pomalutku.

Efferalgan 30 ma 30mg kodeiny w jednej tabletce, nie warto wiec faszerwoac sie tym z 8mg zwlaszcza ze naprawde taka ilosc paracetamolu to zabojstwo dla nerek i watroby!!!

Nie wolno brac wiecej niz 4 g albo 4000 mg w ciagu 24 godzin!!!!

= 8 tabletek po 500mg

czyli Rejana prawie dobrze napisalas pomylilas sie tylko w m-gramach :)

Minnie

Wydaje mi się ,że to nerka - bo ból nerek tak właśnie promieniuje. Mnie również
dziś bardzo bolała z prawej strony, i koleżanki powiedziały mi,że ta dieta
bardzo obciąża nerki - dlatego należy pić dużo wody mineralnej,żeby była dobra
filtracja ( a wszystko to dlatego,że w diecie jest dużo białek, które szkodzą
na nerki)

Czy moga wystepowac bolesci ?
Hej wszystkim jestem na diecie 2 dzien( przedtem jakis tydzien temu
dotrwalam do dnia 4) hm strasznie boli mnie zoladek badz nerki sama nie wiem
co to jest. bol jest uciezliwy boli jak siedze, stoje czy leze, utrudnia mi
to oddychanie. a czasem bolesci sa takie ze az robi sie stalo...

Maretinko,
ja też mam strasznie bolesną owulacje w gruncie rzeczy to już od 9-10 dc
zaczynają sie bóle jajników a gdzy mija 13-14 dzień to poprostu umieram z bólu,
nieraz jak zakuje to aż widzę gwiazdki w oczach. Taki ból trwa do okresu, tak
na dzień przed mniej więcej. Nie umiem sobie z nim radzić, proszę męża o masaż
podbrzusza i to troszkę pomaga. Nie wiem czym to jest spowodowane,mozliwe że
ten typ tak ma. W tym cyklu po owulacji ból jescze większy i dosżło rozpychanie
jajników, aż czułam nerki...koszmar. Mysle ze może nospa moze pomóc, choc nigdy
nie próbowałam...
Pozdrawiam cieplutko, Kasia

Ja też mam bolesne owulacje a konkretnie nawet nie same owulacje a kilka
poprzedzających je dni. Boli mnie wtedy z jednej strony krzyża - taki ból
jajników promieniujący do tyłu zazwyczaj po jednej stronie. Ból trwa 3-4 dni
czasem nawet 5-6 i mija mniej więcej dzień po skoku tempki. Ale nie jest to
bardzo ostry ból, to raczej takie ciągłe "ćmienie", troszke pieczenie... Dziwne
uczucie. I co ciekawe mam to od ok. roku, wczesniej nie odczuwałam czegoś
takiego. Kiedy pierwszy raz poczułam taki ból i trwał on kilka dni, byłam u
internisty przekonana ze to nerki. Jednak na nerki za nisko :-) No a później
zaobserwowałam ścisły związek z owulacją. Gin też twierdzi że taka moja uroda.
Ale szczerze mówiąc nie bardzo mnie to przekonuje... Mam też bóle krzyża przed
okresem. Zastanawiam się czy takie objawy nie mogą wskazywać na endometrioze? :/
A z tego co wiem to usg raczej jej nie wykazuje...

Dzieki Agnieszko, to sa niesamowite nerwy.Mnie juz z nerwów to mam
wrazenie boli gardło, nerka i kaszle.Ale wiem,ze to sa
nerwy.Okropnie sie boje,ale wiem ze musi byc dobrze, tak trzeba
sobie to tłumaczyc,bo inaczej zwariujesz.Ja juz odliczam godziny do
niedzieli.Chce aby jutrzejszy dzien minął jak najszybciej.Jutro
postanowilismy z mężem,że robimy sprzatanie,mążz aopatrzy lodówke w
niezbędne rzeczy tak abym po transferze w przyszłym tygodniu, tylko
sobie odpoczywała.Nie dziekuje, by nie zapeszyc,ale musze Ci
powiedziec,że takie posty jak Twój czy Oli, podtrzymuja człowieka na
duchu i miłe to,że ktos równiez myśli o Tobie. Pozdrawiam serdecznie.

Magda i co tam?!
Jak wyniki? Byliscie u lekarza? Nie piszesz - denerwuje sie. Daj, prosze, znac!
Ja mialam taka okropna noc...
Wczoraj bylam na usg znowu (17dc) i mialam pecherzyk wiodacy 20mm, drugi zostal
sobie na 14mm, endometrium 13mm. Dostalam Pregnyl na pekniecie.
Poznym wieczorem zaczelo sie... :o( Taki straszny bol lewego jajnika (tego z
pecherzykami). Bolal mnie caly bok, az do nerek, nie moglam nawet usiasc.
Zadzwonilam w nocy prawie do lekarza i powiedzial, ze to pewnie owulacja sie
zaczela, samodzielna, bez Pregnylu. Zaraz jade na usg zobaczyc.
Magda, napisz juz...
Mocno trzymam kciuki,
Ania

Z naturalnych metod na wszelkie zapalenia (pecherza badz przydatkow) dobrze
robia gorace kapiele z dodatkiem jakiejs leczniczej soli. Poza tym vitabutin to
wyciag z borowki wiec jesli nie mozesz kupic vitabutinu to moze chociaz sok z
borowki.Duzo pij zeby wyplukac bakterie. Jesli by pojawil sie bol w okolicach
nerek to mogloby to sugerowac ze to takze zapalenie nerek, wtedy lepiej odstawic
wit. C i vitabutin.
Jesli plamienie poza cyklem sie powtorzy to idz do gin. Nie jest to cos
powaznego ale takie plamienia czesto moga byc spowodowane przez polipy.

Cześć Taniu, nie jesteś sama )
Ja mam dostać @ 3-4 września wiec testować bede (jeśli nie przyjdzie) właśnie 5
września ) Mnie jakoś nic nie boli, albo mi się tak wydaje, bardziej bola mnie
chyba nerki, taki promieniujący ból ( piersi nabrzmiałe i bolace, ale też tak
miałam w poprzednim cyklu (( mam nadzieję, ze może się uda, ale z drugiej
strony patrząc na zachowanie mojego organizmu, to raczej chyba nic z tego (

Pożyjemy zobaczymy,
wg mnie to myśle ze moge Ci juz powoli pogratulować mamusiu )))) Ale żeby nie
zapeszać mówię to po cichutku ))))))))

Czekam na wieści od Ciebie, bardzo jestem ciekawa jaki objawki zauważysz u
siebie.

Pozdrawiam cieplutko, Kasia

monika
Bylismy właśnie u lekarza, kategorycznie zabronił zajść mi w ciazę, podobno
groziłoby to smiercią moją i malucha, wszystkiemu winne nerki z którymi mam
kłopot...myślałam ze jakos to będzie dam radę, niestety... siedzę i płaczę bo
zupełnie nie wiem jak mam się zachować, zupełnie nie wiem jak mam wyrzucic z
siebie ból i totlany smutek, zupełnie nie wiem co mam pisać...

Hi Moni,

Mitoxantron (taka jest poprawna nazwa; inne nazwy preparatów: Ebexantron,
Novantron) nie jest nowy... OK, należy do cytostatyków, ale w krajach
niemieckojęzycznych i w Skandynawii stosowany jest już od kilku lat w terapii
SM.

Z tego, co do tej pory słyszałam pomaga, ale ma też wiele skutków ubocznych:
ból głowy, wymioty, które czasem trwają bardzo długo (do 10 dni); mogą wystąpić
problemy z sercem, wątrobą i nerkami; może także całkowicie zaniknąć
menstruacja i mogą pojawić się problemy ze szpikiem kostnym.

Serdecznie pozdrawiam

Tessa

Powidla dla Fonfitury
dla fonfetty na urodziny,
ponoc kobiety tej podlej gadziny,
zyczenia mam w koszyku
bez liku
i choc spoznione sa wielce,
to choc wysypka i choc krosty
brzuszka bol i kolka nerek,
choc boli glowa,
z trudem idzie mi mowa,
choc juz ledwo zipie
ciezko charcze,
i blask w oczach muy przeminou
list moj bedzie prosty
dwa slowa dla Fonfetty
co zyczenia toz ma dostac...
sam juz nie wiem czy
im sprostam...
zatem slowa obiecane
niech nam zyje fonfa z panem
niech sie lubiom
niech sie czubiom,
niech jej zdrowie dopisuje
niech sie w szczesciu rozkochuje
no i niech nam Fonfa nasza
zyciem cieszy
dlugim strzasznie
niech od Slimaka zycznia
przyjmie wlasnie

dzis zle rymuje
bo sie bardzo zle czuje

nipokojące wyniki moczu
Pani doktor,boję się o moją córkę.W badaniu moczu pojawiło się białko i
leukocyty.Robię już 5-te badanie a krwinek białych jest coraz więcej.Obecnie
25-30.Córka brała już Augmentin,Cek,Furagin i wit.C w dużych dawkach.Nie
skarży się na ból brzucha lub pleców.Nie chce prawie nic jeść.Córka ma 4
lata.3m-ce temu ciężko przeszła anginę,przez trzy dni miała prawie
40st.gorączki.Może ma to jakiś związek?Boję się,że to jakaś groźna choroba
nerek.Z góry dziękuję za odpowiedź.
Zmartwiona mama.

Ja się nie bałam porodu,a jak trafiłam na porodówkę w 37 tyg to z uśmiechem na twarzy,że to już.Nie dostałam znieczulenia(nie chciałam),przy 9 cm musieli mi zrobić cc niestety.Jestem dośc odporna na ból i miewałam gorsze bóle w czasie okresu,niż porodu.Problem bólu porodowego polegał na tym,że był rozłożony w czasie(i takie dość bolesne skurcze były przez 10 godz,bo na porodówce spędziłam 20 godz.)Moja siostra urodziła 3 dzieci i za każdym razem mówiła,że gorsze bóle miała jak miała kamienie w nerkach,a porody to przy tym pikuś.Może mamy tak genetycznie,że jesteśmy odporne na ból W każdym razie drugiego porodu też się nie boję(bardziej się boję tewgo,że mogę nie zajść w ciążę z różnych przyczyn).
Od zawsze tak jest i będzie,że co kobieta to inny ból,inne przeżycie itd.Oczywiście najlepiej nastawić się na ogromny ból i nie wiadomo co i później się pięknie rozczarować ,że wcale nie było tak strasznie.
Życzę udanego,bezbolesnego(w miarę,bo wiadomo,że boleć musi)porodu.Nie bój się,a jak będziesz już na porodówce to przede wszystkim pomyśl,że zaraz zobaczysz swoje kochane maleństwo i to jest najważniejsze.

Czy to mogło byc poronienie!
Witajcie!
Mam problem i nie mam kogo sie poradzić, Cykle mam długie, ostatni 47
dni.zazwyczaj 37-38 dni! jestem 9miesięcy po poronieniu. Od tygonia łykam
Bromergon z powodu podwyższonej prolaktyny. 29dnia cyklu na USG widać było
ciałko żółte, wiec owu była i przytulanie też w tym czasie 36 ponosilam na
rękach swoją chrześnicę, wystąpiło lekkie plamienie. A od 5 dni obfita
miesiączka do tego bół brzucha który trwa do dzisiaj a do tego od wczoraj ból
na wysokości nerek. Testu nie robiłam, ale boję się co to mogo być. Kilka dni
mialam mdłości-ale przyjełam to jako rezultat stosowania bromergonu. A teraz
nie czuje sie najlepiej!Miesiaczki mialam zawsze niemal bezbolesne i krótkie
a tu i krwawienie i ten dziwny ból.

Strasznie mi przykro ,że z Oli nerkami jest coś nie tak ale będzie dobrze
napewno lekarstwa pomogą i wkrótce zapomnicie o chorobie.A swoją drogą powinien
być jakiś patent żeby takie maluszki nie chorowały ,przecież wystarczy im już
ból przy wychodzeniu zębów .
Trzymam kciuki za Ole i pozdrawiam Monika.

Cześć Mamusie!
Byłam na drugim kontrolnym usg nerek i okazało się, że wszytsko jest w jak
najlepszym porządku.Przy okazji spotkałam znajomą lekarkę i ona tylko
spojrzawszy na Olę stwierdziła, że mała ma po prostu alergię(policzki czerwone
i lekko chropowate). Mój pediatra dawał mi na to maści i trochę
pomagały.Okazuje się, że czasami Dzidziole które mają alergię na mleko cały
czas mają nawracające infekcje układu moczowego i stąd właśnie Oli problemy.
Teraz umówiłam się na wizytę u alergologa i widzę rychły koniec naszych wizyt u
lekarzy.
Oleńka waży 9500g i ma 80 cm. Jest najdłuższa ze wszystkich moich sąsiadujących
lipcowych Dzidzioli.
Pozdrawiam
Sylwia i Ola.

nerki+kurtka
loj matko, nooleczko, co ty sie masz z tymi nerkami??? tego sie nie da tak raz
a porzadnie wyleczyc??? wspolczuje ci, bo wiem po mojej mamie jaki to bol ((
ja tez coprawda ostatnio ledwo przede ze swoim brzuchem. niby to juz 7 tygodni
po cesarce, a mnie cos ciagnie czasem ta rana, kluje cos. powinnam juz w koncu
pojsc do ginekologa, ale jakos mi wiecznie nie po drodze

kurtka sie znalazla. jak patryk szedl na karate to na laweczce w szatni
siedzial chlopczyk z mamusia i czekali na patryka, zeby kurteczke oddac. wzieli
ja przez pomylke, bo mieli podobna takze uff. oczywiscie, ze dzisiaj bym
zglosila sprawe dyrekcji, na szczescie nie bylo potrzeby.

Witam serdecznie i mam pytanie, a nawet kilka :-)
Endokrynolog, u którego leczę hashimoto, zlecił mi nie tak dawno takie badanie
jak: ASO, CRP i odczyn Wallery Rosego. Niestety skierowanie to jest z gabinetu
prywatnego, musiałabym płacić, czy może mi przepisać je lekarz pierwszego
kontaktu?
A badania te kazał zrobić mi na podstawie obejrzenia kilku guzków, które
zobaczył na mojej dłoni (zewnętrznej części) oraz kilku pytań.

Czy przy problemach ze stawami można mieć takie objawy jak...
- rano opuchnięte dłonie i dziwne uczucie, takie jakby palce nie były moje,
poza tym gdzieś straciła się moja sprawność manualna :-)
- na wierzchniej stronie dziwne, twarde guzki
- bóle kręgosłupa, szczególnie szyjnego (badanie radiologiczne wykazało spore
zmiany), często nie mogę ruszyć głową, boli szyja, a w kręgosłupie głośno
trzeszczy (cała trzeszczę niekiedy, powstanie z pozycji klęczącej itp. to
szereg śmiesznych odgłosów ;-))
- bóle barków, łokci, kolan (te ostatnie najbardziej po chodzeniu lub wysiłku
na ogrodzie i są jakby opuchnięte)
- utrzymujący się ból gardła i powiększony węzeł chłonny, często stany
podgorączkowe
- wyjątkowe osłabienie i bóle mięśni (kojarzę to raczej z niedoczynnością
tarczycy, no ale...)
- wiecznie wysypki, rumienie na skórze, szczególnie rąk
- problemy z sercem
- bóle w okolicy nerek

białko w moczu:(((((
Witajcie!!!
2tygodnie temu Ola miała zły wynik z moczu:ciężar właściwy 1030, ślad białka,
krwinki białe 6-8-14, krwinki czerwone poj. oraz liczne bakterie. Była
leczona przez 5 dni furaginem 3x1/2tabl.
Wynik po tych lekach wyglądał następująco:odczyn zasadowy, ciężar 1025,
krwinki białe 10-12-15+ małe zlepy, krwinki czerwone świeże 0-1-2 oraz poj.
pasma śluzu.
Pediatra zlecił wykonanie posiewu moczu, który dnia 19 stycznia był jałowy.
Dziś wykonałam kontrolną analizę moczu i jest ona taka:
ciężar właściwy 1030, znowu slad białka krwinki białe 3-4, krwinki czerwone
wyługowane 2-3-4 oraz pojedyncze bakterie
Dlaczego znowu pojawiło się białko? Czy to oznacza, że tamta infekcja została
nieprawidłowa wyleczona? Czy ślad białka może oznaczać jakąś cięższą
niewydolność nerek?
Dodam, że Ola miała w przeszłości robione analizy moczu kilkakrotnie z powodu
braku apetytu i zawsze wszystko do tej pory było w normie.
Proszę o jakiekolwiek rady, bo wizytę mamy dopiero w poniedziałek!
Dziękuję bardzo!

Pozdrawiamy!!!

Przy zapaleniu pęcherza córka czuła ból przy oddawaniu moczu, nie było
gorączki, a mocz w badaniu ogólnym wyszedł o dziwo dobrze, posiewów nie
robiłam, bo lekarze jak widać są niedouczeni i żaden mi nie powiedział, że mam
zrobić posiew, ale w moczu bakterii nie było i leukocytów było do 10,
samopoczucie ogólne również było ok. Natomiast na temat leukocytów słyszałam
już różne historie, ale nefrolog powiedział dobitnie że norma jest max.10 i
powyżej to juz zum tzw. bezjowawowy a gorączka nie ma tu znaczenia, także nie
wiem już co robić. Lekarz trochę mnie zastrzelił tym kolejmym badaniem, wiem,
że wyjdzie dobrze, ale poprostu nie mam juz ochoty go robić, bo nie wiem co
mógłby dodatkowo wnieść do naszej sprawy, ile nerki jest sprawne i czy trzeba
przez kolejne kilka lat podawać furagin, bo może znowu będzie zum bezobjawowy,
paranoja.
Anna

Jak rozpoznać, że dzieje się coś złego?
Mam nadzieję, że nam pomożecie.
Córeczka ma w tej chwili 19 dni. W ciąży przez cały trzeci trymestr na usg
wychodziło poszerzenie układu kielichowo-miedniczkowego. Po narodzinach, gdy
miała 8 dni, zrobiono usg - prawa nerka na granicy normy, a lewa trochę
powiększona. Kazano nam uważać i skontrolować za miesiąc. A tymczasem tydzień
temu córeczka dostała kataru i temperatura podniosła się do 37st. Byliśmy już
trzy razy u lekarza, dajemy leki, a dolegliwości nie przechodzą. 37 cały czas,
poza tym jest niespokojna, płacze, pręży się (ale nie wygląda to jak kolka).
Zauważylismy, że gdy się wysiusia - uspokaja się. Zastanawiamy się, czy może
coś dzieje się z tą nerką. Nie mamy pojęcia jakie mogą być objawy zwiastujące
chorobę nerki. Dodam ,że mocz jest przejrzysty, bez koloru. Czy zrobic jej
badanie moczu?

Proszę poradźcie coś bo coraz bardziej się martwimy.

Ola

Tak zrobię, właśnie umówiłam się na wizytę u dr Aponańskiego we Wrocławiu.
Niech zrobi usg i stwierdzi czy wszystko gra. Badanie powtórzę jeszcze raz w
poniedziałek i będę mieć posiew na czwartek na wizytę, wymaz też zrobię. Do tej
pory nikt nie stwierdził wady ukł. moczowego, a kiedy miała dwa miesiące, czyli
pół roku temu byłyśmy w szpitalu i miała robione usg jamy brzusznej - podobno
nerki były w porządku. Ale od dłuższego czasu mała ma wciąż podpuchnięte i
podkrążone oczy, zresztą był to jeden z powodów (poza koszmarnym poceniem się)
dla których zaczełam się jej 'czepiać' i robić badania. Nie wiem co o tym
wszystkim myśleć. Otoczenie wmawia mi, że przesadzam i żebym dała dziecku
spokój, ale ja nie mogę... Uważają, że skoro Ola nie ma gorączki i innych
strasznych dolegliwości to jest zdrowa.

Gruźlica układu moczowego (najczęściej nerek) - bardzo niebezpieczna, bo długo nie daje żadnych objawów. Pierwszym jest krwiomocz, ból przy oddawaniu moczu i pieczenie w cewce moczowej, ale to oznacza, że prątki zaatakowały już cały układ. Finałem takiego zakażenia jest śmierć spowodowana niewydolnością nerek.

Dzięki Dziewczyny:):)
w mojej rodzinie nie ma wad rozwojowych....
tylko- częściej- niż inni zapadalismy na zapalenie pecherza moczowego....
Mama starała się bardzo- by nie popelniać błędów higieny, czy dietetycznych.....
a infekcje pęcherza były...
no i tata zachorowal na raka pęcherza...brat ma kamyki...ja też mam kamyki...i
byle co- to zaraz powrót bakterii..........niekiedy tylko spojrze na zimna wode-
i już wiadomy efekt.....
tata mego dziecka- też ma kamyk w nerce...acha- ja jeszcze mialam torbielkę-
ale się wchłonela...nie obcy jest mi tez ból nerek...
Mój maluszek jest przemaglowany - mial stosowne usg...nie wykonywałam mu jednak
badan moczu....
jest jak na razie zdrowy- ale moze powinnam profilaktycznie je wykonać- jak
myślicie?
Przez cała ciaze no i teraz wqalcze z klebsiella- co jakis czas antybiotyk...i
co jakis czas ona wraca...
boje sie- ze moge malucha nia zarazic...rezim sanitarny trzymam...ale.....boję
się....

Pamiętam wielki bol po operacji,kilka rurek w brzuchu,jedna gruba przez brzuch
do pęcherza, na kilka tyg.unieruchomienie w łózku.Potem przez poł roku żyłąm z
mysla ze czeka mnie ta sama operacja na drugą strone.Naszczescie cofnął sie ten
refluks, minęły wszystkie obajwy.
Teraz od dwoch miesięcy mam takie objawy:kłojace bole w nerkach,pieczenie w
cewce, mdłosci,parcie na pęcherz.Analiza i posiew moczu wychodza w normie
(dziwne nie?)Układ kielich odmiedniczkowy wyraznie poszezony.
pp mikcji zalega 75 ml moczu,sciany pecherza miernie pogrubiałe,poszerzenie
nerki prawej zmniejszyło sie. Stan po plasyce moczowodu prawego.
Lekarz mowi ze cos sie dzieje z ta zastawka i trzeba robic cystografie i
urografie.Ja sie boje i mysle o najgorszym, nie chce drugi raz przez to
przechodzic

Jeżeli chodzi o ginekologów to:
1 Setkiewicz przyjmuje na Opawskiej: ogólnie nie polecam... W czasie ciąży
chodziliśmy tam raz w miesiącu (mąż i ja) w 6 miesiącu zaczełam puchnąć
(gestoza) lekarz kazał mi pić 0,5 litra dziennie włacznie z zupami Oczywiście
jakoś nie dostosowałam się było lato. Po tem zaczął mnie boleć prawy bok pod
żebrami na plecach stwierdził że to ból nerwowy ( a ja skrecałam się z bólu)
teraz wiem że to wątroba. Zmieniłam lekarza (najpierw poszłam do rodzinnego
skierowanie do szpitala)
2 Pani Dyrszka (chyba) nie wiem czy ortograficznie poprawnie. Prywatnie jest
super wszystko wytłumaczy poopowiada. Po ciąży poszłam do niej normalnie
przyjmuje na Gamowskiej eh zbada zapisze ewentualnie da recepte no i posłucha w
skrócie i wyjdzie. Przepisałą mi leki chormonalne nie robiąc mi żadnych badań a
przecież mam problemy z wątrobą, nie mówiąc że trzeba wykonać badanie piersi
czego w ogole nie robiła
3 Pan Jędrzejewski: ogólnie mam pozytywne odczucia choć nigdy nie byłam u niego
w gabinecie. Badał mnie w szpitalu (wzasadzie na różne badania byłam skierowana
przez niego) Jeżeli chodzi o USG dziecka wszystko szczegółowo -obwód główki
nerki Naprawde polecam.Jeżeli chodzi o badania to był delikatny i informował co
bedzie robić. Nie wiem gdzie przyjmuje... może ktoś wie?
4 Kołodziejski: leci na kase, wszystkim paciętką proponował wizyte u siebie w
prywatnym gabinecie. W szpitalu przebił błone i odeszły wodu kobiecie, która
wprawdzie mogła już rodzić.. Badał mnie przed porodem i odczyłam że właśnie mu
na tym zależy żeby przyśpieszyć poród.. to bolało, eh
5 Gołebiowski przyjmuje koło Budowlanki bylam raz z mężem (na początku ciąży
miałam bóle macicy) przpisał leki podtrzymujace dal skierowanie na
toksoplazmoze czego Setkiewicz nie chciał zrobić bo stwierdził że nie potrzeba.
Ale słyszałam o nim różne rzeczy dla jadnych doby dla drugich nie: żle
zdiagnozował kobiete, przpisał złe leki.
Nie wiem jak Pani Jąderko która przyjmuje koło poprawczaka, lekarz pierwszego
kontaktu mi ją polecił no może ktoś był i coś wie?